Dodaj do ulubionych

w czym po domku

09.01.06, 09:30
Powiedzcie kobiety w czym biegacie po domku... . wiem ze musi byc wygodnie
ale trzeba sie tez podobac naszym mężczyzną....
Obserwuj wątek
    • 18_lipcowa Re: w czym po domku 09.01.06, 09:32
      ja mam luźne spodnie i koszulkę
      albo bawełnianą sukienkę

      bez skarpetek, biżuterii itp, ale makijaż owszem
    • adsa_21 Re: w czym po domku 09.01.06, 09:33
      ja chodze przewaznie w dżinsach i jakiejs bawelnianej koszulce. A jak nadchodzi
      wieczor to wkladam pizamkesmile
      No, ale ja nie mieszkam z facetem i nie musze sie podobacsmile)
    • kalina_p Re: w czym po domku 09.01.06, 09:36
      spodnie, jeansy przwaznie, koszulka...Od wielkiego dzwonu czasem spódnica, raz
      na miesiac.
      A w lato jakas sukienka albo i bez sukienki, sama bielizna...bo goracowink
    • ja27-09 Re: w czym po domku 09.01.06, 09:42
      W dresiku i papciuszkach...
    • nchyb Re: w czym po domku 09.01.06, 09:43
      aby naszym mężczyznOM się podobać, po powrocie do domu nie przebieram się w
      dresy, ani w rozkoszne szlafroki frotte, zazwyczaj zostaję w tym, w czym byłam
      przed przyjściem do domu...
      Poza domem też staram się być ubrana wygodnie, dlatego tzw. sznurówkę, czyli
      gorset pozostawiam na wielkie bale smile
    • sowa_hu_hu Re: w czym po domku 09.01.06, 09:51
      już kiedyś taki wątek był smile
      ja biegam w spodniach od dresu z dziurą na kolanie i w byle jakich podkoszylkach
      czy bluzach , nie maluje sie , nie robie fryzury...
      a podobac sie podobam smile
      • asiab_2004 Re: w czym po domku 09.01.06, 10:01
        hmmm.... to albo masz wyrozumiałego faceta albo nie mowi Ci do konca prawdy.
        Moje zdanie jest takie, że każdy facet lubi mieć zadbaną i dobrze wyglądającą
        żonke w domku.
        • sowa_hu_hu Re: w czym po domku 09.01.06, 10:12
          twoje zdanie może być takie
          moje i mojego faceta jest inne - on tez chodzi byle jak po domu ubrany i mi to
          zupełnie nie przeszkadza...
          nie sądze aby mój facet mnie kłamał , caly czas chciałaby sie ze mną kochać i
          powtarza jak bardzo mu sie podobam smile
          on nie przywiązuje wagi do ciuchów... taki juz jest...
          natomiast jak gdzies wychodze/wychodzimy to zawsze jestem ubrana perfect , z
          makijażem z uczesanymi włosami... z reszta ja tez lubie jak on idzie do pracy
          czy na jakies spotkanie zeby fajnie wyglądał...
          ja nie wytrzymałabym w domu w jeansach czy wymalowana , moja twarz odpoczywa w
          domu od makijażu i opinających ciuchów...chodze w tym w czym mi wygodnie...
          • asiab_2004 Re: w czym po domku 09.01.06, 10:20
            widać jesteśmy inni. ale gdyby wszyscy byli jednakowi byłoby nudno
          • kleonike Re: w czym po domku 09.01.06, 10:40
            Sa jednak tacy faceci bo mojemu tez nie przeszkadza jak chodze po domu w
            dresie.i tez nie sadze by klamal z tych samych powodow o ktorych wspomniala
            Sowa,hihi.W ogole nie lubi makijazy,tylko bardzo delikatny a pomalowanych
            pazurow to po prostu nie znosi.Artysta-ma prawo do dziwactw.
            Zreszta ubieranie sie w domu w niewygodne ciuchy tylko po to aby sie podobac
            facetowi to jakies nieporozumienie.Co wy maskotki domowe jestescie?Dla wlasnego
            dobrego samopoczucia-OK,ja tez czasem lubie ale dla faceta?!W milosci chyba nie
            calkiem o to chodzi
            • sowa_hu_hu Re: w czym po domku 09.01.06, 10:47
              no własnie - a ja mam sentyment do swoich spodni od dresu z dziurą na kolanie i
              co na to poradze? mam wyrzucić bo mogłabym zaburzyć wrazenia estetyczne mojego
              faceta? smile

              ale juz niedługo kupie sobie nowy bo na siłownie ide hihih
              alre tego i tak nie wyrzuce i basta! smile
          • ewelinap4 do sowy 09.01.06, 14:48
            Ty to jestes jakas chora na punkcie seksu, wyluzuj.
            Twój facet to że chce seksu nie oznacza że Cię kocha. Potrzeba nie musi miec
            zawsze ocś wspólnego z uczuciem.
            • sowa_hu_hu Re: do sowy 09.01.06, 14:51
              ewelinko napij sie melisy , aczkowliek nie wiem czy pomoże , na stadium twojej
              frustracji to chyba już tylko prochy...
              • ewelinap4 Re: do sowy 09.01.06, 14:57
                sowa_hu_hu napisała:

                > ewelinko napij sie melisy , aczkowliek nie wiem czy pomoże , na stadium twojej
                > frustracji to chyba już tylko prochy...
                >
                >
                nie martw się o mnie.Lepeij o siebie bo juz jestes seksoholiczką
                • sowa_hu_hu Re: do sowy 09.01.06, 14:58
                  ja sie o ciebie na martwie , dobrze ci radze tylko bo ci pikawa pierdzielnie tak
                  sie wzruszasz...

                  a ja przejmowac sie nie mam czym - sex to zdrowie!!!
        • pade Re: w czym po domku 09.01.06, 10:15
          Wnioskując z Twoich postów, nałożyłaś na siebie straszne ograniczenia.
          Z domu nie wyjdziesz, bo mąż i dziecko... Po domu w pełnym rynsztunku...
          współczuję Ci szczerze
          Jeśli masz z kim zostawić dziecko to wychodź, z mężem lub bez niego.
          Najtrudniejszy jest pierwszy krok.
          Jeśli chodzi o ubranie...po domu chodzę w spodniach dresowych i t-shircie, i
          mój mąż tak samo, ma nam być przede wszystkim wygodnie.
          Wystarczy, ze przez kilka godzin dziennie trzeba wygladać nienagannie, więc w
          domu pełen relakssmile
      • kayah73 Re: w czym po domku 15.05.06, 02:35
        > ja biegam w spodniach od dresu z dziurą na kolanie i w byle jakich
        > podkoszylkach
        > czy bluzach , nie maluje sie , nie robie fryzury...
        > a podobac sie podobam smile

        Ja tak samo, dresy co prawda bez dziury na kolanie, natomiast podkoszulki z
        reguly strategicznie rozciete pod pacha, zeby mozna bylo cyca latwo wywalic na
        wierzch (karmie piersia) bez podnoszenia bluzki. wink
        Podobam sie szalenczo. wink
    • rita75 Re: w czym po domku 09.01.06, 10:25
      w czym biegacie po domku... . wiem ze musi byc wygodnie
      > ale trzeba sie tez podobac naszym mężczyzną....

      w szpilach, w skorze, z pejczem i kajadankami
      • nchyb Re: w czym po domku 09.01.06, 10:29
        > w szpilach, w skorze, z pejczem i kajadankami
        Polecam czarny lateks, też robi wrażenie smile
        • rita75 Re: w czym po domku 09.01.06, 10:34
          > Polecam czarny lateks, też robi wrażenie smile

          O tak- i jaki wygodny! W czarnym lateksie kazda zona zrobi wrazenie na mezusmile

          Acha, bym zapomniala- na zmiane z leteksem badz skora, wart polecenia, jest
          stroj francuskiej pokojowki...
          • sowa_hu_hu Re: w czym po domku 09.01.06, 10:39
            do tego koniecznie lakierkowe kozaczki na 20cm szpilce smile
            • rita75 Re: w czym po domku 09.01.06, 10:45
              > do tego koniecznie lakierkowe kozaczki na 20cm szpilce smile

              racja, po co półsrodki...
              to nie tylko sie bedzie mezowi podobalo, ale padnie na kolana po prostu smile
              • kulawa.stonka Re: w czym po domku 09.01.06, 10:51
                nie zapominajmy o cudownie wygodnym stroju pielęgniareczki w obcisłym uniformie
                i strzykawką ( i oczywiście szpilkach).
                • sowa_hu_hu Re: w czym po domku 09.01.06, 10:54
                  www.allegro.pl/show_item.php?item=79920353
                  • rita75 Re: w czym po domku 09.01.06, 10:57
                    o tak!!!! albo tosmile)


                    www.allegro.pl/show_item.php?item=79213574
                  • cruella Re: w czym po domku 09.01.06, 10:59
                    Wdzianko do pracy? To teraz służba zdrowia w takich uniformach śmiga??
                  • nchyb Re: w czym po domku 09.01.06, 11:13
                    no tak, ale z czerwonym paskiem, czy to nie czepek położnej? Bo się chłopu źle
                    skojarzy i jeszcze strój antykoncepcyjnie zadziała smile)
                    • rita75 Re: w czym po domku 09.01.06, 11:16
                      Bo się chłopu źle
                      > skojarzy i jeszcze strój antykoncepcyjnie zadziała smile)


                      Jak szklanka zimnej wody na łep zamiastsmile))
          • ajk10 Re: w czym po domku 09.01.06, 11:03
            rita75 napisała:

            > > W czarnym lateksie kazda zona zrobi wrazenie na mezusmile
            >
            nie żona, "żonka"
    • cruella Re: w czym po domku 09.01.06, 10:52
      Zwykle chodzę cały dzień w tym samym ubraniu. Przebieram się tylko wtedy, gdy
      ubranie jest mocno krępujące (kostium, ciuch wyjściowysmile.
      Czyli przeważnie jakiś typ jeansów, koszula/bluzka.
      Staram się nie zdejmować również biżuterii i ozdób, w makijażu paraduję zwykle
      do wieczora (o ile to co mam na twarzy można nazwać makijażemsmile)).
    • palka_zapalka Re: w czym po domku 09.01.06, 11:00
      sporotow luźnie i wygodnie. Do tego nie zakładam super ciuchów , ale rzeczy
      których mi nie szkoda jak się pobrudzę przy porządkach czy gotowaniu obiadu.
      Zwykle są to spodnie dresowe i podkoszulek albo moje ukochane powycierane
      dzinsy których nie zakładam juz jak wychodzę są zbyt spranesmilesmile
    • wieczna-gosia Re: w czym po domku 09.01.06, 11:02
      > ale trzeba sie tez podobac naszym mężczyzną....

      jak to TEZ???

      Przede wszystkim!!!!!

      Jeszcze by rzucil......


      smile

      musze sie podobac mojemu mezczyznie, poniewaz obecnie z rozkosza uzywam JEGO
      krotkich spodenek, ktore bardzo sie mu podobaja wink))
    • lola211 Re: w czym po domku 09.01.06, 11:08
      Po DOMKU biegam czasem w dresiku, czasem w szlafroczku, czasem w dzinskach i
      koszuleczcewink, a ze facecika nie ma z reguły calymi dniami to nie musze sie
      szczegolnie martwic o to, czy aby za malo atrakcyjnie nie wygladam wink.
      • wieczna-gosia a listonosz? ntxt :) 09.01.06, 11:09

        • chloe30 Re: a listonosz? ntxt :) 09.01.06, 11:25
          Ja jak przychodzę z pracy to napierw zdejmuję pracowe ciuchy.
          Potem ubieram luźne spodnie w kratkę, skarpetki (nie wiem dlaczego, najczęściej
          nie od pary smile i jakiś T-shirt.
          Jak mam rozmemłany weekend to nawet włosów nie myję.
          I nic. Dalej mnie molestuje smile
          • nchyb Re: a listonosz? ntxt :) 09.01.06, 11:29
            > I nic. Dalej mnie molestuje smile
            Listonosz, czy mąż? smile
            • rita75 Re: a listonosz? ntxt :) 09.01.06, 11:30
              > > I nic. Dalej mnie molestuje smile
              > Listonosz, czy mąż? smile


              <lol> smile)))))))))))))))))
            • chloe30 Re: a listonosz? ntxt :) 09.01.06, 11:32
              nchyb napisała:


              > Listonosz, czy mąż? smile

              big_grinDD ani jedno ani drugie
              KONKUBENT smile))))))))))
              bo my patologia jesteśmy smile
          • pade Re: a listonosz? ntxt :) 09.01.06, 11:33
            to tak jak u mniesmile))
            nawet gdybym się tydzień nie myła, tez by się nie odczepiłsmile)))
            • rita75 Re: a listonosz? ntxt :) 09.01.06, 11:38
              > nawet gdybym się tydzień nie myła, tez by się nie odczepiłsmile)))

              wiesz to z autopsji? bleeee
              • wieczna-gosia Re: a listonosz? ntxt :) 09.01.06, 11:39
                desperat jakis wink)))
                • sowa_hu_hu Re: a listonosz? ntxt :) 09.01.06, 11:42
                  no ja tez patologia smile
                  • rita75 Re: a listonosz? ntxt :) 09.01.06, 11:43
                    no nie mow, ze i ty za meza masz nowe wcielenie Napoleona B.wink)))))))))))
            • nchyb Re: a listonosz? ntxt :) 09.01.06, 11:43
              > nawet gdybym się tydzień nie myła, tez by się nie odczepiłsmile)))
              Może nie mógłby się odkleić smile
              • pade ale złośliwe jesteście 09.01.06, 13:01
                to był żart, nawiązanie do tego co pisała chloe30, tylko wskoczyło niżej
                uśmiechu też oczywiście nie zauważyłyście, prawda?
                no bo po co? lepiej się poczepiać, dogryźć...
                • nchyb Re: ale złośliwe jesteście 09.01.06, 13:06
                  dlaczego złośliwe. To też był żart, uśmiechu nie zauważyłaś? smile
                  • chloe30 Re: ale złośliwe jesteście 09.01.06, 13:08
                    A mógłby mi ktoś wyjaśnić o co chodzi Ricie (chyba) z Tym Napoleonem??
                    • lola211 Re: Napoleon 09.01.06, 13:11
                      No o to, ze prosil swoje kochanki, aby przed jego przyjazdem przez jakis czas
                      sie nie myły, bo bardzo lubił ich naturalny zapaszeksmile.
                      • chloe30 Re: Napoleon 09.01.06, 13:12
                        lola211 napisała:

                        > No o to, ze prosil swoje kochanki, aby przed jego przyjazdem przez jakis
                        czas
                        > sie nie myły, bo bardzo lubił ich naturalny zapaszeksmile.


                        Aaaa.....nasza historyczka drętwa była i takie szczegóły trzymała dla
                        siebie smile))
                      • ajk10 Re: Napoleon 09.01.06, 13:51
                        hmmm, a czy to nie dotyczyło Jana III Sobieskiego i Marysieńki?
                        • lola211 Re: Napoleon 09.01.06, 15:03
                          Moze tez mial takie upodobania, ale Napoleon na pewnosmile.
                          • ajk10 Re: Napoleon 09.01.06, 15:23
                            lola211 napisała:

                            > Moze tez mial takie upodobania, ale Napoleon na pewnosmile.

                            Sobieski na 100% smile
                            nawet w słynnych listach pisał coś w stylu "nie myj się, kochana, za trzy dni zajeżdżam do domu"
                          • rita75 Re: Napoleon 09.01.06, 17:29
                            > Moze tez mial takie upodobania, ale Napoleon na pewnosmile.

                            Spróbuję zacytować:

                            "Ne te lave pas, je reviens"

                            ach te feromony...wink
                  • pade Re: ale złośliwe jesteście 09.01.06, 13:15
                    rita się nie usmiechnęła, nic a nicsmile
                    • rita75 Re: ale złośliwe jesteście 09.01.06, 13:48
                      > rita się nie usmiechnęła, nic a nicsmile

                      teraz niniejszym to czyniesmile)))))))))))))
                      od ucha, do ucha specjalnie dla ciebiesmile
                    • nchyb Re: ale złośliwe jesteście 09.01.06, 14:37
                      a to świnia ponura jedna z tej Rity smile))
                      • rita75 Re: ale złośliwe jesteście 09.01.06, 14:44
                        >a to świnia ponura jedna z tej Rity smile))


                        chrum chrum chrum smile)))))))
                    • pade no, teraz lepiej:))))))) n/t 09.01.06, 15:14

    • mynia_pynia Re: w czym po domku 09.01.06, 11:41
      He he. A w czyn biegają po domu wasi faceci, mój w spodniach dresowych (ale
      takich bez siarskich ściągaczy) i koszulce (nierozciągniętej - bo
      wszystkie "ściery" wyrzuciłam). Ja biegam tak samo - ważne żeby były to ciuchy
      czyste i nadające się do otworzenia drzwi listonoszowi, bądz niezapowiedzianym
      znajomym.
      • mamamalgosi Re: w czym po domku 09.01.06, 17:20
        Ja i mój chłop natychmiast po przyjściu do domu wskakujemy w dresiki smile)
    • malgra Re: w czym po domku 09.01.06, 15:36
      zazwyczaj w dżinsach a jeśli chodzi o ,,górę'' to ostatnio mam fiola na punkcie
      golfików z krótkim rękawem.
    • karina1974 Re: w czym po domku 09.01.06, 21:02
      Jak wracam z pracy to przebieram sie w dres i t-shirt smile
      Po domu lubie wygodę, mój maż zresztą też wiec oboje a właściwie we troję (bo
      córcia też) biegamy w dresach i kapciuszkach smile
      • kini_m Re: w czym po domku 14.05.06, 22:16
        A ja zastanawiam się czy są jacyś faceci którzy zwracają uwagę na to jak ubiera
        się ukochana kobieta. (Że kobiety zwracają uwagę, to wiem - bo czasem słyszałem
        np: Ty, ale weź nie łaź w tych spodniach.)
        Jeśli chcieć się przypodobać to nie ma co wybierać, tylko trzeba poznac po
        prostu jego gust.
        Ja zauważyłem że dla mnie najbardziej ponętnie działa kolor, a nie rodzaj
        ubioru. W moich oczach kobiecość najbardziej podkreśla kolor biały (wcale nie
        czerwony jak zwykło się przyjmować.)
        Poza tym nie cierpię wszelkich szykownych ciuchów (z falbankami i jakimikolwiek
        udziwniającymi dodatkami). O właśnie pod tym względem zwracam uwagę - taka
        szykowność mnie zniechęca. Cóż - naturalista, a nie elegancik.
        Zresztą nie ma co ukrywać, że facet jak kochający i nadal zauroczony, to i tak
        często patrzy na kobietę, hmm... jak by to powiedzieć.... ubiór się nie liczy.
        (mam nadzieję że panie wybaczą za wtrącenie)
        • triss_merigold6 Re: w czym po domku 14.05.06, 22:23
          Masz bana na samodzielnych, że tu się pokazałeś?
    • ciociapolcia Re: w czym po domku 15.05.06, 08:25
      Rano w stringach i koszulce (sasiedzi juz sie przyzwyczaili ;P). Pozniej
      zazwyczaj w dzinsach albo bojowkach + bluzka sportowa.
      Przydaly by mi sie jakies spodnie dresowe, ale takie w ktorych kolana by sie
      nie wypychaly - mam na tym punkcie obsesje ;P.
      Nie maluje sie jak siedze w domu. Fryzure mam zawsze, bo specjalnie nie musze
      nic robic z dlugimi i prostymi wlosami smile.
    • marta76 Re: w czym po domku 15.05.06, 08:42
      spodnie od dresu,żeby było wygodnie.Czarne,żebym miała poczucie ,iz jestem
      szczuplejsza,niz jestem.Spodnie sa raczej dopasowane z racji wagi.Dwie pary na
      zmiane prane.Na góre koszulki,jak jest zimniej bluza z kapturem.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka