Dodaj do ulubionych

utrzymujemy bandę nierobów....

23.11.05, 16:04
co tam bandę, setki tysięcy band, przyjmując że jedna banda to jedna rodzina.
Czy mialyście co do tego wątpliwości, bo jak czytam niektóre wątki to mam
wrażenie że niektórzy nie zdają sobie z tego sprawy. Tak utrzymujemy
nierobów, którym wygodniej żyć z zasilku niż poszukać pracy (tych którzy nie
mogą znaleźć pracy, choć bardzo chcą i się starają nie biorę pod uwagę).
Oglądalam taki reportaż - zywkla rodzina z bloku, matka, ojciec dwóch
doroslych synów zdrowych, nikt nie pracuje,i ta matka mówi że im lepiej żyć z
zasilku bo oni nie pójdą do pracy za 700 zl. Krew mnie normalnie zalala. A ja
bym poszla za te 700 zl i cieszylabym się ża mam jakąkolwiek pracę i nie żyje
na koszt innych. I kto za to placi???? Ja placę i utrzymuję tych nierobów. A
jak mam inicjatywę i dorabiam, bo oprócz pracy na część etatu w strefie
budżetowej, prowadząc wlasną firmę i doddatkowo piszę artykuly to państwo w
nagrodę dowala mi większy podatek. Szlag mnie trafia gdy slyszę że podatek
liniowy jest niesprawiedliwy. Czy sprawiedliwe jest zabierania jednym więcej
niż innym?????
Dobrze że toczy się dyskusja na ten temat w innych wątkach bo może Ci którzy
tak strasznie narzękają, zaczną szukać pracy i przestaną żyć na koszt innych -
nie tylko matki i ojca ale także nas.

Obserwuj wątek
    • marta_nie_martka Re: utrzymujemy bandę nierobów.... 23.11.05, 16:09
      To ja się dołączam do Twojego oburzenia. Wkurza mnie to niezmiernie, wszelkie
      zasiłki, dodatki, becikowe (w planach) itd. Socjalowi mówię wielkie NIE.
    • chloe30 Re: utrzymujemy bandę nierobów.... 23.11.05, 16:10
      Zawsze to powtarzam. Ja widziałam reportaż o rodzinie, w której pracy nie mają
      już od 10 lat. Przez ten czas zdążyli sobie natrzepać szóstkę bachorów.
      Które my utrzymujemy.
      • gosiamam Re: utrzymujemy bandę nierobów.... 23.11.05, 16:20
        Gotuję się na samą myśl o tym! Trafia mnie i jeszcze płaczą jak to im ciężko.
        Przez tych nierobów mam krótki macierzyński, opieka medyczna kulawi bo trzeba
        zatkać dziurę budżetową i wydawać na leni!
        • melka_x Re: utrzymujemy bandę nierobów.... 23.11.05, 16:32
          gosiamam napisała:

          > Gotuję się na samą myśl o tym! Trafia mnie i jeszcze płaczą jak to im ciężko.
          > Przez tych nierobów mam krótki macierzyński, opieka medyczna kulawi bo trzeba
          > zatkać dziurę budżetową i wydawać na leni!

          Che che che, czy dobrze rozumiem tę światłąwink myśl, że jak socjal dla innych
          (np. zasiłki) to skandal, zagrzmij niebo, jak socjal dla mnie (np. dłuższy
          macierzyński) to super, bijcie dzwony dziękczynne?
          • gosiamam Re: utrzymujemy bandę nierobów.... 23.11.05, 17:04
            a co w tym złego że skoro pracuje, rodzę to chcę również coś od państwa (czyli
            od siebie ) wzamian 2 miesiące a nie 10 lat
          • kosmitos Re: utrzymujemy bandę nierobów.... 23.11.05, 17:37
            macierzyński przysługuje pracownicy, więc osobie, która pracuje, płaci podatki
            i ZUS; a zapomogi są dla pasożytów w 90%, więc chyba jest różnica
      • mama500 Re: utrzymujemy bandę nierobów.... 24.11.05, 08:09
        chloe30 napisała:

        > Zawsze to powtarzam. Ja widziałam reportaż o rodzinie, w której pracy nie
        mają
        > już od 10 lat. Przez ten czas zdążyli sobie natrzepać szóstkę bachorów.
        > Które my utrzymujemy.

        wyjedz z kraju jak ci zle.
      • monia323 Re: utrzymujemy bandę nierobów.... 24.11.05, 09:55
        znam taką jedną (przypadek z rodziny) ,która powiedziała ,że ona do pracy nie
        pójdzie( ma28 lat i nigdy nie pracowałA) bo ona nie jest do tego stworzona,
        woli siedzieć w domu.
        Co za beznadzieja?
    • kosmitos Re: utrzymujemy bandę nierobów.... 23.11.05, 16:29
      i po co to oburzenie; socjal jest jaki jest bo taki parlament mamy jaki chcemy;
      niedługo będziemy się zrzucać na becikowe dla dzieciorobów-meneli; nigdy nie
      było mi żel ludzi, którzy nie mając perspektuw mnożą się jak zwierzęta; dla
      mnie to bydło i tyle; należy ich kastrować a nie utrzymywać nowe pokolenia
      menelków
      • chloe30 Re: utrzymujemy bandę nierobów.... 23.11.05, 16:30
        kosmitos napisała:
        należy ich kastrować a nie utrzymywać nowe pokolenia
        > menelków

        Podpisuję się!
        • redudek Największa banda nierobów ! 23.11.05, 18:44
          Największą bandę nierobów których utrzymujecie to ci wszyscy na Wiejskiej w
          sejmie !!!
          Przejrzyjcie na oczy a nie biednych się czepiacie !
      • edorka1 mocno przesadziłaś 23.11.05, 16:35
        co innego niezgoda na wspieranie patologii a co innego jadowita złość.
        • chloe30 Re: mocno przesadziłaś 23.11.05, 16:36
          edorka1 napisała:

          > co innego niezgoda na wspieranie patologii a co innego jadowita złość.

          Jak nei będziemy wspierać patologii, to nam patologia na środku miasta torebkę
          wyrwie.
          To może ograniczyć ich liczbę chociaż?
          >
          • edorka1 Re: mocno przesadziłaś 23.11.05, 16:38
            trąci faszyzmem smile.
            • cocollino1 Re: mocno przesadziłaś 23.11.05, 16:40
              dokladnie
            • chloe30 Re: mocno przesadziłaś 23.11.05, 16:40
              edorka1 napisała:

              > trąci faszyzmem smile.
              >
              No i jest niestety niewykonalne, a mogłoby przynieść wiele korzyści!!
              smile
            • ledzeppelin3 Re: mocno przesadziłaś 23.11.05, 16:42
              W Polsce jest największy odsetek rencistów w całej Europie...Te wszystkie
              pijaczki spod sklepu, co po pijaku sperdzieliły się ze schodów, połamały i myk
              na rentę (jak pracowałam na Izbie Przyjęć, to 70% pojaczków przyjętych do
              szycia rozbitych głów to renciści)są na naszym i tylko na naszym utrzymaniu...
              • katarzyna.br Re: mocno przesadziłaś 23.11.05, 16:48
                No niestety znam osobiście taki przypadek. Kobieta z dwójką dzieci,
                maltretowane przez męża pijaka, którego musiala utrzymywać. Po wielu latach
                chlania czego się da biedaczysko zachorowal, zator w żyle, musieli mu
                amputować nogę. Przyjemna starość nieprawdaż. Opiekowanie się niepelnosprawnym
                mężem, który zmarnowal jej życie. Ale ona uważa że to jej obowiązek.
      • melka_x Re: utrzymujemy bandę nierobów.... 23.11.05, 16:42
        kosmitos napisała:

        > i po co to oburzenie; socjal jest jaki jest bo taki parlament mamy jaki
        chcemy;
        >
        > niedługo będziemy się zrzucać na becikowe dla dzieciorobów-meneli; nigdy nie
        > było mi żel ludzi, którzy nie mając perspektuw mnożą się jak zwierzęta; dla
        > mnie to bydło i tyle; należy ich kastrować a nie utrzymywać nowe pokolenia
        > menelków

        Pomysł nie nowy. Do idei sterylizacji w zależności od użyteczności społecznej
        i/lub rasy przywiązany był Hitler. W czyn dziarsko to rozwinęli Czesi
        (Cyganie), Australijczycy (Aborygeni), Hindusi i Chińczycy (ach te ich urzędy
        wydające lub nie pozwolenia na dziecko... rozmarzyłaś się już Kosmitos?),
        naprawdę kupa dobrych wzorców, tylko powielać. Można by jeszcze dorzucić kilka
        pomysłów w stylu badanie jakości materiału genetycznego i IQ i już witamy w
        nowym wspaniałym świeciebig_grin

        p.s. pocieszające jest to, że w nowym, wspaniałym świecie co poniektóre z tego
        wątku za Chiny (nomen omenwink pozwolenia na prokreację by nie otrzymałybig_grinDD
        • chloe30 Re: utrzymujemy bandę nierobów.... 23.11.05, 16:44
          melka_x napisała:
          >
          > p.s. pocieszające jest to, że w nowym, wspaniałym świecie co poniektóre z
          tego
          > wątku za Chiny (nomen omenwink pozwolenia na prokreację by nie otrzymałybig_grinDD
          >

          I to jest właśnie ten najwyższej wagi merytoryczny argument. Uwielbiam.
          • melka_x Re: utrzymujemy bandę nierobów.... 23.11.05, 16:50
            > I to jest właśnie ten najwyższej wagi merytoryczny argument. Uwielbiam.

            Cóż.. gwoli ścisłości - w mojej wypowiedzi nie ma ani jednego argumentu, to nie
            polemika a komentarz.
            • ledzeppelin3 Re: utrzymujemy bandę nierobów.... 23.11.05, 16:54
              Nie chodzi o popadanie w skrajności, ale o niezbity fakt, że w Polsce liczna
              ludzi na zasiłkach i rencie jest duża, a partie, które obecnie są u władzy
              wygrały wybory dzięki obietnicom wyborczym, ze będzie jeszcze "lepiej" pod tym
              względem. Polacy są nauczeni przez komunę, że czy się stoi, czy się lezy, się
              nalezy- i zamiast zmieniać mentalność, aby Polska wreszcie za 10-20 lat miała
              szansę na rozwój gospodarczy,a co za tym idzie, poprawę warunków bytowych jej
              mieszkańców, partie takie jak PIS czy Samoobrona żerują na pasożytniczych
              instynktach społeczeństwa.
              • melka_x Re: utrzymujemy bandę nierobów.... 23.11.05, 17:20
                Drogi Ledzepelinku, że pozwolę sobie na taką śmiałośćsmile, ja się z Tobą w pełni
                zgadzam, powiem więcej; uważam, że socjal generalnie demoralizuje i z natury
                rzeczy jest niesprawiedliwy (karze pracowitych). I mnie również trudno pogodzić
                się z tym, że od lat wybieramy tych obiecujących gruszki na socjalnych wierzbach
                (pamiętacie Millera? a becikowe też pomysł nie nowy, PiS warty SLD)

                To jednak nie zmienia faktu, że mówienie o sterylizacji jakiejolwiek grupy ze
                względu na wykształcenie, zamożność czy inaczej pojętą społeczną użyteczność,
                nawet z założeniem, że mówiący nie traktuje tego dosłownie uważam za
                obrzydliwe. Właśnie dlatego, że wielokrotnie tego typu myśli przekuwano w czyn.
                W takich Chinach do tej pory dzieci urodzone bez pozwolenia po przecięciu
                pępowiny topi się w wiadrach z zimną wodą (i nie mówię tu nawet o przymusowej
                aborcji, ale o topieniu donoszonych, urodzonych noworodków ludzi nieużytecznych
                społecznie - swoją drogą dzięki za kasę z ONZ). Zanim się więc beztrosko
                zacznie wygłaszać głupkowate hasła (bo oczywiście zakładam, że nikt nie jest tu
                faktycznie faszystą) warto pomyśleć.
                • kosmitos Re: utrzymujemy bandę nierobów.... 23.11.05, 17:38
                  warto pomyśleć zanim jakąś wypowiedź przyjmie się dosłownie
                • ledzeppelin3 Re: utrzymujemy bandę nierobów.... 23.11.05, 21:18
                  Myślę, że nikt tu o kastracji na serio nie pisał. Jako młoda lekarka mam do
                  czynienia nie z bogatymi prezesami i ich rodzinami, którzy leczą się prywatnie,
                  ale z ludźmi głównie biednymi, nieubezpieczonymi, także tzw. "elementem" (na
                  ostrych dyżurach zwłaszcza z nim), i leczy się ich czesto miesiącami często za
                  koszmarne pieniądze (długoleni alkoholicy z ostrym/przewlekłym zapaleniem
                  trzystki, i powikłaniami chirurgicznymi- jeden chory to kilkanaście operacji,
                  najdroższy sprzęt, antybiotyki takie jak meronem miesiącami, gąbki
                  garamycynowe, pobyty na OIOMie- tu koszty sięgają kilkunastu tysięcy dziennie)
                  i nigdy bym im nie odmówiła pomocy. Także nie chodzi tu o dzielenie ludzi na
                  gorszych i lepszych, ale o rozsądniejsze przyznawanie rent i przede wszystkim
                  zmianę mentalności społeczeństwa i jego roszczeniowej postawy, an której
                  dodatkowo żerują politycy.
            • kosmitos Re: utrzymujemy bandę nierobów.... 23.11.05, 16:55
              ale wy wszystko na serio bierzecie; wiadomo, że nie da się sterylizować meneli,
              bo nie da się w 100% określić kto menel a kto jeszcze nie; ale jestem
              przeciwniczką pomocy socjalnej dla tego typu ludzi; po prostu można sprawdzić
              czy jak trzepali kolejne bachory to mieli pracę czy nie i jeśli od 10 lat nic
              nie robią oprócz rozmnażania to nie należy im pomagać; i żeby było jasne-nie
              chodzi mi o ludzi którzy z przyczyn niezależnych są biedni (np. likwidacja
              jedynego w mieście zakładu pracy, wypadek), tylko o tych, którym nie opłaca się
              pracować za 700 zł i wolą korzystać z zasiłków i się mnożyć
              • ledzeppelin3 Re: utrzymujemy bandę nierobów.... 23.11.05, 17:01
                ..i przysposabiać pacjentów Centrum Zdrowia Dziecka i rezydentów Domów dziecka,
                jak ci katujący dzieci konkubenci....
              • edorka1 ... 23.11.05, 17:07
                te bachory o których piszesz to dzieci takie jak nasze. Rolą Państwa nie jest kastrowanie obywateli a tym dzieciom trzeba pomóc z tej patologii wyjść MĄDRĄ polityką socjalną i rodzinną. MĄDRĄ podkreślam.
                Dzieci nie ponosza winy za to, że przyszły na świat.Ani za ojców pijaków...
                • kosmitos Re: ... 23.11.05, 17:18
                  ja też nie chcę za to ponosić odpowiedzialności; mam dziecko i wolałabym, aby
                  pieniądze publiczne były mądrzej zużywane-lepsze szkoły, opieka medyczna,
                  bezpieczeństwo, a nie wspieranie patologii; jestem w stanie zaakceptować pomoc
                  w postaci np. posiłków w szkołach, ale nie kasa dla meneli
                  • edorka1 Re: ... 23.11.05, 17:28
                    za skatowane niemowlaki ponosimy odpowiedzialnośc wszyscy - niestety.
                    • kosmitos Re: ... 23.11.05, 17:34
                      nie przesadzaj; uważam, że to kolejny populistyczny slogan; ja nie czuję się
                      odpowiedzialna za skatowane niemowlaki i tyle; i śmieszą mnie durne teksty o
                      zbiorowej odpowiedzialności; no może pośrednio-mamy państwo takie na jakie
                      zasługujemy (wybieramy parlament więc prawo jest jakie jest); poza tym ten
                      wątek jest chyba na inny temat
                      • aga55jaga wiecie szkoda czytać te słowa 23.11.05, 18:37
                        strasznie plujecie jadem - to jest straszne. A niektóre z was, na dodatek,
                        słabo znają realia. Wiecie ile dostaje samotna matka z dzieckiem (do tego nie
                        uznanym przez ojca)? ok 200 zł na rękę miesięcznie - faktycznie strasznie
                        łożycie na utrzymanie nieroba. Czytając wasze słowa nie mogę oprzec się
                        wrażeniu, że większość z was to same odpowiedzialne i pracujące mamusie, które
                        zachodzą tylko w planowane ciąże, mieszkające za swoje i w swoich mieszkaniach
                        (domach). Skreślające od razu kogoś, kto jest inny pod względem ekonomicznym,
                        materialnym itd Gratulacje!!!
                        • katarzyna.br Re:strzal w dziesiątkę 23.11.05, 19:00
                          Jestem pracującą matką, zaszlam w planowaną ciąże w wieku 30 lat po tym jak
                          skończylam studia, znalzalam pracę dającą satysfakcje i jakieś tam pieniądze,
                          kupialm mieszkanie i samochód.
                          I nie mów mi że nie znam realiów. Moja mam samotnie wychowywala mnie i moją
                          siostrę, ojciec nie placil alimentów, więc mam dostawala przez jakiś czas od
                          państwa alimenty w wysokości 4 zl, gdzie znaczek kosztowal 2 zl. Bylo jej
                          cięzko ale jakoś dala sobie radę. Podziwiam ją za to. Nauczyla nas
                          samodzielności i radzenia sobie samemu a nie żerowania na innych. Ja na innych
                          nie żeruję, kiedy rozwiązano ze mną umowę o pracę w jednej z firm, nie poszlam
                          się zarejestrować jako bezrobotna, bo uważalam że pieniędzy mi wystarczy na te
                          klika miesięcy. Bylam glupią idealistką. Teraz już nie jestem.
                          • aga55jaga Katarzynko 23.11.05, 19:38
                            po 1 Mnie i mojego brata też wychowywała mama więc tak jak ty wiem ,co to
                            znaczy. Znam głód znam śmiechy i wyzwiska w szkole od biedaków - zapewniam nic
                            przyjemniego - jednak to co było kiedyś to była inna bajka
                            po 2 cieszę się, że się tobie tak poszczęściło i mogłaś skończyć studia i
                            podjąć pracę, urodzić dziecko wtedy, kiedy chciałaś. Życzę szczęścia i dalszej
                            realizacji planów.
                            po 3 Mnie się poprostu niedobrze robi od tej paplaniny o wyższości jednych nad
                            drugimi. Ja dobrze wiem, co znaczy być z "tych gorszych" i współczuję tym,
                            którzy są tacy nienawistni w stosunku do innych,
                            • katarzyna.br Re: Katarzynko 23.11.05, 19:47
                              Nie wiem dlaczego czujesz się gorsza, dlatego że bylaś biedniejsza????
                              Nam wszystkim chodzi wlaśnie o to żeby wsparcie otrzymywaly rodziny naprawdę
                              tego potrzebujące tak jak np. Twoja rodzina w przeszlości i żeby nie dostawaly
                              tej pomocy oszuści, którzy zalatwiają sobie rentę mimo że są super zdrowi.
                              Wlaśnie dlatego trzeba o tym rozmawiać i mam nadzieję że w końcu ktoś mądry
                              zreformuje system pomocy spolecznej.
                              Pozdrawiam
                              • aga55jaga Re: Katarzynko 23.11.05, 20:04
                                wcale nie czuję się gorsza ale czułam się gorsza będąc dzieckiem i poniżana
                                właśnie przez dzieci
                                • katarzyna.br Re: Katarzynko 23.11.05, 20:09
                                  To gdzie Ty mieszkalaś??? W mojej klasie w szkole podstawowej dużo dzieci bylo
                                  z bardzo biednych rodzin i jakoś nikt nikogo nie wyzywal i nie poniżal. Dzieci
                                  w wieku 10 lat nie wiedzą kto jest biedny a kto bogaty.
                                  • aga55jaga Re: Katarzynko 23.11.05, 20:15
                                    Kasiu jednak naprawdę idealistka z ciebie - dzieci doskonale wiedzą, kto jest
                                    bogaty a tym bardziej, kto biedny, powiem więcej, kierując się przykładem
                                    najczęściej wyniesionym z domu rodzinnego, wiedzą też z kim lepiej trzymać
                                    (czyt. bogaty) a z kim nie (czyt biedny). Kto ma najwięcej wielbicieli i pseudo
                                    przyjaciół w klasie - dzieciak dobrze postawionego tatusia czy dzieciak
                                    samotnej matki? (Pijaka, kaleki, *do wyboru)
                        • edorka1 Re: wiecie szkoda czytać te słowa 23.11.05, 19:08
                          bo demokracja nauczyła je pogardy dla wszystkiego co słabsze. I dlatego dzielą dzieci na bachory i własne, a ludzi na meneli i siebie.Drabna - także społeczna - ma to do siebie, ze łatwo się z niej spada. Niektórym taki wstrząs bardzo by się przydał.
                          • katarzyna.br Re: coś Ci się pomylilo 23.11.05, 19:09
                            • edorka1 Mi? 23.11.05, 19:20
                              Przeczytałam o kastracjach, bachorach, menelach, bandach, sączycie tony jadu i wyzwisk i Ty piszesz, że to mi się pomyliło? To, że nie mamy przemyślanej polityki społecznej to jedno. Ale to co tu dziewczyny wypisują to jakieś idityzmy i w dodatku momentami prostackie i wulgarne. Jeśli popierasz to Twoja rzecz. Mnie to przeraża.
                              • katarzyna.br Re: Mi? 23.11.05, 19:29
                                Tak Tobie, a dlaczego patrz post niżej, ten wcześniejszy za szybki mi się
                                wyslal. To przecież Ty użylaś slów "pogarda dla slabszych".
                              • katarzyna.br Re: Mi? 23.11.05, 19:54
                                W ani jednej swojej wypowiedzi nie użylam slowa "menel", "bachor", "kastracja".
                                Slowa "banda" nie użylam w znaczeniu pejoratywnym, mialam na myśli większą
                                liczbę ludzi. Moim zdaniem doszukujesz się zlych intencji tam gdzie ich nie ma.
                          • katarzyna.br Re: mylisz pojęcia 23.11.05, 19:18
                            Dla mnie osoba żerująca na innych tzn. pobierająca zasilek i nie wykazująca się
                            żadną inicjatywą znalezienia stalej pracy, tylko dorabiająca na czarno nie jest
                            slaba - wręcz odwrotnie mocna i cawńsza od nas. W swojej wypowiedzi poruszylam
                            kwestię tylko takich wlaśnie ludzi a nie tych (tak jak to napisalam w poście
                            tytulowym) którzy z różnych przyczyn nie mogą znaleźć pracy mimo że bardzo
                            chcą. System pomocy spoęcznej powinien być "szczelniejszy" żeby pomoc
                            otrzymywali faktycznie potrzebujący. Dlatego nie za bardzo rozumiem w czyjej
                            obronie wy stajecie. Tych pasożytów żyjących na nasz koszt. Ja jakoś nie
                            zauważyam żeby któraś z nas pisala o tym że dla tych naprawdę potrzebujących
                            pomoc się nie należy. To wy same coś sobie dopowiadacie nie czytając wypowiedzi
                            innych, tylko nie wiem w jakim celu, żeby pokazać że jesteś lepsze od
                            innych???? Tylko dlaczego?????
                            • aga55jaga Re: mylisz pojęcia 23.11.05, 19:45
                              o widzisz i znów wprowadzasz podział na lepszych i gorszych.

                              a zdrugiej strony fakt, jest kupa osób kkombinujących na prawo i lewo. Z
                              trzeciej strony praca na czarno to często też konieczność - pokaż mi
                              pracodawcę, który chętnie zatrudnia pracownika na cały etat na czas
                              nieokreślony, bo ja w swoim regionie, oprócz sfery budżetowej (chociaż i tu są
                              już sposoby na obejście prawa) nie znam prawie żadnego.
                          • aga55jaga edorka1 23.11.05, 19:46
                            Pawlak w filmie mawiał "im wyżej wleziesz - z większym hukiem spadniesz" ale to
                            tak na marginesie
                            • katarzyna.br Re: edorka1 23.11.05, 19:58
                              A kto ma spadać z tej drabiny??? Żeby z niej spaść trzeba być odpowiednio
                              wysoko, ja nie jestem wysoko. A chcialam zauważyć że ci którzy są naprawdę
                              wysoko dają miejsca pracy i placą horendlane podatki żeby państwo moglo
                              utrzymać tych "niby" slabszych.
                              • aga55jaga Re: edorka1 23.11.05, 20:10
                                Kasiu to nie było do ciebie tylko do Edorki. (z tym spadaniem z drabiny)
                                Nie mam nic do twojego zdania, mówisz mądrze i jest bardzo zbliżone do mojego,
                                jednak niektóre z dziewczyn w tym wątku są naprawdę wulgarne, przyznaj sama
                          • mkolaczynska Re: wiecie szkoda czytać te słowa 23.11.05, 21:21
                            edorka1 napisała:

                            > bo demokracja nauczyła je pogardy dla wszystkiego co słabsze. I dlatego
                            dzielą
                            > dzieci na bachory i własne, a ludzi na meneli i siebie.
                            A dlaczego mam nie dzielić? Pracuje po 8h dziennie nie ma mnie w domu przez 10
                            godzin i co myslisz ze pieniędzmi które zarabiam kosztem bycia w domu z własnym
                            dzieckiem powinnam chętnie dzielić się z innymi? Dlaczego niby mam się pochylac
                            nad słbszymi?????
                            tak sobieDrabna - także społeczna
                            > - ma to do siebie, ze łatwo się z niej spada. Niektórym taki wstrząs bardzo
                            by
                            > się przydał.
                            Już dostałam po dupie i zdania nie zmieniam! Moje dziecko jego dobrobyt i
                            szczęście jest dla mnie nawet ponad to dziecko skatowane przez rodzica.
                            Straszne mieć głupich i nieodpowiedzialnych opiekunów jako dziecko, ale nie
                            chcę i nie zamierzam brać na siebie odpowiedzialności za los tych dzieci.
                            Sterylizacja nie ale, większe możliwości adopcyjne, dostęp do aborcji itd.
                            Stawiam na świadome macierzyństwo.
                            Szkoda że jestem w mniejszości
      • wieczna-gosia czy ja dobrze czytam?????? 23.11.05, 21:09
        kosmitos napisała:

        > i po co to oburzenie; socjal jest jaki jest bo taki parlament mamy jaki chcemy;
        >
        > niedługo będziemy się zrzucać na becikowe dla dzieciorobów-meneli; nigdy nie
        > było mi żel ludzi, którzy nie mając perspektuw mnożą się jak zwierzęta; dla
        > mnie to bydło i tyle; należy ich kastrować a nie utrzymywać nowe pokolenia
        > menelków

        Miara dojrzalosci spolecznstwa jest takze to jak sie troszczy o tych
        nieprzystosowanych. Wcale nie twierdze ze powinno panowac radosne rozdawnictwo,
        natomiast nie uwazam zeby kogokolwiek trzeba bylo kastrowac.
    • maadzik3 Re: utrzymujemy bandę nierobów.... 23.11.05, 18:37
      Coz, co do sterylizacji - popieram Melke, nawet jako przenosnia nie jest to
      dobre okreslenie, za wiele okropienstw widzial swiat. Co do socjalu zgadzam sie
      z autorka watku i wieloma innymi - popieram podatek liniowy, wspieranie
      inicjatywy ludzi i wszelkie zachety dla gospodarki. Ludzi zatrudniajacych innych
      (legalnie i uczciwie) powinno sie promowac a nie traktowac jak pasozytow i
      kretaczy a priori. Co do pomocy spolecznej autentycznie potrzebujacym -
      oczywiscie, ale ludziom powinno sie dawac wedke a nie rybe. Tym potrzebujacym
      pomocy pozwoli to stanac na nogi, tym siegajacym po pomoc bo praca im smierdzi
      uniemozliwi zycie na cudzy koszt. I wiele juz jest sprawdzonych na swiecie
      rozwiazan, wiec zamiast trwonic czas wywazajac otwarte drzwi moze lepiej
      zastosowac je?
      Magda
      • gosiamam popieram n/t 23.11.05, 20:42

    • ula_max Katarzyno! 24.11.05, 07:32
      Witaj w klubie! Widzisz na tym forum nie raz prowadziłam polemikę na temat
      który poruszasz i nie raz - wiele razy - dostałam po głowie.
      Głową muru nie przebijesz. Tez uważam ze należy walczyć z mentalnością ludzi,
      który biorąc przykład z innych - "pasożytnictwo naśladowcze", albo czerpiąc
      nauki z rodziny - "pasożytnictwo wrodzone" - uważają ze im się coś od państwa
      czytaj z kasy budzetu, czytaj z podatków pracujących, czytaj z podatków
      zaradnych... nalezy. Też starając sie jak to piszesz "dorobić": prowadzić
      własną firmę, pracować na etacie, kochane państwo dowala mi taki podatek, że
      odechciewa się wszystkiego. A w imię czego mam płacić - procentowo - wiecej? Bo
      chciało mi się uczyć? Bo chce mi sie wstawać o 4-00 rano? Bo chce mi się użerać
      z urzędasami, bo chce mi się dawać pracę innym ludziom? wspierać domy dziecka?
      a w końcu bo chce mi się inwestować i napędzać zasr... wzrost PKB?
      Liniowy jest sprawiedliwy, każdemu wg zasług. I niech ktoś spróbuje mi
      udowodnić że nie!!! Ale od czego madra głowa? Jak państwo oszukuje mnie, to ja
      będę ... itd.
      PIS chrzani sprawę. I schrzani do końca. Ale przypomnę to Państwu za 5 lat.
    • marta_nie_martka Re: utrzymujemy bandę nierobów.... 24.11.05, 07:51
      Uściślę, co mnie wkurza. Przedewszystkim wczeniejsze emerytury np. dla
      górników. Rozumiem, że mają ciężką pracę, ale sami ją sobie wybrali. I z jakiej
      racji mają traz takie przywileje? Bo jest ich tak wielu, że mogą zrobić rozrubę
      pod sejmem? Dalej, bezrobotni, którzy protestują przeciw wypłacaniu zasiłku w
      środku dnia, bo wiadomo, że wielu w tym czasie pracuje. Sztuczne zwiększanie
      zatrudnienia przez interwencję państwa, itd.

      Sama korzystałam z macierzyńskiego, ale cały czas miałam wrażenie, że łamię
      swoje zasady. Zanim wróciłam do pracy z wychowawczego, zaszłam w drugą ciązę i,
      w przeciwieństwie do koleżanek z reala, nie poszłam na lewe zwolnienie, żeby
      dotawać zasiłek chorobowy. Utrzymuje mnie mąż, i chciała bym takiego państwa,
      które stworzy właśnie taką możliwość, a nie nauczy mnie kombinowania gdzie by
      tu jeszcze skubnąć jakiś zasiłek, dodatek itd.

      Rozumiem, że sytuacja samotnej matki z dzieckiem jest trudna i nie wiem jak
      sama bym sobie poradziła, ale ciągle mam wrażenie, że wiele tych "samotnych" to
      fikcja utrzymywana właśnie w celu wyłudzenia dodatkowych świadczeń. Nie mówię,
      że wszsytkie, ale wiele.
    • marudka1980 autorka wątku ma absolutna racje .... 24.11.05, 09:42
      jednym z przykladow jest moja szwagirka ma 23 lata studiuje zaocznie trzeba
      troche pieniedzy na to jednak do pracy sie nie kwapi bo przeciez"studentow nie
      chca"ja jej prace moge podsunac pod nos a Ona i tak swoje nawet dowiedziec sie
      nie pojdzie.No fakt jezeli ma sie takie ambicje ze do sklepu taka studentka nie
      pojdzie wykladac towaru no to wybaczcie najwidoczniej bieda jej do drzwi nie
      zapukala.Tescie tez sa na bezrobotnym takze nie stac ich na sponsorowanie
      studiów córki fakt jest taki ze opieka Jej pomoze ale z kad opieka ma na to
      pieniadze?Nie pisze tu ani ja ani autorka wątku ze wszyscy tacy sa ale setki
      tysiecy ludzi na pewno.Szkoda tylko ze brakuje funduszy dla tych co choruja na
      raka cukrzyce i dlaczego upada tyle szpitali?Ja bym wolala zeby moje podatki
      jednak szły dla nich a nie dla takich jak moja szwagierka
    • melka_x Re: utrzymujemy bandę nierobów.... 24.11.05, 09:42
      Maadzik3 napisała:

      > Co do socjalu zgadzam sie
      > z autorka watku i wieloma innymi - popieram podatek liniowy, wspieranie
      > inicjatywy ludzi i wszelkie zachety dla gospodarki. Ludzi zatrudniajacych
      > innych (legalnie i uczciwie) powinno sie promowac a nie traktowac jak
      > pasozytow i kretaczy a priori.

      A ja niezwykle sceptycznie podchodzą do tego typu wątków. Bo tak jak pisałam
      wyżej jak się bliżej przyjrzyjsz postom to wyjdzie, że według wielu e-mam
      socjal jest paskudny jak jest dla innych, a jak dla mnie jest świetny. I byłoby
      go dla mnie więcej gdyby nie zabierali go mi jacyś mityczni 'oni' (tu menele).
      Mnie się należy bo płacę składki, a bezrobotnemu, który też przez lata płacił
      składki już nie, bo ten widzicie go to jest dopiero menel, wszarz i złodziej.
      Jakby rzeczywiście tylu osobom zależało na liberalnych rozwiązaniach, to nie
      wygrywałyby takie formacje jak SLD, LPR, Samoobrona, PiS.
      Pamiętasz Maadziku dyskusję o tym co państwo powinno zapewnić rodzicom? I
      zwracać za niańki (ten pomysł wywołał wielkie ukonentowanie) i opłacać 3-letnie
      urlopy wychowawcze, i zwolnienie lekarskie dla wszystkich ciężarnych bez
      względu na samopoczucie i w ogóle najlepiej żeby państwo przejąło całą
      odpowiedzialność za utrzymanie i wychowanie naszych dzieci. Efekty
      pozapłacowych kosztów pracy niemal wszystkie dyskutujące miały gdzieś, bylebym
      ja dostała ten socjal. Takich wątków były mnóstwo, nicki też się powtarzają i
      właśnie dlatego, cała ta obecna dyskusja o rzekomym liberaliźmie brzmi
      fałszywie, to żadna rozmowa o wspieraniu przedsiębiorczości, nie premiowaniu
      lenistwa czy liniowych podatkach, to po prostu marudzenie, że jacyś oni
      (menele) zabierają mi MÓJ socjal. Innymi słowy - awantura socjalistów z
      socjalistami komu bardziej się należy, dzieciaci kontra bezrobotni.
      • katarzyna.br Re: utrzymujemy bandę nierobów.... 24.11.05, 10:15
        Napisałaś że dyskusja brzmi falszywie?????? Tzn. co wszyszy udają że zależy im
        na sprawiedliwym systemie pomocy społecznej, że tak naprawdę chcą jak najwięcej
        dla siebie. To przykre słowa i niesprawiedliwe, biorac pod wuwagę to że
        niektórzy świadomie rezygnują z przysługujących im świadczeń socjalnych ( tak
        jak ja np. z zasiłku dla bezrobotnych).
        Napisałaś że kosmitos przesadziła z kastracją - zgadza się, ale Ty przesadzasz
        w drugą stronę nazywując wyłudzaczami osoby ciężko pracujące, które chcą same
        siebie utrzymywać a nie być utrzymywanym przez państwo.
        • melka_x Re: utrzymujemy bandę nierobów.... 24.11.05, 10:30
          A gdzie ja nazwałam wyłudzaczami ciężko pracujące osoby?

          Po prostu bawi mnie przekonanie, że liberalizm polega na tym, że mnie matce
          tyle się tego socjalu należy, a nie dostaję tego, bo bezrobotny (menel) mi to
          zabiera. To nie jest liberalizm ani wspieranie pracowitych, ale socjalizm dla
          wybranych.

          Jak również bawią mnie wyjaśnienia w rodzaju "ja przecież składkę płaciłam to
          mi się należy", a co niby bezrobotny nie? Żeby mieć prawo do zasiłku też trzeba
          wcześniej składki odprowadzać.
      • maadzik3 Melko 24.11.05, 15:16
        No coz, smutne i w wielu wypadkach prawdziwe. ja wypowiedzialam tylko ogolne
        swoje zdanie "w temacie"smile)) Czyli przeciw WSZELKIEMU socjalowi. Wcale nie
        uwazam zebym zaslugiwala na laury - mam dziecko bo je chcialam miec, jak
        pokolenia przede mna i, mam nadzieje, pokolenia po mnie. Natomist w kilku
        watkach pisalam ze z godnoscia ludzka dla mnie wiaze sie prawo decydowania o
        sobie i brania odpowiedzialnosci za siebie. To sie nazywa doroslosc. Jednym
        slowem - w sytuacjach wyjatkowych pomoc (czasowa i majaca na celu danie wedki a
        nie ryby) jest super, kazdemu moze sie cos nie udac, ale jako model panstwa -
        odpowiedzialnosc panstwa za obywateli i rozdawnictwo to najgorszy rodzaj
        Gombrowiczowskiego upupienia i ubezwlasnowolnienia. No i popieram niskie,
        liniowe podatki itp. w duchu Wiecznej Gosi. Ale to juz tez pisalam wiele razy. I
        dziekuje ze poki co jeszcze sama moge dokonywac swych wyborow, przymusowy 26
        tygodniowy macierzynski (na ktory sie na szczescie nie zalapalm) byl dla mnie
        proba odebrania mi prawa do decyzji o moim zyciu a nie dobrodziejstwem.
        Magda
    • katarzyna.br Re: utrzymujemy bandę nierobów.... 24.11.05, 10:46
      Boże! Po raz kolejny zwracam uwagę na to że nikt tutaj nie miał na myśli ludzi
      bezrobotnych, którzy chca pracowac ale tej pracy nie ma, tylko tych którzy
      świadomie rezygnują z mozliwosci podjęcia pracy bo lepiej im żyć z zasiłku. A
      to duża różnica. Napisałam to chyba jasno w swoim wątku tytułowym.
      Nikt nie chce zabrac prawa do zaiłku dla bezrobotnych tylko zreformowania
      systemu pomocy spoęłcznej aby pomoc dostawali faktycznie potrzebujący. Wiesz
      ile ludzi zdrowych ma prawo do renty bo załatwili sobie niezgodne z ich stanem
      zdrowia orzeczenie o niepełnosprawności. Dużo, bardzo dużo. W niektórych wsiach
      całe rodziny są inwalidami. Uważasz że to zbieg okloliczności???????
      • melka_x Re: utrzymujemy bandę nierobów.... 24.11.05, 11:16
        > Boże! Po raz kolejny zwracam uwagę na to że nikt tutaj nie miał na myśli
        ludzi
        > bezrobotnych, którzy chca pracowac ale tej pracy nie ma, tylko tych którzy
        > świadomie rezygnują z mozliwosci podjęcia pracy bo lepiej im żyć z zasiłku. A
        > to duża różnica. Napisałam to chyba jasno w swoim wątku tytułowym.
        > Nikt nie chce zabrac prawa do zaiłku dla bezrobotnych tylko zreformowania
        > systemu pomocy spoęłcznej aby pomoc dostawali faktycznie potrzebujący. Wiesz
        > ile ludzi zdrowych ma prawo do renty bo załatwili sobie niezgodne z ich
        stanem
        > zdrowia orzeczenie o niepełnosprawności. Dużo, bardzo dużo. W niektórych
        wsiach
        >
        > całe rodziny są inwalidami. Uważasz że to zbieg okloliczności???????

        No widzisz Katarzyno i taka jest między nami różnica. Ja generalnie protestuję
        przeciw socjalowi jako z natury demoralizującym. Nie mam siły już wyjaśniac -
        nie chodzi o to kto oszukuje, nawet jakby wyelimować oszustów i przeróżnego
        rodzaju zasiłki wypłacane byłyby tylko tym, którym prawnie to się należy, to
        system i tak byłby niewydolny i demoralizujący. Nie wierzę w -jak to ujęłaś-
        'sprawiedliwy system opieki społecznej', kolejna socjalistyczna mrzonka.
        Wierzę w niskie podatki i niskie koszty pracy generujące zyskowność
        przedsiębiorstw i obniżającego do tego stopnia bezrobocie, że pracy nie mają
        faktycznie tylko ci, którym nie chce się pracować (szacuje się, że taki punkt
        osiąga się już przy 5% bezrobociu, jak np. w Stanach). To jest sytuacja w
        której premiuje się pracowitych, w której kto chce ten pracuje, czyli to jest
        sprawiedliwe, a nie 'sprawiedliwy system opieki społecznej'. Nieco upraszczając
        (ale tylko nieco) albo niskie podatki, nieskie pozapłacowe koszty pracy,
        minimalne bezrobocie i prawie, że brak socjalu, albo socjal i wyższe podatki,
        wyższe koszty pracy, a więc i wyższe bezrobocie. Innego wyjścia nie ma.

        Z rentami masz oczywiście rację, przyznałabym Ci ją nawet i bez tych
        dziesiątków znaków zapytaniawink
        • wieczna-gosia pozwolisz melko ze sie pod toba podpisze? 24.11.05, 12:20
          od zawsze twierdze ze jestem chetna na podatek liniowy i rozliczanie podatkow od
          glowy. % dzieci bez macierzynskiego zadnego urodzilam. W panstwie o nizszych
          podatkach tym bardziej pewnie bym urodzila. W ogole mi nie zalezy by panstwo mi
          dalo cokolwiek- wole raczej by ograniczylo zabieranie, niz zabuieralo na potege
          po czym pod plaszczyiem usmiechnietaj pani w Mopsie dawalo takie kwoty ze nie
          wiadomo czy kupic za to wodki i sie zapic czy tez metr sznurka i sie powiesic smile
          I jeszcze mi ktos wytknie zem wielodzietna patologia i menelstwo smile
          • melka_x Re: pozwolisz melko ze sie pod toba podpisze? 24.11.05, 12:30
            Dziękuję Wieczny głosie na puszczywink

            A wszystkim proponuję zajrzeć do wątku zielonej żaby "napisałam i...".
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=567&w=32451827
            I niech mi ktoś powie, że nie mam racji. Rozumiem, że tam jest właśnie
            dyskutowany SPRAWIEDLIWY model opieki społecznejbig_grinDD
            • wieczna-gosia Re: pozwolisz melko ze sie pod toba podpisze? 24.11.05, 13:17
              uwazaqm ze moj postulat jest najlepszy smile))
          • maadzik3 Re: pozwolisz melko ze sie pod toba podpisze? 24.11.05, 15:07
            Dzieki Gosiu, popieram, zreszta to samo napisalam wyzej.
            M.
    • przeciwcialo Re: utrzymujemy bandę nierobów.... 24.11.05, 11:52
      Znam fure ludzi zarejestrowanych na bezrobociu- bezpłatna opieka medyczna- a
      pracujacych za wielkie pieniadze na czarno lub za granica. Ukrywaja dochody i
      wyłudzaja wszystkie mozliwe świadczenia socjalne. A koleżanka z trójka dzieci
      przekroczyła o bodaj 12 zł na osobe magiczne progi 504 i nie dostanie
      rodzinnego. Tylko dlatego że uczciwie przedstawiła dochody. A jakby pomoc
      społeczna przeszła sie po domach tych wieloletnich bezrobotnych to zobaczyłaby
      wypasiona chatę i 2 samochody itp. To skad to ? Z zasiłków.
      Kto wie jak wyłudzic to wyłudzi a czasami naprawde potrzebujacy nie dostanie.
      Wiekszosc woli miec postawe roszczeniowa ze mu sie nalezy.A jak trzeba isc do
      pracy to tyłka nie rusza.
      Powinno sie pomagac potrzebijacym a nie leniom i kretaczom.
    • agz75 Re: utrzymujemy bandę nierobów.... 24.11.05, 12:50
      w jakimś programie gospodarczym w tv podawano, że naprawdę bezrobocie w Polsce
      wynosi ok.10procent, ludzie pracują na czarno. Był też reportaż z Olsztyna,
      gdzie jest bardzo duże bezrobocie, a firmy budowlane nie mogą znaleźć chętnych
      do pracy. Pokazano urząd pracy, gdzie bezrobotna mówi " a co to za oferty!-
      ślusarz, sprzątaczka na zmiany?!" a drugi bezrobotny " ja mam wykształcenie
      podstawowe i co? klatki pójdę sprzątać!" i to jest chyba cała prawda o
      bezrobociu, gdyby rzeczywiście nie mieli za co żyć, nie wybrzydzaliby.
      A co do socjalu, to uważam, że najpierw trzeba uzdrowić gospodarkę, bo silna
      gospodarka to dobrobyt w państwie, a później pomagać ludziom. Kwoty zasiłków,
      które teraz obowiązują nie poprawią życia ich odbiorcom i wszystkim nam żyje
      się byle jak, bo zamiast wspierać gospodarkę, przedsiębiorców, ludzi którzy
      chcą zakładać firmy, redukować koszty pracy, to ten głupi rząd rozdaje
      pieniądze i nic się nie zmienia. Jest byle jak i będzie byle jak, ale sami
      sobie ten rząd wybraliśmy, dlatego nie narzekajmy.

    • 76kitka Re: utrzymujemy bandę nierobów.... 24.11.05, 13:32
      Ci ludzie nie są bezrobotni oni są nierobotni. Tacy ludzie popadli w marazm, nie mają aspiracji życiowych. Matka tak miała, ja tak mam, moje dzieci też tak mają. Pochodzę z dużego miasta. Ale teraz zbudowaliśmy dom na podwarszawskiej wsi i widzę straszna ignorancję, niektórym wydaje się, że są ponad prawem. Wydano zakaz wypuszczania na wybiegi drobiu i gołębi, nikt w całej wsi się do tego nie dostosował. To nie oni mają problem, że nie mają pracy, to państwo ma mieć dla nich pracę. Niestety to są ludzie wychowani w czasie socjalizmu i komunizmu, najgorsze jest to, że tak wychowują swoje dzieci. Te albo klepią biedę na zasiłku, albo żyją w rodzinach wielopokoleniowych i utrzymują się z renty babci, albo kradną, bo chcą cos mieć a nikt ich nie nauczył, jak się zdobywa pieniądze. Próby włamań i kradzieże stały się plagą. Niestety praca a co za tym idzie płaca musi być motywacją do ruszenia się z miejsca, bo jak widać utrzymanie rodziny to nie jest dla wszystkich rodziców wystarczający powód by szukać pracy i podjąć każdą byle zdobyć środki na utrzymanie. Ale tego nie da się załatwić polityką PiS-u, nie będziecie mieć nic, ale za to będzie po równo. Za pracę powinna być płaca, wyższa od zasiłku, a jak to osiągnąć, gdy najniższe pensje są mikroskopijne, a jeszcze lwią część zabiera państwo. Ano ktoś tych polityków wybiera, więc dzieje się wola ludu.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka