Dodaj do ulubionych

Mdli mnie od różowego

10.04.06, 11:42
To oczywiście żadnen poważny problem ale zastanawiam się czy inne mamy też
mają podobno odczucia.

Mdli mnie od koloru różowego i fioletowego wink Mam 13-miesięczną córeczkę i
normalnie zadziwia mnie dlaczego dla dziewczynek jest tak mało praktycznych
ubranek. Gdybym chciała jej kupować tylko ubranka z działów dla dziewczynek
to nigdy nie mogłaby chyba wyjść na dwór. Wszystkie ubranka są w bardzo
jasnych kolorach (a w zasadzie w różnych odcieniach jednego koloru wink.
Ostatnio szukałam dla niej spodni na szelkach. Niestety dla dziewczynek
występują jedynie spódniczki na szelkach. Na szczęście jak na razie jeszcze
jej nie przeszkadza, że ma spodenkach cieżarówkę więc mogę jej kupować te dla
chłopczyków.
Obserwuj wątek
    • mama_kotula Re: Mdli mnie od różowego 10.04.06, 11:45
      Spróbuj poszukać w lumpeksach i komisach, ale uważaj, żeby ktoś potem cię nie
      okrzyknął matką-egoistką smile)))
      Mam bardzo podobne odczucia, ciężko jest mi kupić dla Młodej coś dziewczęcego,
      co by nie było różowe albo pastelowe.
      A i tak większość ubranek ma po starszym braciszku smile)) z samochodami,
      ciężarówkami i w granatowym i beżowym smile)))
    • pade Re: Mdli mnie od różowego 10.04.06, 11:49
      Spodenki na szelkach dla dziewczynek też są, sama miałam dla corci kilka takich
      (cubus, hm). Poza tym można dostać mnóstwo rzeczy w kolorach niebieskich,
      zielonych (u mnie hit) i innych. Nie jesteś skazana na róż, może źle szukasz?
      • bri Re: Mdli mnie od różowego 10.04.06, 11:53
        Ej, no wiem przecież. Ale jednak przeważa kolor różowy smile
      • shady27 mdli??? mi jeszcze dochodzi bol oczu ;) 10.04.06, 21:51
        ochydztwo...nienawidze rozowego, fiolet moze byc, ale roz bleeeeeee....dobrze ze mam chlopca bo jakby mi ciocie poprzynosily rozowe laszki chyba by byla awantura w rodzinie....poki co dostalam 2 rzeczy rozowe dla synka....i szybko oddalam jeszcze z metkami
    • moofka Re: Mdli mnie od różowego 10.04.06, 11:52
      a ja lubie rozowy
      i bardzo mi w nim do twarzy smile
      • grzalka Re: Mdli mnie od różowego 10.04.06, 11:59
        sa tez ubranka unisex, ja moja córke właśnie w takie ubierałam- a teraz noszą po
        niej jej bracia

        faktycznie, te typowo dziewczęce zupełnie niepraktyczne

    • babsee Re: Mdli mnie od różowego 10.04.06, 12:00
      Jak mam ochote kupic cos dla Małej ochydnie cukierkowego- to wiadomo- sklepy
      sieciowe-markowe typu H&M i Cubus.Normalne ciuszki kupuje w normalnych
      sklepach.W sobote na przyklad odjazdowe ogrodniczki dżinsowe z wychaftowanymi
      motylkami ( w liczbie 4 malutkie) na nogawkach.Cudne.A swoja droga tyo tez sie
      zastanawiam gdzie te dziwczynki chodza sie bawic jak sa ubrane w sieciowo-
      markowe-cukierkowe ciuszki.Bo same pastele.Moja po 10 minutach jest brudna na
      dworze.Ale moze to na perrskie dywany...nie wiem..
      • pade Re: Mdli mnie od różowego 10.04.06, 12:08
        Chyba rzadko w sieciówkach bywasz, mało tam pasteli, chyba, ze ktos się uprze
        to wyszukasmile
        • anias29 pade 10.04.06, 12:12
          Co to są sieciówki??
          • llidkaa Re: pade 10.04.06, 12:14
            przesadzacie z tym różem, mnie róż sie podoba ale moja corcia ma rowniez duzo
            ubran w innych kolorow, niebieskie, zielone, czerwone itd. i wcale nie jest
            ciezko ich dostac.
          • pade Re: pade 10.04.06, 12:44
            babsee napisała:"Jak mam ochote kupic cos dla Małej ochydnie cukierkowego- to
            wiadomo- sklepy
            sieciowe-markowe typu H&M i Cubus" i c&a dodam od siebie, to są tzw sieciówki
            (mają sieć sklepów w całym kraju)a ceny mają takie jak u mnie w tzw butiku i
            niższe od Wójcika czy tym podobnych.
            Wiesz babsee, co prawda byłam w hm tydzeń temu, może się coś zmieniło przez ten
            czas, ale nic cukierkowego na dziewczynkach nie znalazłam, chyba, ze chodzi Ci
            o te bluzeczki w ciastkasmile))
            • babsee Re: pade 10.04.06, 13:45
              Ja nie napisałam ze same różowe ale jak chce coś takiego słodziutkiego( bo
              czasem mam ochote zeby wygladała jak cukierek-chociaz niezwykle rzadko bo to
              łobuz straszny i nie bardzo jej pasuje)to własnie w sieciówkach dostaje takie
              słodkości.To chyba zależy od sezonu.jakis czas temu poszłam kupić jej kurtkę i
              mogłam wybrać pomiedzy wsciekłym rózem, bladym różem i bladym żółtym.Wybrałam
              wściekły róż smile
              • babsee Re: pade 10.04.06, 13:46
                A tak w ogóle to :cześć Pade.jakos dawno Cie tu nie widziałam smile
                • pade cześć:))) 10.04.06, 14:18
                  ostatnio tylko czytamsmile ale dzisiaj juz nie wytrzymałam, musiałam się
                  wtrącićsmile))
        • bri Re: Mdli mnie od różowego 10.04.06, 12:14
          Nie wiem co masz na myśli pisząc "sieciówki". Szczerze powiedziawszy to w ogóle
          niewiele jak na razie ubranek kupiłam swojej córuni sama bo bardzo dużo dostała
          po bratanicy męża. Ale kończą się i ostatnio właśnie byłam w paru sklepach w
          poszukiwaniu tych spodenek na szelki i stąd moje refleksje.
          • pade jeszcze raz ja:) 10.04.06, 12:48
            Dla małych dziewczynek cudne spodenki na szelkach kupowałam w cubusie i właśnie
            w hm (i czasem udało mi się tanio na allegro, ale tam to tylko "ideały" staram
            się kupować).
            A w c&a kupiłam ostatnio takie spodenki (ładniejsze są niż na zdjeciu, różowe
            przeszycia):
            www.allegro.pl/item96612397_c_a_cudne_spodenki_bojowki_110_116_cm_nowe.html
            za 24,9zł, prawda , ze tanie i praktyczne?
        • lola211 Re: Mdli mnie od różowego 10.04.06, 13:59
          Mam takie same spostrzezenia.Wybor jest , wystarczy poszukac- moja córa czesto
          chadza w granacie, czerni, czerwieni- w zdecydowanych kolorach wyglada super
          (blondynka), rózowego ma niewiele.A zaopatruje sie wlasnie w Cubusie, Kappahlu
          czy H&M.
          • lola211 Re: Mdli mnie od różowego 10.04.06, 14:03
            A tak w ogole to swietnie w rózu wygladam JA.Kiedys kupilam sobie 2 bluzki w
            tym kolorze i bylam zdumiona jak podkresla moja urode.Nigdy wczesniej nic
            rózowego nie mialam.Kolor swietnie komponuje sie z moja karnacja- zwlaszcza
            intensywny róz.I nie jestem blondynka.
      • minkapinka Re: Mdli mnie od różowego 10.04.06, 13:17

        > zastanawiam gdzie te dziwczynki chodza sie bawic jak sa ubrane w sieciowo-
        > markowe-cukierkowe ciuszki.Bo same pastele.Moja po 10 minutach jest brudna na
        > dworze.Ale moze to na perrskie dywany...nie wiem..

        A pralki i proszku do prania nie masz?
        • a.lenard Re: Mdli mnie od różowego 10.04.06, 13:26
          moja ma brązowe ogrodniczki z H&M na dziale dla chłopców, ale z Kubusiem
          Puchatkiem to chyba może być smile Poza tym lubię bordo, zieleń khaki, no i
          pastele owszem też ma. Nie uważam ze nie ma wyboru w kolorach, moze żle
          szukacie?!
        • babsee Re: Mdli mnie od różowego 10.04.06, 13:42
          nie.nie mam.Na tarce piorę.Wężowe języki....az dziury w podłodze wypala...
          • babsee Re: Mdli mnie od różowego 10.04.06, 13:48
            to do Minikapinka of course
          • minkapinka Re: Mdli mnie od różowego 10.04.06, 14:03
            babsee napisała:

            > nie.nie mam.Na tarce piorę.Wężowe języki....az dziury w podłodze wypala...

            tO WYJASNIAM: te dziewczynki, które chodza sie bawic ubrane w sieciowo-
            markowe-cukierkowe ciuszki mają w domu praliki automatyczne, a ich mamy z tych
            pralek korzystają. Polecam takie rozwiazanie.
            • mama_kotula Re: Mdli mnie od różowego 10.04.06, 14:13
              minkapinka napisała:

              > tO WYJASNIAM: te dziewczynki, które chodza sie bawic ubrane w sieciowo-
              > markowe-cukierkowe ciuszki mają w domu praliki automatyczne, a ich mamy z
              tych pralek korzystają. Polecam takie rozwiazanie.

              Minkapinka, wiesz dobrze, o co chodzi.
              Dziecko, które przewala się po dywanie (nawet odkurzanym codziennie) w różowych
              rajstopkach, już po kilkunastu minutach ma szaro-beżowe plamy na kolanach. I
              nie pisz mi, że dziecko brudne, to dziecko szczęśliwe, bo dobrze wiesz, że nie
              o to tu chodzi.
              • fugitive Re: Mdli mnie od różowego 10.04.06, 14:22
                ja chciałam przypomnieć tylko, że różowy brudzi sie dokładnie TAK SAMO jak
                granatowy, tyle że na tym pierwszym bardziej widać, co oznacza, że dziecko w
                granatowym jest tak samo brudne po 10 minutach jak to w różowym i tak samo
                wymaga prania ( nie dziecko tylko jego ubraniesmile)
                • mama_kotula Re: Mdli mnie od różowego 10.04.06, 14:24
                  fugitive napisała:

                  > ja chciałam przypomnieć tylko, że różowy brudzi sie dokładnie TAK SAMO jak
                  > granatowy, tyle że na tym pierwszym bardziej widać, co oznacza, że dziecko w
                  > granatowym jest tak samo brudne po 10 minutach jak to w różowym i tak samo
                  > wymaga prania ( nie dziecko tylko jego ubraniesmile)

                  Dokładnie tak jak piszesz.
                  Z tym, że mam takie zboczenie, że te różowe bym zdarła z dziecka po kilkunastu
                  minutach i wrzuciła do pralki, a granatowe, na którym nie widać big_grinDDD
                  poczekałoby do wieczora.
                  Dlatego nie lubię jasnych ubranek dla dzieci, ot, brudas ze mnie big_grinDDDD
                • pade dokładnie tak fugitive:) 10.04.06, 14:27
                  zgadzam się w 100%, ale chyba niektórym mamom wydaje się, ze na granatowym czy
                  szarym nie widać brudu. oj widać, widaćsmile często na placu zabaw widzę takie
                  szaro-bure dzieci upaprane tak, ze nie sposób tego w jeden dzień dokonać.
                  • minkapinka Re: dokładnie tak fugitive:) 10.04.06, 14:34
                    mnie tez to zawsze smieszy, jak słysze, ze ciemne ubrania sa bardziej
                    praktyczne, bo nie widać na nich brudu. I pewnie rzadziej trzeba je prać smile)
                    • pade Minkapinka 10.04.06, 14:38
                      Kupiłam z 5 jasnoróżowych sukienek, kilka par jasnoróżowych rybaczek, białą
                      spódnisię (chyba wiesz którąsmile) ale i jedne rybaczki
                      bojówkowe...ciemnozielonesmile)) może brudu nie będzie widać? i nie będę musiała
                      ich prać?smile)))
                      • minkapinka Re: Minkapinka 10.04.06, 15:13
                        w tych ciemnozielonych to moze i całe lato bez prania oblecicie smile)
                        a zakup tych rózowych i białech to przejaw lekkomyslności i rozrzutosci, bo ile
                        kasy trzeba na te proszki wydać wink
                    • mama_kotula Re: dokładnie tak fugitive:) 10.04.06, 14:40
                      minkapinka napisała:

                      > mnie tez to zawsze smieszy, jak słysze, ze ciemne ubrania sa bardziej
                      > praktyczne, bo nie widać na nich brudu. I pewnie rzadziej trzeba je prać smile)

                      Jakby ci to powiedzieć przykładowo...
                      Wpuść do mokrej piaskownicy dziecko w pastelowych ogrodniczkach i takie samo
                      dziecko w ogrodniczkach granatowych.
                      Gwarantuję ci, że nawet po wygotowaniu w Vanishu na pastelowych spodniach
                      zostaną plamy po piasku. Na granatowych też, ale nie będzie ich widać (po
                      wypraniu, zaznaczam, ale i tak już zostałam tu sklasyfikowana jako brudas).
                      Przykład mam z własnego doświadczenia.
                      W tym sensie ubranka ciemne są bardziej praktyczne.
                      • minkapinka Re: dokładnie tak fugitive:) 10.04.06, 14:57
                        Nigdy nie wpuszczałam dziecka do mokrej piaskownicy. A kilka wpadek zaliczyłam -
                        córka potrafiła utytłac się w błocie od dołu do góry, wszystko doprałam.
                    • lola211 Re: dokładnie tak fugitive:) 10.04.06, 16:37
                      Niezupełnie.Corka zestaw ubraniowy ma na 1 dzien, zatem kazdy ciuch w tym samym
                      czasie trafia do kosza z "brudami".Jednakze na jasnym widac kazda plamke,
                      smuge, natomiast na ciemnym nie, taka jest prawda.Dziecko ubrane na jasno w
                      piaskownicy z daleka bedzie wygladalo jak kocmołuch, ubrane na ciemno i
                      ubrudzone tak nie rzuca sie w oczy.Zatem ciemne sa jak najbardziej praktyczne-
                      tak samo brudne dziecko wyglada na mniej brudne niz w jasnym.
              • minkapinka Re: Mdli mnie od różowego 10.04.06, 14:28
                mama_kotula napisała:

                I
                > nie pisz mi, że dziecko brudne, to dziecko szczęśliwe, bo dobrze wiesz, że
                nie > o to tu chodzi.
                Nigy tak nie napisze, ze dziecko brudne, to szczęsliwe, bo dla mnie to głupi
                frazes.
                Ubieram córke w prawie wszystkie kolory i nigdy przy zakupach nie przyszło mi
                do głowy, ze na tym bardziej widac plamy a na innym mniej. Wszystkie ubrania
                mam po praniu w stanie idealnym, bez plam. Widocznie nie jestem praktyczna,
                lubie prać smile)) i zapewniam, ze prawie kazda plama się spiera.
                Nawet nie zraziło mnie to, ze córka chodzi już do przedszkola - na lato kupiłam
                jej 3 pary białych spodni i 3 białe spodnice + 2 białe sukienki smile))



                >
              • minkapinka Re: Mdli mnie od różowego 10.04.06, 14:30
                mama_kotula napisała:

                I
                > nie pisz mi, że dziecko brudne, to dziecko szczęśliwe, bo dobrze wiesz, że
                nie > o to tu chodzi.
                Nigy tak nie napisze, ze dziecko brudne, to szczęsliwe, bo dla mnie to głupi
                frazes.
                Ubieram córke w prawie wszystkie kolory i nigdy przy zakupach nie przyszło mi
                do głowy, ze na tym bardziej widac plamy a na innym mniej.
                Wszystkie ubrania mam po praniu w stanie idealnym, bez plam. Widocznie nie
                jestem praktyczna, lubie prać smile)) i zapewniam, ze prawie kazda plama się
                spiera.
                Nawet nie zraziło mnie to, ze córka chodzi już do przedszkola - na lato kupiłam
                jej 3 pary białych spodni i 3 białe spodnice + 2 białe sukienki smile))



                >
            • babsee Re: Mdli mnie od różowego 10.04.06, 14:55
              Ło jezusicku..a co to takiego?ta pralka?to se kupiem moze...
    • babka71 Re: Mdli mnie od różowego 10.04.06, 12:17
      mnie tez mdli dobrze , że mam syna!!
    • lena99 Re: Mdli mnie od różowego 10.04.06, 12:46
      Ja mam odwrotny problem- dla chłopca są w większości ubranka granatowe albo
      inne szare, żeby kupić coś jasnego, pastelowego to trzeba się naszukać.

      A z innej beczki - dlaczego dziewczynka nie może mieć spodni z ciężarówką? Ja
      np. jestem dziewczynką (dużą już) i bardzo lubię samochody wszelkie. Za to nie
      cierpię tych motylków, kwiatuszków itp. takich "typowo dziewczęcych" motywów.
      • pade beżu dla chłopców jest teraz pełno 10.04.06, 12:50
        np w kappahlu : beż, pomarańcz, jasna zieleń, błękit, to samo w hm.
        poza tym w kappahlu możesz dostać kartę i przy pierwszych zakupach mieć 20%
        zniżkismile
    • agacz2905 Re: Mdli mnie od różowego 10.04.06, 13:15
      Też zaobserwowałam w sklepach z ubraniami i butami mnogość wszelakich odcieni
      różu i czerwieni dla dziewczynek, ew. pastelowych zieleni, żólci i błękitów.
      Moja córka część ubrań dziedziczy po starszym bracie, tak więc pójście do
      żłobka w bluzie z naszytym autkiem i napisem "moje autko" nie jest jej obce.
      Buty ma w większości nowe i nigdy, przenigdy nie wybrała sobie różowych. Teraz
      np. w sobotę zakupiłyśmy nowe wiązane trzewiki bartka w odcieniu ciemnego
      bordo - w moim odczuciu raczej unisex niż typowo dziewczęce. Też nie przepadam
      za różowym, tak się chyba stereotypowo utarło, że jest to kolor przypisany
      małym dziewczynkom. Pozdrawiam, Agnieszka
    • breeya Re: Mdli mnie od różowego 10.04.06, 13:26
      a mnie mdli jak widze bardzo dobrze wygladajaca dziewczynke tzw. paczus ubrana
      od stóp do głowy na rozowo albo dziecko o wygladzie anorektyczki z podkrazonymi
      oczami ubrane w supermodny kolor pistacjowy.
      Moim zdaniem kazdy kolor jest ok, jesli sie go dobierze to typu urody. A
      nadmiaru rozu nie zauwazylam, jest go w sklapach duzo mniej niz np. 2 lata tamu.
    • marghe_72 Re: Mdli mnie od różowego 10.04.06, 13:27
      przesada
      jest róz ale jest i granat
      jest błekit i biel
      są wszystkie kolory
      dosc trudno znaleźć czern ale dla chcącego .. smile
    • halszkabronstein Re: Mdli mnie od różowego 10.04.06, 13:31
      Mi by ciężarówka nie przeszkadzała nawet w wieku 6 lat tongue_out ale zgadzam się z
      Tobą , to jakiś koszmar z tym różowym i fioletowym . Wali to po oczach a
      najgorsze , ze niektórym dorosłym dziewczynkom zostaje co widac po niektórych
      gwiazdkach pop wink.

      Dodam , że kiedys różowy był uważany za kolor bardzo meski i mężczyzni właśnie
      chodzili w różowych pończoszkach hehe....
      • pade raczej nie kiedyś a teraz 10.04.06, 14:20
        wejdź do pierwszego lepszego sklepu, różowych polówek i koszul dla mężczyzn
        opórsmile
        • babka71 dla normalnych facetów to samo!!!...LOL 10.04.06, 14:53
          dla facetów po 30-tym 37 roku zycia wszystkie koszule w kolorze rózowym w paski
          w kratkę i inne pseudo metro badziewie róz i błekit!!! wszystko w paski plus
          kołnierzyki wystające... bleeeeeeeeeee
          nie ma koszul normalnych stalowych , morskich, khaki,prostych normalnych!!!
          tylko wszystko q...## takie kolory...podobno taka moda teraz...paski sraśki i
          kratki koszmar!!!!
          Są koszule normalne weselne "BIAŁE" ale z guzikiem przy kołnierzyku..dla
          idiotów chyba??
          • izabela_741 Re: dla normalnych facetów to samo!!!...LOL 12.04.06, 14:39
            Babka - sa! Chocby royal collection. I sportowe i eleganckie. W innych zreszta
            tez. Mam wrazenie, ze moda na ubieranie panow w rozowe koszule juz odpuscila...
    • aluniaaa Re: Mdli mnie od różowego 10.04.06, 13:43
      na szczescie mam synkow i rózowy im nie grozi,nawet gdyby mieli dostac go w
      prezencie,nie dostanasmile
      mam awersje na ten kolor i nawet jesli kupuje cos dla innych dziewczynek to
      unikam jak ognia tego koloru.
      • marghe_72 Re: Mdli mnie od różowego 10.04.06, 13:46
        aluniaaa napisała:

        > na szczescie mam synkow i rózowy im nie grozi,nawet gdyby mieli dostac go w
        > prezencie,nie dostanasmile
        > mam awersje na ten kolor i nawet jesli kupuje cos dla innych dziewczynek to
        > unikam jak ognia tego koloru.

        czemu?
        skoro dziewczyny akurat ten kolor lubią to nie bardzo rozumiem dlaczego nie
        chcesz im sprawić przyjemnosci?
        A małe dziewczyny zazwyczaj kochają róz.. no cóź smile
      • babka71 Re: Mdli mnie od różowego 10.04.06, 13:59
        wczoraj szukałam butów dla siebie na święta i jestem zrozpaczona!!!!!
        wszystko seledyny róże i błekity i wszystko jakieś pantofelki jak dla lalki
        barbi??!!!
        Potrzebuje zwykłych butów sznurowanych,(taki pantofel ale nie szpilka ani nie
        bucik jak dla lalek z cekinami z dziubem na 5 metrów!!!
        kolor czarny, brąz , szary, stalowy ale nie rózowy..!! Nie ma!!
        No nie ma nic dla kobiet chodzących w dzinsach!!!!
        klapki sraczki, pantofelki jak na impreze w remizie !!
        pójdę w starych buciorach jestem wściekła
        • aluniaaa Re: Mdli mnie od różowego 10.04.06, 14:04
          Poszukaj w CCC,bylam w sob i jest ogromny wybor róznych kolorów
          • babka71 aluniaaa w mojej okolicy wszystkie CCC 10.04.06, 14:09
            zlikwidowano!!!
            Czy ten w starej Cepelji obok hotelu metropol jeszcze jest??
            • aluniaaa Re: aluniaaa w mojej okolicy wszystkie CCC 10.04.06, 14:12
              oj to szkoda,bo butki są bardzo ciekawe i ładne..a w akiej okolicy
              mieszkasz,bonic mi nie mowi Cepelia?
    • kalina_p Mnie równiez - kupuje chłopiece ubranka 10.04.06, 14:12
      granatowe, zielone, bezowe, szare...
      czasem trafie cos fajnego "dziewczyńskiego", nawet rózowego i kupie, ale to
      wyjatki. Przewaznie szukam w dziale chłopiecym.
      Suekinki znajduje na szczęscie granatowe,ciemno-zielone, zielone...byle nie róz,
      czerwony, białywink
      • wesolek11 Re: Mnie równiez - kupuje chłopiece ubranka 10.04.06, 14:19
        A moja Córa zażyczyła sobie kurtkę różową, buty, do tego fajna sztruksowa
        różową czapke i mi to nie przeszkadza. Niech chodzi w tym, co Jej sie podoba, a
        mnie nie drażni. Na granatowo czy zielono mogę ubrać Synka!
        • bri Re: Mnie równiez - kupuje chłopiece ubranka 10.04.06, 14:22
          Moja jeszcze nie wyraża swoich preferencji co do ubrań więc na razie ja
          decyduje. Ale jak będzie chciała różowe to nie będę jej bronić oczywiście.
        • kalina_p :) 10.04.06, 14:22
          moja jeszcze sobie na szczęście nie zyczy...za mala jest. Jak sobie zacznie
          zyczyć, to pewnie zacisne zęby i jakos ten róz zniosę...Ale mam nadzieje, ze
          będzie wolała zielony albo niebieskiwink))
      • pade Re: Mnie równiez - kupuje chłopiece ubranka 10.04.06, 14:24
        I nie mylą Twojej córci z chłopcem?
        Trochę smutne te kolory, które wymieniałaś, ja nawet swojego syna tak nie
        ubieram. Owszem i syn i córka mają zazwyczaj ciemny "dół" i buty, ale reszta
        jasna, co cudownie podkreśla ich karnacjęsmile
        • kalina_p Re: Mnie równiez - kupuje chłopiece ubranka 10.04.06, 14:30
          czasem mylą, ale rzadko - ma dziewczęca buźkę.
          Jej jest najładniej w granatowym, niebieskim. Dlaczego uwazasz, że są smutne?
          Pewnie, że ma np. żółte rajstopy, różowy polarek (moja mamusia kupila,
          hehehe...) czy czerwona bluze, ale ładniej jej w niebieksim, zielonym, granacie,
          szarym...
        • marghe_72 Re: Mnie równiez - kupuje chłopiece ubranka 10.04.06, 21:36
          pade napisała:

          > I nie mylą Twojej córci z chłopcem?
          > Trochę smutne te kolory, które wymieniałaś, ja nawet swojego syna tak nie
          > ubieram. Owszem i syn i córka mają zazwyczaj ciemny "dół" i buty, ale reszta
          > jasna, co cudownie podkreśla ich karnacjęsmile

          teraz to ja nie rozumiem
          a niech sobie mylą
          w czym problem?

          no tak, ja swego czasu ubierałam córke w granatowe ubranka.. co bardzo oburzało
          co niektóre matki córek tongue_outP "dziewczynka?? w granacie?!?! a kto to słyszał !?!
          ehhehheh
    • koralik12 Re: Mdli mnie od różowego 10.04.06, 14:42
      A ja mam chłopca i często długo się naszukam żeby kupić mi ubranko chłpięce ale
      w jasnych kolorach. W pastelach mu najładniej. Ślicznie wygląda w jasnych
      odcieniach zieleni i zółci ale ciężko coś znaleźć chłopięcego w tych odcieniach.
      Ostatnio kupiłam mu bluzeczkę polo w pastelowe różowo białe paski ale z piłką i
      o takim kroju że od razu widać że jest chłopięca. Wszyscy zachwycają się jak
      fajnie w niej wygląda. Nie każdemu chłopcy pasuje granat i ciemna zieleń.
      -Ala
    • koralik12 Re: Mdli mnie od różowego 10.04.06, 14:45
      A ja mam chłopca i często długo się naszukam żeby kupić mi ubranko chłpięce ale
      w jasnych kolorach. W pastelach mu najładniej. Ślicznie wygląda w jasnych
      odcieniach zieleni i zółci ale ciężko coś znaleźć chłopięcego w tych odcieniach.
      Ostatnio kupiłam mu bluzeczkę polo w pastelowe różowo białe paski ale z piłką i
      o takim kroju że od razu widać że jest chłopięca. Wszyscy zachwycają się jak
      fajnie w niej wygląda. Nie każdemu chłopcu pasuje granat i ciemna zieleń.
      -Ala
    • edytkus Re: Mdli mnie od różowego 10.04.06, 14:52
      Ja lubie ubierac moja corke na bialo, takze na plac zabaw (nie ma ubran podzielonych na wyjsciowe i
      domowe), a jesli na rozowych rajstopach po zabawie na podlodze ma plamy znaczy sie czas na mycie
      podlog wink
      • pade otóż to edytkus!!!:) n/t 10.04.06, 15:03

    • adsa_21 a biały i błękitny? 10.04.06, 15:09
      uwazam ze to sliczne kolory, wymarzone dla dziewczynki, szkoda tylko ze malo
      praktycznesad
    • ania.silenter Moje obie córki - 2 letnia i 11 miesięczna 10.04.06, 15:54
      mają bardzo mało różowych rzeczy (też raczej nie lubię tego koloru). Dominuje
      niebieski, granatowy, szary, zielony, trochę żółci, pomarańczowego.
      Jeśli różowy to pomieszany z innymi kolorami.
      pozdrawiam
    • agastrusia Re: Mdli mnie od różowego 10.04.06, 16:32
      Dlatego ja bardzo chciałam mieć chłopca i mam, bo inaczej też bym chyba ciągle w
      toalecie. A niebieski bardzo lubie choć też bez przesady. big_grin
      • katse Re: Mdli mnie od różowego 10.04.06, 17:01
        tez nie przepadam ze rozem...
        i nawet moje dziecko ma czarny polarek, co z tego, jak na propozycje zalozenie,
        powiedziala...bleee...taki czarny, nie chce, smutny jest...

        moje dziecko dostaje spodenie w kolorakach maskujacych tylko do buszowania po
        trawie, bo mam powazne problemy z odpieraniem trawiastych plam...

        a tak to biega i w bialych i w granatowych, ale w ciemnych nie dlatego ze nie
        brudzace...bo przeciez jak sie obleje sokiem to tez pobrudzone.

        K
    • kornelcia75 hahaha 10.04.06, 22:42
      hahaha następny fajny wątek,chyba zacznę cześciej odwiedzać emamęsmile)))
      granat,zielony i niebieski smutny kolor?hahahaha
      moja przyjaciółka ma 3 letnią córę,rózu nie cierpi,ubiera ją w w/w kolory a jej
      córka wygląda zawadziście.I bardzo ładnie współgra to z jej karnacją hahaha! i
      jeszcze jedno ha!
      • amariage Re: hahaha 11.04.06, 10:53
        ludzie, jakie wy macie problemy...
        no comments
      • pade Re: hahaha 11.04.06, 13:41
        dla mnie smutny, dla Ciebie może być wesoły
        czarny tez jest super rozweselający nie?smile
        a wiesz, że jest coś takiego jak odcień?
        • kalina_p Re: hahaha 11.04.06, 13:43
          a jaki odcień granatu jest wesoły, a jaki smutny?
          • pade Re: hahaha 11.04.06, 14:08
            żadensmile))
            Kalinko, przecież ogólnie wiadomo jakie kolory są "wesołe", żywe, ciepłe
            (czerwień, pomarańcz, żółty, seledynowy np.) a jakie "smutne", zimne, stonowane.
            I nie ma o co kopii kruszyć.
            A co ja mam powiedzieć niektórym emamom? Jeśli chcecie zobaczyć moje dzieci
            przygotujcie sobie woreczki?smile))
            • kalina_p zaraz, zaraz 11.04.06, 15:21
              hehehe, wesoły/smutny a zimny/ciepły to dwie rózne kwesie.
              Pistacjowy jest zimny a wesoły, błekitny tez.
              wink))
            • kornelcia75 Re: hahaha 11.04.06, 15:49
              a dlaczego wesoła nie moze być sukienka w kolorze granatowym???a jak ma
              kolorowe kwiatki albo np.wielką usmiechnietą buzke na przodzie?
              dla mnie juz jest wesoła smile)))

              a i to znaczy ze jak ktos chłopca np.ja ubiorę w kolorze granatowym albo
              zgniłym zielonym to wygląda smutnosad?,biedny chyba kupię mu cos w rózusmile
              bo jeszcze "ktoś"pomyśli ze smutny,biedny,nieszczesliwy chłopiec
              • pade o bosheee 11.04.06, 17:37
                ale Wy się czepiacie, przecież nigdzie nie napisałam, ze nalezy ubierać dziecko
                z góry na dół na różowo, w każdym bądź razie ja bym tak nigdy nie ubrała swojej
                łobuziarysmile
                dla mnie pewne kolory sa smutne a inne wesołe, dla Was nie muszą być, każdy ma
                prawo do własnego zdania.
                a idąc za Waszym przykładem powinnam założyć wątek pt" nienawidzę czerwieni i
                granatu (wyłączając jeans)" i opisywać rozwlekle jak to żygam na widok tego
                koloru, jak mnie mdli, że potrzebuję woreczków jak widzę ludzi w ciuchach w
                tych kolorach itd. Nie przesadzacie trochę???
                • kornelcia75 Re: o bosheee 11.04.06, 19:45
                  to Ty chyba przesadzasz...ja nie piszę o jakims żyganiu i workach hahahaha
                  • pade Re: o bosheee 11.04.06, 20:14
                    napiszę w Twoim stylu:
                    haha poczytaj resztę wpisów haha
                    czy wszystko musi się odnosić do Ciebie?
                  • kornelcia75 Re: o bosheee 11.04.06, 20:41
                    haha!
                    śmiech to zdrowie to w moim stylusmile))
            • vasylkova Re: hahaha 11.04.06, 17:03
              Mam corke, obecnie 6-letnia.
              Poki bylo jej obojetne, w czym chodzi, ja wybieralam jej ubrania, i chodzila raczej po chlopiecemu - na sportowo, nawet niezbyt lubila spodniczki, wolala spodnie.
              Ale w wieku 4-5 lat zaczela zwracac uwage na to, co ma na sobie i chciala miec udzial w zakupach. Teraz jak wiekszosc dziewczynek w jej wieku uwielbia rozowy - mialabym jej zabronic, tylko dlatego ze mnie sie on nie podoba? Jezeli dobrze w nim wyglada, to nie widze przeciwwskazan, w koncu to nie ja bede w tym chodzic, nie musi mi sie podobac. Staram sie jej troche podpowiadac, naklaniac do roznorodnosci (zeby nie wszystko miala rozowe, zeby kolory, desenie pasowaly do siebie) - ale nie roszcze sobie prawa do calkowitej kontroli nad jej garderoba.
        • kornelcia75 Re: hahaha 11.04.06, 15:13
          odcień???a co to?smile)))
    • lakie A ja kocham różowy :P 11.04.06, 15:55
      A ja kocham różowy i to zarówno na sobie jak i na córce tongue_out mozecie mnie za to potępiać, trudno tongue_out

      Kasia
    • lolinka2 Re: Bri mam złą wiadomość... 11.04.06, 16:42
      W pewnym wieku twoja córka zachłyśnie się różowym jak każda normalna kilkulatka
      a wtedy będziesz już całkiem realnie haftować piorąc 90% jej garderoby
      (dopuszczalny tylko róż, no w różnych odcieniach...). Właśnie to przechodzę, a
      osobiście nienawidzę różowego... ale to nic nie zmienia...
      • blu-velvet polecam 11.04.06, 23:31
        obecna kolekcję WOJCIKA czerwono-biała-są w niej super ogrodniczki dla
        dziewczynki.Na ten sezon TUP-TUP także w czerwieni-ale nie spotkałam
        ogrodniczek,spodenek natomiast cała masa.
        • marghe_72 Re: polecam 12.04.06, 14:42
          www.wojcik.com.pl/index-kol-2006a.html
          trochę rozowosci jest i w Wójciku wink
    • melka_x Re: Mdli mnie od różowego 12.04.06, 09:19
      Majtkowy błękit oferowany chłopcom nie wydaje się gustowniejszy od różowego.
    • limes1 Re: Mdli mnie od różowego 12.04.06, 16:48
      To trochę dziwne, bo ja bez problemu kupuję spodnie ogrodniczki z niewielkim
      wyhaftowanym kwiatem. Małej nie ubieram przesadnie na rózowo, ma sporo ubrań w
      kolorze zielonym, błękitach (bo ma ciemną karnację i jej w tym ładnie), ze 2-3
      czerwone rzeczy. Z różowych - przeważnie body. Ma kilka par ciemnych spodenek -
      granatowe, dzinsowe, brązowe. Spódniczkę na szelkach też ma, ale bez przesady.
      • thaures Re: Mdli mnie od różowego 12.04.06, 17:18
        Ja też nie znoszę różu- ale małe dziewczynki zazwyczaj za nim przepadają. Sama
        mam dwóch chłopaków, więc problemu nie mam. Chętnie ich ubierałam w
        ogrodniczki , bo są praktyczne i nic nie wyłazi. Moja mama kupiła kiedyś w
        lumpeksie super ogrodniczki-niestety w różowym kolorze. Spodnie miały kolorową
        podszewkę i były idealne-ale ze zwględu na kolor się nie nadawały dla chłopca.
        Dostała je córka znajomej, która na ich widok, aż jęknęła(ten róż!!) Same
        spodnie okazały się ukochanym ubrankiem jej 3-letniej córeczki, która
        chodziłaby w nich na okrągło!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka