Dodaj do ulubionych

znow ta tesciowa

20.04.06, 10:28
Ha i znow ten temat, myslalam ze mnie nie dotyczy, bo ja mam bardzo fajna
tesciowa i mieszka daleko za granica i sluzy rada i wysyla prezenty dla
wnuczki itp. No i co ja chce jeszcze od tej kobity??? Moze od niej nic , ale
od swojego meza- jest bezgranicznie przekonany ze jego mama wie wszystko na
kazdy temat a zwlaszcza w wychowywaniu dzieci i jest doskonala pod kazdym
wzgledem-czy ktos jeszcze ma ten problem,czy to ja tylko cos sobie
ubzduralam??? Wczoraj sie poklocilismy o kwestie zywienia naszej 6miesiecznej
corki( jego mama uwaza ze mozna jej wyciagac warzywa z zupy dla doroslych i
dusic widelcem)Oczywiscie mam inny poglad-ale zdaniem mojego meza to zly
poglad bo jego mama tak im robila z ta zupa i bylo super.No i tak to sie ma
wielu kwestii: moja mama to tak gotowala, tak sprzatala, tak robila itd.
zrob tez tak, to napewno bedzie dobrze. No i kto tu ma problem-bo wczoraj
uslyszalam ze ja,i czy ja probuje rywalizowac-pewnie ze nie bo i jak, zreszta
ja jestem wsciekla ze ktos mnie do kogos porownuje i ze wlasny maz jest po
stronie swojej matki a moje zdanie ma za nic-to boli.Ale sie rozpisalam, moze
ktos cos zrozumie z tego potoku slow-ale jestem bardzo wsciekla, rownie na
siebie bo w tej klotni poszlam za daleko i padlo o kilka slow za duzo...
dzieki z gory za odpowiedz
Obserwuj wątek
    • faceeet A coz ty niby osiagnelas w zyciu ze sie tak 20.04.06, 10:36
      pieklisz?
      Masz pewnie 21 lat, nie skonczylas pewnie zadnych studiow, a jedyna rzecza
      ktora potrafilas zrobic bylo urodzenie dziecka - wyczyn godny nagrody nobla, w
      koncu tylko ty tego dokonalas.
      Zamiast sie tak podniecac, zastanow sie czy maz nie ma racji. W koncu jego
      matka osiagnela jak na razie wiekszy sukces zyciowy niz ty, wiec pewnie jest
      madrzejsza zyciowo i ma wiecej doswiadczenia.
      Twe zycie jest zbyt cenne zebys kierowala nim sama!!! Skorzystaj z pomocy
      doradcow!
      • shady27 facet idz pobiegaj 20.04.06, 10:38
      • g0sik Re: A coz ty niby osiagnelas w zyciu ze sie tak 20.04.06, 10:41
        jasnowidz czy sądzisz po sobie?
      • hanul1 Re: A coz ty niby osiagnelas w zyciu ze sie tak 20.04.06, 10:53
        brawo to dopiero rada- sprostuje , bo nie mam 21 lat tylko 27 i skonczone
        studia i pare fajnych rzeczy, ktore zrobilam. Owszem urodzenie dziecka to bylo
        cos!!! I bardzo sobie cenie osoby majace doswiadczenie zyciowe, ale wiekszosc
        tesciowych (w tym moja) buduja swoje doswiadczynia tylko i wylacznie na
        doswiadczeniu swoich mam, babek (co wcale nie jest zle, ale czasy sie
        gwaltownie zmieniaja) itp.nie na opinii chocby lekarzy...
        Nie w tym rzecz- mam zal do swojego faceta!!!
      • aneta79_1979 Re: A coz ty niby osiagnelas w zyciu ze sie tak 21.04.06, 02:56
        KOLEJNY SUPER FACET Z NIEDOCIĘTĄ PĘPOWINĄ!!! Jeśli Mamusia jest tak idealna i
        wszechwiedząca to po ki diabeł się żenił???? Mógł zostać przy Mamusi, jeść jej
        zupki, kolacyjki, czekac aż po nim sprzątnie...ale tak wszystkie chłopy mają
        włącznie z moim!!!!
    • mania2424 Re: znow ta tesciowa 20.04.06, 10:37
      smile
      ja też uważam, że mozna zdusiś marchewke wyjętą z rosołu i dać dziecku......nie
      ma co sie tak napinać....
    • cerezanita Re: znow ta tesciowa 20.04.06, 10:38
      Powiedz mężowi, że nie jesteś i nigdy nie będziesz jego mamą/taka, jak jego
      mama. Jesteś innym człowiekiem, masz prawo myśleć i działać po swojemu. Nie
      jesteś zainteresowana w ślepym naśladowaniu kogoś, bo chcesz być sobą. I ma to
      zaakceptować, jeśli chce mieć szczęśliwe małżeństwo. A jeśli uważa, że
      sprzątanie, gotowanie lub cokolwiek innego w wykonaniu mamy jest lepsze i on
      wie, jak to powinno wyglądać - droga wolna, niech to robi sam. Jeśli nie potrafi
      zrozumieć tych kilku prawd, niech wyobrazi sobie, że ma coś robić nie według
      własnej woli, tylko tak, jak Twój tata i Ty mu jeszcze będziesz patrzyła na
      ręce. Koniec, kropka. Powodzenia.
    • g0sik Re: znow ta tesciowa 20.04.06, 10:39
      Skoro mama robi wszystko lepiej małżonek powinien rozważyć możliwość powrotu
      pod skrzydła mamusi. A co do warzyw z zupy...zależy jak gotujesz - jeśli
      dodajesz vegetę, używasz dużo przypraw czy soli to ja bym 6 miesięcznemu
      dziecku takich warzyw nie dawała na wszelki wypadek......
    • bri Re: znow ta tesciowa 20.04.06, 10:47
      Problemem są tu raczej Twoje stosunki z mężem, czy też sam mąż a nie Bogu ducha
      winna teściowa.
    • dido_dido Re: znow ta tesciowa 20.04.06, 10:57
      A dlaczego taki tytuł postu - o teściowej. Przecież Ty masz problem z mężem a
      nie z nią. Bogu ducha winna kobieta stara się być jak najlepszą babcią (zresztą
      Ty też to zauważasz) a jednak to do niej masz pretensje. Pogadaj z męzem,
      powiedz, że czasy i tabele żywieniowe sie zmieniły, podsuń jakiś artykuł,
      powiedz (na spokojnie), że sama dużo na ten temat czytałaś i jednak lekarze i
      dietetycy zalecają inny model żywienia a na marchewkę z rosołu przyjdzie czas za
      kilka miesięcy.
      Iwona
    • hanul1 Re: znow ta tesciowa 20.04.06, 11:00
      chyba zle sformulowalam temat postu-owszem problemem sa tu nasze relacje, a
      tesciowa jest tylko bodzcem...ale widze u siebie prosta droge do znienawidzenia
      tesciowej tylko dla tego ze moj facet calkowicie ja popiera moim kosztem. Jest
      mi przykro a nawet jestem sflustrowana...
      • dido_dido Re: znow ta tesciowa 20.04.06, 13:25
        No tak, kowal zawinił, cygana powiesili wink

        Dogadaj się z mężem, teściowej daj spokój
    • luleczka1 Re: znow ta tesciowa 20.04.06, 12:39
      pewnie ja też uważam że marchewke można wyjąć i podusić tylko nie wtym rzecz.
      każdy ma prawo robić jak uważa za słuszne,więc hanul może posłuchać rady ale
      niemusi robić tak jak chce szanowna mamusia, a mąż powinien być po stronie
      żony. a jak widać jest bardzo zapatrzony w mamę.dobrze że ja podziwia, ale
      teraz najważniejsza powinna być żonka.pozdrawiam
      • tamara30 Re: znow ta tesciowa 20.04.06, 13:45
        Zgadzam się z Luleczką.
        Też tak miałam ze swoim ślubnym. Mamuś wie najlepiej, mamuś robi tak, mamuś robi
        najlepsze jedzenie itd. O ile można było wytrzymać na codzien, to tuż przed
        świętami, zaczynał się horror. Na jedne święta Mamuś robiła kilka rodzaji ryb i
        parę innych dań, w ilościach hurtowych. Na drugie święta mięcho, mięcho i raz
        jeszcze mięcho. A przygotowania zaczynać 2-3 dni przed świętami. Ja też tak mam
        robić. Nieważne, że dla 2 osób, wystarczy 1/4 tego co Teściowa. No a poza tym
        nie umię robić tak jak Teściowa, i nie lubię potraw stojących dłużej niż 2 dni,
        itd.
        No i kiedyś już nie wytrzymałam, tak mi ślubny obrzydził wigilię: czepiajac się,
        porównując, a do tego mamusia to i tamto, rzucając teksty, że on wolałby u
        mamusi, że wq... na maksa, kazałam mu pakowac się i wyp... do mamusi,
        mieszkającej 160 km od nas. Ale to już, natychmiast!!!
        A najlepiej to niech sie ożeni z Mamusia, to wtedy będzie zadowolony. Bo ja już
        mam dość itd. itd.
        Dodam tylko, że wtedy nasza córka miala 14 m-cy.
        I z roku na rok jest lepiej. Na te święta przygotowalam parę potraw, i okazało
        się, że za dużo, żebym zamroziła, bo on już nie ma siły jeść.

        Twoim mężem należy porządnie wstrząsnąć.
      • dzoaann Re: znow ta tesciowa 20.04.06, 13:50
        Ja miałam podobnie na początku małżeństwa.Mąż jakby nie łapał,że dziecko to my
        wychowujemy,a nie jego mama.Dopiero po jakimś czasie się "przestawił".Wcześniej
        mama była autorytetem,a ja odpadałam w przedbiegach.Ale osobiście przeciw jego
        mamie nie miałam nic przeciw.Po jakimś czasie to pojął,teraz jest oki.Na jego
        usprawiedliwienie dodam,że zostalismy rodzicami w młodym wieku i to trochę
        jakbyśmy dojrzewali z dzieckiem.Moja rada jest taka,żebyś o nic nnie oskarżała
        jego mamy,bo obróci się to przeciw tobie.Podkreślaj ,że cenisz jej rady,ale
        czasy się zmieniły itd.a wszystko na spokojnie choćby Cię krew zalewała smile
    • 76kitka Re: znow ta tesciowa 20.04.06, 14:44

      ja mężowi powiedziałam w jakich kwestiach nie życzę sobie uwag o tym jak robiła Jego mama, bo uważam, że Ona to robiła źle, jako argument powiedziałam Mu, że każde z nas wychowywało się w innym domu i w jednym cos się robiło tak, a w drugim tak, inna metoda nie oznacza, że będzie gorzej. On u swojej mamy widzial pewne zachowania, ale nie oznacza to, że Jej zachowanie jest ogólnoprzyjęta normą. W kwestii wychowania, żywienia, sposobu ubierania dziecka guru jestem ja nie Ona, jeśli robię dla mężusia jakiś przysmak mogę Mu zrobić wg przepisu jego mamy proszę bardzo.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka