Dodaj do ulubionych

Stara panna

30.10.05, 21:19
Czy kobieta lat 24 bez męża, chłopaka...po prostu samotna jest już starą
panną?Czy na miano starej panny trzeba zasłużć wchodząc w jakis inny wiek np.
od 30 lat w górę?Czy o kobiecie która ma 32 lata, ma dziecko i żyje w
konkubinacie można powiedzieć - stara panna?Dlaczego o samotnej kobiecie
(lat.np.30) która ma dziecko mówi sie - panna z dzieckiem , a nie stara panna
z dzieckiem?Co o tym myślicie?
Wiem, ze wątek może głupi, ale widziałam głupsze i dlatego napisałam wink
Obserwuj wątek
    • lila1974 Re: 18_lipiec temat dla Ciebie ;P 30.10.05, 21:21
      Ja się na tym nie znam.
    • vibe-b Re: Stara panna 30.10.05, 21:32
      Panna staje sie stara panna wowczas, gdy sama zaczyna o sobie myslec w tych
      kategoriach. Tak wiec znam 20 letnie stare panny; znam tez 30 latki i wiecej,
      ktorym daleko do tego stanu.
      • kalina_p bardzo ładnie i trafnie to ujęłaś! n/t 30.10.05, 21:39

    • anna-pia Re: Stara panna 30.10.05, 22:02
      O, wypraszam sobie wink
      Jak miałam 24 lata, nie miałam czasu na żaden stały związek (studia i praca
      naraz).
      Uważam - tak jak vibe-b - że stara panna to charakter, a nie wiek.
      A teraz sobie podywaguję: jak ma się dziecko bez stałego partnera, to jest się
      samodzielną mamą. A jak stały partner jest (bez względu na jego status), no
      to... chyba jest się mamą i tyle.
    • edorka1 Re: Stara panna 30.10.05, 22:36
      Jaka stara panna??? Stara to jest tak pod 70 -tkę a i to niekoniecznie, bo znałam osoby w tym wieku całkiem młode.
      A wogóle to zawsze mi sie przypomina podejscie Greków do sprawy. Do 35 (dolna granica) jest się baaardzo młodym i niedojrzałym i nawet nie wypada sie żenić. Potem zaczyna sie dojrzewać. Koło 60 jest się w sile wieku. Można się ożenić 2 raz. Starość jest szacowna i późna w latach.
      24 lata to młoda babeczka na progu życia i jeśli nie ma kogoś na stałe, to może dlatego, że ma ciekawsze rzeczy do roboty. Staropanieństwo jest stanem mentalnym. Nie ma nic wspólnego z wiekiem.
    • 18_lipcowa Re: Stara panna 31.10.05, 09:19
      Temat starych panien wymyśliły zazdrosne mężatki, które juz nic w życiu nie
      czeka, nie mogą sobie pojsc po pracy ( o ile ją mają ! heh) na kawę, bo lecą na
      wierzchu z jęzorem i siatami by zrobic dzieciom i męzowi obiad. Nie maja czasu
      dla siebie, pieniędzy też mało, dzieci wrzeszczą, mąż zdradza albo chleje.
      Co takiego atrakcyjnego jest w małzenstwie i dzieciach by pewna siebie, ładna i
      wykształcoona osoba chciała w to wchodzic? NIE MAM POJECIA.
      • mik5 Re: Stara panna 31.10.05, 11:32
        O ile z wieloma rzeczami w tej wypowiedzi się zgodzę, to nie zgodze się z tym,
        że w dzieciach nie ma nic zachęcającego. Jako mam dwulatki wciąż dochodze do
        wniosku, że nikt jeszcze albo nikt dawno nie obdarzał mnie taką bezwarunkową
        miłością.
        • 18_lipcowa Re: Stara panna 31.10.05, 11:39
          Tak ale to WG CIEBIE. Wg mnie nie ma w tym nic aż tak ciekawego bym chciała
          koszotowac tego owocu, szczególnie w wieku 24 lat. W tej chwili to wszyscy by
          byli zadowoleni tylko nie ja.
          • mik5 Re: Stara panna 31.10.05, 11:52
            W wieku 24 lat myślałam tak samo.
            • 18_lipcowa Re: Stara panna 31.10.05, 11:55
              heh...spodziewałam się...
      • smutek8 Re: Stara panna 31.10.05, 13:29
        > Temat starych panien wymyśliły zazdrosne mężatki, które juz nic w życiu nie
        > czeka, nie mogą sobie pojsc po pracy ( o ile ją mają ! heh) na kawę, bo lecą
        na
        >
        > wierzchu z jęzorem i siatami by zrobic dzieciom i męzowi obiad. Nie maja
        czasu
        > dla siebie, pieniędzy też mało, dzieci wrzeszczą, mąż zdradza albo chleje.


        tak to się pocieszają samotne "z wyboru" wink))
        heh smile))
        • 18_lipcowa Re: Stara panna 31.10.05, 13:44
          Tak to sie pocieszaja męzatki ktore nic nie czeka juz...
          • moofka Re: Stara panna 31.10.05, 13:48
            18_lipcowa napisała:

            > Tak to sie pocieszaja męzatki ktore nic nie czeka juz...
            >
            __________________________
            dlaczego uwazasz, ze mezatki "nic juz nie czeka"?
          • smutek8 Re: Stara panna 31.10.05, 13:49
            hehehe wink))
    • moofka Re: Stara panna 31.10.05, 11:03
      termin stara panna dawno juz sie zdewaluował

      jesli sie go uzywa to mając na mysli babke, ktora nie pozostaje w zwiazku wcale
      to jest nie ma partnera
      a mezatke od niemezatki zasadniczo roni tylko obraczka na palcu i okienko w
      kwestionariuszu osobowym, bo chlop taki sam, zwiazek taki sam i problemy takoż

      prawda taka, ze wcale ten chlop to nie jest taki miod na codzień smile
      pół biedy, jak dobry, troskliwy, na dom zarobi i nie chleje jak mój na ten
      przykład smile
      ale i tak upierdliwości swoje ma
      a jak dodatkowo obibok, nudziarz i despota to w ogole mozna sie załamać smile

      kobieta obecnie, samodzielna i świadoma własnej wartości wcale tego sprzetu
      mieć na własność nie potrzebuje, żeby zyć pełnią zycia, byc spełnioną zawodową
      i miec pozycje, przyjaciol atrakcje bogate zycie seksualne

      a stara panna drwiąco i deprecjonująco najprędzej wyjdzie z ust męzatki, która
      tym sobie humor i wartość własną poprawia, ze jest dobra zona, bo nic lepszego
      o sobie powiedziec nie moze i w jej oczach to najwieksza wartosc
      • 18_lipcowa Re: Stara panna 31.10.05, 11:18
        Otóż to. Stara panna kojarzy mi się z 40 letnią dziewicą w wykrochamlonym
        kołnierzyku, koczku itp.
        I nijak to nie przystaje do mojej koleżanki 30 letniej 'starej panny' z super
        pracą, mieszkaniem, urodą i laniem na facetów.
        • lastka Re: Stara panna 31.10.05, 11:46
          No własnie , mnie też stara panna kojarzy się z osobą w okolicach 40-tki, bez
          żadnego partnera poprostu samotną i mającą swoje dziwaczne poglady na świat.
          Ale w dzisijeszych czasach nie wiem dlaczego zdarzają się też dziweczyny które
          mają 20 lat a zachowują się jak stare panny, więc wiek nie jest dobrym
          odpowiednikiem"staro panieństwa". No i na koniec chciałam dodać, że jednak miło
          jest usłyszeć od własnego dziecka "kocham", moje 20 miesięczne dziecko własnie
          w piątek pierwszy raz powiedziało mi "kocham mame" smile))))
          • 18_lipcowa Re: Stara panna 31.10.05, 11:50
            Kochana dziwaczne poglądy to kwestia względna. Bo co jest dziwaczynm poglądem w
            dzisiejszych czasach?
            Po drugie - osoba bez partnera nie musi byc samotna, często osoba będąca w
            zwiazku czuje sie samotna.

            Ja nie wiem jakie to jest zachowanie starej panny?Złośliwosc,
            narzekanie,czepianie się? Przecież to sie kazdemu zdarza?
            Dziwne nawyki? Wiele ludzi je ma.
            Dziwne poglądy?A co to są dziwne poglądy?
            • smutek8 Re: Stara panna 31.10.05, 13:31
              > Ja nie wiem jakie to jest zachowanie starej panny?Złośliwosc,
              > narzekanie,czepianie się? Przecież to sie kazdemu zdarza?


              smile))))))
              dodac mozna jeszcze:
              szukanie dziury w calym? czepianie sie mezatek z zalozenia? wredny wskutek
              niedopieszczenia charakterek?
              taaak... wink))
              • 18_lipcowa Re: Stara panna 31.10.05, 13:44
                Ja sie nikogo nie czepiam z zalozenia a wredna jestem od urodzenia.
                • smutek8 Re: Stara panna 31.10.05, 13:50
                  18_lipcowa napisała:

                  > Ja sie nikogo nie czepiam z zalozenia

                  trudno to poznac

                  > a wredna jestem od urodzenia.

                  przez grzecznosc nie zaprzeczam wink))
                  • 18_lipcowa Re: Stara panna 01.11.05, 09:31
                    Trudno? To przykre że nie umiesz odróżnić czepiania sie od wyrażenia swojego
                    zdania.
                    A co do bycia wrednym. Ty też jesteś, tylko zdaje się nie umiesz sie przyznać.
          • moofka Re: Stara panna 31.10.05, 11:52
            te dwie rzeczy - oddzieliłabym
            co innego mąż w kapciach a co innego dziecko
            wiekszosc znanych mi "starych panien" a tak naprawde pieknych mądrych
            wykształconych i samodzielnych kobiet
            nie marzy o tym, zeby im sie chlop w paputach pałętał po wymuskanych
            mieszkankach
            a o dziecku i owszem

            zresztą nie kazda mezatka chce i ma dzieci
            nie kazda matka chce i ma męża

            zreszta uwazam, ze dojrzala emocjonalnie kobieta z macioerzynstwa nie zrezygnuje
            ale dojrzala emocjonalnie kobieta w hory uklad z facetem sie nie wpasuje smile
            • moofka Re: Stara panna 31.10.05, 11:53
              zanim posypia sie zgryzliwosci o niedouczeniu napisze smile
              wiem ze chory pisze sie przez ch
              zjadlo mi literke
              nie mam problemów z ortografia
              literowki natomiast robie okropne smile
            • mik5 Re: Stara panna 31.10.05, 11:55
              moofka napisała:

              > ale dojrzala emocjonalnie kobieta w hory uklad z facetem sie nie wpasuje smile

              moze poprawniej politycznie byłoby: nawet jak sie wpasuje to szybko
              zrezygnuje smile
              • moofka Re: Stara panna 31.10.05, 11:55
                0ooo dokladnie tak smile
                z ust wyjelas mi smile
                • 18_lipcowa Re: Stara panna 31.10.05, 11:59
                  Nie wiem czemu w naszym świecie pokutuje myśl że lepiej z byle kim niż samemu?
                  Czemu kobieta bez faceta czuje sie mniej wartościowa? Dziwna?

                  Jasne, fajnie jest kochac i byc kochanym, byc z kims, ale czemu jak sie ma
                  jakies wymagania a facetów ktorzy umieja temu sprostac jest malo wybiera sie
                  zycie bez faceta to jest zle.
                  Czemu kazdej kobiecie zyczy sie dobrego męża? Przeciez nas wychowują tak od
                  małego - dziewczynkom kupije sie wózki, lale, potem lalka Barbie zawsze
                  występuje w parze z Kenem???????????
                  • moofka Re: Stara panna 31.10.05, 12:07
                    protestuje
                    ja nie mialam ani jednego kena
                    juz wtedy mnie nie zachwycal metroseksualny ken smile

                    moje lale barbi, jesli juz musiały to były przytualne przez duzych miekkich
                    pluszowych misiów tongue_out
                    • paulka25 Re: Stara panna 31.10.05, 13:30
                      Ja jeszcze kilka miesiecay przed poznaniem mojego meza bylam pewna, ze
                      bede "stara panna" i ze nigdy nie bede miec dzieci. Nawet moje kolezanki tak
                      twierdzily smileMialam wtedy 23 lata, swietna i niezle platna prace, duze grono
                      znajomych, i typowe zycie singla. Zabawa, spotkania z przyjaciolni, ploteczki,
                      kawka itd. No a potem poznalam mojego meza smile I teraz mam cudowna corcie,
                      kochanego i kochajacego meza. Nie mam za to pracy i tyle wolnego czasu co
                      kiedys. Za nic jednak bym nie wrocila do tamtych czasow smile
    • ania.freszel Re: Stara panna 31.10.05, 13:34
      wedlug wzorcow sprzed 100 lat to pewnie juz tak, a dzis normalna dziewczyna.
      80% kbiet nie wychodzi za mąż bo dla 60 g kiełbasy nie opłaca sie brać całego
      wieprza do domuwink))))))
    • black-cat Re: Stara panna 31.10.05, 13:40
      Stara panna to zgorzkniała, samotna dziewica (nieważne w jakim wieku, ważne, że
      tak właśnie siebie postrzega (czyli jako starą pannę ) a jedynym celem w jej
      życiu jest znalezienie sobie męża (i dlatego jest zgorzkniała).
      Ale słyszałam też jak mianem "starej panny" określa się atrakcyjną, niezależną
      osóbkę, która bynajmniej nie ma żadnych planów matyrymonialnych, bo młoda
      jeszcze i (brawo!) wiedząca dokładnie czego i kogo w życiu chce - i tu 18-
      lipiec zgadła - z zazdrości oczywiście. I pewna moja znajoma to
      dwudziestoletnie, śliczne dziewczę nazywa starą panną z racji tego, że dziewczę
      pracuje z jej mężem a mąż ślini się do wszystkich pań i panienek, które są
      odrobinę atrakcyjniejsze (co akurat trudne nie jest)od żony.
      Ale żona z nim jest, bo być samotną to straszna rzecz, a przecież żyć z czegoś
      trzeba. Więc według niej wszystkie samotne panny są "stare" a rozwódki to
      delikatnie ujmując - nierządnice.
      • dagmama Re: Stara panna 31.10.05, 14:13

        Stara panna to określenie, które powinno zostać zapomniane. Żyje tylko dzięki
        skłonności do patriarchalnego oceniania kobiety.
        W takim XIX wieku kobieta robiła karierę wyłącznie przez zamążpójście.
        Dwudziestoletnia dziewczyna musiała udawać niewinną i uległą, a tak naprawdę
        zrobić najważniejszy w życiu interes: dobrze wybrać męża, a tak właściwie,
        dyplomatycznie, bez narzucania się sprawić, by wybrał ją ten, z którym jest
        jakaś szansa na szczęście.
        Bo nie było innych możliwości: pracy, kariery, podróży. Wszystko zależało od
        ojca, męża, męskich krewnych, nigdy od kobiety, chyba, ze od wdowy.
        Stara panna była więc ostatnią sierotą, w dodatku biedną.
        Ale dziś?!
        Kobieta decyduje o sobie. Jeśli jest samotna, to z własnej woli, bo, jak
        sugerujecie, byle kto zawsze się znajdzie dla tej, która nie chce być sama.
        Stara panna to wstrętny, obrażliwy tekst. W każdym wieku.
        • chicarica Re: Stara panna 01.11.05, 22:41
          Heh, dokładnie.
          Ja w wieku tych 20-24 lat taką właśnie pseudo-starą panną byłam: praca, podróże,
          randeczki, imprezki, romanse, nie ukrywam - nabroiło się tu i ówdzie, wesoło
          było wink o zamążpójściu nie myślałam wcale, nawet bym zresztą czasu nie miała na
          męża i dzieci. Wręcz szkoda mi było panienek, które w młodym wieku uwiązały się
          takimi poważnymi sprawami i tyle je ominęło. Teraz jestem 3 lata starsza, w
          stałym związku, z pierścionkiem zaręczynowym na palcu, w przyszłym roku
          planujemy ślub. Nie mam poczucia że coś mnie ominęło, wybawiłam się, nie mogę
          powiedzieć że za nic bym nie chciała wrócić do tamtych czasów bo niczego nie
          żałuję, powtórzyłabym wszystko chętnie jeszcze raz. Teraz jestem jednak już na
          następnym etapie życia i tylko czasami żal mi dziewczyn, które nie zdążyły
          zasmakować młodości, bo miały od razu dziecko uwieszone i piersi i męża w
          kapciach w domu. Często obserwuję teraz takie osoby, które kiedyś bawiły się w
          dom i dorosłe życie, a teraz mają poczucie przemijającej młodości i usiłują te
          szaleństwa nadrobić, czasem wręcz krzywdząc innych (np. męża). Trzeba było się
          bawić kiedy był na to czas, a nie krzywo patrzeć na koleżanki "stare panny"
          (24-letnie hehehe wink).
          Lipiec, nie przejmuj się docinkami, w tym wieku to jeszcze do starej panny Ci
          daleko, baw się życiem i ciesz się, na męża i dzieci masz jeszcze czas, a
          wychodzić za kogoś "bo tak wypada" to głupota i doradzać to mogą tylko
          frustratki które nie cierpią, gdy komuś jest lepiej niż im.
          • dagmama Re: Stara panna 02.11.05, 13:50
            Ja zrobiłam co innego: wyszłam za mąż, jak miałam 23 lata. Wyszalałam się,
            napodróżowałam i tak dalej. Dziecko urodziłam mając 31.
            Tyle, ze przez cały czas słyszałam od niektórych: co z was za małżeństwo, nie
            chcecie dzieci, po co się pobieraliście?
            Tak źle i tak niedobrze.
            • chicarica Re: Stara panna 02.11.05, 14:05
              I tak źle, i tak dobrze. Myślę, że najważniejsze że żyjesz tak jak Ty sama
              chcesz. Najgorzej jak ktoś jest sfrustrowany i niezadowolony ze swoich własnych
              wyborów życiowych, wtedy staje się jęczącą starą panną albo mężatką.
    • babka71 A Stary kawaler ? 02.11.05, 21:49
    • babka71 stary kawaler 02.11.05, 22:04
      zgnuśniały, marudny wiek 30 do 40 lat, mieszkający u mamusi...
      wszystko to stereotyp , ale tak się zdarza czasami..
      tak jak zdarzają się sfrustrowane kobiety , bez chłopa i na mózg im pada z dnia
      na dzień...uciekają w wolne związki bez zobowiązań, płacą za seks, chodzą do
      klubów na podryw tylko po to , żeby poznać faceta na jedną noc ..
      PO PROSTU TAKIE JEST ŻYCIE I żadne gadanie tego nie zmieni..., bo:
      Człowiek nie potrafi żyć sam, ma przyjaciół, znajomych, kota , psa,
      rodziców, ...każdy kiedyś będzie stary czy to panna, kawaler, mężatka,czy
      żonaty..
      A jeśli taki samotny człowiek (płci dowolnej),umrze bezpotomnie lub nie, to nie
      od niego zależy, niestety.....
      • 18_lipcowa Re: stary kawaler 02.11.05, 23:26
        Tak samo jak znudzone zgnuśniałe są mężatki.
      • 18_lipcowa Re: stary kawaler 02.11.05, 23:27
        ba nawet czesciej niz stare panny
        • mamaadama4 Re: stary kawaler 02.11.05, 23:34
          Stara panna dzisiaj to stan umysłu, a nie stan cywilny.
          • dagmama Re: stary kawaler 03.11.05, 08:16
            Lipcowa, mężatki są zgnuśniałe i znudzone inaczej niż stare panny.
            Czy częściej?
            Myślisz, że mężatek jest jednak więcej, czy częściej prezentują zgnuśnienie i
            znudzenie?

            Co do starych kawalerów.
            No nie, kupa mężczyzn, zanim zamieszka z ukochaną, jest partnerem dochodzącym,
            żyje z rodzicami, mama pierze majtki i gotuje obiadki.
            Stary kawaler, to taki, który chybaa nie planuje zmian, nie ma partnerki. I też
            cierpi. Zaraz ludzie podejrzewają homoseksualizm.
            • 18_lipcowa Re: stary kawaler 03.11.05, 08:45
              dagmama napisała:

              > Lipcowa, mężatki są zgnuśniałe i znudzone inaczej niż stare panny.

              ale bywają,czesto.Samotne, zmeczone, nieszczesliwe.
              • dagmama Re: stary kawaler 03.11.05, 08:56
                Oczywiście.
                Kiedyś myślałam, ze ciosy od życia znosi się łatwiej będąc z kimś.
                Ale to nie takie proste...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka