magdalenka27
30.04.06, 20:57
czy 30 letnia matka 2,5 rocznej corki i nudna żona ma prawo zrobić coś dla
siebie? zawsze marzylam o tym zeby nauczyc sie tanczyc,ostatnio kolega
udowodnil mi ze nie trzeba wiele zeby spelnic sobie takie marzenie( zapisał
sie na karate czy cos w tym stylu i jest szczesliwszy). natomiast moj
malzonek twierdzi ze nie powinnam myslec tylko o sobie. poparla go moja mama
mowiac,ze jak chce miec spokojne zycie to powinnam myslec o rodzinie. maz
przedstawia na pierwszym planie aspekt finansowy, ale ja tez pracuje i chyba
wydatek 60zł miesiecznie na kurs to nie jest okradanie rodziny.
prosze doradzcie mi...chce czuc ze zyje
NASZA JULINKA
bobasy.pl/?u=julianka&s=6f6c0dd56c0c37c6f3c69807653e027b