Dodaj do ulubionych

jak tak można???? :((((((((((((((

07.04.06, 09:32
myślałam że jestem wyjątkiem i mam super teściówsad((

mój glut wczoraj obchodził pierwsze urodziny.
nie zapraszaliśmy nikogo bo to środek tygodnia my co weekend z mężem mamy
szkoły i to z reguły na przemian i tak nie ma zabardzo jak sprosić całą
rodzinkę ale zastanawialiśmy się jak to rozwiązać. moja teściowa mnie
poprostu powaliła na łopatki! zadzwoniła przed wczoraj i spytala czy jutro
(wczoraj) będę w domu ok 15 bo ona wpadlaby sama na chwilke ucałować wnusia.
powiedziałam że ok nie ma sprawy (przecież to babcia niech wpada na chwile)
powiedzialam ze nie ja w rosole nie bede miala czasu nawet tortu upiec ani
nic powiedziala ze ona przyniesie malutki torcik dla Kubusia.
no i przyszlo wczoraj zwaliła sie teściowa zwaliła sie jej córka (siostra
meza) zwalił sie teśc przyniosła tort a nie torcik! piaskownice dla małego DO
SIEBIE na działke (metr na metr) i ta piaskownica stoi na śtrodku mojego 12
metrowego pokoju! klocki i łopatki ! dowiedazialam sie o tym na 30 minut
przed zdarzeniem! czekałam na sama tesciowa w jeansach jakiejs bluzce
zwyczajnej z zebranymi wczoraj mytymi kudłami bez makijażu z wielkim pryszem
na gębie. wpadli i zrobili małemu urodziny bez obecnosci TATY który był w
pracy! bo po co tata prawda? szwagierka nakrecila film kamera w telefonie i
wszyscy byli szczęsliwi! wściekłam sie strasznie myślałam że sie rozrycze bo
tak mi było przykro że to wszystko odbywa sie bez OJCA DZIECKA sad( teść
jeszcze wychodzac powiedział do małego że dziękuje mu za pyszny torcik (który
zrobiła jego żona przecież!)! ja nie wiem czy on miał do mnie jeszcze
pretensje?
czy ja jestem nienormalna?
Obserwuj wątek
    • 4luty Re: jak tak można???? :(((((((((((((( 07.04.06, 09:35
      ja bym się tak nie przejmowała, a co to takiego? a tam, nie raz miałam takie
      sceny i mam to w nosie.
    • sofi84 Re: jak tak można???? :(((((((((((((( 07.04.06, 09:36
      > powiedzialam ze nie ja w rosole nie bede miala czasu nawet tortu upiec ani
      > nic powiedziala ze ona przyniesie malutki torcik dla Kubusia.

      miało być że powiedziałam że tak ale ja w rosole
    • deczko Re: jak tak można???? :(((((((((((((( 07.04.06, 09:37
      Moim zdaniem przesadzasz. Przeciez maz wrocil z pracy i sami mogliscie sobie
      zrobic zdjecie przy prezentach i torcie, jesli jeszcze cos zsotalo. A jak nie,
      trzeba bylo kupic drugi. Sama nie przygotowalas odpowiednio urodzin syna i
      pewnie troche Ci glupio, ze rodzina meza, tak sie tym przejala.
      • a-ronka o rany:( 07.04.06, 09:39
        tort przynieśli
        zabawkę kupili
        film nakręcili
        życzenia złożyli

        a pogoń takich darmozjadów.Na drugi raz milusia knajpka w miescie,limuzyna dla
        wnusia,pan operator z TVN najlepiej bo profesjonalny no i merol jakis dla
        wnusia.
        A to dziady jedne no no...i jeszcze tak bez tatusia zrobić a fe
      • sofi84 Re: jak tak można???? :(((((((((((((( 07.04.06, 09:40
        mój mąż wrócił o 20 dziecko spało od 19 a tortu został kawałek. czuje sie
        poprostu oszukana jakby mi powiedZIala ze wpadna wszyscy z tortem to sama
        moglabym sie jakos ogarnac i przygotowac tez popołudnie w inny nieco sposób i
        ubłagac męża żeby sie urwał (mimo iż cieżko wczoraj było) ale ona miala na
        chwile sama wiec jak ja mialam cokolwiek przygotowac? zawsze wssyzystko
        organizowane jest w weekend wiec wiedzailabym czego sie spodziewac a tu taka
        niespodzianka
        • sofi84 ronka 07.04.06, 09:42
          nie chodzi o to ze sami zrobili tylko ze zrobili to poza mna! mogli uprzedzić
          to by to inaczej to wyglądało nie czułabym sie tak jak sie czułam i sama bym
          coś może zdążyła przygotowac miałąm na to dzień! ale jak tesciowa mowi ze wpada
          na 5 minut sama to nie cała rodziną do cholery
        • deczko Re: jak tak można???? :((((((((((((((- Ano mozna : 07.04.06, 09:51
          Czujesz sie oszukana?! Daj spokoj, nie ma sie czym przejmowac. A uwagi na temat
          tego czy tamtego, to bys uslyszala, jakbys nawet miala na sobie suknie od diora,
          a na stole pelny wybor ciastkek Blikle.
          • wenus2006 Re: jak tak można???? :((((((((((((((- Ano mozna 07.04.06, 10:18
            jakoś trudno mi Ciebie zrozumieć, dla mnie w całej sytuacji nie było nic
            niestosownego, jak ja bym chciała ,żeby choć raz ktos za mnie wszystkim
            pokierował!!!!super teściowa, naprawde nie narzekaj moje dzieci nie maja żadnej
            babci -to jest dopiero problem!
            pozdrawiam nie rób z igły widły, szkoda życia
          • ezdunek Re: jak tak można???? :((((((((((((((- Ano mozna 07.04.06, 16:15
            czyli wy w ogóle nie planowalicie wyrawić synkowi urodzin?Dobrze że mały ma
            babcię,inaczej nic by nie dostał

            a teściowa mogła sprecyzować jak jej pięciominutowa wizyta będzie wyglądać,to
            prawda,ale twoja histeria jest przesadzona
            • fizia-kulawa Re: jak tak można???? :((((((((((((((- Ano mozna 07.04.06, 16:32
              hmmmm moim zdaniem nasze dzieci nie są tak do końca nasze.... są w jakiejś
              części i dziadków, cioć, wujków. No i w związku z tą niezależnością i
              odrębnością naszego dziecka trzeba się liczyć, że jeśli twoje dziecko ma
              urodziny, to jego rodzina czy przyjaciele zechcą złożyć życzenia na te
              urodziny. I nie jest tu ważne co ty planujesz, bo to nie twoje święto, tylko
              twojego dziecka, które jest kochane również przez innych ludzi. Wiem, że ciężko
              to zaakceptowaćwink Ja musiałam (uczyłam się akceptować) obcmokiwanie mojego
              dziecka przez dziadków, mimo iż mi się to zupełnie nie podobało. Teoretycznie
              mogłam powiedzieć -"nie obśliniać mojego dziecka!", no ale dziecku się to
              bardzo podobałowink, mimo iż ja na ten widok miałam ochotę rzygaćcrying
              Moim zdaniem, jeśli chciałaś uniknąć niespodziewanych wizyt w tygodniu, to
              powinnaś odpowiednio wcześniej uprzedzić, wszystkich ewentualnie
              zainteresowanych świętowaniem urodzin twojego dziecka, że gości urodzinowych
              przyjmujecie w weekend, lub w jakiś inny dzień. Skończyły się czasy, że możesz
              robić w "swoim" domu co chceszwink Masz nowego domownika, który ma swoich
              przyjaciół, swoją rodzinę - ludzi z którymi pewnie z przyjemnością się
              kontaktuje i którzy to z przyjemnością odwiedzają i jegowink Wszystkim rodzicom
              chyba pozostaje taki stan rzeczy zaakceptować i być na tego typu niespodzianki
              przygotowanymwink)))
      • zonka77 Re: jak tak można???? :(((((((((((((( 07.04.06, 09:45
        A ja szczerze mówiąc uważam że rodzina może sobie organizować...ale własne
        urodziny. Nie ma to jak uszczęśliwianie ludzi na siłę!
        Uważam że zwalanie się nagle komuś na głowę z "imprezką" jkest nietaktowne i też
        bym się wkurzyła.
        Jeśli teściowa tak chciała zrobić małemu urodzinki mogła zadzwonić, zapytać czy
        organizujesz coś z tej okazji i zaproponować pomoc. Na Twoim miejscu wtedy bym
        tę pomoc przyjęła i zorganizowała małe urodzinowe przyjęcie dla rodzinki.
        Ale w taki sposób?? Niee, to nie jest ok.
        Ja bym się czuła kretyńsko i byłabym zła.
    • kolorko Re: jak tak można???? :(((((((((((((( 07.04.06, 09:41
      Ja Ci zazdroszczę- urodziny moich dzieci najczęściej przechodzą w rodzinie bez
      echa, przestałam zresztą je wyprawiac dla rodziny ( robimy dzieciece przyjecia)
      po tym, jak NIKT nie przyszedł- zmęczeni po dorosłej imprezie bylisad(
      • agmusz Re: jak tak można???? :(((((((((((((( 07.04.06, 10:06
        Aniu, jak miło Cie widziećsmile Buziaki
        • kolorko Re: jak tak można???? :(((((((((((((( 07.04.06, 16:03
          Agnieszko, Ciebie równieżsmile Mogę się odezwać na gg??
          • agmusz Re: jak tak można???? :(((((((((((((( 08.04.06, 23:34
            Aniu, nawet nie pytajsmile Będzie mi bardzo miło z Tobą porozmawiaćsmile
    • mradford Re: jak tak można???? :(((((((((((((( 07.04.06, 09:42
      tak,jestes nienormalnasmile)))moim zdaniem to fajnie ze zrobili dziecku
      urodziny ,skoro nic nie planowaliscie to rodzina stanela na wysokosci zadania.A
      uprzedzilas przeciez ze sie stroic nie bedziesz,wiec nie bylo niespodzianki.
      Gdybym ja byla w takiej sytuacji to bym tesciowa po nogach calowala,powaznie,za
      dobre serce...
      • sofi84 Re: jak tak można???? :(((((((((((((( 07.04.06, 09:44
        ale mogła uprzedzić! wcale nie jest tak przyjemnie jak ktoś zwala CI sie na
        głowe całą rodziną a Ty nie masz ciastka zeby sama wyłożyć na stół! po uwadze
        tescia z tym torcikiem poczulam sie jeszcze gorzej sad jakby mial pretensje ze
        mnie nie uprzedzili
        • mradford Re: jak tak można???? :(((((((((((((( 07.04.06, 09:48
          sofi,oni Ci POWIEDZIELI ze to nie jest problem,tesciowa zaoferowala sie ze
          przyniesie ciasto,nie?a powiedzeniue "gosc w dom,Bog z dom"znasz?smile))
        • lila1974 Re: jak tak można???? :(((((((((((((( 07.04.06, 09:58
          Ja chyba jestem jakaś naiwna, ale wstawki o torcie też nie odebrałabym jako
          przytyku. Ot, dziadek podziękował wnusiowi za tort.
        • tora99 Re: jak tak można???? :(((((((((((((( 08.04.06, 05:43
          a ja bardzo lubie takie mile niespodzianki z tortem i prezentami...
    • lila1974 sofi84 07.04.06, 09:43
      Zachowali się zupełnie naturalnie i naprawdę nie ma o co kopii kruszyć.
      No, owszem, miałaś prawo być w szoku, bo się najazdu nie spodziewalaś, tylko
      samej teściowej, ale nie można mieć do nich pretensji, że wpadli do wnuczka i
      bratanka z tortem i prezentem. Z dobrego serca to wszystko.

      Tatusia nie było, no szkoda, ale nic złego się nie stało.

      Uszy do góry.
      • a-ronka z innej beczki 07.04.06, 09:46
        ładny ten Twój Kubuśsmile
        Robi świetne minki i jest taki milutki.
        • zonka77 nie zachowali się naturalnie 07.04.06, 09:50
          tylko beszczelnie. Ludzie. Od organizowania urodzin dziecku są rodzice.
          Zorganizowali małemu urodzinki bez informacji dla rodziców, przyszli nagle bez
          uprzedzenia stawiając mamę w głupiej sytuacji, nieprzygotowaną na gości
          • lila1974 Re: nie zachowali się naturalnie 07.04.06, 09:55
            zonka77
            Zgodzę się, że postawili mamę w niezręcznej sytuacji, ale ewentualnie
            doszukałabym się tu gafy, nietaktu, ale nie sądzę, by chcieli zrobić sofi na
            złość.
            Rodziny są różne i różne panują w nich obyczaje. Może w tej rodzinie ludzie są
            ze sobą tak blisko, że do głowy im nie przyszło, że sprawią komuś przykrość.
            Urodziny wnusia przesłoniły im rozum. Oczywiście, ze sprawa powinna być
            załatwiona inaczej, ale śmiem twierdzić, ze złych intencji nie meli.
    • g0sik Re: jak tak można???? :(((((((((((((( 07.04.06, 10:03
      Założę się, że gdyby to Twoja matka zrobiła taką niespodziankę to byś się
      ucieszyła. Może teściowa nie chciała robić Ci kłopotu - jakbyś wiedziała to
      stałabyś przy garach, a po co? No i wybacz, ale Twój pryszcz, kiepska fryzura i
      niespecjalny strój to nie wina teściowej. Dla teściowej byle jak, ale dla
      siostry męża to już pokazówa?
      No i te lamenty, że tatusia nie było – no nie było, bo mamusia nic nie
      zaplanowała - skoro tak przywiązujesz wagę do tradycji trzeba było kupić jakiś
      tort i ciasto i zaprosić wszystkich na kawkę wieczorem. Sory, ale dochodzę do
      wniosku, że dla niektórych, co teściowa by nie zrobiła to jest be.....

      • sofi84 Re: jak tak można???? :(((((((((((((( 07.04.06, 10:11
        > niespecjalny strój to nie wina teściowej. Dla teściowej byle jak, ale dla
        > siostry męża to już pokazówa?

        nie dla siostry meza sad tylko dla dziecka. odwiedziny samej tesciowej a
        urodziny to co innego

        Gosiu ja mowie o tym ze nie uprzedzila caly czas mi o to chodzi i poprostu
        czulabym sie lepiej gdybym wiedziala co sie świeci! co mialam sama planowac
        skoro maz wrocil juz po zaśnięciu brzdąca? nigdy nie zapraszam gosci w tygodniu
        chcialabym zeby gosci przyjmował tez mój mąż a on wraca późno zmęczony z pracy
        więc w tygodniu przyjęcia raczej odpadają jeśli chcieli wpasc na herbate i tort
        mogli uprzedzic sama bym wyszla i cos kupila gdybym wiedziala ze wyprawiaja
        dziecku urodziny takie.
        nie mam pretensji ze zrobili tylko ze nie powiedzieli

        czy na pamiątce dziecka mama nie może ładnie wyglądać?
    • polka3 Re: jak tak można???? :(((((((((((((( 07.04.06, 10:09
      Zrób teraz oficjalne urodziny w niedzielę- moja niunia skończyła rok 4-tego ale
      oficjalne urodzinki będą w święta, a czwartego był tylko torcik i ja z dziećmi
      (bo mąż pracował)
      --
    • bri Re: jak tak można???? :(((((((((((((( 07.04.06, 10:16
      No trochę głupio może - ale przecież w sumie to miły gest smile
    • allija Re: jak tak można???? :(((((((((((((( 07.04.06, 10:20
      Masz problem, ze wystapiłaś bez makijażu?
      Ciesz się, że teściowa zadzwoniła wcześniej i spytała, często wśród
      najbliżeszej rodziny nawet tego sie nie robi.
      Cieszą sie z wnuczka, kochaja go i chcieli to okazać. Tatus na pewno sie nie
      obrazi, przecież to jego rodzice. A dziecku najprawdopodobniej wszystko jedno.
      Nie bądź małostkowa.
      • sofi84 Re: jak tak można???? :(((((((((((((( 07.04.06, 10:30
        juz napisalam o co chodzilo z makijazem.
    • utka Re: jak tak można???? :(((((((((((((( 07.04.06, 10:39
      wiesz, co to sa NIESPODZIANKI ????
      sama nigdy nikomu niespodzianek nie sprawialas ... ???
      wiec tesciowie chcieli malemu/Wam zrobic niespodzianke, mila niespodzianke ...

      zamiast to docenic, to szukasz na sile dziury w calym ...

      najlepiej to sie jeszcze na nich obraz ...

      a tesciow masz naprawde super i niejedna synowa wiele by dala zeby takich miec
    • sofi84 Re: jak tak można???? :(((((((((((((( 07.04.06, 10:42
      moze i przesadzam indifferent ale mimo wszystko poczulam sie troche postawiona pod
      ścianą. taka jestem juz nic na to nie poradze sad dzieki dziewczyny
      • kasik751 Re: jak tak można???? :(((((((((((((( 07.04.06, 16:24
        Troche Cie rozumiem, ale jednoczesnie jednak mysle, ze odrobine przesadzasz, a
        wynika to z zaskoczenia li tylko smile
        To naprawde wyglada z Twojego opisu na mila niespodzianke, a uwage tescia
        rownie dobrze mozna zaliczyc do zabawnych przy odrobinie dobrej woli.
        Mi sie wydaje, ze z punktu widzenia babci przyjscie samej a z dziadkiem to tej
        samej rangi wizyta, a wlasna jej corka - o ile dobrze zapamietalam, to tez
        najblizsza rodzina.
        Torcik czy tort to rzecz wzgledna. Przeciez to moglo sie odbyc na
        zasadzie "chodzcie pojdziemy razem do malego, bedzie weselej" no ale wtedy tez
        malenki torcik rowniez mozna negatywnie zinterpretowac - przyniesli sobie,
        zjedli wszystko i poszli smile
        Ja tu widze raczej taki tok myslenia: to pierwsze urodziny, okazja wazna,
        mlodzi nie maja jak, taty w dodatku nie ma, zrobmy cos, zeby byla jakakolwiek
        pamiatka po tej okazji. I juz.
        Piszesz, ze dowiedzialas sie pol godziny przed zdarzeniem - moglas sie przebrac
        jesli to takie wazne.
        Naprawde chyba nic zlego sie nie stalo jednak.
        A jak odebral to jubilat? Tez byl niezadowolony? wink
        • sofi84 Re: jak tak można???? :(((((((((((((( 10.04.06, 21:28
          no jak ochłonęłam jestem jej wdzięczna za urodziny ale taka niespodzianka mimo
          wszystko to dla dziecka a mnie powinna byla uprzedzić bo to nie mi powinna
          robić niespodzianke tylko jemu to jego urodziny a nie moje tongue_out
          • sofi84 Re: jak tak można???? :(((((((((((((( 10.04.06, 21:38
            tak więc w sumie dalej jestem zdania ze powinna to ze mna ustalić.
            obecność ojca dla mnie jest bardzo ważna. był przy poczęciu przy narodzinach
            przy wszystkim więc i urodzin bez niego nie widziałam (choćby to miał być ptyś
            z jedną swięczką to chciałam żeby przy mąż pomagał mu ja zdmuchnąć a nie
            tesciowa!)
            • fizia-kulawa Re: jak tak można???? :(((((((((((((( 10.04.06, 21:47
              sofi ja tak naprawdę ciebie rozumiem i pewnie bym się czuła tak samo jak i tywink
              Tylko uważam, że "twój problem" ujawniony w wątku powinien mieć inny wydźwięk,
              bardziej w stylu, "cholera nie planowałam urodzin dziecka, bo coś tam a tu
              jednak dziadkom się nie zapomniałowink - i koniecznie powinnaś dodać w tym
              miejscu mrugnięcie oczkiemwink. A ty bardzo poważnie się zapytałaś, wręcz z
              oburzeniem "jak tak można????sad(((((
              No i przynajmniej ja chcę ci powiedzieć, że tak właśnie MOŻNA, a nawet TRZEBA i
              DOBRZE że dziadkowie pamiętali i chcieli włożyć trochę wysiłku w to całe
              zamieszanie.
              Twoja kulpa, że nie zorganizowałaś tego tak, by dziadkowie wiedzieli wcześniej,
              że w tym i w tym dniu nie planujemy odwiedzin urodzinowych ale za to planujemy
              je wtedy i wtedywink
          • sofi84 przeczytałam teraz wszystko :)))) 10.04.06, 21:49
            dziękuję tym co szepnęły mi dobre słowo !!!!!!! bardzo bardzo smile)

            <krytyke_znosze_z całym_do_niej_szacunkiem_i_opuszczoną_głową>

            pozdrawiam wszystkich smile
            Sofi
    • wroblica_cwir_cwir Re: jak tak można???? :(((((((((((((( 07.04.06, 17:24
      Pierwsze urodziny są bardzo ważne i niektórzy ludzie na głowie stają, żeby się
      odbyły w tym właściwym dniu, a nie w pierwszym wolnym. Nie martw się, w weekend
      zrobisz swoją imprezę i też będzie miło, nikt nie będzie pamiętał, że to nie
      było dokładnie tego samego dnia.
      • anatemka Re: jak tak można???? :(((((((((((((( 07.04.06, 17:35
        tyle, że autorka watku urodzin nie planowała.... /bo praca i szkoła/. A dziecko
        raczej się z kilku imprez urodzinowych ucieszy niz zmartwismile

        I tak myslę, że ja juz zupełnie jakaś dziwna jestem, bo jak teściowa przyjeżdza
        do mnie na imprezy, to zawsze ona ciasto przywozi, ja nie lubie piec więc nie
        piekę, a ona robi pyszne.
    • bea.bea Re: jak tak można???? :(((((((((((((( 07.04.06, 20:34
      jasne wredne toto jak nic.....
      przyniesie prezent...źle....nie przyniesie...xle
      pamięta o urodzinach i jeszcze tort przynieie...źle
      nie pamięta źle

      kto by wam dogodził...
    • e.chianti Re: jak tak można???? :(((((((((((((( 07.04.06, 20:44
      A ja w jednym doskonale rozumiem sofi. Nie chciałbym aby urodziny mojego
      dziecka z tortem i prezentami odbyły się bez męża. Jakoś smutno by mi było.
      Co do samego najścia uważam jednak za sympatyczne. W zadsadzie można bylo się
      spodziewać, ze oni z prezentami idą skoro dzień urodzin.
      Pozdrawiam, e.c
    • chimba Re: jak tak można???? :(((((((((((((( 07.04.06, 21:00
      A ja autorkę posu rozumiem. Zawsze jak ktos do mnie przychodzi chcę wypaśc jak
      najlepiej, czyli od porządku w domu, do ciasta i ładnego wyglądu mego. I co
      innego normalna wizyta babcia co innego wizyta jeszcze innych osób. Babcia czy
      dziadek wiedzą, zę nie zawsze jest porządek przy dziecku, ale już inne osoby
      inaczej mogą oceniac. Zresztą głupioo bym sie czuła jak by przyjechali do
      dziecka na urodziny a ja nie miałabym nic przygotowane tego dnia bo wizyta
      teściowej to miała być zwykła wizyta a nie urodzinowa... Zreztą ja nie wiem jak
      to u Was jest, ale na urodziny mamy taki zwyczaj, iż zaprasza się ludzi, a nie
      ludzie przychodzą bez uprzedzenia. Rozumiem Cię bo ja np. też lubię mieć
      wszystko uporządkowane. Niby miły gest, ale teściowa dzwoniąc do Ciebie mogła
      powiedzieć prawdę, a nie pól prawdy. Tak niespodzianki sa przeważnie fajne, ale
      ... też nie lubię takich niespodzianek, gdyby teściowa uprzedziła, ze n ie
      przyjdzie sama i gdyby zaproponowala, ze ona zrobi urodziny wnuczkowi, ale tak
      otwarcie to inna bajka - ucieszyłabym się, ale gdy to zrobiła potajemnie to też
      bym sie zdenerwowała, tym bardziej że tata brzdąca też powinien być na urodzinach.
    • abi3 Re: jak tak można???? :(((((((((((((( 07.04.06, 21:36
      A ja Ci szczerze zazdroszczę! Ty się wzburzasz, a ja chciałabym aby choć "w taki
      sposób" zachowali się moi teściowie.
    • haganna Re: jak tak można???? :(((((((((((((( 07.04.06, 21:38
      A ja doskonale rozumiem sofi84. Moi teściowie też bardzo zepsuli mi nastrój
      podczas pierwszych urodzin Małej. Do tego stopnia, że wyszłam trzaskając
      drzwiami i nie odzywaliśmy się do siebie przez parę tygodni.
      Po pierwsze - roczniak nie rozumie, że ma urodziny i to taka ważna uroczystość.
      Owszem, cieszy się, kiedy widzi babcię i dziadka, dostaje prezenty i jest w
      centrum uwagi, ale nie kojarzy tego tak, jak dorośli.
      Sofi jest matką i to ona orgazniuje uroczystość (a także to, czy się odbędzie,
      czy nie). Postępowanie babci uważam za szczyt bezczelności.
      Ja bym na miejscu sofi bez ogródek powiedziała, że nie życzę sobie tego typu
      zachowania.
    • kokolores Re: jak tak można???? :(((((((((((((( 07.04.06, 21:41
      Moim zdaniem przesadzasz.
      :o)
      Koko
    • kasik751 Re: jak tak można???? :(((((((((((((( 07.04.06, 21:51
      Widze, ze opinie sa podzielone, jednak za chiny ludowe nie rozumiem krytyki
      nieobecnosci ojca dziecka na urodzinach - przeciez to nie wina tesciowej, ze go
      nie bylo, czy moze chodzi o to, ze skoro go nie bylo, to tesciowa powinna byla
      cale urodziny olac? Ale z tego co zrozumialam, mowa jest o urodzinach dziecka,
      a nie jego ojca smile
      Moj maz pracuje daleko i nie ma go tygodniami - czy z tego powodu mam odmowic
      dzieciom urodzin?
      Zwlaszcza, ze Sofi wyraznie napisala, ze w inny dzien tez by tych urodzin nie
      bylo, czyli wcale.
      Kiedys przyszla do mnie kolezanka z tortem wiedzac, ze mam tego dnia imieniny,
      ktorych nigdy nie obchodze. Mialysmy pogadac, bylam ubrana w wytworny domowy t-
      shirt i leginsy wink Ucieszylam jak dzika z tego tortu, ze pamietala i
      postanowila sie wysilic i gadalo sie jeszcze fajniej niz zwykle smile

      Ja mam wrazenie, ze problem nie lezy w tesciach, bo nic zlego nie zrobili, ze
      wpadli do wnuczka w dniu urodzin, tylko Sofi po prostu jest typem niezaleznej
      osoby, ktora lubi decydowac o wszystkim co dotyczy jej i jej dziecka, a tu
      zostalo jej to narzedzie wyciagniete z reki - ktos podjal decyzje za nia.
      Nastapilo jakby starcie dwoch typow zachowan, z ktorych zadne nie jest
      szkodliwe czy zle. Ot, konfrontacja, ale powtorze - nikt nic zlego nie zrobil.
      Kwestia raczej dobrej woli przy interpretacji tych wydarzen.
    • cyborgus Re: jak tak można???? :(((((((((((((( 07.04.06, 22:33
      ja tez rozumiem dlaczego sofi sie wkurzyla. Ktos za nia zdecydowal, zaplanowal,
      w ogole nie zapytal, tylko zwalil sie na glowe. Na takim torcie to mi nie
      zalezy. Oboje z mezem jestesmy ludzmi bardzo ceniacymi sobie swoje prawo do
      prywatnosci, i wszystko co sie odbywa w naszym domu,co dotyczy naszego zycia i
      naszego dziecka zalezy od nas, nikogo wiecej. Sofi i jej maz sa oboje zajeci,
      praca, szkola, i najwyrazniej nei maja czasu na imprezy, czasem tak bywa i
      trzeba to uszanowac. Babcia moze wpasc z prezentem, w koncu to babcia , ale nie
      organizowac cala impreze i jeszcze sprowadzac innych, przy nieobecnosci bardzo
      waznej osoby, jaka jest ojciec dziecka.
      • kasik751 Re: jak tak można???? :(((((((((((((( 07.04.06, 22:42
        "Babcia moze wpasc z prezentem, w koncu to babcia , ale nie
        organizowac cala impreze i jeszcze sprowadzac innych, przy nieobecnosci bardzo
        waznej osoby, jaka jest ojciec dziecka."

        Jakich innych?
        Babcia moze, ale juz dziadek nie moze? A dziadek sam by mogl? Ale rozumiem, ze
        wtedy bez babci? A to ci dopiero smile)
        Pod nieobecnosc ojca dziecka? Czyli znowu - babcia moze jak ojca nie ma, ale z
        dziadkiem juz nie?
        Coraz mniej rozumiem.
        Jaka impreza? Przeciez to byly 3 osoby z najblizszej rodziny. Posiedzieli i
        poszli. Piaskownice zostawili co prawda, ale trudno, zeby przyniesli, pokazali
        i wyniesli smile Pewnie zabiora za chwile smile
        Nawet ciasto przyniesli - i to w ksztalcie tortu, bo urodziny byly smile
      • nanuk24 Re: jak tak można???? :(((((((((((((( 07.04.06, 23:19
        > ale nie organizowac cala impreze i jeszcze sprowadzac innych, przy
        >nieobecnosci bardzo
        > waznej osoby, jaka jest ojciec dziecka.

        A to los!
        A po coz maz do roboty wychodzil? Trzeba bylo go z domu nie wypuszczac!
    • care_5 Re: jak tak można???? :(((((((((((((( 07.04.06, 23:16
      A mi sie wydaje ze tu wcale nie chodzi o dodatkowych gosci czy nie obecnosc
      tatusia ale o to xr Sofii glupio ze sama nie wywiazala sie z swoich obowiaskow
      a wyreczyla ja tesciowka..No i ten domowy stroj przed badz co badz tesciem
      (mezczycna) no to moze byc zenujace..

    • nanuk24 Re: jak tak można???? :(((((((((((((( 07.04.06, 23:31
      Nie rozumiem, jaki jest problem, z fryzura, ubiorem i makijazem?

      A co to powazna delegacja z daleka przyjechala, czy co?

      Tesciowa ze szwagierka przyjechala, a Ty biedna nie wyszykowana...
      W takim wypadku sadza sie gosci na kanape, robi sie im kawke i sie mowi, ze
      znikasz na chwile - wracasz za 10 minut.
      Oni ze soba przez te chwile moga ze soba pogadac, pobawic sie z wnukiem, a Ty w
      tym czasie robisz sobie makijaz i sie przebierasz. Chyba na zrobienie makijazu
      nie potrzebujesz pol dnia? Wracasz odstawiona i wszyscy happy.

      Jezeli chcialas dla synusia slicznie wygladac, to moglas wyszykowac sie z rana,
      nawet jesli nie spodziewalas sie gosci. A nie w najwiekszy dzien syna chodzic
      nieuczesana we frakachwink

      Nigdy nie robilam imprezy i nikogo nie zapraszalam ani na moje urodziny, ani na
      meza urodziny(wyjatkiem jest syna swieto), ale zawsze w tym dniu kawe i ciasto
      mam, bo wiem, ze zawsze ktos wpadnie, zeby zlozyc mnie lub mezowi - zyczenia.
      Nie obrazam sie. Wrecz przeciwnie, jest mi niezmiernie milo, ze ktos o mnie
      pamieta, mimo, ze ja sama niekomu nie przypominalam. I nie jest mnie wystanie
      wyprowadzic z rownowagi fakt, ze chodze w szlafroku i z maseczka na mordzie:-0
    • rebeka77 Re: jak tak można???? :(((((((((((((( 08.04.06, 01:29
      Ludzie są różniści i to idnywidualna sprawa .Roczek mojej córki (kilka dni
      temu ) był dla mnie wielkim dniem . I byłby takim bez wzgledu na to czy
      wypadłby w sobotę czy w środę.Miałam w lodówce dwie sałatki i torcik . Cały ten
      dzień myślałm o moim dziecku ,złożyłam jej życzenia po południu , bo wtedy
      przyszła na świat . Myślałam o niej właściwie cały tydzień , miesiąc .Wiosna
      przypomina mi oczekiwanie na nią, pierwsze chwile razem . W jej pierwsze
      urodziny zwaliło się do chay tyle ludzi , że latałam po sąsiadach pożyczać
      krzesła .
      Można oko pomalowac w 10 minut wink
      Cieszę się, że tyle osob o niej pamietało smile))

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka