Dodaj do ulubionych

Czy ja przesadzam?

09.03.06, 10:54
Piszę także tutaj, bo widzę, że większy ruch niż na Salonie, a potrzebuję pomocy.
Poradźcie proszę w takiej sprawie.
Czy ja się czepiam mając zastrzeżenia do teściowej, która raz na kilka
miesięcy uzupełnia garderobę mojego męża o majtki.
Facet jest dobrze po 30 - tce, a jego matka nie tylko w ten sposób, okazuje mu
swoją nadopiekuńczość.
Uważam jednak, że kupowanie bielizny to przesada. Nie podoba mi się to i nie
rozumiem dlaczego się uparła właśnie na majtki.
Budzi to mój niesmak i chcę to przerwać.
Czy u Was też wzbudziłoby to podobne odczucia, czy ja jestem przewrażliwiona?
Nie umiem sobie wyobrazić moich rodziców kupujących mi bieliznę - np. ojca, i
siebie za kilka lat kupującej majtki 40 letniemu synowi, który ma żonę.
Jestem ciekawa reakcji innych, czasem warto poznać różne opinie, żeby złapać
dystans. wink
Ona nie kupuje innych rzeczy jak skarpetki, czy koszule tylko majtki.
Obserwuj wątek
    • babka71 Re: Czy ja przesadzam? 09.03.06, 11:03
      przesadzasz majtki czy skarpetki to niby nic, a jednak coś i tak się to to
      wyrzuca po kilku praniach..
      wolałabyś , żeby mu kupowała garnitur lub spodnie...
      bokserki firmy atlantik to spory wydatek jak dla mnie, więc bym wzieła z
      pocałowaniem w rękę, dobrej firmy skarpetki to też parę zł, jak teściowa kupuje
      to masz 100 więcej w portfelu co miesiąc..
      pozdrawiam
      • edorka1 Re: Czy ja przesadzam? 09.03.06, 11:08
        A może ona kupuje te gatki na bazarku za 5 zeta? No skoro na tak krótko starczają?
        Nie.... no jednak gatki facet powinien kupować sobie sam, skarpetki może ewentualnie kupić żona, a mamusia od pewnego wieku to już nic poniżej koszuli. To mi się wydaje zenujące - mamusia, gatki i syn jakby nie było w wieku męskim i żonaty.
        • edorka1 Re: Czy ja przesadzam? 09.03.06, 11:09
          a sorki dobrze starczająsmile Hihi na kilka miesięcy. no to może nie na bazarku jednak smile.
    • mieszkowamama Re: Czy ja przesadzam? 09.03.06, 11:05
      E... tam, ciesz się, jeden wydatek mniej wink

      Pozdrowienia dla teściowej (może jeszcze nie odcięła pępowinywink
    • babka71 Re: Czy ja przesadzam? 09.03.06, 11:06
      nie doczytałam o skarpetkach sorki, skarpetek nie kupuje tylko "majtki".., ale
      jak fajne slipki to OK
    • nchyb tak, przesadzasz. 09.03.06, 11:08
      nie potrafię pojąć problemu.

      Gdyby upierała się codziennie przychodzić i prać te majtki - to zrozumiałabym
      Twoją niechęć. To, że je kupuje, no to dobrze. Chyba, ze Ci się wzorek nie
      podoba, to podpowiedz teściowej jakie wolisz z męża ściągać i tyle...
      • anoosia2 Re: tak, przesadzasz. 09.03.06, 11:56
        No he he, dobrze, ze nie przychodzi na przepierke he he.

        Moja też zaopatrza mojego w gatki z okazji różnych takich tam imienin, Bożych
        Narodzeń itd.

        Więcej poczucia humoru życzę autorce, bo jak takie pierdoły cię denerują to co
        będzie jak prawdziwe problemy sie pokarzą?
    • aprilia33 Re: Czy ja przesadzam? 09.03.06, 11:09
      Ludzie to mają problemy....Przesadzasz.
      • konto_gazeta00 Re: Czy ja przesadzam? 09.03.06, 11:18
        Mhm. Gdyby jednak sprawy wyglądały inaczej i mąż tworzyłby ze mną więź, to
        problemu nie ma.
        Ale jest niestety inaczej i te majtki są dla mnie symbolem tego, że to oni
        tworzą wspólnotę, skoro pozwala sobie na kupowanie tak intymnych części garderoby.
        Zgadzam się, poniżej koszuli nie wypada pewnych rzeczy kupować.
        Ja nie kupuję nikomu takich rzeczy i nie rozumiem po prostu. Do tego nakładają
        się problemy, o których wspomniałam.
        Teściowa nie ma komu kupować, ale czy musi mojemu mężowi?

        Problem wydaje się z pozoru błahy, ale nie jest taki.
        Nie jestem małostkową osobą. A za wszelką pomoc jestem każdemu wdzięczna.
        Teściowej nie mam za co, bo nigdy mi nie pomogła.
        To jest skomplikowana sytuacja.
        • maniusza Re: Czy ja przesadzam? 09.03.06, 11:24
          hmmm chyba wiem co masz na myśli - nie o te nieszczęsne gatki chodzi wink tylko o
          nie odcietą pępowinę...
          hmm a mieszkacie blisko teściowej? moze za blisko?...
          • konto_gazeta00 Re: Czy ja przesadzam? 09.03.06, 11:30
            Nie mieszkamy blisko, ale mąż jest w stałym kontakcie i to z nią konsultuje
            ważne sprawy. wink
            Uważam, że z tymi majtkami posuwa się za daleko.
            Odbieram to jako demonstrowanie swojej przewagi. Niepotrzebnie, bo i tak ją ma,
            ale boli mnie to.
            • babka71 Problem chyba nie leży w kupowaniu majtek 09.03.06, 11:33
              tak jak napisała poprzedniczka, ...problemem są Twoje układy z mężem ..
        • ageminix Re: Czy ja przesadzam? 09.03.06, 11:26
          Mam do tego luzne podejscie. Czasami tesciowa jak przyjezdza to kupi swojemu
          synusiowi gacie czy skarpety. Mnie to rybka, kobita za duzo kasy nie ma a gatki
          zawsze sie przydadza wink
        • lola211 Re: Czy ja przesadzam? 09.03.06, 11:35
          Jezeli oprócz tych gaci nie byloby innych niepokojacych symptomów to
          stwierdzilabym, ze przesadzasz.Ja swojemu bratu, doroslemu facetowi(co prawda
          niezonaty)tez kupuje czasem bokserki, w koncu siostra starsza jestemwink, wiec
          dla mnie no problem.Ale mysle, ze te gacie to nie wszystko- wowczas rozumiem
          Twoj niepokoj.
    • konto_gazeta00 Re: Czy ja przesadzam? 09.03.06, 11:32
      Poza tym to jest niesmaczne.
      Wyoobrażacie sobie, że Wasz ojciec ma taki zwyczaj, że raz w miesiącu kupuje Wam
      majtki. Nic innego, tylko ładne koronkowe majtasy.
      Wy macie 30 lat, a ojciec 60.
      No chyba coś nie tak?
      • babka71 hmnnn 09.03.06, 11:47
        a ile Twoja teściowa ma lat?, a ile mąż?
        i jakie te majtasy mu kupuje takie zwykłe czy stringi?
      • petto Re: Czy ja przesadzam? 09.03.06, 12:39
        bardzo przesadzasz, dobrze ze to teściowa, gorzej jak kochanka....
    • edorka1 Re: Czy ja przesadzam? 09.03.06, 11:33
      Ha, nie no jak tak czytam co piszecie to wynika z tego że mamsie kupuja waszym mężom gatki hihi no ja nie mogę. Jak ma teściówka klasę to gaci synkowi żonatemu zwłaszcza nie kupi. No a jak ma przerosty instynktu macierzyńskiego to i kupi i wypierze i jeszcze żonę ochrzani że nie wyprasowała tych slipek i sie synuś odparzy. No a potem się dziwicie że Wam teściowa w gary zagląda i się miesza.
      Ja uważam - meża tyłek, męża gacie, mąż kupuje sam. Bo tu nie o kasę chodzi tylko o zasadę. Jakby mi tatuś dessous kupował to też bym się czuła dziwnie. No nie pasi mi takie cuś.
      • babka71 Moja teściowa ceruje 09.03.06, 11:41
        pierze, prasuje, kupuje i fajnie przynajmniej ja mam mniej roboty , to jej syn
        do cholery!!, jak jej to sprawia przyjemność to w czym problem...mi to na rękę
    • uli111 Re: Czy ja przesadzam? 09.03.06, 11:36
      Moja teściowa również kupuje bieliznę mojemu mężowi, a powiem więcej kupuje
      bieliznę nawet mi, ale tylko dla tego że ma sklep z bielizną. Ja tam jestem
      zadowolona bo kobita ma dobry gust i byle czego nie kupuje, a dla mnie to jeden
      wydatek mniej!
      • babka71 uli111 09.03.06, 11:42
        Amen i zazdroszczę
    • jktasp Re: Czy ja przesadzam? 09.03.06, 11:38
      Rozumiem Cię i wcale ci sie nie dziwię, jak dla mnie to demonstracja teściowej,
      o tym co ją łączy z synem a gdzie jest Twoje miejsce. To ona pierwsza mu pupe
      wycierała, to ona go kąpała , to ją pierwszą kochał całym sobą i nikt i nic jej
      tego nie zabierze, zwłaszcza żona ( a żon jak wiadomo można mieć kilka). Slipy
      to bielizna intymna i nie sądzę, żeby którakolwiek żona czuła się dobrze z tym,
      że matka jej męża uparcie kupuje mu baterię gaci co jakiś czas ( no, chyba, że
      ma hurtownie bielizny, albo dostęp do tańszych). Dla tych, które nie widzą
      problemu, serdecznie życzę takiego problemu właśnie, nie przez złośliwośc, ale
      tak pedagogicznie, jak się jakiś mały pryszcz pojawi na własnym tyłku, dopiero
      ma sie jasność sytuacji. Moim zdaniem można naświetlic mężowi niestosowność
      sytuacji i on powinien rozwiązać ten problem z mamuśką.
      • verdana Re: Czy ja przesadzam? 09.03.06, 11:42
        Rozumiem, ze doszukujesz się w kupowaniu gaci podtekstów seksualnych - teściowa
        kupuje majtki synowi, ponieważ łączy go z nim nie tylko miłość macierzyńska,
        ale też pewne więzi seksualne. Za kazdym razem wyobraza sobie, jak pieknie
        będzie wygladał jej syn w nowych majtkach. Moze nawet teściowa sugeruje, ze to
        ona, a nie Ty powinna spać z własnym synem.
        Jesli tak uważasz, to problem nadaje się do szybkiego rozwikłania przed bardzo
        dobrego psychologa - bo jeśli to prawda, to Twój mąż i teściowa mają bardzo
        poważny problem. Jeśli to nieprawda - Ty masz bardzo poważny problem.
        • jktasp Re: Czy ja przesadzam? 09.03.06, 11:44
          Mnie się wydaje, że nie ma podtekstu seksualnego.
          • edorka1 Zdziwiłam się... 09.03.06, 11:51
            he, jest nas dwie + założycielka wątku. Nie, no nie o seksualny podtekst chodzi. Nieeleganckie, niesmaczne i bez klasy te gacie synkowi. No kobiety ja nie mogę - wy tak serio z tym błogosławieńswem dla teściowej i gaci? No wiecie co, hihi zdziwiłam się.
            • jktasp Re: Zdziwiłam się... 09.03.06, 13:10
              Na to wygląda, że nas dwie + autorka wątku zostanie. Wiadomo, że od czasu do
              czasu z jakiejś tam okazji to jeszcze jest do przyjęcia, ale tak to dla mnie
              chore.
        • konto_gazeta00 Re: Czy ja przesadzam? 09.03.06, 11:57
          Nie mam pojęcia, czy takie rzeczy są możliwe, choć pewno są. wink
          Na Freudzie się nie znam, ale nie jest normalne, że matka kupuje dorosłemy
          synowi majtki raz na miesiąc.
          Faktem natomiast jest, że jako samotna kobieta zrobiła sobie z niego partnera i
          on tę rolę przyjął.
          Ale nie musi być zaraz mowa o seksie dosłownie.
          Rodzaj głębokiej więzi i kupienie majtek "swojemu mężczyźnie". Można i podtekstu
          się doszukać głębszego z rodzaju seksualnego, ale ja nie znam się na tym. I nie
          wiem, czy to możliwe.
      • konto_gazeta00 Re: Czy ja przesadzam? 09.03.06, 11:53
        Dzięki za zrozumienie. smile
        Mój mąż nie widzi probklemu, to ja jestem zła, bo się czepiam.
        Ale wymyśliłam: gacie spakowane, odsyłam pocztą.
        Co ma być, to będzie.
        • gemmavera Re: Czy ja przesadzam? 09.03.06, 12:00
          Jeżeli te gatki to tylko wierzchołek góry lodowej, to może próbuj pokazać
          teściowej, że Ty rządzisz. wink Np. zadzwoń do niej i powiedz, że właśnie
          wyczytałaś, że majtki sa niezdrowe, bo uciskają, w związku z tym postanowiłaś,
          że _Twój mąż_ będzie nosił bokserki - mamusia może więc sobie już nie robić
          kłopotu z kupowaniem bielizny.
          • maniusza Re: Czy ja przesadzam? 09.03.06, 12:04
            hihi a za dwa dni przyjdzie paczka z bokserkami big_grin
        • babka71 Co będzie??!!! chłop bez gaci zostanie 09.03.06, 12:29
          buuuuuuuuuuu
    • lila1974 Re: Czy ja przesadzam? 09.03.06, 12:24
      Tu nie teściowej trzeba pokazać kto rządzi, tylko się nad własnym małżeństwem
      głęboko zastanowić.
      • konto_gazeta00 Re: Czy ja przesadzam? 09.03.06, 12:30
        Małżeństwo niestety szwankuje także dzięki tej osobie.
        Może jak powoli zacznę ją sobie z głowy zdejmować, to coś pomoże w normowaniu
        sytuacji. wink
        • lila1974 Re: Czy ja przesadzam? 09.03.06, 12:37
          Owszem teściowa może sprawy nie ułatwia, ale napewno nie ulatwia jej Twój
          wysoki poziom irytacji.

          W jaki sposób rozmawiasz z mężem na temat Waszego małżeństwa?
          • konto_gazeta00 Re: Czy ja przesadzam? 09.03.06, 12:48
            Ale ja pytałam tylko o majtki. smile
            Sporo się dowiedziałam i bardzo dziękuję za wszystkie wypowiedzi.
    • oxygen100 Re: Czy ja przesadzam? 09.03.06, 12:32
      moze boi sie ze synek zlapie wilka bo Ty na pewno nie kupujesz mu bielizny
      cieplej tylko ladnatongue_out
      • konto_gazeta00 Re: Czy ja przesadzam? 09.03.06, 12:36
        Ona kupuje coraz ładniejszą, w tym sęk. wink
        • petto Re: Czy ja przesadzam? 09.03.06, 12:41
          konto_gazeta00 napisała:

          > Ona kupuje coraz ładniejszą, w tym sęk. wink


          mozepodkochuje się i chce Ci odbić swoje dziecko?
          jestes trochę załosna.o głupie majtki.No chyba mąz nie zdradzi Cię ze swoją
          matką?
        • petto Re: Czy ja przesadzam? 09.03.06, 12:44
          konto_gazeta00 napisała:

          > Ona kupuje coraz ładniejszą, w tym sęk. wink


          ojejku i co? no bez przesadysad niech mu kupuje, kocha go jak matka, i chce coś
          sprezentować synkowi, więc majtki zawsze się przydadzą.Ja bym się cieszyła, bo
          nikt mojemu męzowi nie robi takich prezentów, a zawsze to grosz zaoszczędzony
        • jktasp Re: Czy ja przesadzam? 09.03.06, 13:25
          Też miałam i mam pewien problem z teściówka i mężem, na początku nawet
          usłyszałam od męża , że odciągam go od matki, ciśnienie mi podniósł
          niewąsko.Było jeszcze parę takich kwiatków, ale wytłumaczyła misiowi, że jak
          chce być ze mną, to ma rozgraniczyć , matka nie będzie zoną , żona nie będzie
          jego matką. Roziców należy szanować i kochać, ale jeśli chce sie mieć swój
          własny związek, to niech on będzie własny, bo 3 osoby w związku to o jedną za
          dużo i w tę albo w drugą stronę. Miał się jasno określić gdzie jest jego dom u
          mamy czy ze mną, jeśli z mama, to niech spada, kocham go, ale nie będę sobie
          żył przegryzać z powodu teściówki ( i tak czasem przegryzam).Matkę mojego męża
          trudno mi znieść, mamy przeciwne charaktery, naprawdę jej nie cierpię,
          dlaczego, to może innym razem, o paru cudach w jej wykonaniu pisałam, spotykam
          sie z nią kiedy muszę a i tak tylko ze wzgledu na męża, w końcu powiedziałam mu
          o tym, jak dużo mnie kosztują te spotkania, powiedziałam czemu i, że robię
          tylko dla niego, bo z własnej inicjatywy po pierwszym spotkaniu dałabym sobie
          spokój. Jeśli on nie cierpi moich starszych tak ja jego, to możemy zrobic tak,
          że nie musi ich widywać, ale przemyślał sprawę, powiedział, że mu przykro i, że
          mnie rozumie, gdyby on doświadczał tego co ja, to też miałby dość i tak mogę
          czuć sie w miarę bezpieczna. Tak ja rozwiązałam i rozwiązuję swoje smuteczki,
          może to Ci w czymś pomoże. Pozdrawiam
          • konto_gazeta00 Re: Czy ja przesadzam? 09.03.06, 13:45
            U nas jest głębszy problem, z którym nie daję rady.
            U Ciebie było możliwe takie stanowisko męża, bo on Cię potrzebuje jako kobiety.
            Mój niestety nie. sad A próby naprawienia tego nic nie dają.
            Tym bardziej bolą takie rzeczy.
            • lila1974 Re: Czy ja przesadzam? 09.03.06, 13:48
              W takim razie, skoro mąż Cię nie potrzebuje, czemu sobie nim głowę zawracasz?
              • petto Re: Czy ja przesadzam? 09.03.06, 13:55
                lila1974 napisała:

                > W takim razie, skoro mąż Cię nie potrzebuje, czemu sobie nim głowę zawracasz?


                no właśnie! zazdrosna jest o mamusie swojego męża.Nie odbije Ci faceta, nie
                martw się.No nie moge jakie laski są niekóre prymitywne
                • konto_gazeta00 Re: Czy ja przesadzam? 09.03.06, 14:01
                  Co jest prymitywnego w tym, co ja piszę?
                  Laski? Mhm....
                • lila1974 Re: petto 09.03.06, 14:33
                  uwaga zupełnie zbędna i wyjątkowo niemila
              • konto_gazeta00 Re: Czy ja przesadzam? 09.03.06, 14:02
                A wiesz, tak jakoś. smile
                Czasem tak w życiu bywa.
                Zdarzją się takie rzeczy, o jakich nam się nie śni, ale to nie znaczy, że ich
                nie ma. smile
            • anna-pia Re: Czy ja przesadzam? 09.03.06, 14:36
              konto_gazeta00 napisała:

              > U nas jest głębszy problem, z którym nie daję rady.
              > U Ciebie było możliwe takie stanowisko męża, bo on Cię potrzebuje jako
              kobiety.
              > Mój niestety nie. sad A próby naprawienia tego nic nie dają.
              > Tym bardziej bolą takie rzeczy.

              Wybacz, ale jśli mąż cię nie potrzebuje jako kobiety, to widzę takie powody:
              1. chodzi na dziwki
              2. jest homoseksualistą
              3. teraz bedzie obleśnie - załatwia sprawy z mamusią, bleee

              we wszystkich tych trzech rozwiązanich rzuciłabym faceta i rozwiodła się z nim,
              jako powód podając "całkowity rozpad pożycia małżeńskiego z winy męża"
              • konto_gazeta00 Re: Czy ja przesadzam? 09.03.06, 14:39
                No jasne. Pewno do tego dojdzie w końcu, ale na razie jestem etap przed. wink
                I chyba za mało stanowcza jestem.
              • guduka Re: Czy ja przesadzam? 09.03.06, 14:41
                Jeśli w Waszym małżeństwie wszystko jest OK - kupowanie majtek to nie problem.
                Ale wydaje mi się, że jest coś o czym może nie chcesz z pewnych powodów pisać i
                jeśli teściowa o tym WIE i jest to problem natury intymnej na linii Ty-Mąż to
                faktycznie coś tu nie tak ....
    • mynia_pynia Re: Czy ja przesadzam? 09.03.06, 12:41
      Ja dostaje od ciotek majtki przwie przy każdej okazji i uwielbiam to wink
      Jak jedziemy do babci to zawsze robimy obowiązkowy wypad do sklepu po super
      odlotowe koszulki i majtasy wink

      Ale to zależy co w danej rodzinie utarte w zwyczajach, dla przykładu jak moja
      mama z ciocią jechały do wloch do mojej super kuzynki (34lata) to kupiły jej
      super różową miniówkę z jeansu, jakas koszulkę w kolorach tęczy i oczywiście
      komplet gatek. Jak to zobaczyłam to myślałam ze padne za śmiechu, mimo tego że
      były to rzeczy bardzo dobrej firmy.
      Ale kuzynka była zachwycona, tam w takiej "oborze" się chodzi wink
    • luleczka1 Re: Czy ja przesadzam? 09.03.06, 13:12
      nie przesadzasz!!
      rozumiem Cię.Pępowina nie została przerwana. Mamusia ma poczucie że musi dbać o
      synusia chociaż ten jest już przecież dużynm chłopcem.może teściowa daje ci do
      zrozumienia e nie dbasz dostatecznie o jej skarb......nie zazdroszce ci tej
      sytuacji. ale dla własnego zdrowia psychicznego załatw to jak najszybciej z
      mężem.porozmawiaj z nim szczerze, co o tym myślisz, spokojnie i stanowczo,
      barzo dużo zależy od ciebie.
      nie jesteś przewrażliwiona, ale po prostu niezależna. a niezależnym osobom
      takie zachowania teściowej mogą przeszkadzać. Prawda jest taka że wiele matek
      nie potrafi pogodzić się z odejściem synka do innej kobiety, a druga prawda
      jest taka że niestety wielu synków nie potrafi postawić granic matce,są
      rozpuszczeni, rozlelani i basta.i taka sytuacja im bardzo odpowiada. bo matka
      koło niego skacze i kupuje mu majtusie, żeby w dupusię było ciepło. błe
    • michalina7 przesadzasz 09.03.06, 13:30
    • olaart Re: Czy ja przesadzam? 09.03.06, 13:58
      Moja teściowa czasem kupuje mojemu męzowi majtki, czasem skarpetki. Grzecznie dziękujemy, wrzucamy do szuflady i zapominamy big_grin
    • tranik Re: Czy ja przesadzam? 09.03.06, 14:04
      Zgadzam sie z tym, ze troche oszczednosci i nic poza tym. Chyba nie jestes
      zazdrosna?
      • petto Re: Czy ja przesadzam? 09.03.06, 14:06
        z tego wynika ze jest bardzo zazdrosna i do tego mąz jej nie potrzebuje.
        Hmmmmmmmmmm. .... dziwne to wszystko mówiąc laski miałąm na myśłi min Ciebie
        • konto_gazeta00 Re: Czy ja przesadzam? 09.03.06, 14:11
          Wiesz, dużo dziwnych jest rzeczy na tym świecie. Naprawdę. smile
      • konto_gazeta00 Re: Czy ja przesadzam? 09.03.06, 14:11
        Zazdrosna może nie, bo to matka, ale boli mnie to z pewnych względów.
        Niestety, ale nasza intymność szwankuje, o czym wie jego matka i takie rzeczy
        są nie na miejscu. One w ogóle są nie na miejscu moim zdaniem, ale w naszej
        sytuacji szczególnie.

        Wyobraź sobie, jak się czuje facet,którego żona jest "córeczką tatusia", z nim
        decyduje o pewnych sprawach za plecami męża, troszczy się bardziej o ojca niż o
        męża, okazuje mu więcej czułości, jest zimna dla męża. I ten tatuś co parę
        tygodni kupuje jej koronkowe gatki. Nie bluzki, nie rajstopy tylko akurat gatki.
        Coś tu zgrzyta nie?
        Nieważne, że to z czystej miłości ojcowskiej, ale jakoś tak nieelegancko trochę. wink
        • dorka.3 Re: Czy ja przesadzam? 09.03.06, 14:25
          to już nie można swojemu synowi majtek kupić, bo dorosły? MOja teściowa mieszka
          na wiosce, raz na dwa tygodnie jest tam stragan z ciuchami, a ze wsyzstkie są
          badziewne, to teściowa kupuje nam bielizne. Dla mnie skarpetki, bo jestem chuda
          i nie ma na mnie tam majtek, dla męża majtki, bo nie ma tak dużych skarpet (46
          rozmiar), a dla dziecka zawsze podkoszulek. i co? i jestem zadowolona, bo nie
          muszę za tym już latać. nigdy nie wpadłabym na pomysł, żeby czegoś się w tym
          doszukiwać.
          • konto_gazeta00 Re: Czy ja przesadzam? 09.03.06, 14:27
            Ale ja nie mieszkam na wiosce i mam stały dostęp do sklepów z bielizną. smile
            • dorka.3 Re: Czy ja przesadzam? 09.03.06, 19:09
              ja też nie mieszkam na wiosce, tylko teściowa. i też mam stały dostęp do zakupu
              majtek, ale jak takowe dostaniemy, to się ogólnie cieszymy.
        • babka71 konto 09.03.06, 14:57
          trollem jesteś i masz fajną zabawę powodzenia
        • tranik Re: Czy ja przesadzam? 09.03.06, 16:27
          Ano czeka was powazna rozmowa i dlugi okres leczenia. Jezeli chcecie byc razem
          to niestety albo to bedziesz tolerowac albo po prostu razem sprobujecie dojsc
          do porozumienia i uradzicie jakies madre rozwiazania. Moze pomoc poradnia
          rodzinna. Jesli masz troche sily w charakterze i mocy do walki z tym to nie
          pozwol sobie bo to jest rzeczywiscie chore jezeli synus uzgadnia cos poza
          twoimi plecami. No chyba ze sa to twoje urodziny.smile
    • g0sik Re: Czy ja przesadzam? 09.03.06, 14:28
      Wątpię żeby odesłanie gaci coś dało oprócz otwartego konfliktu z teściową. Ty
      masz problem z mężem, a nie z nią. Dopóki mąż nie zrozumie, że dawno przestał
      być małym chłopcem nic nie wskórasz. Zachowania Teściowej nie zmienisz skoro
      syn jest dla niej całym światem i ma jego poparcie - może to zrobić tylko on
      wyznaczając jasne granice. Wojna z teściową nic nie da jeśli mąż będzie po jej
      stronie....
      • konto_gazeta00 Re: Czy ja przesadzam? 09.03.06, 14:32
        Zgadzam się, ale niestety muszę sobie zdjąć ją z głowy.
        • anna-pia wpisałam nie tam, gdzie chciałam, przeklejam 09.03.06, 14:37
          konto_gazeta00 napisała:

          > U nas jest głębszy problem, z którym nie daję rady.
          > U Ciebie było możliwe takie stanowisko męża, bo on Cię potrzebuje jako
          kobiety.
          > Mój niestety nie. sad A próby naprawienia tego nic nie dają.
          > Tym bardziej bolą takie rzeczy.

          Wybacz, ale jeśli mąż cię nie potrzebuje jako kobiety, to widzę takie powody:
          1. chodzi na dziwki
          2. jest homoseksualistą
          3. teraz bedzie obleśnie - załatwia sprawy z mamusią, bleee

          we wszystkich tych trzech rozwiązanich rzuciłabym faceta i rozwiodła się z nim,
          jako powód podając "całkowity rozpad pożycia małżeńskiego z winy męża"
        • babka71 autorko postu mam pytania: 09.03.06, 14:44
          -Kochasz męża?
          -kochacie się, i uprawiacie seks bez majtek?
          -teściowa was nie podgląda??
          -wszystko jest Ok miedzy wami oprócz kupowania slipek dla męża???
          Jak odpowiesz na wszystkie pytania na TAK to znaczy , ze jaja sobie robisz..i
          nie masz żadnego problemu
          • guduka Re: autorko postu mam pytania: 09.03.06, 14:45
            No dokładnie o to mi chodziło, tylko nie wiedziałam jak to napisać wink
          • guduka Re: autorko postu mam pytania: 09.03.06, 14:46
            A gustowne te slipy chociaż ?
            • konto_gazeta00 Re: autorko postu mam pytania: 09.03.06, 14:48
              Ja wiem, że to tylko Internet, ale wierz mi, że obsługują go istoty żywe, czujące.
              • guduka Re: autorko postu mam pytania: 09.03.06, 14:50
                Dlatego też odnoszę wrażenie, że problem jest głębiej a jeśli mogę tak napisać -
                slipy są tylko wierzchołkiem góry lodowej...
          • konto_gazeta00 Re: autorko postu mam pytania: 09.03.06, 14:47
            W poprzednich postach wyjaśniłam co nieco. wink

            • babka71 Re: Upss 09.03.06, 14:54
              co nie co oddzielnie nic nie wyjaśniłaś.., mieszasz jak za przeproszeniem
              przegrany adwokat, po dwóch wyrokach na TAK..
              Broń męża, podobno z nim rozmawiałaś..?? i co Ci powiedział :
              lubi majtki od mamy, podobają mu się...
              schizę jakąś masz i tyle na temat
    • lalamida Re: Czy ja przesadzam? 09.03.06, 15:21
      Czasem brak zrozumienia dla innych ludzi jest powalający...Nie wyobrażam sobie,
      że można się czepiać takich pierdół. Prezent jak prezent trzeba podziękować i
      już, zwłaszcza , że kupuje go matka ukochanego winkKobiecie z pewnością byłoby
      przykro niezmiernie gdyby się dowiedziała jakie fopa popełania kupując synowi
      majtki...Niecierpię takiej małostkowości i wydumanych problemów i współczuję
      szczerze mężowi...
      • bea.bea Re: Czy ja przesadzam? 09.03.06, 15:24
        nic dodać nic ując.....mam takie same zdanie...smile

        gdyby mama mojego męza kupowała mu prezerwatywy...a on nie uzywał ich ze
        mną...to pewnie zaczelabym sie martwic.....
        a gdyby ich uzywał...to bym pomyslała, ze pewnie nie chce byc babcią....smile)))
      • konto_gazeta00 Re: Czy ja przesadzam? 09.03.06, 15:26
        Masz rację, czasem można popełnić ogromne faux pas nie rozumiejąc innych i
        zarzucając im nieprawdziwe intencje.
        • bea.bea Re: Czy ja przesadzam? 09.03.06, 15:29
          swoja drogą ...to tez chyba jestem nienormalna...bo kupiłam teściowej
          majtki.....na gwiazdke....a mój mąz dokladnie wczoraj dostał majtki (
          imieninowe) od swojej siostry....smile))...a to wstreciucha...do dzis zastanawiam
          sie gdzie takie ładne kupiła...wink)
          • konto_gazeta00 Re: Czy ja przesadzam? 09.03.06, 15:31
            Swojemu teściowi też co miesiąc kupujesz majtki? smile Tylko jemu i tylko to.
            Oprócz tego, że ustalsz z nim sprawy swojego małżeństwa.
            No chyba, że tak. smile
            Równa babeczka z Ciebie.
            • petto konto_gazeta00 09.03.06, 15:36
              jesteś trolem, bo żadna kobiet anie miałaby takich problemów
              • konto_gazeta00 Re: konto_gazeta00 09.03.06, 15:40
                Ciesz się zatem, że ich nie masz. I przestań mnie wyzywać od trolli. Nie czytaj
                i nie wyzywaj.
            • bea.bea Re: Czy ja przesadzam? 09.03.06, 15:43
              smile)) dzieki......wiem...

              co do majtek tścia..smile
              to pewnieby się ucieszył.....ale nie z bokserek ...tylko ze stringow
              koronkowych...smile))...wiesz ma juz prawie 80..smile...i takie koroneczki na
              poduszce,,,,smile))
              ale bym była kochana synowa..smile))
              • konto_gazeta00 Re: Czy ja przesadzam? 09.03.06, 15:46
                Już? Zadowolona? Zazdroszczę, że potrafią Cię bawić cudze dramaty. sad
                • petto Re: Czy ja przesadzam? 09.03.06, 15:48
                  ha ha hi ihii ihihih dramaty powiadasz?
                  • bea.bea Re: Czy ja przesadzam? 10.03.06, 08:06
                    Zazdroszczę, że potrafią Cię bawić cudze dramaty. sad



                    no to teraz rzeczywiście mnie rozsmieszyłaś........nie dramatyzuj...
                    jeśli to jest dla ciebie dramat....to czym jest rak...wypadek...choroba...

                    gratuluje.....smile))))
    • dzidecka Re: Czy ja przesadzam? 09.03.06, 15:35
      Poperam założycielke wątku. Facte jest dorosły, ma zone więc mamusce wara od
      jego dupska. Może niech mu jeszcze tyłek podetrze?? Ciekawe że większość z Was
      nie ma nic przeciwko kupowaniu majtek tylko ze wzgledu na kase. No ciekawe...
      Żal wam majtek mężowi kupić???
      • konto_gazeta00 Re: Czy ja przesadzam? 09.03.06, 15:39
        Ja też nie rozumiem, to kilka złotych dosłownie. I nie o oszczędności przecież
        chodzi.
      • babka71 żal jak cholera 09.03.06, 16:06
        moje majtki to 20 cm szerokości
        a męza ponad 50 i żal mi dupę ściska jak muszę kupować taki samolot za 40 zł ,
        za tyle kasy kupię sobie 4 pary super majtek dla siebie, i jak mi tesciowa kupi
        to mam 50 zł w porfelu dla siebie
    • petto Re: Czy ja przesadzam? 09.03.06, 15:50
      nie wiesz co to dramat dziewczyno, nie bądź drętwa, przestań zaśmiecać forum
      głupim wątkiem.
      • babka71 petto zgadzam się 09.03.06, 16:10
        pogubiła się kobieta jeśli to w ogóle jest kobieta...
        zwariowałam rozdaje majtki!!!!!!!!!
        mam całą szufladę majtek ponad 150 sztuk oddam za darmo!! damskie białe i
        czarne do wyboru do koloru!!
    • businka Re: Czy ja przesadzam? 09.03.06, 15:53
      Kochana, ciesz się, że majty kupuje a nie np. obciachowe koszule lub sweterk w serek.... które do tego kazałaby Mu nosić. Olej to po prostu co na gaciach zaoszczedzisz to na kosmetyki wydaj w równowaga w naturze zachowana...
    • kleonike Re: Czy ja przesadzam? 09.03.06, 15:54
      Rozumiem.Babcia mojego meza rowniez zaopatrza cala rodzine wlasnie w majtki.Na
      poczatku mnie krepowalo ale jakos stopniowo dalam jej do zrozumienia,ze sama
      kupuje bielizne.Meza podkrecilam i powiedzial jej zeby dala spokoj.Tym
      bardziej,ze to nie byly zadne slipki tylko regularne majtasy.Teraz kupuje
      mojemu mezowi mojej szwagierkismile
      • konto_gazeta00 Re: Czy ja przesadzam? 09.03.06, 15:57
        U starszych ludzi wynika to z czasów, gdy nic nie było. wink
        Jak pisałam, u mnie problem jest niestety głębszy i stąd te wątpliwości.
        • babka71 100 razy pisałaś o swoich wątpilwościach.. 09.03.06, 16:13
          tylko jakoś Ci nie wychodzi..
    • cyborgus Re: Czy ja przesadzam? 09.03.06, 17:47
      to sie nazywa fachowo "upupianiem": "a ty ty bobasku, mamusia przyniosla ci
      czyste majteczki. a pokaz ile masz latek? kochany chlopczyk...""

      mi tez by sie to nie podobalo. Tesciowej granica sie rozmyla gdzie sie konczy
      ona, a zaczyna syn. a jeszcze bardziej by mi sie nie podobalo, gdyby moj maz na
      to nie reagowal.
      • falka32 Re: Czy ja przesadzam? 09.03.06, 18:46
        Ja uważam, że nie przesadzasz. Ty jesteś na miejscu i jeżeli wam się średnio
        układa z powodu teściowej i dołożymy do tego te majtki dawane regularnie co
        miesiąc tak, aby nie było żadnej szansy, żebyś miała powód ty wybrać swojemu
        chłopu majtki, albo żeby on sam sobie wybrał - nie, mnie to śmierdzi tak samo
        jak tobie, choć rozumiem, że trudno jest jasno zwerbalizować CO się w tym tak
        nie podoba.
        Majtki nie są prezentem neutralnym. To nie to samo, co skarpetki. Majtki to
        bielizna, będąc w związku wybiera się ją zazwyczaj trochę pod kątem partnera,
        tzn tego, co jemu się też podoba i ma to wymiar erotyczny. Jeżeli matka chce
        dawać synowi stałe, praktyczne prezenty, ma do wyboru mnóstwo innych, bardziej
        taktownych rzeczy - skarpety, szalik, ścierki do kuchni, zapasy ogórków
        kiszonych na kaca - cokolwiek. Majtki też można, owszem, na zasadzie "były ładne
        i tanie, to wzięłam, może się przydadzą" - to jest w porządku. Ale WYBIERANIE
        SOBIE BEZ PYTANIA roli jedynego zaopatrzyciela żonatego syna w majtki, z
        założeniem blokady dla synowej (bo taka dostawa majtek, zwłaszcza porządny
        powoduje, że innych majtek już się nie kupuje)- to już nie jest normalne, jest
        wręcz bardzo inwazyjne i niesmaczne.
        Symboliczny, freudowski wymiar też to ma big_grinDDDD, chociaż na bank teściowa nie
        zdaje sobie z tego sprawy i robi to podświadomie.
    • sutra Re: Czy ja przesadzam? 09.03.06, 20:16
      Nie wiem, czy przesadzasz, ale jeśli ci się to nie podoba, to radziłabym ci
      poinformować ją, ze chcesz mężowi majtki kupować sama/on chce sobie kupować
      (wybierać) sam. Raczej bym jej nie odsyłała kupionych majtek (co ona z nimi
      zrobi?), tylko oddala je do kościoła dla biednych/do PCK/dla uchodźców. Chyab
      że uważasz, że ona inaczej nie zrozumie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka