Dodaj do ulubionych

Fajne wczasy...

08.03.06, 10:55

Robię rezerwację (tymczasową na trzy dni), dostaję potwierdzenie z numerem,
ceną...bla, bla, bla.
Jednocześnie dowiaduję się, że są 4 miejsca w tym samym hotelu w cenie
(bagatela) 2tys. niższej (duża zniżka dla dzieci i stąd cena) ale jest
chwilowa rezerwacja. Wygasa dnia następnego (o ile klient nie wykupi
wywczasków) i mogę "wskoczyć" na to tańsze miejsce.
Pani zobowiązuje się do mnie zadzwonić (jak miło z jej strony).

Pani nie dzwoni, dzwonię ja, miejsca nieaktualne. Trudno...

Wczoraj idę wykupić swoje wczasy. Nie dość, że dowiaduję się, że tamte tańsze
miejsca zostały sprzedane...przed chwilą (bo jednak wolne były) to...za moją
muszę zapłacić kilkaset zł więcej. W ostatnim dniu mojej rezerwacji
zadzwoniłam z pytaniem, czy istnieje możliwość przedłużenia o jeden dzień.
Oczywiście, problemu żadnego nie było, "może się pani nie spieszyć".
Pani zapomniała dodać, że zmieniła również numer rezerwacji, przez co
przestała obowiązywać zniżka dla dzieci.

Wkurzyłam się.

Mogę iść do innego biura ale po perypetiach z lat poprzednich, chciałabym
wyjechać i wrócić cało i zdrowo. Poza tym mam za duże dzieci (jak to określiła
pani w jednym z biur "ma pani pecha z tymi dziećmi") abym mogła skorzystać ze
zniżek większych niż kilka procent, z czego starszy nie ma żadnych. Do tego
konkretnego biura (nie mylić z firmą sprzedającą wczasy) mam zaufanie.

Mąż wściekł się i wyszedł.
Ja poprosiłam o rozmowę z przełożoną. Bezkuteczniesad((

Dziś muszę podjąć decyzję czy wykupić. Mąż ma już przydzielony urlop, o
zmianach nie ma mowy. Obdzwoniłam inne biura, w tej cenie i w takiej opcji nie
mam szans na miejsca.

Sama nie wiem...
Obserwuj wątek
    • rita75 Re: Fajne wczasy... 08.03.06, 10:59
      Dlatego ja preferuję wyjazdy z własną przyczepą kempingowąsmile
      W tym roku Finlandia...
      • be.em Re: Fajne wczasy... 08.03.06, 11:03
        oooo... zazdroszczęsmile
        • rita75 Re: Fajne wczasy... 08.03.06, 11:06
          > oooo... zazdroszczęsmile

          tylko obawiam sie, jak moj drugi synek( w lipcu- roczniak), to zniesie- dluga
          podroz, pozniej prom...bez swojego lozeczka smile
    • be.em Re: Fajne wczasy... 08.03.06, 11:03
      jak dla mnie zbyt balaganiarskie na początku, żebym mogła poczuć, że wszystko
      będzie jak należysmile
      • cruella Re: Fajne wczasy... 08.03.06, 11:11
        Bałaganiarstwo okropne. Niemniej jednak to jest tak, jak z zakupem telewizora,
        pralki...od momentu zakupu gwarancję daje producentsmile

        Wkurzona jestem tylko tą cenąsad( Ty 500, tam 1000złsad
        • be.em Re: Fajne wczasy... 08.03.06, 11:13
          jak dla mnie rozbieżność za duża.. nie da rady zamienić na coś innego?
          pojedziesz i jak będzie do dupy za przeproszeniem będziesz się wściekać na
          siebiesmile
          • cruella Re: Fajne wczasy... 08.03.06, 11:25
            Ano właśnie...
            kraj znam, hotel też. Najgorzej jest z dopasowaniem urlopu męża do innego wyjazdu.
            Wściekli oblecieliśmy wczoraj kilka biur ale oferty są podobne a z firmą "krzak"
            nie chce jechać.

            Poczekam na dycyzję męża, w razie czego będzie na niegosmile)

            Mój starszy syn ma 14 lat, tylko jedno biuro ma zniżki dla dziecka w tym wieku.
            Ale ceny...uzupełniają jakiekolwiek zniżki.
            Młodszy też nie kwalifikuje się do większości zniżek, będzie miał skończone 9 lat.
            • be.em Re: Fajne wczasy... 08.03.06, 11:27
              no to jedź.. może miłego złe początki? smile)
    • ursgmo Re: Fajne wczasy... 08.03.06, 11:16
      Prawdę mówiąc, ja bym była tak wkurzona że bym się wypięła na nich .
      Co roku wsiadamy w samochód i lądujemy tak około 2 tys. km od domu i szukamy na
      własną rękę kwaterki. Jeden raz się z tego wyłamaliśmy w zeszłym roku . Mąż
      stwierdził że chciałby zostać zawieziony i dotrzeć choć raz wypoczęty . Samolot
      nie wchodzi u nas w grę (mąż za nic nie wsiązdzie) pozostał więc autokar.
      Wykupiliśmy przejazd do Bułgarii w ORBISIE a więc w firmie chyba najdłużej
      istniejącej w branży turystycznej na naszym rynku i oczywiście słono sobie
      liczącej za wszystko. Przeżyliśmy mały koszmarek . Poczynając od obsługi która
      mowiła tylko po Bułgarsku oraz w języku całkowicie niezrozumiałym ,choć podobno
      angielskim ?? poprzez stan techniczny autokaru uncertain aż do szleńczego pędu że za
      przeproszeniem czasu na wysikanie się nie było. Do tego pełna dezinformacja ,
      nikt nic nie wie. Mało tego , mimo że mieliśmy wykupiony przejazd tam i z
      powrotem , nie zabrano nas ! bo orbis ....... wykupił nam przejazd u innego
      przewoźnika i my powinniśmy się byli domyślić że przyjedzie autokar firmy
      Achełoj ! po nas bez oznaczeń że jedzie do Polski .Dopiero szaleńcza jazda taxi
      i łapanie innych autokarów do Sofii a później jazda do Serbskiej granicy
      pozwoliła nam dostać się do właściwego autokaru .
      Także jak są jakieś niejasności nie polecam . Lepiej zmienić plany .Bałagan w
      biurze to zapewne bałagan wogóle.
      Ja w tym roku już nie ryzykuję . Kwaterkę sobie załatwiliśmy przez Vacansolei ,
      w Paryżu smile) ale jedziemy już samochodem , a potem pewnie znów do Chorwacji i
      tam szukanie na własną rękę .Może i Wy się skuście i zaplanujcie coś
      sami ??
    • jobeel Re: pytanie do rity75 08.03.06, 12:06
      Rito, czy mogę sobie z Tobą pogadać na priv? My w ub. roku kupilismy przyczepę
      kempingową i trochę się boję, jak będzie wyglądało to nasze podróżowanie.
      Czy mogę sobie z Tobą o tym pogadać?

      Pzdr.
      • rita75 Re: pytanie do rity75 08.03.06, 14:31
        okismile
    • cruella jednak jedziemy 08.03.06, 13:55
      Mąż zdecydował, że albo kupimy albo okazę się, że znów miejsca nie będzie, w
      ostateczności szef nie zmieni mu urlopu.

      Mąż jest typem plażowiczasmile) Słomka, drink i upał, do tego wygodny hotel i
      wszystko pod nosem.
      Ja mogę mieszkać w przyczepie, jego nie namówię na żadne jazdy samochodemsmile
      • be.em Re: jednak jedziemy 08.03.06, 14:31
        no to problem masz z głowy! jedź i wypoczywaj bez zmarwtieńsmile
        • cruella Re: jednak jedziemy 08.03.06, 14:32
          Dziś to nawet te wczasy mnie nie cieszą.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka