Dodaj do ulubionych

Przykro mi

24.12.05, 21:54
Znów u mnie smutne święta. Niby oboje się cieszymy, niby przygotowujemy
Święta wspólnie z mężem.Staram się o fajną atmosferę, ale czuję, że zaczyna
być coś nie tak i z chwili na chwilę mąż robi soraz bardziej milczący,
smutny, robi obrażone miny.Nie daj Bóg dziecko zacznie rozrabiać, to
ostentacyjnie dziś wyszedł sprzątać po kolacji chociaż ta się jeszcze
właściwie nie skończyła.Kiedy pytam czy jest jakiś problem, prawie wybuchł,
że jest poprostu zmęczony ( jak bym ja była wypoczęta, pracowałam tak samo
ciężko a jestem w 6 mies. ciąży).Nie odzywał się do mnie z pół godziny i
nagle wszystko jest OK, humor mu wrócił, rozmawia jakby nigdy nic.Tyle , że
ja się wkurzyłam, jak coś ma to niech powie, albo niech przynajmniej się
postara nie psuć innym świąt.Takie zachowanie powtarza się w każde Święta,
Sylwestra, moje urodziny i w ogóle dni, które z założenia ludzie starają się
uczynić miłymi.On mnie naprawdę terroryzuje takim zachowaniem, ale nie mogę u
męża tego zwalczyć, właśnie przyszedł i pogłaskał mnie po głowie, no przecież
szlag człowieka może trafić.A ja liczę, z niwnością dziecka, że w te Święta
będzie miło i tak qrde od 10 latsad((.Takie zwroty akcji coraz trudniej znoszę
i chyba kiedyś wezmę walizki i zostawię go z tym jego nagłym naburmuszeniem.
Życzę Wam lepszych Świąt niż moje.
Obserwuj wątek
    • kuncwotek Re: Przykro mi 24.12.05, 23:59
      A taka sytuacja zdarza się tylko w jakieś uroczystości? Na codzień jaki jest?
    • melmire Re: Przykro mi 25.12.05, 00:16
      Moze on z nadmiaru stresu tak wariuje? Sama wiem ze w wigilie to moge zagryzc
      najblizszych, z tego stresu ze to wypucowac, tamto upiec, siamto ulozyc, i na
      odpowiednia godzine sie wyrobic.
      Moze pogadaj z nim, ale za kilka dni, i moze ustalicie ze lepiej sobie troche
      odpuscic, niz miec wszystko dopiete na ostatni guzik i atmosfere do ciecia
      siekiera. W koncu swieta sa dla ludzi, a nie ludzie dla swiat smile
      • luxfera1 Re: Przykro mi 25.12.05, 01:03
        bo facet ma szufladki a w każdej szufladce inny kawałek zycia,inny problem.I
        otwiera zwykle po jednej.Kiedy ja zamyka,znika problem.
        My natomiast mamy jedna wielka szafę i gdy ja otworzymy wypada z niej wszystko.

        Może dlatego własnie ma zmienne nastroje i nawet tego nie zauważa?
        A Ty kobieto w wysokiej ciazy zrób tylko to co musisz i jazda do pozycji
        horyzontalnej.Jeszcze sie dosyc natyrasz przed przeróżnymi Swietamismile
        • ewcialinka mi też 25.12.05, 15:54
          mój mąż nic w przygotowaniach nie pomógł..i święta takie sobie cały czas
          krzyczy na mnie ( taki głupi chartakter) nawet w święta sobie nie
          odpuści..przyke to ale prawdziwe
    • zona_wojtka Re: Przykro mi 25.12.05, 16:26
      Kiedyś czytałam, że zapracowani ludzie (czyt. nie przebywający ze sobą za długo
      w domu) po prostu nie potrafią się onaleźć w święta, kiedy "trzeba" być z
      rodziną.
    • mika_p Re: Przykro mi 25.12.05, 22:32
      Wiesz co... ja w wieczór wigilijny tez zrobiłam męzowi awanturę, też ze
      zmęczenia. Tyle, że ja się już nauczyłam: ogłaszam, ze trzeba mnie pocieszyć i
      zrozumiec, dyktuję co mówić, a za poł godziny sama podaję czekoladki i ćwierkam.
    • jktasp Re: Przykro mi 26.12.05, 18:57
      Dzięki Dziewczyny, naprawdęsmile))), Każda z Was ma rację, stwierdzam, że może za
      dużo sobie wyobrażam i za bardzo się nastawiam, że powinno być miło. Może raz
      się nastawić, że będzie nijak i w ogóle się nie przejmować, może wtedy miło się
      rozczarujęsmile)), choć wątpię, powinno mi chyba przestać zależeć. Coraz bardziej
      sprawdza sie na mnie hasło moich ciotek, że "chłop w chałupie jest jak wrzód na
      d...".Mam nadzieję, że macie inne doświadczenia, czyt. lepsze niż
      mojesmile)).Dzięki jeszcze raz za wszystko i udanego Sylwestrasmile))(Nowego Roku
      też).Pozdrawaimsmile))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka