Nie interesowalam sie tym, nie słyszałam wcześniej i właśnie dziś koleżanka
uświadomiła mnie że jutro obowiązuje zakaz sprzedaży alkoholu.
A ja urodzona w ten właśnie dzień sprosiłam znajomych do knajpy na popijawe.
Mąż z tej okazji wziąl urlop, moja mama też (tzn na nastepny dzień bo siedzi z
dzieckiem i zeby nie isc po nieprzespanej nocy do pracy), a w knajpie nam
nawet piwa nie sprzedadza. Jestem zla....
Dla mnie ten zakaz to glupota. Dzis zeby kupic wino stalam prawie godzine w
kolejce w monopolowym!. Czy LPR nie przesadza???? aRGUMENTACJA - zeby dzieci w
tym dniu mialy trzezwych rodzicow do mnie nie przemawia. Żulostwo juz zapasy
robi

((