triss_merigold6
18.10.05, 11:30
Głosowanie uważam za obywatelski obowiązek ale w tym momencie nie zostałoby
mi nic innego jak oddanie głosu nieważnego.
Nie zagłosuję na Tuska. Nie mogę z powodów światopoglądowych.
Nie zagłosuję na kandydata, który:
- przyjął zaproszenie na debatę do Radia Maryja
- opowiada się za zniesieniem urzędu pełnomocnika rządu ds. równego statusu
mężczyzn i kobiet
- wizytuje biskupów na potrzeby kampanii
- jest przeciw liberalizacji ustawy antyaborcyjnej (wywiad dla "Polityki")
Taki z niego liberał jak ze mnie zakonnica.