Dodaj do ulubionych

prośba o podwyżkę

11.05.06, 09:27
Kochane E-mamy!!
Mam taki mały problem i może byłybyście w stanie coś mi podpowiedzieć.
Mianowicie chodzi o moją pracę. Pracuję na stanowisku specj. ds. kadry płace
w spółce z o.o. zatrudniającej 100 osób. Jestem jednoosobowym działem.
Pracuję tu od 2 lat bez podwyżki i bez żadnej wpadki. Płaca netto ok. 1360
zł. Chcę napisać prośbę o podwyżkę (podwyżka rzędu 100-150 zł brutto) i mam
problem bo czym to umotywować??? Przecież nie napiszę że mam dużo pracy że
zakład zatrudnia tyle osób że się wywiązuję z zadań i poleceń. Przecież moim
zdaniem to szefowie powinni wiedzieć co robię i ile i w jakiś konkretny
sposób to docenić. Zresztą gdy przechodziłam tu z poprzedniej firmy to była
mowa o podwyżce maksymalnie po roku pracy. Co byście mi doradziły i jak
byście umotywowały tą prośbę??? Motywowanie hasłem typu: ciężka sytuacja
finansowa też odpada bo przecież nie żyję w skrajnej nędzy. Chcę po prostu
poczuć że żyję a nie tylko z pensji opłacać rachunki/
Dodam jeszcze że jestem raczej nieśmiała i jestem typem osoby, która siedzi w
koncie i może ktoś ją zauważy.
Obserwuj wątek
    • wesolek11 Re: prośba o podwyżkę 11.05.06, 09:36
      O taką podwyżkę prosisz? Nie warto nawet składać. Twoja obecna pensja nie jest
      wysoka, pracujesz w jednoosobowym dziale w duzej firmie i prosisz tylko o taką
      podwyżkę? Dziewczyno, jak sama sie nie będziesz ceniła, to tym bardziej szef
      Cie nie doceni!
      • madziaaaa Re: prośba o podwyżkę 11.05.06, 09:53
        proś o większą. Umotywuj właśnie tym o czym piszasz, że świetnie dajesz sobie
        sama ze wszystkim radę, nigdy nie popełniłaś żadnych rażących błędów, jesteś
        sumienna, odpowiedzialna i po prostu na nią zasługujesz.A że jesteś nieśmiała?
        Właśnie dlatego lepiej, że musisz napisać a nie powiedzieć. Ale musiszy być
        pewna, że chcesz podwyżki, bo to ci doda pewności, szef zobaczy, że jesteś
        ambitna, masz pomysł na siebie. Ale zacznij od większej kwoty, żeby miał wzazie
        czego z czego obniżyć.
    • monia145 Re: prośba o podwyżkę 11.05.06, 09:48
      Po takiej podwyżce, rzędu 100-150 zł brutto raczej nie poczujesz
      oszałamiającej zmiany w standardzie swojego życia. Ile to bedzie netto- niecałe
      100 zł!!!!! Jak chcesz to proś o większa kwotę, zeby szef miał mozliwość
      zejścia do sumy jaka rzeczywiśćie Cię usatysfakcjonuje, a nie o takie grosze. A
      może zgodzi się nawet na ta co zaproponujesz?
      A w prośbie napisz, o stażu pracy w tej firmie, że do tej pory nie dostałaś
      żadnej podwyżki i dlaczego uwazasz, ze Ci się należy. Przedstaw swoje sukcesy,
      nienaganny stosunek do pracy.
      Musisz dbać sama o swoje interesy, bo szef nie ma obowiązku pamietać o
      wszystkich pracownikach i uważa, że skoro nie prosisz to znaczy, ze nie
      potrzebujesz.
      Odwagi i do dzieła!!!!!
      • elag3 Re: prośba o podwyżkę 11.05.06, 10:24
        Odradzam motywowanie takiej prośby ciężką sytuacją finansową bo to daję
        pracodawcy prawo do myślenia że skoro ci tak ciężko to będziesz pracować za
        każde pieniądze i nawet jeśli ci odmówi to na pewno nie odwrócisz się na pięcie
        i nie powiesz żegnaj Gienia. Pisz o tym że jesteś dobrym pracownikiem, jesteś
        dokładna wciąż się doszkalasz bo przeciez przepisy wciąż się zmieniają i proś o
        dużo więcej. Prosząc o mało wysyłasz sygnał że więcej Ci się nie należy. Jesteś
        kadrową więc nie umotywujesz swojej podwyżki że wynegocjowałaś dla firmy
        kontrakt stulecia ale to nie znaczy że masz poprzestać na małym.
    • wieczna-gosia Re: prośba o podwyżkę 11.05.06, 10:43
      ja tez uwazam ze powinnas prosic o wiecej.

      I nie jest prawda ze "sami powinni to wiedziec"- oni nic nie powinni smile

      Napisz:
      jaki jest twoj zakres obowiazkow
      wspomnij o jakims sukcesie, albo o tym ze jestes solidna ze dalas sie poznac
      jako wartosciowy pracownik bla bla
      wspomnij, ze takie byly ustalenia ze ci dadza.

      I ogolnie- nie motywuj podwyzki tym ze potrzebne ci sa pieniadze, ale caly list
      ma byc z pozycji sily- prosze o podwyzke bo na nia zasluguje i to jest wlasnie
      to, co powinniscie zrobic, bo jestem wartosciowa, dobra, no po prostu nic tylko
      docenic mnie do cholery smile

      to napisala Gosia ktora ostatnio stawki negocjowala po winku dla animuszu smile

      i wynegocjowala smile
      • elag3 Re: prośba o podwyżkę 11.05.06, 10:51
        ha ha. Dobrze że nikt nie wyczuł tego winka.. Ja pracuję na stanowisku specj.d/s
        zaopatrzenia, negocjuje warunki współpracy i takie tam więc jak poszlam po
        podwyżkę a szef się zdziwił - to powiedziałam że niestety nie mogę sobie
        pozwolic na luksus nie targowania się z nim bo jak zobaczy że jestem
        nieskuteczna to mnie zwolni.. Dobrze że ten człowiek ma poczucie humoru przy
        całym swoim skąpstwie.
        • monia145 Re: prośba o podwyżkę 11.05.06, 11:07
          Świetny sposób, naprawdę, szkoda, ze nie mogę go wykorzystać u mnie w pracy!!
          Gratuluję dowcipu!!!
        • wieczna-gosia Re: prośba o podwyżkę 11.05.06, 11:33
          no co ty- to bylo pol kieliszka a nie obsuszona butelka.
          A ogolnie sie staram kombinowac tak jak melka smile

          moj maz zalatwial sobie podwyzke rok- szef sobie na wakacje do Rzymu jezdzi a im
          wciska kity ze na pensje ciezko.... tak meza urabialam, tak mu wbijalam ze sie
          przemogl smile
    • melka_x Re: prośba o podwyżkę 11.05.06, 11:10
      Na pewno nie motywuj ciężką sytuacją finansową, bo pracodawaca to nie
      instytucja charytatywnawink)), zatrudnia Cię dla swojego zysku, a nie żeby Ci
      świadczyć socjalwink. I dlatego masz pięknie napisać jak sumiennie i efektywnie
      pomagasz w wypracowywaniu owego zysku. Jak najbardziej pisz, że masz bardzo
      dużo pracy i wywiązujesz się solennie z obowiązków. Jeśli to prawda napisz, że
      robisz więcej niż wynikałoby to z samej umowy, daj przykłady. I nigdy nie
      wierz, że pracodawca sam coś dostrzeże, a już na pewno nie w to, że wyciągnie z
      tego wnioski. Pracodawcy cenią pracowników, którzy cenią siebie (co nie oznacza
      oczywiście bezczelności czy nierealnych żadań). To powiedziała Melka, która
      zawsze tak kombinowała, żeby wysokość pensji ustalać mailowo, bo twarzą w twarz
      to już jakoś nie bardzo szło...wink.
      I na koniec - proś zawsze o więcej niż chcesz dostać (choć w rozsądnych
      granicach), bo i tak zapewne dadzą Ci mniej.
      Powodzeniasmile.
    • mik5 Re: prośba o podwyżkę 11.05.06, 11:10
      dziewczyny to podpowiedżcie jeszcze jak można argumentowac, gdy szef nie
      wykazuje specjalnych chęci, albo wręcz w wypadku stwierdzenia "mam innych
      kandydatów na Pani miejsce".
      Z powodu problemów zbliżonych do tych, które ma autorka watku własnie zmieniam
      pracę...
      • elag3 Re: prośba o podwyżkę 11.05.06, 11:22
        A to będziesz miala przyjemność powiedzenia mu żeby z tych innych skorzystał.
        Fakt czasem nie ma innego wyjścia. Mój szef też ma taką ripostę na wypadek
        napomkniecia o prawach pracownika - on ma prawo wyboru. Acha ja mam roszczeniowy
        stosunek do niego. Jakie jeszcze wyuczone hasełka są w użyciu u Waszych pracodawcow?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka