Dodaj do ulubionych

Umarł mój dziadek...

20.01.06, 11:18
Po ciężkiej chorobie,tygodniowym pobycie w szpitalu i walce o życie umarl mój
dziadek.Jest mi strasznie przykro,wczoraj byłam u niego w szpitalu,jego stan
poprawił się a dzis o 8.00 rano odszedł.Jestem rozbita,smutna i nie wiem jak
powiedzieć o tym córce,żeby nie zabolało.Magda
Obserwuj wątek
    • syla113 Re: Umarł mój dziadek... 20.01.06, 11:23
      witaj
      moj dziadek ktorego bardzo kochalam i byla bardzo zwiazana umarl na raka w maju
      2004 , bylam z nim przez tydzien codziennie i w dniu smierci prawie do konca ,
      widzialam jak sie bal jak sie rzucal zeby tylko zyc, mial 78 lat i tak bardzo
      chcial zyc.do tej pory pamietam kazdy moment tamtego tygodnia , kazdy szczegol,
      i potem smierc ......jestem z toba , tak po prostu jest ,ludzie odchoadza ,
      kiedys sie spotkacie.
      • kim5 Re: Umarł mój dziadek... 20.01.06, 11:33
        Jedyne co mnie w takich chwilach pociesz, to świadomość, że zmarli pozostają z
        nami. Tylko my niestety nie możemy z nimi być.
        Dziadek na pewno czuje Twoją miłość.
    • zebra55 Re: Umarł mój dziadek... 20.01.06, 11:46
      Mój dziadziuś umarł nagle dwanaście lat temu. Wcześniej chorował, miał
      operację, był w szpitalu. Ale to było dużo wcześniej. Odszedł bardzo spokojnie.
      Jeszcze wieczorem rozmawiał z Babcią (byłam jego ukochaną wnuczką) mówił, że
      chciałby doczekać mojego ślubu, ślubu mojego brata. Pomodlił się (zawsze
      wieczorem się modlił) i zasnął na zawsze. To było dawno, ale nie było jeszcze
      dnia bym o nim nie myślała. Bardzo go kocham i kochałam. Bardzo kocham moją
      Babcię. To byli (Babcia jest) jedyni dziadkowie jakich znałam. Bliscy są dla
      mnie bardzo ważni. Nie wyobrażam sobie życia bez moich rodziców, babci. Mój
      synek nosi imię po swoim pradziadku. Wiem, że dziadek patrzy na nas z góry. To
      bolesne kiedy odchodzi ktoś kogo kochamy. Jestem z Tobą. Pomódl się za Dziadka.
      Jemu teraz to jest najbardziej potrzebne. Pozdrawiam. Z.
      • kkatie Re: Umarł mój dziadek... 20.01.06, 11:51
        bardzo mi przykro...
        moja babcia zmarla w czerwcu zeszlego roku. dziadzius po jej smierci zupelnie
        sie zamknal, stracil wszelka ochote do zycia. ona miala 85 lat. on ma 81 l.
        wczoraj sie dowiedzialam, ze trafil do szpitala na OIOM, tracil przytomnosc i
        ma obustronne zapalenie pluc.
        lekarze nie daja wielkich szans, zwlaszcza, ze u niego nie ma jakiejs
        specjalnej checi walki sad(
        dzis niby lepiej, odzyskal przytomnosc, wyjeli rurke po intubacji. ale po tym
        co Ty napisalas...
        nie chce nawet myslec o najgorszym.
        caly czas chce mi sie plakac sad
        a dla Twojego dziadka
        [']
        • misia97 Współczuję Ci całym sercem 20.01.06, 12:05
          Mój dziadunio żyje, ale też codziennie o niego drżę.Bardzo kocham moich dziadków
          dzięki nim jestem wykształconą osobę to oni mi wszystko sfinansowali,
          zaciągnęłam wobec nich ogromny dług, kórego nigdy nie spłacę...a ONI proszą mnie
          tylko o modlitwę i gromnice gdy będą odchodzić.Jakbym odczuwała Twój ból.Pomodlę
          sie dzis wieczorem za Twego Dziadzia.
          • mamaemmy (*)(*)(*) 20.01.06, 12:41
            Tak strasznie Ci współczuje,wiem co czujesz,w ciągu dwóch lat straciłam obu
            dziadziusiów-z każdym z nich miałam idealny kontakt,każdego bardzo
            kochałam...Ile się napłakałam to chyba tylko ja wiem.
            Ale ostatnio odwiedzili mnie w snach(to nie był zwykły sen),tacy szczęśliwi
            oboje,tacy..pełni Boga,że wiem,że jest im dobrze i ,że kiedyś się spotkamy.
            • hratli Re: (*)(*)(*) 20.01.06, 12:55
              serdecznie wspolczuje [']
    • julia246 Re: Umarł mój dziadek... 20.01.06, 13:15
      Jest mi bardzo przykro, naprawdę.
      (*)(*)(*)
    • yola66 Re: Umarł mój dziadek... 20.01.06, 13:39
      aż sie popłakałam.....

      strasznie Ci wspołczuje, bo dobrze wiem co to znaczy.... Mój Dziadzius umarł
      1,5 roku temu, pól roku po nim umarła Moja Babcia. To pierwszy raz na Dzien
      Babci i Dziadka nie mam komu złożyć życzeń....
      Najgorsze dla mnie było i jest uczucie pustki i przerażenie, że juz nigdy,
      nigdy ich nie spotkam. No i refleksja jaka przychodzi, że kiedyś przecież i Moi
      Rodzice będą musieli odejść - tego się boję najbardziej!

      Najważniejsze że zostają wspomnienia... Każdego dnia dziękuję za to, że Moi
      Dziadkowie mogli być na moim ślubie i trzymać mojego synka na rękach....

      Kocham moją rodzinę i nie mogłabym bez niej żyć - dlatego też pewnie Babcia tak
      często mi się sni....

      Wypłacz się..... mnie bój się bólu i nie duś go w sobie....

      Trzymaj się!
    • pl35 Re: Umarł mój dziadek... 20.01.06, 15:52
      Bardzo Ci współczuję (*)(*)(*)
    • kosheen4 Re: Umarł mój dziadek... 20.01.06, 15:53
      cześć
      moi dziadkowie umarli dzień po dniu. miałam wtedy 9 lat i nikt ajkoś specjalnie
      mnie nie próbował "oszczędzić" - ojciec ze łazami w oczach powiedział mi że
      babcia umarła kiedy wyjeżdżaliśmy na pogrzeb dziadka i tuż przed wyjściem
      zadzwonił telefon... moją kuzynkę, wówczas siedmioletnią rodzice starali się
      ochronić przed tą wiadomością, dobre sobie! nie powiedzieli jej o dziadkach,
      dopiero jakiś czas później. nie wydaje mi się żeby to było właściwe - kiedy
      byłam mała o wiele łatwiej przyszło mi pogodzić się ze śmiercią niż w kwietniu
      tego roku kiedy odeszła Chrzestna.
      powiadomiwnie dziecka - myślę że wszystko zależy od tego, ile dziecko ma lat.
      jak napisałam, miałam 9 lat i uczestniczyłam w obrzędzie wystawiania zwłok -
      nikt nie pomyślał, że może niewskazane jest dla dziecka patrzenie na dwie
      otwarte trumny i zgromadzone wokół stare kobiety, czarno ubrane, płaczące i
      mówiące różaniec. nigdy nie prześladowali mnie dziadkowe we śnie ani nie mam
      jakichś traumatycznych wspomnień. o wiele bardziej przeżyłam kilka minut w
      szpitalu kiedy wniesiono trumnę na katafalk, było nas trzy osoby. nie wiem czy
      moje zdanie jest reprezentatywne dla większej grupy, ale sądzę że nie ma obaw
      aby powiadomić dziecko o odejściu dziadka. zawsze można wyjaśnić, że dziadek
      patrzy teraz na nas z góry,z tamtej, o, popatrz, chmurki. wink trzymaj się.
    • sowa_hu_hu ["] 20.01.06, 16:40

    • niepytana Re: Umarł mój dziadek... 20.01.06, 17:02
      Moje kondolencje sad(( Wieczny Odpoczynek Racz Mu Dac Panie, A Swiatlosc
      Wiekuista Niechaj Mu Swieci Na Wieki Wiekow Amen. Niech spi i juz sie nie
      meczy. Trzymaj sie. Z czasem zagoja sie rany.
    • tuskas Re: Umarł mój dziadek... 20.01.06, 17:47
      Wiem, co czujesz.
      Mój Dziadek zmarł prawie rok temu, bo 5 lutego. Zmarł po wielu miesiącach w
      szpitalu, po kilku operacjach, wielu tygodniach na OIOMie.
      Ja byłam w ciąży, w czasie jego pobytu w szpitalu wzięliśmy ślub z wiarą, że
      Dziadek wyjdzie ze szpitala i obejrzy film i zdjęcia.
      Nie udało się. Moją Zuzię poznał, jak była w brzuchu. Widział tylko jej zdjęcia
      USG.
      Zmarł w piątek w nocy. Dowiedzieliśmy się o tym w sobotę rano, gdy sie
      zbieraliśmy do wyjścia do szpitala. W poniedziałek miał wrócić do domu...
      Do dzisiaj nie mogę się pogodzić z jego śmiercią.
      Ale myślę, że to może lepiej, bo się nie męczy, jest teraz spokojny i patrzy na
      nas z góry.
      Niech Bóg ma w opiece Twojego Dziadka u swojego boku, a Was wszystkich tu, na
      Ziemi.
    • ania.freszel Bardzo Ci współczuję 20.01.06, 18:24
      Sama nie mam już dziadka i bardzo żałuję
      • gola1 Re: Bardzo Ci współczuję 20.01.06, 20:50
        Mi 3 miesiące temu nagle zmarł mój Tata.Miał 55 lat.Jego niespodziewana śmierć
        była dla nas wielkim szokiem i przeżyciem, również dla mojej 6 letniej córki.
        Córka była bardzo związana z Dziadkiem i mocno przeżyła jego
        odejście.Wytłumaczyłam jej tak jak pisałyście wcześniej ,że Dziadek patrzy na
        nas teraz z nieba i się nami opiekuje.Miałam nawet taki sen,że przyjechał nas
        odwiedzić i powiedział " ale najbardziej stęskniłem się za dzieciakami (mam
        jeszcze młodszą córeczkę-2l). W tygodniu w przedszkolu jest Dzień Babci i
        Dziadka-niestety córka nie będzie w nim uczestniczyć ponieważ bardzo płakała na
        próbach i jest jej przykro że nie ma już Dziadka.
        • gola1 Re: Bardzo Ci współczuję 20.01.06, 20:52
          (*)dla Twojego Dziadka i wszystkich Dziadków których już z nami nie ma
    • dagella Re: Umarł mój dziadek... 20.01.06, 21:25
      ponad miesiac temu stracilam ukochana tesciowa.umarla po dlugiej i ciezkiej
      chorobie .miala raka.przezylam to bardzo ale choc ciezko w to uwierzyc to czas
      naprawde leczy rany.Trzymaj sie cieplusio.oby do pogrzebu,pozniej pomalutku z
      dnia na dzien bedzie lepiej.zobaczysz.
      pozdrawiam cie bardzo cieplusio
      dagmara
    • linkaha25 Re: Umarł mój dziadek... 20.01.06, 22:50
      Współczuje Ci mocno. Moja Babcia zmarła 3 miesiące przed narodzinami mojej
      córki. Strasznie jej wyczekiwała...Babcia byla dla mnie jak mama, to ona mnie
      wychowywała , kochałam ją bardzo. Do dzisiaj , mimo ze mineły juz 2 lata, nie
      moge sie ztym pogodzić i opłakuje ją. Pamiętj, ze ludzie umierją dopiero wtedy
      ,kiedy nie ma juz dla nich miejsca w naszych sercach.
    • mamafilipcia Re: Umarł mój dziadek... 21.01.06, 00:11
      rozumiem Cię, jutro minie 4 miesiące jak zmarł mój dziadek... i do tej pory nie
      mogę w to uwierzyć. Był chory, leżał w szpitalu ale nie byliśmy przygotowani na
      to, że odejdzie. Nie mogę w to uwierzyć, myślę o Nim często... Piliśmy razem
      kawę, rozmawialiśmy... teraz Mam taki okres, że nie chcę nawet chodzić na
      cmentarz, tak jakbym odrzucała od siebie to wszystko... to że go nie ma.
      Czasami nawet nie Mam komu powiedzieć jak bardzo za Nim tęsknię...

      • makoba (*) (*) (*) 21.01.06, 01:04
        znam ten bol...
        lacze sie w modlitwie.
        Przytulam Cie mocno.
    • silvik Re: Umarł mój dziadek... 21.01.06, 18:19
      Witaj!
      Wiem doskonale co przeżywasz...dwa miesiące temu zmarła moja ukochana babcia,
      bardzo mi jej brakuje...
      Dziś jest Dzień Babci, już bez Niej...sad
      Wszyscy spodziewaliśmy się, że najgorsze nadejdzie- dwa tygodnie leżała w
      szpitalu i było wiadomo,że poprawy juz nie będzie,tylko,że będzie coraz
      gorzej...ale jak nadeszła ta chwila to tak strasznie bolało...
      Trzymaj się
    • iza245 Re: Umarł mój dziadek... 21.01.06, 19:41
      Rozumiem Cię doskonale, wczoraj pochowalismy babcię mojego męża, z którą
      mieszkaliśmy przez dwanascie lat, i z którą byłam bardzo związana. Współczuję
      bardzo i pozdrawiam
    • kasku_h Re: Umarł mój dziadek... 21.01.06, 21:49
      Bardzo Ci współczuje...

      [']['][']
    • scarlett74 Re: Umarł mój dziadek... 22.01.06, 19:15
      Bardzo Ci współczuję.To straszne, ale wiedz że Twój Dziadek jest teraz tam w
      górze, wolny już od bólu i cierpnienia i patrzy na Ciebie.Na pewno nie chciałby
      abyś była taka załamana.Wiem,że to tylko puste słowa.Wierz mi, duże ukojenie
      daje modlitwa za dusze Dziadka.Mój Dziadek zmarł pare lat temu, strasznie Go
      kochałam,był dla mnie autorytetem we wszystkim, wpadłam w okropną
      degrengoladę,jedyne co mnie utrzymywało to to, że musze być silna, dla
      Babci,aby być dla niej oparciem w tym trudnym czasie.Teraz tez nie ma i
      ukochanej Babci...
      Jestem z Toba duchem i bądź dzielna.
    • gawliki Re: Umarł mój dziadek... 23.01.06, 10:24
      BARDZO WSPOLCZUJE
    • mamalka Re: Umarł mój dziadek... 23.01.06, 20:59
      19 dni temu umarła moja Babcia. Nie widziałam jej przed śmiercią.
      Nie mogłam przy niej być, mimo, że potrzebowała opieki, bo mam maleństwo,
      którym musiałam się zająć. Babcią opiekowała się moja ciocia.
      Jeszcze płaczę.
      Ale to minie, bo wiem, że choć to banalne, ale czas leczy rany. Nie mam już
      dwóch dziadków, żaden z nich nie zobaczył swojego prawnuka, nie byli na moim
      weselu.
      Najtrudniej było mi za pierwszym razem, bo pierwsza tak bolesna strata jest
      szokiem. Wtedy pomogło mi wsparcie bliskich i życzliwych mi osób i pamięć o tym
      jaki był Dziadek.
      Współczuję ci i rozumiem, co czujesz.
      A przygotować kogos do przyjęcia takiej informacji, informacji o odejściu
      bliskiej osoby sie nie da. A dzieci są mądrzejsze niz nam się wydaje.
      Powodzenia i ukojenia Ci życzę.
      Iza
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka