Dodaj do ulubionych

Mam dosyć siedzenia w domu!!Chce do ludzi.

16.11.05, 16:26
Obserwuj wątek
    • asia-24 Re: Mam dosyć siedzenia w domu!!Chce do ludzi. 16.11.05, 16:29
      Zaraz konczy mi sie macierzynski i nie chce brac wychowawczeko czego moj maz
      nie moze pojac jest ponoc oburzony a ja chce pracowac wyjsc do ludzi rozmawiac
      rozzwijac sie czy to egoizm mam dosyc siedzenia w domu w starych dresan
      nieumalowana nieuczesana pomocy!!! nie czuje sie kobieta chce w koncu zajac sie
      soba zadbac o siebie zrzucic kg a nie siedziec w domu ja oszaleje
      • madzia189 Re: Mam dosyć siedzenia w domu!!Chce do ludzi. 16.11.05, 16:36
        Jezeli masz z kim zostawic dziecko -to nie widze problemu abys nie mogła isc
        do pracy.Moim zdaniem nie ma u ciebie nutki egoizmu.Człowiek zawsze lepiej
        czuje sie wsrod ludzi.Tak wiec nie słuchaj meza-Kobieta zawsze powinna miec
        swoj grosz-wtedy nie jestesmy uzaleznione od swych mezow.A tak na marginesie
        siedzac w domu nie musimy byc nie umalowane nie uczesane i w dresachsmile
        • kasielka Re: Mam dosyć siedzenia w domu!!Chce do ludzi. 17.11.05, 11:27
          Nie rozumiem...a dlaczego w domu yrzeba siedziec w starych dresach...w dodatku
          nieuczesana itd, jestem w szoku, ja jestem w domu od prawie 2 lat, i nie
          wyobrazam sobie takiego zaniedbania....ubieram sie fajnie, mam makijaz, co
          prawda lekki, włosy zawsze uczesane, a mam baaardzo długie.No i po drugie z
          dzioeckiem niekoniecznie trzeba siedziec w domu .....nie
          rozumiem .....naprawde, weż się w garść i zadbaj o sibie, a poczujesz się o
          niebo lepiej,pozdrawiam
          • niusiaczek_22 Re: Mam dosyć siedzenia w domu!!Chce do ludzi. 18.11.05, 13:36
            Zgadzam się z Tobą kasielka, ja mam 6 miesięczne dziecko i nie zamierzam szybko
            wracaćc do pracy. Moim zdaniem jak siedzę w domu to nie znaczy, że mam o siebie
            niedbać. To samo z wychodzeniem do ludzi.
      • amelia124 Re: Mam dosyć siedzenia w domu!!Chce do ludzi. 16.11.05, 17:10
        Tez tak mialamwink Za wszelka cene do pracy..!!!!macierzynski, troche urlopu
        potem i do pracy! Ale los chcial inaczej, musialam wziasc wychowawczy (z powodu
        pracy meza) i to na dlugo bo az 9 mies. I co? Teraz jestem baaardzo szcesliwa,
        ze jestem z moim synkiem,widze jego postepy, 2 dni temu uslyszalam pierwsze
        MAMAwink Pozniej na pewno chce wrocic do pracy, ale teraz ciesze sie kazda
        chwila z nim. Takze moze Ci sie jescze zmienic...do niczego nie namawiam bo
        kazda kobieta jest inna, no i wiadomo kobieta zmienna jestwink)))
      • kalina_p a kto Ci każe w dresach siedziec? 16.11.05, 20:19
        hehehe, ubierz się, umaluj, weź wózek i idź na spacer, albo pojedź do
        koleżanki, albo na wycieczke do centrum handlowego...
        Ja tam lubie "siedzieć" w domu.
        A zrzucic kg najłatwiej łażąc z wózkiem po zakupy i z powrotemwink
      • aluc Re: Mam dosyć siedzenia w domu!!Chce do ludzi. 16.11.05, 21:46
        a jakiś łańcuch masz czy coś? mąż klucz do domu zabiera?
        • wieczna-gosia Re: Mam dosyć siedzenia w domu!!Chce do ludzi. 16.11.05, 21:54
          aluc napisała:

          > a jakiś łańcuch masz czy coś? mąż klucz do domu zabiera?

          i kosmetyki

          cham jeden.....
          • orchidea77 Re: Mam dosyć siedzenia w domu!!Chce do ludzi. 16.11.05, 22:27
            Też tak chcę,ale życie nie pozwala.Ale za to ogromną frajdą jest patrzeć,jak
            szybko rosną i rozwijają się moje dzieci,myślę,że gdybym wróciła do pracy(a mam
            to w dalszych planach),to coś by mnie ominęło,coś,co się już nie
            powtórzy.Spoko,ludzie poczekają,imprezy tez,jeszcze zdążysz pouzywac
            życia.Pozdrowienia.
            • aluc Re: Mam dosyć siedzenia w domu!!Chce do ludzi. 16.11.05, 22:28
              kurczę, no nie mogę wyjść z podziwu, jak słyszę, że praca to jest wyjście do
              ludzi
              dziwna jakaś jestem
      • asikx Zupełnie normalny odruch... 17.11.05, 08:09
        Ja po macierzyńskim wykorzystywałam zaległy urlop (co w sumie dało mi prawie
        pół roku w domu) i już jakiś miesiąc przed końcem skakałam do góry z radości,
        że niedługo wrócę do pracy.
        Rozumiem Cię chociaż moja motywacja była trochę inna - ja po prostu uwielbiam
        swoją pracę a nie umiem i nie lubię być "kobieta domową". Nie gotuję (nawet w
        czasie macierzyńskiego robił to mąż), nie cierpię sprzątać, nie znoszę dreptać
        na spacerkach, nie przepadam za robieniem zakupów (zwłaszcza żywnościowych).
        A pracę lubię i to, że się w niej realizuję pozwala mi być zadowoloną mamą,
        która z tej pracy pędzi stęskniona do córeczki. Siedząc z nią w domu czułam
        lekki przesyt zajmowania się dzieckiem, mimo, że bardzo je kocham.
        A tak myślę, że moje dziecko odbiera pozytywną energię i zadowolenie mamy i
        samo jest też zadowolone. Dzieci są bardzo wyczulone na emocje rodziców.
        Inna sprawa, że ja zanim zdecydowałam sie na dziecko (zdecydowaliśmy z mężem)
        wiedziałam, że wrócę do pracy najszybciej jak się da. A i chyba nikt z dalszych
        znajomych ( o rodzinie i bliskich nie wspominając) nie spodziewałby się po mnie
        niczego innego.

        Pozdrawiam i życzę dobrej decyzji.
        Aśka
        PS. Jeżeli masz z kim zostawić dziecko i masz gdzie wrócić do pracy to się nie
        zastanawiaj - wracaj! Jeśli zorientujesz sie po pewnym czasie, że jednak wolisz
        być w domu z dzieckiem - na wychowawczy możesz się zdyecydować później (chyba
        do ukończenia 4 lat przez malucha).
        • kasica-zildas do ........ asikx .. 17.11.05, 09:34
          to co ty wogole robisz w domu ?? jesli nie sprzatasz ,niegotujesz nierobisz
          zakupow ?? zxalegly urlop i o jeszcze pol roku ...szok ..gdybym byla twoim mezem
          to juz dawno kopnelabym cie w du... wspolczuje twojemu mezowi .... dobrze ze
          chociaz lubisz pracowac !!!!gdzybys zajela sie domem to bys nie czula tego
          "przesytu"
          • ala67 Re: do ........ asikx .. 17.11.05, 09:42
            Przecież nie napisała, że nie robi tylko że nie lubi, no, z wyjątkiem
            gotowania. Znam parę kobiet, które za tym wszystkim nie przepadają, a robią, bo
            muszą.
            • wesolek11 A ja chciałabym siedzieć w domu! 17.11.05, 09:54
              I chętnie bym się z Tobą zamieniła. Lubię swoją pracę, ale czasami mam dość, bo
              jest ciężko być kobietą pracującą i mamą. Uwielbiam siedzieć w domu, byłam w
              domu z dziećmi 5 lat i chciałabym cały czas.
          • asikx Re: do ........ kasicy-zildas 17.11.05, 10:37
            Pracujemy obydwoje.
            Sprzątamy obydwoje.
            Zajmujemy się dzieckiem obydwoje.
            On gotuje - ja sprzątam po tym gotowaniu (zmywa zmywarka).
            On odkurza - ja prasuję (pierze pralka).
            I jakoś żyjemy tak sobie zgodnie od kilkunastu lat razem.
            A co robię w domu - odpoczywam, bawię się z dzieckiem, rozmawiam z mężem (i nie
            tylko), czytam książki, oglądam filmy.
            Zakupy robimy razem - jednakowo za tym zajęciem nie przepadając.
            Przykro mi, że nie jestem kobietą, która lubi i realizuje się w: gotowaniu,
            sprzątaniu, zmywaniu, praniu, prasowaniu, robieniu zakupów.... to są
            konieczności a nie rzeczy do lubienia.
            Ja lubię swoją pracę, lubię czytać książki, lubię bawić się z moją córeczką...
            i nie jestem złośliwa i zgryźliwa wobec osób o innych poglądach niż moje! Co
            mam wrażenie cechuje osoby niezadowolone ze swojego życia i wkurzone, że inni
            mają fajniej!
            Pozdrawiam i życzę wielu zmian!
            Aśka
            • fastcar Re: do ........ kasicy-zildas 17.11.05, 11:17
              asikx napisała:

              Przykro mi, że nie jestem kobietą, która lubi i realizuje się w: gotowaniu,
              > sprzątaniu, zmywaniu, praniu, prasowaniu, robieniu zakupów.... to są
              > konieczności a nie rzeczy do lubienia.

              Ha! idealna kobieta wg wielu forumowiczek, to taka, co nie lubi a robi! polska
              męczennica: najlepiej gdyby w ogóle nie miała zainteresowań i każdą chwilę
              wolnego czasu spędzała na szydełkowaniu, jak już nic innego pożytecznego nie
              znajdzie. Pozdrawiam Cię serdecznie!!! Gdyby takich dziewczyn jak Ty było
              więcej to mniej byłoby postów typu: jestem załamana, mąż mnie nie kocha, mam
              depresję. Dziewczyny, mniej autodestrukcji!
              • kasica-zildas Re: do ........fastcar 18.11.05, 07:46
                ja nie musze tego robic tylko chcę i bardzo lubie swoje codzienne obowiazki
                niewiem czemu ale nie lubie siedziec w balaganie zaraz sie denerwuje to niejest
                zlo konieczne ...a po drogie gdybym siedziala z dupa i nic nie robila tlko
                czekala na meza az wezmie i poodkurza lub ugotuje obiad to cos tu jest nie tak
                .....heheheh maz ugotuje ja posprzatam (zmywarka myje ) no w sumie od tego sie
                ma ta zmywarke chyba nie ? ale takiego lenia jak ty to ja nigdy niewidzialam
                ...jak mozna siedziec w syfie i nic nie zrobic az sie prosi zeby sprzatac
                ..lubie to robic i aprzyokazji niemusze sie nikogo wstydzic jak ktos wpadnie
                "nizaproszony " zawsze jest u mnie czysto i ja mam sie tego wstydzic ?? niby
                dlaczego ?
                • wieczna-gosia bylas u niej? 18.11.05, 13:57
                  wiesz ze w syfie siedzi?

                  Ja jakos takich rewelek nie wyczytalam smile
                • lola211 Re: oj, Kasico 18.11.05, 15:57
                  To przykre, ze wolny czas masz zapelniony sprzataniem i jako jedyna alternatywe
                  widzisz tylko siedzenie i nicnierobienie.Ja tam nigdy sie w domu nie nudze, mam
                  mnóstwo zajec i na pewno nie latam z odkurzaczem.Nie lubie i sie zmuszam, by
                  brudno nie bylo, ale nie sa to CODZIENNE obowiazki- szkoda zycia.Ale skoro
                  lubisz, to jak najbrdziej, niech Ci ono upływa pod znakiem przepierek,
                  prasowania, odkurzania, mycia itepe.
                • daimona Re: do ........fastcar 21.11.05, 15:30
                  Masz się czym chwalić... wink

                  Pracusiu big_grinDD
                  Od lenia to ty nikomu nie wyrzucaj - nie każdy uważa sprzątanie za swe hobby.
                  Zrozum to kobieto.
          • kosmitos [...] 17.11.05, 15:40
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • mim288 Re: Mam dosyć siedzenia w domu!!Chce do ludzi. 17.11.05, 13:41
        Hi, hi ja miałam odwrotnie, na macierzyńskim miałam czas, byłam wyspana,
        zadbana, usmiechnięta i z własnym dzieckiem. Po nocach śnił mi sie powrót do
        pracy (raczej w formie koszmaru). Wróciłam, bo nie było wyboru (na kilkanaści
        godzin dziennie plus dojazdy), zaczęłam być "na ostatnich nogach", dziecko
        widuję stanowczo zbyt rzadko. Teraz czeka mnie to wszystko po raz drugi.
        Wróć i zobacz jak Ci będzie, nie wiem ile czasu dziennie pracujesz. Może ja
        inaczej patrzyłam na urlop macierzyński bo miałam pełną świadomośc, że
        moje "siedzenie w domu" bardzo szybko się skończy.
      • mmaggz Re: Mam dosyć siedzenia w domu!!Chce do ludzi. 18.11.05, 17:19
        Dziewczyny tak czytam i czytam wasze posty i.... Ja może zacznę tak. Mam dwójkę
        dzieci Kuba 3 lata i Kacperek 16 mcy. Zawsze byłam bardzo aktywna. jednak jak
        urodzilam kubulka to caly swiat sie przewartościował. Nic nie istnialo poza
        kuba. Cale zycie poszlo na bok. Potem urodzilam kacperka i teraz po 3 latach
        bycia w domu czuje lekki przesyt delikatnie mowiac. Czuje ze moj czas nadszedl,
        bo zaczynam swirowac. Potrzeba mi kontaktu z ludzmi i ruchu, ktory kiedys byl
        tak naturalny. tzn ruchu innego rodzaju jak przy domu i dwojce dzieci.
        Nie pietnujcie tak dziewczyny ze w dresach chodzi
        Mnie tez tak najwygodniej, a poza tym jak sie wie ze znowu dzien jak codzien to
        sie nie chce nawet makijazu zrobic. Czasem mnie tez taki marazm ogarnia ze nic
        sie nie chce. U mnie dochodzi aspekt ze jestem sama calymi dniami. Nie mam tu
        kolezanek(jescze mam nadzieje). Wczesniej mieszkalam na wsi z tesciami to
        wogole nie bylo szans na rozwijanie zycia towazyskiego. Pochodze z duzego
        miasta wiec ostatnie pol roku mieszkania z tesciami to koszmar. Wyjsc na
        spacer: codziennie jedna i ta sama ulica kolo domu. Jedna i ta sama glupia
        sasiadka z systemem wartosci byc pieknym i szczuplym. Ani o ksiazce ani o
        kinie. A tesciowie tez nie zostawali z dziecmi chcetnie sami. Bo z dwojka to
        juz problem i meczace. Wiec skutek taki ze codziennie to samo i nielatwo z
        dziecmi. A po przeprowadzce maz sie przyznal ze on tez niechetnie w3racal do
        domu bo tesciowie...Probowalam chodzic na fitness ale patrzyli jak na ufoludka
        a maz stwierdzil ze jak wychodze na dwa popoludnia po 3 godz to onj czuje sie
        jak samotny ojciec. Wogole moznaby tu bylo pisac i pisac.
        Niemniej jednak rozumiem dziewczyne. Lepiej dla dziecka jak bedzie miez
        zadowolona z zycia mame, ktora chcetnie wraca do domku by nacieszyc sie
        kruszynka. Maluszkowi nic nie bedzie a wrecz przeciwnie. Nauczy sie od malego
        ze mama wychodzi i wraca. Ja mam problem ze starszym bo nigdy go nigdzie nie
        zostawialam bo nie mialam jak i do dzis dnia mam cyrki. Jeszcze ostatnio
        uslyszalam ze mama bez dziecka nie powinna nigdzie chodzic i to od wlasnego
        dziecka. Alez mu tesciowa musiala pierdoly sprzedawac!!!
        DZIEWCZYNO NIE DAJ SIE JAK MASZ MOZLIWOSC I CZUJESZ ZE TAK MUSISZ WRACAJ DO
        PRACY!!
        A wszystkie inne niech zrozumieja ze kazdy ma swoj cykl bycia mama i swoj styl
        nia bycia. Ja duzo swoim dzieciom daje bedac z nimi. Widze ze w ich rozwoju mam
        czynny udzial, ale tez czuje ze powoli nadchodzin moj czas na opuszczenie
        domostwa. A tez nigdy nie lubilam spratac i wogole. Mysl o byciu kobieta domowa
        napawa mnie.... Co nie znaczy ze tego nie robie. Takie sa teraz warunki i ja
        dostosowuje sie do nich. Ale nadchodzi czas, ze to inni czlonkowie rodziny beda
        musieli sie troszke do mnie dostosowac i do moich potrzeb. I nie widze w tym
        niczego zlego

      • zona_wojtka Re: Mam dosyć siedzenia w domu!!Chce do ludzi. 22.11.05, 09:51
        asia-24 napisała:
        > mam dosyc siedzenia w domu w starych dresan
        > nieumalowana nieuczesana

        FUJ......................
        A czy ktoś ci każe łazić w dresach, nieumalowana i rozczochrana????????
        Sama doprowadziłaś się do takiego stanu i beczysz.
        Soryy, ale wiem, że do niektórych jak nie hukniesz, to nie dojdzie.
        Jak ci nieprzyjemnie tak wyglądać, to się za siebie weź.
        A twój mąż cię taką lubi? Mi byłoby wstyd...
        No flejtuch po prostu.
        Nie widzę powodu, dla którego kobieta wychowująca dziecko nie może ładnie
        wyglądać... Chyba tylko lenistwo.........
        Pozdrawiam zadbane mamy
    • gandzia4 Re: Mam dosyć siedzenia w domu!!Chce do ludzi. 17.11.05, 09:55
      Ja też chcę do pracy i też mam przesyt siedzenia w domu, ale ja już siedzę trzy
      lata i posiedzę jeszcze dwasad Niestety już wiem że nie znajdę pracy na tyle
      płatnej by zarobić na nianię dla najmłodszej (nie ma tu żłobka)i przedszkole
      dla Oskara. Jest też plus tegomam codziennie niezły ubaw w domu przy moich
      bachorkach, poczytaj na poprawę samopoczucia
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=567&w=32083896&a=32083896
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=567&w=24549753&a=24549753
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=567&w=24549753&a=24552069
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=567&w=24549753&a=30743871
    • mama_kubusia2 Re: Mam dosyć siedzenia w domu!!Chce do ludzi. 18.11.05, 09:04
      Kazdy ma prawo do robic to co go uszczesliwia.Zastanawiaja mnie tylko kobiety
      ktore nie lubia byc w domu z dzieckiem i decyduja sie na nie.To po co rodza
      dzieci?? Skoro wiedza ze sie nie nadaja do siedzenia w domu.A pozniej do niani
      dziecko mowi "mama"( znam osobiscie taki przypadek).
      Pozdrawiam wszystkie mamy
      • asikx Re: Mam dosyć siedzenia w domu!!Chce do ludzi. 18.11.05, 09:47
        A mnie zastanawia po co kobiety które chcą byc w domu z dzieckiem kończą
        studia, zdobywają doświadczenie itd. smile smile smile to żart - żeby nie było
        niedomówień.
        Ja chciałam mieć dziecko i bardzo je kocham, ale nie lubię siedzenia w domu i
        prac domowych. Jestem dziwaczką - trudno. Może powinno mi się odebrać prawa
        rodzicielskie?
        Aśka
        • malwisienia Re: Mam dosyć siedzenia w domu!!Chce do ludzi. 18.11.05, 17:59
          asikx napisała:

          > A mnie zastanawia po co kobiety które chcą byc w domu z dzieckiem kończą
          > studia, zdobywają doświadczenie itd. smile smile smile to żart - żeby nie było
          > niedomówień.


          ano właśnie, szkoda pieniędzy podatnika na kształcenie takich kobiet skoro,
          wystarczy im kurs gotowania, szycia i szkoła rodzenia;
          postuluję więc do tych pań, które mają taki światopogląd i ich ambicje życiowe
          kończą się na podcieraniu dziecięcych tyłków: skończcie edukację na szkole
          podstawowej i dajcie sobie spokój, z budżetu na edukację i tak idą marne
          ochłapy, więc po co jeszcze i to marnować na kształcenie garkotłuków
          • wieczna-gosia Re: Mam dosyć siedzenia w domu!!Chce do ludzi. 18.11.05, 23:40
            > postuluję więc do tych pań, które mają taki światopogląd i ich ambicje życiowe
            > kończą się na podcieraniu dziecięcych tyłków:

            to NIE JEST wychowanie. Nie jest to tez celem bycia w domu z dzieckiem.

            Mozliwosci jest wiec kilka:
            1. jesli masz wyzsze wyksztalcenie to forsa zdecydowanie zmarnowana skoro tego
            nie czaisz.
            2. jesli na tym wg ciebie polega bycie w domu z dzieckiem- faktycznie idz do
            pracy a dziecko oddaj do wyksztalconych pan w zlobku i przedszkolu, dla ktorych
            odcieranie tylkow jest nieodlaczym elementem bycia w domu z dzieckiem ktore nie
            umie tego zrobic samo, ale ani celem, ani czyms waznym
            3. jesli nie masz wyzszego- to idz na studia zamiast frustracje wypluwac.

            ponadto- ktos z tym dzieckiem zostaje kiedy matka idzie do pracy no nie?
            czy nazwiemy nianie, panie ze zlobkow i przedszkoli nierobami?
            czy ich ambicje sie ograniczaja do podcierania tylkow?

            Nie- nianiom kobiety potrafia cala pensje zaplacic- ale juz do tej samej pracy
            wykonywanej przez siebie stosunek maja dosc pogardliwy.

            ide se pisac swoj doktorat hehe na koszt podatnikow smile
          • polly6 Re: Mam dosyć siedzenia w domu!!Chce do ludzi. 22.11.05, 23:31
            a Tobie kto sponsorował edukację? Samoobrona?
            • polly6 Re: Mam dosyć siedzenia w domu!!Chce do ludzi. 22.11.05, 23:31
              to było do malwisienia
      • triss_merigold6 Re: Mam dosyć siedzenia w domu!!Chce do ludzi. 18.11.05, 13:41
        Zastanawiają mnie MĘŻCZYŹNI którzy nie lubią siedzieć z dzieckiem w domu i
        decydują się na nie. To po co płodzą dzieci? Skoro wiedzą, że nie nadają się do
        siedzenia w domu?
        Kobieta musi lubić, facet nie musi.
        Kobieta powinna pójście do pracy okupić wyrzutami sumienia, facet wręcz
        przeciwnie.
        Pogięło Cię?
        • wieczna-gosia bo mezczyzni triss to maja zony 18.11.05, 14:00
          od lubienia.
          A kobiety zon nie maja smile))

          ja zupelnie nie rozumiem jak mozna majac male dziecko siedziec w domu. Mi sie to
          nigdy nie udawalo, zawsze nie mialam obiadu, kupe spraw na glowie i wozek z
          zawartoscia w dodatku.

          Teraz jak pracuje to nareszcie moge bez wyrzutow sumeinia sobie posiedziec smile
      • mim288 Re: Mam dosyć siedzenia w domu!!Chce do ludzi. 18.11.05, 15:20
        No wiesz są kobiety które ze względów choćby finansowych nie mogą "siedzieć w
        domu", ale to chyba nie oznacza, że nie powinny miec dzieci. A praca mamy w
        jakimś rozsądnym wymiarze czasowym chyba dziecku nie zaszkodzi.
    • mac_hol Re: Mam dosyć siedzenia w domu!!Chce do ludzi. 18.11.05, 14:21
      ..,.
      • nadja11 Re: Mam dosyć siedzenia w domu!!Chce do ludzi. 18.11.05, 21:48
        Praca moze rzeczywiscie motywuje do wiekszego dbania o siebie ale uwaga gdy ją
        podejmiesz moze ci najzwyczajniej brakowac energii ,czasu i siły na pacykowanie
        sie, strojenie i komponowanie garderoby bo bedziesz miec na głowie juz nie
        tylko dom i dziecko ale takze prace zawodową ,a to pełne dwa etaty!
    • 18_lipcowa Re: Mam dosyć siedzenia w domu!!Chce do ludzi. 19.11.05, 10:54

      Rozumiem Cię.
      Ostatnie kilka dni byłam chora. Szlag mnie juz trafił bo od 3 dni nigdzie nie
      byłam, nie miałam kontaktu z ludźmi, myślałam że oszaleję.
      Nie nadaję się chyba na macierzyński ani na wychowawczy.
      • wieczna-gosia Re: Mam dosyć siedzenia w domu!!Chce do ludzi. 20.11.05, 00:52
        > Rozumiem Cię.
        > Ostatnie kilka dni byłam chora.

        to ona chora siedzi w domu z tym dzieckiem?

        Jak jestem chora i wyjsc nie moge to tez mnie trafia.
        • 18_lipcowa Re: Mam dosyć siedzenia w domu!!Chce do ludzi. 20.11.05, 21:00
          Tak ale chodzi o to że siedziałam w domu. W innych sytuacjach nie siedzę.
          To było okropne. Nie potrafię zrozumieć kur domowych, siedzenie w domu jest
          okropne.
          • e_r_i_n Re: Mam dosyć siedzenia w domu!!Chce do ludzi. 20.11.05, 21:01
            No tak, bo kury domowe maja lancuch i jak juz w salonie sie znajduja, to
            oznacza, ze im sie poluzowal wink
            • 18_lipcowa Re: Mam dosyć siedzenia w domu!!Chce do ludzi. 20.11.05, 22:01
              Nie wiem jaki masz łancuch ale przykre i dolujace jest siedzenie w domu i brak
              spraw ktore by powodowaly wyjscie z domu dalej niz do sklepu.
              • wieczna-gosia Re: Mam dosyć siedzenia w domu!!Chce do ludzi. 20.11.05, 23:16
                > Nie wiem jaki masz łancuch ale przykre i dolujace jest siedzenie w domu i brak
                > spraw ktore by powodowaly wyjscie z domu dalej niz do sklepu.
                >

                jak najzupelniej sie z toba zgadzam.
                Ale erin jak sadze sugerowala to, co sugeruje i ja smile czyli to, ze bycie w domu
                z dzieckiem nie oznacza ze czlowiek nie wychodzi dalej jak do sklepu. Zalezy to
                od samego czlowieka.

                bo z drugiej strony- jest kupa ludzi, pt chocby verdana jak pamietam, ktorzy w
                domu pracuja- verdana akurat czesciowo, ale donatta ze polece po nickach w
                calosci pracuje w domu. Czyli do pracy technicznie rzecz biorac nie wychodzi.

                To nadal kura domowa czy juz nie?
                • e_r_i_n Re: Mam dosyć siedzenia w domu!!Chce do ludzi. 21.11.05, 09:03
                  wieczna-gosia napisała:

                  > Ale erin jak sadze sugerowala to, co sugeruje i ja smile czyli to, ze bycie w
                  > domu z dzieckiem nie oznacza ze czlowiek nie wychodzi dalej jak do sklepu.

                  Otoz to smile strasznie to trudne dso zrozumienia wink
                  Swoja droga, jak ja mam okazje posiedzec spokojnie w domu, to jestem w siodmym
                  niebie i o nudzie nie ma mowy.
              • lola211 Re: Mam dosyć siedzenia w domu!!Chce do ludzi. 21.11.05, 08:49
                Lipcowa, z tego wniosek, ze sama ze soba sie nudzisz, przykra sprawa.Wierz mi,
                ze mozna bardzo fajnie spedzic czas w domu, oczywiscie jesli posiada sie
                hobby.Ja nie mam czasu na nude, przebywanie w domu nie oznacza nicnierobienia.
                • 18_lipcowa Re: Mam dosyć siedzenia w domu!!Chce do ludzi. 21.11.05, 11:39
                  Chodzi o sam fakt siedzenia w 4 ścianach, bo i ja mam co robic w domu.
                  • c-o-s-m-o-s-k-a Re: Mam dosyć siedzenia w domu!!Chce do ludzi. 21.11.05, 11:50
                    z tego co z twoich wypowiedzi wcześniejszych wynika, to to, że nie pracujesz,
                    więc jakie masz sprawy, poza wyjściem na zakupy?
                    • 18_lipcowa Re: Mam dosyć siedzenia w domu!!Chce do ludzi. 21.11.05, 11:54
                      Nie wiem co dla Ciebie wynika z moich wypowiedzi.
                      Pracuje a moze nie pracuje. Juz sama nie wiem, heheh.
                      A co mam do roboty poza wyjsciem na zakupy..?Kochan, duzo!
                      • c-o-s-m-o-s-k-a Re: Mam dosyć siedzenia w domu!!Chce do ludzi. 21.11.05, 11:55
                        siedzenie na forum i wypisywanie głupot,
                        • 18_lipcowa Re: Mam dosyć siedzenia w domu!!Chce do ludzi. 21.11.05, 14:10
                          A co przeszkadza Ci to ?
                          • c-o-s-m-o-s-k-a Re: Mam dosyć siedzenia w domu!!Chce do ludzi. 21.11.05, 15:27
                            Nie przeszkadza, tylko nie lubię ludzi, którzy podają się za kogoś kim nie są.
                            Zastanawiałaś się kiedyś nad tym?
                            • 18_lipcowa Re: Mam dosyć siedzenia w domu!!Chce do ludzi. 21.11.05, 15:42
                              A skad wiesz kim ja jestem i za kogo sie podaje i czy w ogole sie za kogos
                              podaje/
                              • c-o-s-m-o-s-k-a Re: Mam dosyć siedzenia w domu!!Chce do ludzi. 22.11.05, 09:20
                                18_lipcowa napisała:

                                > A skad wiesz kim ja jestem i za kogo sie podaje i czy w ogole sie za kogos
                                > podaje/
                                >
                                > Nie wiem kim ty jesteś,ale czytałam twoje wypowiedzi i twoje twierdzenia nie
                                zawsze się pokrywają.
                                • 18_lipcowa Re: Mam dosyć siedzenia w domu!!Chce do ludzi. 22.11.05, 09:49
                                  ale czytałam twoje wypowiedzi i twoje twierdzenia
                                  > nie
                                  > zawsze się pokrywają.



                                  zycie....kazdy moze zmienic zdanie
                  • lola211 Re: Mam dosyć siedzenia w domu!!Chce do ludzi. 21.11.05, 15:54
                    Hmm, myslisz, ze niepracujaca matka nie opuszcza w ogole 4 scian?
    • miss_blokers Re: Mam dosyć siedzenia w domu!!Chce do ludzi. 21.11.05, 08:17
      Rozumiem swietnie, ze jestes juz zmeczona i znudzona obowiazkami domowymi,
      praca przy dziecku, ale zanim podejmiesz decyzje, zastanow sie czy nie bedziesz
      potem zalowala, ze ominal cie najwazniejszy, pierwszy rok zycia dziecka i nie
      Ty pierwsza podziwialas postepy malucha, a to sa przeciez wspomnienia
      bezcennesmile Pozdrawiam serdecznie.
      • miss_blokers Re: Mam dosyć siedzenia w domu!!Chce do ludzi. 21.11.05, 08:23
        Ja na przyklad pracuje tylko na pol etatu, dzieki czemu troszke sie realizuje w
        pracy,mam dla siebie pare groszy(ktore najczesciej wydaje na dziecko;-p) i
        malucha , ktory w tym momencie jest dla mnie najwspanialszym odpoczynkiem i
        rozrywkasmile A w domu siedze naprawde rzadkosmile
        • miss_blokers Re: Mam dosyć siedzenia w domu!!Chce do ludzi. 21.11.05, 08:35
          A jesli masz z kim zostawic malucha(a pewnie masz skoro sie wybierasz do pracy)
          to podrzuc go na caly dzien, idz do fryzjera, na zakupy, na silownie, na
          ploteczki-poczujesz sie lepiej i przy okazji przekonasz sie jak funkcjonujesz
          bez dziecka. I jesli zdecydujesz wrocic do pracy-to wracaj i nie ogladaj sie na
          nikogo, bo jesli ty nie bedziesz szczesliwa, to maz(porozmawiaj z nim o tym jak
          sie czujesz tio moze zrozumie) i dzidzia tez na tym ucierpiasmile Dzialaj smialo:-
          )
          • nadja11 Re: Mam dosyć siedzenia w domu!!Chce do ludzi. 21.11.05, 09:19
            Myśle że posiadanie dziecka to rowniez rodzaj psychicznej niewoli bo nawet gdy
            zostawiamy dziecko pod czyjąś opieką nieustannie o nim myslimy.
            • alutka100 "siedzenie w domu" 21.11.05, 09:33
              Padło tu pytanie o "kury domowe" pracujące w domu zarobkowo, również przy ciut
              odchowanych pociechach. Jak sądzicie, czy to jednak nie obciaża psychicznie? Z
              jednej strony wygoda przy dzieciach, ale z drugiej - to ciężka sprawa, zwłaszcza
              kiedy obowiązków jest dużo.
              • mmaggz Re: "siedzenie w domu" 21.11.05, 15:12
                Ja podziwiam osoby, którą pracują w domu zawodowo. U mnie byłoby to niemożliwe.
                Ja usiłuję studiować, będąc przy tym w domu. Obecnie "piszę" pracę dyplomową...
                Z różnym skutkiem. Po prostu jak jestem w domu to sie wszystkim dookoła wydaje
                ze ja jestem dla nich w 100%. Nie ma tatuś pomóż zawsze jest mamusia to mamusia
                tamto. Oczywiście głowa rodziny też nie może sie bezemnie obejsc, jak dzieic
                nie sipa. Jak spia to moglabym nawet na ksiezyc poleciec.
                Osobiście lubie swoje mieszkanko. Lubie tu przebywac i sama swietnie organizuje
                sobie czas. Zreszta mam mnostwo ciekawych rzeczy do robienia. Ale jak wszyscy
                cos od cieibe chca to po prostu idzie zwariowac. Mnie brakuje tego ze
                wychodzisz z domu i tak jak moj maz nic go nie interesuje, Czy dzieci przebrane
                czy nie, nakarnione. O wszystkim musze myslec ja. I czesciowo dobrze. ale
                chcialabym zeby czesciowo ta odpowiedzialnosc przejal moj maz, a on nawet w
                weekend nie raczy przebrac dzieci rano z piżameksad
            • miss_blokers Re: Mam dosyć siedzenia w domu!!Chce do ludzi. 21.11.05, 09:35
              No i wlasnie dokladnie o to mi chodzilo w zdaniu "zobaczysz jak funkcjonujesz
              bez dziecka"smile) Ale jesli chce isc do pracy to musi byc na to przygotowana,
              niestety...
              • miss_blokers Re: Mam dosyć siedzenia w domu!!Chce do ludzi. 21.11.05, 09:37
                miss_blokers napisała:

                > No i wlasnie dokladnie o to mi chodzilo w zdaniu "zobaczysz jak funkcjonujesz
                > bez dziecka"smile) Ale jesli chce isc do pracy to musi byc na to przygotowana,
                > niestety...


                ta wypowiedz dotyczy nadjismile
    • mama_debiutantka Re: Mam dosyć siedzenia w domu!!Chce do ludzi. 21.11.05, 14:07
      > Zaraz konczy mi sie macierzynski i nie chce brac wychowawczeko czego moj maz
      > nie moze pojac jest ponoc oburzony a ja chce pracowac wyjsc do ludzi
      > rozmawiac rozzwijac sie czy to egoizm mam dosyc siedzenia w domu w starych
      > dresan nieumalowana nieuczesana pomocy!!! nie czuje sie kobieta chce w koncu
      > zajac sie soba zadbac o siebie zrzucic kg a nie siedziec w domu ja oszaleje

      ja to bym nie tylko wrócila do prcy, ale jeszcze rozwiodła sie z takim chamem i
      burakiem. no jak można własnej żonie zabrać mazidła, grzebień i wszystkie
      ciuchy oprócz starego dresu?! to się normalnie w głowie nie mieści! i jeszcze
      przykuwa bidulę do kaloryfera, żeby brzuszków poćwiczyć nie mogła. i wszystkie
      książki spalił na stosie, na gazety nie daje. pewnie nawet tv i radio wywalił,
      byleby tylko żona cofnęła sie w rozwoju. zapomniał tylko net wyłączyć, ale
      pewnie szybko naprawi swój błąd. no ćwok maksymalny.

      a teraz poważnie: "siedzenie w domu", zwłaszcza z dzieckiem to
      najpopularniejsza wymówka dla rozlazłości, niechciejstwa i tumiwisizmu. w
      takiej sytuacji "jak pójdę do pracy, to nadrobię, zrobię, zrzucę, wezmę się za
      siebie itp." to tylko _pobożne_ życzenia.
      • mmaggz Re: Mam dosyć siedzenia w domu!!Chce do ludzi. 21.11.05, 15:16
        Nie tak ostro...
        Dziewczyna ma stan poddepresyjny to troszke koloryzuje. Zgadzam sie z tym ze
        nie mozna sie usprawiedliwiac, ale...troszke zrozumienia.
        Mnie dyscyplinuje bardzi jak musze duzo rzeczy robic. Wtedy jestem bardzo
        zorganizowana i jakoś na wszystko mi czasu i energii wystarcza. Taki stresik
        mnie mobilizuje. Moze dziewczyna ma podobnie
    • anik35 Re: Mam dosyć siedzenia w domu!!Chce do ludzi. 21.11.05, 15:31
      Ja też chcę do ludzi.Siedzę 3 lata i 8 miesięcy z moimi bliźniakami.Już
      wariuję.Podziwiam kobiety które całe życie poświęciły tylko na wychowywanie
      dzieci i zajmowanie sie domem.Mnie ogarnia jakaś depresja.Teraz jest zimno na
      dworze więc nawet na dwór nie wyjde.Koleżanki w pracy a ja tylko w garach i
      wśród klocków.Kocham moje dzieci, ale potrzebuje odmiany by właściwie
      funkcjonować.Na szczeście kończy mi się wychowawczy a 1 grudnia dzieci idą do
      przedszkola.
    • mmaggz Re: Mam dosyć siedzenia w domu!!Chce do ludzi. 23.11.05, 18:30
      Z takim zdaniem się nie moge nie zgodzić. Ja będąc w domu z dwójką dzieci
      wszędzie ich zabieram ze sobą. Jak mam chandrę i znudzenie szarością dni to
      jedziemy gdzieś. Czasem po prostu w inne miejsce na spacerek, a czesem zabieram
      ich do figlolandu. Oni też chca urozmaicenia.

      Ja osobiście uważam, że dzieci nie są przeszkodą. Fakt, że odkąd je mamy całe
      życie się przewartościowało. Ale ONI są najważniejsi, tylko w niczym nam nie
      przeszkoldzili. A to że wszystko jest im podporządkowane to moim zdaniem
      naturalna rzecz.

      Czasem tylko mam ich nadmiar...ale tylko czasem.smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka