hanul1
20.04.06, 10:28
Ha i znow ten temat, myslalam ze mnie nie dotyczy, bo ja mam bardzo fajna
tesciowa i mieszka daleko za granica i sluzy rada i wysyla prezenty dla
wnuczki itp. No i co ja chce jeszcze od tej kobity??? Moze od niej nic , ale
od swojego meza- jest bezgranicznie przekonany ze jego mama wie wszystko na
kazdy temat a zwlaszcza w wychowywaniu dzieci i jest doskonala pod kazdym
wzgledem-czy ktos jeszcze ma ten problem,czy to ja tylko cos sobie
ubzduralam??? Wczoraj sie poklocilismy o kwestie zywienia naszej 6miesiecznej
corki( jego mama uwaza ze mozna jej wyciagac warzywa z zupy dla doroslych i
dusic widelcem)Oczywiscie mam inny poglad-ale zdaniem mojego meza to zly
poglad bo jego mama tak im robila z ta zupa i bylo super.No i tak to sie ma
wielu kwestii: moja mama to tak gotowala, tak sprzatala, tak robila itd.
zrob tez tak, to napewno bedzie dobrze. No i kto tu ma problem-bo wczoraj
uslyszalam ze ja,i czy ja probuje rywalizowac-pewnie ze nie bo i jak, zreszta
ja jestem wsciekla ze ktos mnie do kogos porownuje i ze wlasny maz jest po
stronie swojej matki a moje zdanie ma za nic-to boli.Ale sie rozpisalam, moze
ktos cos zrozumie z tego potoku slow-ale jestem bardzo wsciekla, rownie na
siebie bo w tej klotni poszlam za daleko i padlo o kilka slow za duzo...
dzieki z gory za odpowiedz