Dodaj do ulubionych

Macocha Bazyl

10.02.06, 12:55
Nie wiem, czy powinnam prosić o radę, bo rada jest jedna... porozmawiać, ale
to tak trudno... Jest mi wstyd nawet to pisać.
Mój ojciec ożenił się z młodą laską. Od tej pory zapomniał o nas zupełnie.
Olał młodszą córkę, która studiuje i on ją powinien utrzymywać. Powinien, bo
raczej rzadko i mało jej daje tej kasy. Matka macochy zastrzegła sobie po
ślubie, że zaakceptuje to małżeństwo, ale pod warunkiem, że ojciec nie będzie
dawał kasy dla mojej siostry. Horror, brazyliada, pogranicze patologii.
Ojciec, jeśli daje kasę, to robi to po kryjomu przed Bazylem (tak nazywamy
macochę wink. Wczoraj przyjechali niby nas odwiedzić (bo mieszkają na drugim
końcu Polski prawie) i siedzą u siostry w mieszkaniu. Nawet nie przyjechał
zobaczyć wnuka, jest 7 km od niego i nie ruszył się, żeby pobawić się z
jedynym swoim wnukiem, poza którym kiedyś jeszcze świata nie wiedział.
Ja wiem, co sama bym poradziła, gdybym przeczytała taki post obcej osoby,
może chcę się tylko wygadać i upewnić, że to nie ja jestem nienormalna.
Przykro mi, moja mama pewnie w grobie się przewraca sad
Obserwuj wątek
    • chloe30 Re: Macocha Bazyl 10.02.06, 12:58
      Ja to już chyba czytałam, tylko bez wątku o odwiedzinach.
      Radą jest oczywiście olać, no ale wiadomo, nie da się.
      A jakbyście obie z siostrą spróbowały wziąc go na rozmowę bez bazyla???
      I jasno wyłożyć wasze odczucia?
    • lola211 Re: Macocha Bazyl 10.02.06, 12:58
      Ja juz to kiedys czytalam...
      • mieszkowamama Re: Macocha Bazyl 10.02.06, 13:00
        Ja juz troszkę o tym pisałam, tylko tam było o pieniądzach. A teraz jest coraz
        gorzej, ojciec potrafi miesiąc nie dzwonić, chyba że coś chce. Tak... musimy
        się zebrać w sobie i pogadać...
        Dziękuję Wam wink
        • lola211 Re: Macocha Bazyl 10.02.06, 13:05
          Moja droga- moj ojciec nie ozenil sie z mloda laska, a olewa swoje dzieci
          maksymalnie.Gdy bylam studentka musialam niestety sprawe o alimenty zakladac,
          bo mimo wysokich dochodow nie kwapil sie do placenia.6 lat nie kontaktowalismy
          sie zupelnie, dopiero gdy urodzila sie moja córka ,zadzwonil namowiony przez
          zone(ktora niestety nie zyje juz, a ktora polubilam, gdy sie w koncu
          poznalysmy).To taki typ- bardzo dziwny czlowiek, z jakimis brakami
          emocjonalnymi.Trudno, ja sie z tym pogodzilam, mysle zeon wiecej traci niz ja.
    • jopowa Re: Macocha Bazyl 10.02.06, 13:44
      laska czyli ladna kobieta i mloda
      • mieszkowamama Re: Macocha Bazyl 10.02.06, 13:54
        Tak... młoda, za młoda, a czy ładna... dla starego faceta pewnie i ładna, ale
        głupsza niż ustawa przewiduje.
        • jopowa Re: Macocha Bazyl 10.02.06, 13:56
          wiesz glupota nie zawsze jest widoczna na zewnatzr a moze on patrzy tylko na to
          co widoczne a nie zaglada do serca do umyslu
    • triss_merigold6 Re: Macocha Bazyl 10.02.06, 13:59
      Może niech siostra założy sprawę o alimenty? Nie chcę straszyć ale potem tacy
      ludzie żądają na starość alimentów ze strony dzieci.
      • jopowa Re: Macocha Bazyl 10.02.06, 14:00
        takie swiadczenie jest juz bezczelnoscia moim zdaniem
        • triss_merigold6 Re: Macocha Bazyl 10.02.06, 14:05
          Jest, owszem... ale są sytuacje kiedy tatuś jako zapluty menel puka po 15
          latach do dorosłych dzieci i jako bezdomny - bezrobotny chce alimentacji.
          • jopowa Re: Macocha Bazyl 10.02.06, 14:07
            to jest skandal na przyklad pieniadze chce od nich a cale zycie nic im nie dal
            mam nadzieje ze mnie to nie czeka, bo po pierwsze wogole nie pije alkoholu i
            dbam o mojego syna, ale nie wiem czy to moze tez dotyczyc nie moich dzieci. moj
            maz ma z pierwszego malzenstwa dwoje doroslych dzieci, ja o nie nie dbam w
            ogole same juz sobie radza czy one moga chciec ode mnie alimenty
            • mieszkowamama Re: Macocha Bazyl 10.02.06, 14:24
              Nie umiem być tak "okrutna", nie złożymy o alimenty, jestem zbyt dumna, a
              siostra ma nas i z głodu nie przymiera jeszcze. Ale to jakieś wyjście zawsze...
              A co do tego, czy rodzice na starość od dzieci alimenty... jeśli dzieci nie
              dbają o nich, a powinni, bo rodzice nigdy o nich nie zapomnieli i zawsze
              pomagali... pewnie to rozsądne i uzasadnione.
              • aleksandrynka Re: Macocha Bazyl 10.02.06, 17:33
                wiesz, ale to działa w dwie strony - najpierw rodzice dbają o dzieci. To
                nie "okrucieństwo", ale po prostu prawo. To, że tata zapomniał, że ma dzieci
                nie znaczy, że tym dzieciom się nic od niego nie należy. A dumę trza schować do
                kieszeni, bo za nią książek się nie kupi, podobnie jak chleba. Nie wolno dawać
                sobą pomiatać (dziś córeczka tatunia, jutro - zapomniał...), lepiej w tym niech
                się ta duma przejawia.
                A tak przy okazji - nie bardzo rozumiem, teściowa ojca zakazała mu dawać
                pieniądze na własną córkę???

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka