Dodaj do ulubionych

Mam sąsiada pedofila

04.03.06, 22:51
Nie wiem, gdzie dokładnie powinnam umieścić ten wątek. Jeżeli robię błąd w
etykiecie forum to z niewiedzy. Upewniłam się (info od różnych osób, nie
związanych ze sobą), że obleśny typ z mojej klatki to pedofil po wyroku.
Aktualnie zajmuje się dręczeniem żony, awanturami na cały regulator (ostatnio
łomem) i podobno jest alkoholikiem (wyglądało, że tylko pijakiem okazyjnym).
Ostatnio wezwałam policję, tak szalał. Nikogo nie zaczepia, może się boi
wrócić tam, gdzie jego miejsce. Wzbudza we mnie strach, obrzydzenie i boję
się, jak go mijam na schodach. Moje dziecko ma 11 mies, są też małe dzieci u
sąsiadów. Starsi, którzy go znają, udają, że jest ok. Jeden durny sąsiad nawet
lituje się, że ten biedak ma taką straszną żonę, która nie pozwala wypić
kielicha z kolegami. O dziwo wiedział, że kochany sąsiad to pedofil, ale to go
nie wzrusza. Nic nie mogę zrobić, bo teraz nie popełnia przestępstw.
Obserwuj wątek
    • weronka77 Re: Mam sąsiada pedofila 04.03.06, 22:53
      Możesz.Zamień mieszkanie.Ja bym tak zrobiła.
    • aciki Re: Mam sąsiada pedofila 04.03.06, 23:08
      Ewentualnie można walnąć sąsiada w łeb po ciemku w klatce schodowej i zepchnąć
      ze schodów. Tylko trzeba się upewnić, że nikt nie widzi... smileA poważnie - chyba
      też zmieniłabym mieszkanie.... Nie da się żyć w strachu o dziecko na dłuższą
      metę.
    • m.tobor Re: Mam sąsiada pedofila 04.03.06, 23:32
      Ciezka sprawa. Taki sasiad to prawdziwy koszmar, a mieszkanie nie zawsze latwo
      zmienic. Zycze powodzenia.
    • agakra Re: Mam sąsiada pedofila 04.03.06, 23:33
      powinni kastrować takich zboczeńców.
      musisz go obserwować i trzymać z daleka od swojego dziecka.
      Wyprowadzka to nie jest metoda, a skąd wiesz, że w innym bloku nie mieszka
      więcej pedofilów?
      • gosiik Re: Mam sąsiada pedofila 05.03.06, 09:32
        abstrahujac od tematu - poped seksualny powstaje w mozgu, a nie w jadrach i
        wykastrowany, nieleczony farmakologicznie gosc moze byc cholernie agresywny...
        • agakra Re: Mam sąsiada pedofila 05.03.06, 10:01
          to wycinać kawałek mózgu gdzie ten popęd powstaje. Ostatnio jak przeczytałam, że
          zgwałcono 12 tygodniowe niemowlę, to zwymiotowałam. Moja córcia niedawno
          skończyła 12 tygodni.
    • aneta_mil Re: Mam sąsiada pedofila 04.03.06, 23:36
      Myślałam o tym. Jednak w innym miejscu też nie będę wiedziała, jakich mam
      sąsiadów. Chyba zawsze będę czujna. Z różnych powodów takie rozwiązanie nie jest
      proste, na zasadzie chcę/powinnam i robię. To w dalszym ciągu nie wyeliminuje
      problemu, którego znam. Liczę na to, że np. się zapije, spadnie ze schodów albo
      znowu pójdzie siedzieć.
      • berecik7 Re: Mam sąsiada pedofila 04.03.06, 23:40
        Tak, pójdzie siedziec, bo zrobi krzywdę starszym dzieciom z tej okolicy. Moim
        zdaniem trzeba ostrzec wszystkich rodziców, niektórzy mimo mogą jeszcze nie
        wiedzieć.
    • aneta_mil Re: Mam sąsiada pedofila 04.03.06, 23:51
      Akcję ostrzegawczą już zaczęłam. Tzn. od sąsiadek z dziećmi, a te innym itd. Ale
      nie mogę przecież rozwiesić plakatów, ani chodzić z transparentem (bo mnie
      zgarną, albo ten dziad kogoś na mnie naśle). Nawet pytałam znajomego policjanta,
      jak to ugryźć - nie ma przestępstwa, nie ma powodu dla policji. Za awantury po
      pijaku często lądu w izbie w. Jego żona jest w zarządzie wspólnoty i dodatkowo
      zaczepiłam innego zarządcę z pytaniem o rozwiązanie problemu. Jednak ci ludzie
      kryją problem, pewnie na jej prośbę. W eleganckim stylu wyraził współczucie dla
      "biednej kobiety", ale o wyroku "różnie ludzie mówią". Może wejdę na zebranie
      wspólnoty i poruszę problem, jestem do tego zdolna, ale co to da?
      • weronka77 Re: Mam sąsiada pedofila 04.03.06, 23:54
        SZkoda nerwów.Mieszkanie spróbuj zamienić.
    • escribir Re: Mam sąsiada pedofila 05.03.06, 00:02
      O matko, współczuję! Fuuuj!
      Ja mam manię prześladowczą- kiedyś natknełam się na "pokazywacza"- jakieś 11
      lat miałam. Mam 2 córki. Za żadne skarby same nie będa wychodziły na dwór. Z
      resztą placu zabaw blisko nie ma, za to ruchliwe ulice.
    • martaw1 Re: Mam sąsiada pedofila 05.03.06, 09:34
      Współczuje starsznie. Najważniejsze to trzymać dzieci z dala od niego. Ja
      zrobiłabym wszystko by sie stamtad wyprowadzic. Jezeli to by się nie udało to
      obserowałabym go dobrze i jakby co to telefon na policje. Jezeli bedzie robić
      jakies awantury to wszyscy sasiedzi spisuja skarge za zaklócanie spokoju i na
      policje. Az do skutku, i zakaz zbliżania sie do waszego bloku. Grunt to być
      twardym i iśc pewnie i bez leku gdy go widzisz. Dac mu odczuc ze sie go nie
      boisz. W kieszeni trzymaj jakis dezodorant ze jakby co to wiesz.....
      Trzymaj sie i jakby co sie dzialo daj znac, coś wspolnie wymyslimy.
      Pozdrawiam
      MARTA
    • falka32 Re: Mam sąsiada pedofila 05.03.06, 10:20
      Najgorsze, że żona go kryje. Niestety tacy zwyrodnialcy mają na ogół świetnie
      wytresowane żony, które nie będą zeznawać przeciw mężowi nawet, jeżeli
      własnoręcznie obleje im twarz kwasem i połamie wszystkie kości. A jeżeli ona go
      kryje, to nic mu nie zrobicie, chyba, że popełni jakieś jawne przestępstwo "na
      zewnątrz"
      Może popracować nad żoną? Choć bez długotrwałej pomocy specjalisty taka kobieta
      nie zbierze się na odwagę.

      ------------
    • aneta_mil Re: Mam sąsiada pedofila 05.03.06, 12:50
      Jego żony jeszcze nie udało mi się wciągnąć na rozmowę. Taki mam zamiar. Ona
      przemyka bokami i prawie jej nie widać ostatnio. Ale jeśli mi się uda, to
      napewno nie będę się szczypać.
    • an_ni Re: Mam sąsiada pedofila 05.03.06, 15:03
      kobieto opanuj sie! owszem na pewno przeszkadzaja jego awantury ale taka
      nagonka?
      plotki o wyrokach to chyba nie jest najpewniejsze zrodlo wiedzy co? a na pewno
      nie masz tej wiedzy z sadu
      a swoje dzieci nalezy pilnowac a nie robic nagonke na sasiadow
      • mmala6 Re: Mam sąsiada pedofila 05.03.06, 15:18
        uwazam, ze poki dziecko samo nigdzie nie wychodzi, to nie ma sie czego
        obawiac.Problem powstanie kiedy kilkulatek, nie wiem ok.7 lat zacznie wychodzic
        sam na podworko.Mama nie moze z nim chodzic do pelnoletnosci.Nie puszczanie
        samego na dwor tez nic nie da, bo ja wytlumaczysz dziecku, ze nie moze sie samo
        nigdzie ruszac?Moze przez te pare lat sprawa z sasiadem jakos sie wyjasni i
        zakonczy?Trzeba sie trzymac tej mysli i poki co nie panikowac.Skoro facet nie
        popelnia przestepstwa to nic sie z nim nie zrobi.Odsiedzial swoje, moze ma jakas
        nauczke i nie tknie juz zadnego dziecka!!Trzymalabym sie od niego z daleka i nie
        wszczynala zadnych akcji przeciw niemu.Skoro zona sie zgadza zeby ja bil, to nie
        mozesz byc jej adwokatem a za pijanstwo jeszcze nikogo nie zamkneli.Policjant Ci
        zreszta powiedzial, ze nie ma na niego haka.Ludzie z wyrokiem sa na muszce
        policji, jeden nierowazny krok i bedzie siedzial.

        Przeprowadzka to dobry pomysl ale nie zawsze mozliwy.Sytuacja bez wyjscia.
        Na pewno w odpowiednim momencie bedziesz musiala, podobnie jak kazda z nas,
        powiedziec dziecku o 'zlym dotyku'.
    • aneta_mil Re: do ani_mi 05.03.06, 16:09
      Nie panikuję, kobieto i nie siedzę pod wizjerem non stop, żeby go namierzyć, czy
      spuścić z 2 piętra. Plotkarą raczej nie jestem, w takich sprawach staram się
      upewnić, zanim kogoś osądzę. Uważam, że zaprzyjaźniony z pedofilem sąsiad to
      niezłe źródło informacji. Oprócz tego jego siostrzenica, która tu już nie
      mieszka, ale powoływała się na słowa jego własnej żony. Przyłapali go na
      działce z dziećmi z rodziny. Sprawa była głośna, w roli głównej sławetny pedofil
      z Woli Andrzej T. To akurat czytałam kiedyś w Wyborczej. Napisałam na forum, bo
      liczyłam na rozsądne komentarze a może jakiś pomysł. Więc nie napadaj kobieto,
      nikogo nie obrażam.
    • koala500 Re: Mam sąsiada pedofila 05.03.06, 18:40
      Nie zazdroszczę Ci. Skoro są tam częste awantury, to może skrzyknij się z
      jeszcze kilkoma rozsądnymi sąsiadkami i przy każdej możliwej awanturze
      wzywajcie natychmiast policję, do awantur domowych przecież przyjeżdzają. Niech
      po policję dzwoni nie zawsze ta sama, tyklo raz jedna, raz druga, innym razem
      trzecia. Niech pedofil nie czuje się bezpieczny, a może i żonka przy okazji
      przejrzy na oczy.
    • ella53 Uważam, że jesteś straszna! 05.03.06, 19:58
      Proponuję zlinczować sąsiada a konto przyszłych poczynań i tak na wszelki
      wypadek. Nie daj Boże nie tylko, że jest podejrzany o pedofilię, to może nie
      chodzi w niedzielę do kościoła? Jakiś straszny typ - awanturny alkoholik
      pedofil - niezły zestaw! Czy Ty się przeczytałaś? Rozpuszczasz plotki, na które
      nie masz żadnego namacalnego dowodu poza pomówieniami i jeszcze się tym
      chwalisz na forum. Lepiej się obejrzyj w lustrze i zastanów się, skoro Ty
      mówisz o ludziach różne nieładne rzeczy, to co też sąsiadki mogą mówić o Tobie.
      Może są równie życzliwe jak Ty.
      • maretina Re: Uważam, że jesteś straszna! 05.03.06, 20:01
        ella53 napisała:

        > Proponuję zlinczować sąsiada a konto przyszłych poczynań i tak na wszelki
        > wypadek.
        moze zmienisz zdanie, jak sie dowiesz, ze kazdy pedofil predzej czy pozniej
        nwraca do swoich upodoban! to jest niewyleczalne!
        ps. linczu nie popieram. strach autorki rozumiem.
        • monika.mamakis Plotka potrafi być zabójcza 05.03.06, 20:06
          Nie twierdzę, że pedofile (szczególnie w naszym kraju, gdzie nikt ich nie
          leczy) nie wracają do swoich upodobań. Twierdzę tylko, że autorka wątku
          posługuje się plotką i pomówieniem. I dokładnie to napisałam w liście. Zero
          dowodów, tylko "ktoś coś powieddział". Każda w miarę dorosła osoba wie, jak
          łatwo przylepić jest innej osobie łatkę i jak trudno napiętnowanemu się jej
          pozbyć. I nawet jeśli gość nie jest supersympatyczny, bije żonę i szczy na
          klatce schodowej, to nazywanie go pedofilem na podstawie tylko jakiegoś
          pomówienia, to gruba przesada.
          • kira_koslin Re: Plotka potrafi być zabójcza 06.03.06, 21:13
            a co lepiej sie przekonac na własnej skorze....zastanow sie, w kazadej plotce
            jest ziarno prawdy niestety.....
      • kira_koslin Re: Uważam, że jesteś straszna! 06.03.06, 21:12
        chyba przed czegokolwiek napisaniem powinnam sie grubo zastanowić ella53.....
    • aneta_mil Re: Mam sąsiada pedofila 06.03.06, 20:28
      Nie dziwne, że pedofile są bezkarni i tak świetnie się czują na swoim terenie,
      skoro ludzie podchodzą do takiego zjawiska jak jak ella53 i monika.mamakis.
      Przypominacie mi moich sąsiadów - nie wtrącaj się, nie pokazuj paluszkiem, nie
      masz wglądu do kartoteki, to napewno łamiesz prawo, bo kogoś pomawiasz.
      Wystarczyło dokłanie przeczytać, co napisałam o źródłach informacji i nie robić
      z siebie lwicy, obrońcy biednego bandziora. Zamykam wątek i na koniec informacja
      dla zainteresowancych - dobry wujek mieszka na Nowolipkach.
      • kira_koslin Re: Mam sąsiada pedofila 06.03.06, 21:19
        nie denerwuj sie, chron swoich bliskich po prostu na pijaka i awanturnika tez
        sa sposoby jak gosc nie potrafi inczej i zakłóca porzadek to masz prawo sie na
        to nie zgadzać. zacznij moze od rozmowy z sasiadami i jak partu przekonasz to
        podejmicie temat na zebraniu wspolnoty. moze na razie nie wal z grubej rury o
        pedofili bo trudno bedzie Ci to udowodnic a mozesz zrazic do siebie ludzi....
        Powodzenia
        • koala500 Re: Mam sąsiada pedofila 06.03.06, 23:30
          Popieram moja przedmówczynię kirę koslin.
          A do tych co bronią pijaka:czy uważacie że najlepiej sie nie wtrącać? dopiero
          jak cos sie stanie to wszczyscy będą rozpaczać, prawda?
    • aneta_mil Re: Mam sąsiada p... 26.03.06, 18:07
      Pewnie niektóre mamuśki zamęczę, ale trudno. Miałam nie pisać, ale przypomniałam
      sobie oburzone odpowiedzi paru koleżanek. Uważają, że to plotkarstwo,
      oszczerstwo i powinnam nie wtrącać się, jak ktoś leje (sory) na klatkę, że nie
      wspomnę o bandycie-pedofilu. Otóż ciąg dalszy nastąpił. Słyszałam jego groźby na
      kaltce pod adresem żony, że ją zabije itd, itp. Postanowiłam zaprosić ją do
      siebie przy okazji spraw wspólnoty i pogadałyśmy. Nie chcę Wam nawet pisać o
      jego wyczynach domowych, jak lubicie horrory, to można się domyśleć. Zapytałam
      ją wprost, czy mogę pomóc i dobrze się stało. Będę świadkiem w sądzie, na
      sprawie o zmęcanie psychiczne i cielesne, może i rozwodowej, a jak się uda to
      eksmija. Tyle.
      • gosiik Re: Mam sąsiada p... 26.03.06, 18:58
        to ja życzę, żeby ta kobieta wytrwała w podjętej decyzji
        pozdrawiam
    • shamsa Re: Mam sąsiada pedofila 26.03.06, 21:14
      teoretycznie lepiej wiedziec, ze ktos taki jest obok (jestes czujna) niz nie
      wiedziec. niestety wiekszosc z nich pozosaje w ukryciu.
      • koala500 Re: Aneto mil 06.04.06, 00:31
        odważna z ciebie kobieta

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka