Dodaj do ulubionych

mąż mnie lekceważy

20.05.06, 15:46
moge tysiac razy powtarzac to samo a on i tak zrobi swoje,moge krzyczec
prosic,blagac,kazac a po nim splywa jak po kaczce i jeszcze mowi ze sie
>czepiam> i >co za baba>

poradzcie co zrobic zeby szanowal moje prosby
Obserwuj wątek
    • sylwii32 Re: mąż mnie lekceważy 20.05.06, 15:54
      Hmm jesli chcesz mozesz spróbowac nie spełniac jego próśb i robic tylko koło
      siebie i ewentualnie dziecka
      Przez kilka dni sie dom nie zawali ale wtedy zwroci uwage na to co sie dzieje
      krzyki czy grozby nic nie zdziałaja
      jedynie stoicki spokoj
      • lakie Re: mąż mnie lekceważy 20.05.06, 16:08
        u mnie to nie zadziałało ale mój mąż to specyficzny przypadek, nawet nie było sensu mu mówić że coś mnie gnębi albo o czymś myślę bo twierdził że to nie problemy. Ale na Twojego meża moze poskutkuje smile Życzę z całego serca smile

        Kasia
    • pinos Re: mąż mnie lekceważy 20.05.06, 16:48
      po pierwsze - nie krzyczeć, nie prosić, nie błagać i nie kazać ;o)
      faceci sa przekorni. Ja jeżeli raz poproszę o zrobienie czego, i nie widzę
      efektów, zaczynam sama. Małżonek rozwija wtedy prędkość światła przy odrywaniu
      się od kompa...
      • roksanaa22 Re: mąż mnie lekceważy 20.05.06, 17:47
        na mojego nic z tych sposobow nie dziala.

        jak ja zaczynam lekcewazyc obowiazki to on mi mowi ze nie dbam o dom.to mnie
        dobija.ja nie potrafie olac obo3iazkow!!!!!!
        • sutra Re: mąż mnie lekceważy 20.05.06, 17:51
          A on dba o dom?
    • halszkabronstein Re: mąż mnie lekceważy 20.05.06, 18:53
      Za mało faktów podałaś , nie wiadomo do końca jaka jest sytuacja czy Cie
      lekceważy czy naprawde się czepiasz ( w końcu bywa różnie , zależy od
      interpretacji każdej ze stron ) .

      Choć oczywiście część osób potraktuje to jako kolejny temat by wylać wszystkie
      najgorsze pomyje na każdego faceta krążącego po tej planecie i sobie poprawi
      humor .
    • sutra Re: mąż mnie lekceważy 20.05.06, 20:02
      Przeczytaj sobie "Wychowanie bez porażek" Gordona, zdefiniuj kto ma problem w
      sytuacjach spornych i spróbuj się dogadac wg tej metody.
    • gocha0201 Ten gatunek już tak ma. W genach chyba. 20.05.06, 22:03
      • sutra Re: Ten gatunek już tak ma. W genach chyba. 20.05.06, 22:38
        A do jakiego gatunku należy mąż roksany 22?
        • kasiek5 Re: Ten gatunek już tak ma. W genach chyba. 21.05.06, 10:01
          Homo sapiens smile)
          • halszkabronstein Re: Ten gatunek już tak ma. W genach chyba. 21.05.06, 11:14
            Ciekawe do jakiego innego gatunku należą kobiety , choć na przestrzni wieków
            już było wiele teorii mówiących , że kobieta to inny gatunek , nie mający
            duszy , w ogóle nie bedący człowiekiem lecz swojego rodzaju błędem wink.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka