Dodaj do ulubionych

brak mi przyjaciółki

03.07.06, 10:54
Przez 25 lat swojego życia mieszkałam na Śląsku, potem wyszłam za mąż i przeprowadziłam się na Mazowsze. Wszyscy moi przyjaciele zostali tam, kontaktujemy się bardzo rzadko. A tutaj mam kilka znajomych, ale żadnej nie mogę nazwać przyjaciółką. Tak mi się marzą zakupy z przyjaciółką, jakies ploteczki przy filiżance herbaty, ale jakoś nie mam szczęścia poznać nikogo, z kim złapałabym jakiś bliższy kontakt. Nie wiem, czy w wieku gdy ludzie mają juz pozakładane rodziny trudniej poznać przyjaciela i czy na prawdziwą przyjaźń trzeba pracować już w piaskownicy ?
Obserwuj wątek
    • shady27 Re: brak mi przyjaciółki 03.07.06, 11:01
      powiem tak, przyjaciolki nie mialam tak naprawde nigdy, myslalam ze mam ale okazalo sie ze dla niej jestem tylko znajoma - zabolalo bardzo tak wiec teraz mam znajomych a nie przyjaciol czy kolezanki, po urodzeniu dziecka jestem sama, wszyscy mnie olali, bo po co komu kolezanka z dzieckiem....cierpie z tego powodu bo jestem osoba towarzyska ale na sile nikogo zmuszac do spotykania sie ze mna nie bede sad(
      • lakie Re: brak mi przyjaciółki 03.07.06, 11:10
        ja się co prawda nigdzie nie przeprowadziłam ale też nie mam przyjaciólek/koleżanek, tak samo zostalam olana jak urodziłam dziecko i też mi ciężko bo jestem dosyć towarzyską osobą. Niektore dziewczyny tu radzą żeby "wyjść do ludzi" ale przepraszam bardzo, jak?? nie pracuję jeszcze i na razie nie mam takiej możliwości (po prostu inaczej mam życie ułożone przynajmniej do października), mamy na placu zabaw nie za bardzo mają ochotę się integrować, raczej posiedzą troche i lecą do swoich spraw, a może to tylko ja na takie trafiam, wiec jak mam "wyjsć do ludzi"?? Mam siedzieć wśród ludzi w kawiarni?? czy jak?? Nie mam pojęcia, a może za mało domyślna jestem?? Nie będę przecież zaczepiać ludzi na ulicy.

        Kasia
        • karolina10000 Re: brak mi przyjaciółki 06.07.06, 11:28
          mieszkam w Warszawie i tez jestem w podobnej sytuacji. chetnie kogos poznamsmile
          GG 9396097
    • gika_gkc Re: brak mi przyjaciółki 03.07.06, 11:02
      rozumiem cie doskonale
      ja po slubie tez sie przeprowadzilam o 300 km
      i choc mieszkam w krakowie juz 3 lata dalej czuje sie tu obco
      trudno o nowe znajomosci w wieku kiedy juz wszyscy maja jakies swoje zycie i
      grupy znajomych takich "od dawna"
      wszystkie zawierane znajomsoci sa teraz takie powierzchowne indifferent
      a tez bym wybrala sie z kims na plotki czy zakupy smile
    • hellena8 Re: brak mi przyjaciółki 03.07.06, 11:07
      Ja mieszkam 3 km od miasta i w tej miejscowości kompletnie nikogo nie znam. z
      pracy od razu lece do niani po dziecko, a resztę czasu spędzam w domu na wsi
      sam z dzieckiem. Do miasta moge wybrać się tylko z mężem (bo tylko on ma
      samochód i pracuje). Tak ze równiez jestem cholernie samotna. oprócz tego moja
      rodzina jest 300 km jeszcze do tego za wschodnią granica. pozdrawiam.
      • elag3 Re: brak mi przyjaciółki 03.07.06, 11:16
        Witam w klubie. Ja też po ślubie a raczej przed przeprowadzilam się o 350km.
        Moje najlepsze koleżanki też się rozpierzchły ale mimo to mają do siebie bliżej
        niż ja. Po 4 latach w łodzi mam dwie bliższe koleżanek ale ciężko się spotkać bo
        każda zaganiana, mamy małe dzieci i full innych obowiązków i wiecznie czyjeś
        dziecię chore. Reszta znajomych bezdzietnych nas olała, staliśmy się towarzysko
        nieatrakcyjni. Może założymy forum dla wyautowanych z czasoprzestrzeni w której
        przyszło nam żyć.
        • lakie elag!!! :) 03.07.06, 11:29
          elag, to zakładaj forum, ja juz jedno mam wiec nie będę zakładać ale chętnie się przyłączę i pomogę w organizacji jakby trzeba było smile Mam wrażenie ze dziewczyny które nie są/nie były w takiej sytuacji raczej nie zrozumieją, ja od takich ludzi własnie słyszłam rady typu "wyjdż do ludzi", a jak zapytałam jak mam to zrobić to zapadała cisza bo wszyscy pozanją znajomych przez znajomych i znajomych, a co zrobił jak sie nie ma tych pierwszych znajomych to juz nie wiadomo.

          Kasia

          Kasia
          • elag3 Re: elag!!! :) 03.07.06, 11:48
            Hmmm tylko ja wkrótce będę miała mniej możliwości do siedzenia na forum bo wraca
            syn szefa, z którym dzielę pokój a on uwielbia inwigilować innych. W domu nie
            mam jak no i chyba się nie nadam ale może któraś?..
    • 19maj Re: brak mi przyjaciółki 03.07.06, 12:30
      dziewczyny ja tez do was dołączam tez po ślubie preprowadziłam się do męża i
      tez cierpie na brak przyjaciółki a nawet zwykłej bliższej koleżanki, moja
      rozrywka to spacery z Natalką forum jak śpi i tyle. Smutno tak samej.
      • mamaliv Re: brak mi przyjaciółki 03.07.06, 12:46
        A co powiecie na przeprowadzke 2 tys km do innego kraju? Tutaj to dopiero
        czlowiek cierpi na brak przyjaciol. Wszystkich zostawilam w Polsce ale na
        szczescie jest to na tyle mocna przyjazn ze kontakt telefoniczny, skypowy,
        mailowy i gadu gadu jest dosc intensywny. A tutaj mamy paru znajomych ale nie
        spotykamy sie czesto bo nie sa to osoby ktore mnie szczegolnie zachwycily, to
        raczej taka znajomosc zeby nie byc zupelnie samemu. Strasznie tesknie za
        spacerami z kumpelami i imprezami z przyjaciolmi, wypadami na weekend. Ciezko,
        ciezko.
        • krtek7 Re: brak mi przyjaciółki 03.07.06, 12:50
          Miałam dobre koleżanki poznane dzięki dzieciom, przy piaskownicy smile Życie
          zweryfikowało tę "przyjaźń" ale wspomnienia wspólnie spędzonych miłych chwil
          (oczywiście potem już nie przy piaskownicy) pozostaną w pamięci.

          Uważam że zaprzyjaźnic się można zawsze, bez względu na wiek.
        • 19maj Re: brak mi przyjaciółki 03.07.06, 12:51
          powinnyśmy przeprowadzic sie do jednego miasta i byśmy sobie chosdziły na
          zakupy, piwko, ploteczki smile)))
          Ja mieszkam w niewielkim mieście że nawet tu na forach nie mogę nikogo znaleźć
          z mojego miasta
        • krtek7 Re: brak mi przyjaciółki 03.07.06, 12:51
          PS> Nie wierzę w przyjaźń na całe życie i uważam że nikomu nie m,ożna ufać w
          100%.
          • lakie A gdzie mieszkacie? 03.07.06, 13:04
            No właśnie, a napiszcie może gdzie mieszkacie, a moze się trafi ktoś z tego samoego miasta z takimi samymi problemami to i kawka się znajdzie big_grin

            Kasia
            • 19maj ja mieszkam w Kutnie 03.07.06, 13:58

              • 76kitka Re: ja mieszkam w Kutnie 03.07.06, 15:34
                Ja pracowałam na Śląsku z facetem, o którym moge powiedzieć, że jest moim przyjacielem i chciałabym trafić na kobietę, która byłaby równie lojalna jak On. Bardzo sobie cenię kontakt z ludzmi, staram się być lojalna wobec przyjaciół i uczciwa. Nie lubie gdy ludzie na sobie żerują. Nie chodzi mi tylko o wykorzystywanie finansowe, ale np. nie odpowiadają mi "przyjaźnie", które maja komuś przynieśc jakiś pożytek, nie lubie gdy super ładna dziewczyna otacza się wianuszkiem brzydul, by ją podziwiano i by miała kontrastowe do swojej urody tło. Chciałabym, żeby mnie lubiano za to, że jestem wesołą gadułą, że można na mnie liczyć i że szanuję czas innych.
                Kilka razy odwiedziłam plac zabaw, u mnie takiego przybytku nie ma, trzeba mieć własny przed domem, ale nie było tam ani jednej chętnej do rozmowy mamy, z jednej strony trudno sie dziwić, bo ganiając za moim dwulatkiem trudno byłoby konwersować z mamą, która siedzi na ławeczce, a jej dzidzia grzecznie dłubie w piasku. Byłam na bardzo dużym placu zabaw, było tam conajmniej kilkanaście mam, lub opiekunek i nawet sie usmiechnąc do kogo nie było, panie siedziały na ławeczkach, nosy w gazetach.
                Mieszkam niedaleko Janek pod Warszawą.
            • lakie Białystok :) 03.07.06, 15:30
              A zapomniałam napisać ze jestem z Białegostoku big_grin

              Kasia
    • koralka32 Re: brak mi przyjaciółki 03.07.06, 15:28
      A ja jestem z Wrocławia a Wy?

      Pozdrowionka
    • mada27 Re: brak mi przyjaciółki 03.07.06, 15:43
      I ja dołączam się do Was. Mimo pewnego grona znajomych trudno wśród nich o kogoś
      wyjątkowego dla mnie. Mieszkam pod Warszawą i chętnie poznam kogoś kto jak ja
      potrzebuje bliskości.
      Pozdrawiam,
      Magda
      • egoya Re: brak mi przyjaciółki 03.07.06, 20:36
        moja przyjaciółka poszła do zakonu, w tej chwili wyjechała na dwa lata pod Kraków, pozostanie nam tylko kontakt listowny...Do tej pory była w Lublinie gdzie korzystała z neta i urlop miała raz w roku. Niedawno wyjechała a ja strraaasznie za nia tęsknię. Znam co prawda fajne dziewczyny, mogę z nimi iść na kawkę i poplotkować (bo to sąsiadki), ale bardzo mi brak mojej Madzi. Wątpię żeby ktoś ją mógł zastąpić, bo to "wyjątkowa" osoba.
        Ja jestem z okolic Radomia. Pozdrawiam.
    • janowa Re: brak mi przyjaciółki 04.07.06, 08:40
      Tez mam ten problem, ale na tym etapie juz nawet mi sie nie chce szukac...
      Najpierw bylam rok w Luksemburgu, potem 3 lata w Szwajcarii, teraz Wieden, tez
      na 3 lata... I co? Znowu znajde i trzeba bedzie sie rozstac... Ale brakuje mi,
      chyba wlasnie najbardziej jak ide na zakupy ciuchowe i widze kobitki chodzace
      parami, rozchichrane...
      Moja najlepsza przyjaciolka mieszka w Londynie, a druga w Poznaniu...
      Gdyby nie internet to juz bym z chandry nie wychodzila...
      ---
      "Bo tak normalnie to człowiek (kobieta człowiek ma pierś, a na niej cyce) wink"
      bonkreta
      • elag3 Re: brak mi przyjaciółki 04.07.06, 08:43
        No to jesteśmy z bardzo rożnych stron. Ja mieszkam w łodzi.
        • a_pola Re: brak mi przyjaciółki 04.07.06, 09:23
          Witam , ja w sumie tez do klubu moge sie zapisac, mieszkamniby w Warszawie i tu
          jest masa ludzi,ale jakos znajomi z liceum rozpierzchli sie po swiecie, na
          studiach to juz nie bylo tak samo ,a najlepsze kolezanki wyjechaly do innych
          miast.... ja jestem szalenie towarzyska, natomiast moj mąż sam siebie okresla
          jako "towarzysko bezużytecznego" i czasem mam juz tego dość... ja chce na kawe z
          kims, na plotki , na zakupy... niby mam kilka kolezanek, doslownie trzy ,ale one
          robią karierę i jakos nam sie nie kleisad
    • izabela_741 Re: brak mi przyjaciółki 04.07.06, 10:47
      Moja przyjaciolka z dziecinstwa osiedlila sie kolo Krakowa. I widuje Ja raz
      na ... ruski rok. Inna kolezanki tez sa "rozsiane" po Polsce: Slask, Wawa,
      Gdansk, Poznan...
      I ciagle cos stoi na przeszkodzie, zeby sie spotkac i pogadac wink Tzn. spotykamy
      sie ale zbyt rzadko, zeby naprawde byc sobie bliskimi.
      Mysle, ze nie trzeba na przyjazn pracowac od piaskownicy, napewno jednak w
      piaskownicy i szkole ma sie duzo wiecej czasu na przyjaznienie niz potem majac
      prace i rodzine. Szczegolnie jak niektorych nosi (praca/rodzina) po Polsce.
      Poza tym bagaz doswiadczen z ludzmi sprawia czesto, ze stajemy sie mniej ufni i
      otwarci na nowe kontakty. A starzy przyjaciele sa wyprobowani i
      tacy "bezpieczni".
      A moze gdzies zmajstrujemy jakis spotkanie? Nad Zegrza, w Zalesiu na basenie
      lub jesli ma nas wyglad stresowac ;P np. w Konstancinie przy tezniach?
      Dzieciaki w piaskownice (niech walcza ;P) a my pogadamy?
    • kasia0606 Re: brak mi przyjaciółki 04.07.06, 16:20
      Witam,
      to ja tez doloze swoje zale. Od kwietnia mieszkamy we Francji, a pozostawieni w
      Polsce znajomi "nie udzwigneli" tej zmiany. porbowalam utrzymac jakis kontakt
      ale sie wykrecaja i klapa. Maz cale dnie w pracy a ja sama z dwojka dzieci,
      ktore od wrzesnia ida do szkolysad
    • kasilla Re: brak mi przyjaciółki 04.07.06, 19:07
      Cześc. U mnie to samo, przed urodzeniem dzieci było dużo koleżanek lecz teraz
      się wszystko urwało. Macie rację, żona i matka nie pasuje do towarzyskiego
      życia niezamężnych. Ja mieszkam jeszcze w Koszalinie ale już niedługo
      przeprowadzamy się do Poznania. a tam już całkiem nie będzie do kogo buzi
      otworzyć, tam to dopiero będę zdesperowana. Jestem samotna w domu, tzn. poza
      moimi dziećmi i mężem nie mam bliskich przyjaciół. Mąż pracuje już w Poznaniu a
      ja z dziećmi jestem w swoim mieście sama. Chętnie chociaż bym z kimś
      korespondowała bo lubię komunikować się przez komputer- przynajmniej to mi
      pozostało. Kontakty internetowe...
      kasia
      mama Julci i Natalki
      k.kasia.k@poczta.fm
    • cyborgus Re: brak mi przyjaciółki 06.07.06, 01:15
      tez dolaczam do klubu. mieszkam za granica. gdy zaszlam w ciaze, jednoczesnie
      przenieslismy sie do innego miasta, gdzie juz nie pracowalam. no wiec od razu
      utrudnienie w poznaniu ludzi. mamy na szczescie tu klub matek, gdzie jest duzo
      roznych spotkan dla dzieci, i mamy sobie pogadaja, ale to jakos te mamy takie
      sa na dzieciach skupione.

      na szczescie moje polskie znajomosci wciaz sie utryzmuja - e-mail, skype,
      telefon, ale czasem poszlo by sie wlasnie na zakupy czy na piwo razem.
      • karolina10000 Re: brak mi przyjaciółki 06.07.06, 11:29
        Mieszkam w Warszawie i tez jestem w podobnej sytuacji. Chętnie kogos poznamsmile
        GG 9396097
        • 76kitka Warszawa i okolice 07.07.06, 15:06

          Dziewczyny może zmobilizujmy się i zorganizujmy jakieś spotkanie.

          -
          Mikołaj ma dziś
    • 24lena a ja 2500 kg od domu-SAMA z Igorkiem w brzuchu 06.07.06, 13:01
      ...no to sie wlkeje...
      od roku w UK,zadnej baby do okolo,a gdzie tu o przyjaciolce pomarzyc...
      maz mi miesiac temu okno na swiat otworzyl...internet no to sie wzielam za
      szukanie,szczegolnie ze brzusio rosnie,dziecko pierwsze a ja pytan to mam
      tysiace...znalazly sie trzy babeczki,fajnie nam sie pisze i terraz troche
      lepiej...zawsze otaczalo mnie mnostwo ludzi,a teraz na tej migracji...cisza sad
      smutno...za polska teskno,kontakty sie pourywaly,bo kto chce na smsy o
      kopniakach odpisywac jak na dyskotece szleje...a ja tak chcialam sie Igorkiem
      pochwalic.Trudno...
      no to jestem i szukam...mail'ika podam moze ktos napisze...a my mamy-mamy o
      czym pisac...
      lena69priv@wp.pl
      pozdrowionka
      • mahalia1 Re: trojmiasto 06.07.06, 22:36
        Wyglada na to ze nie ja jedna... dokladnie 6 tygodni temu skonczyly sie moje wszelkie znajomosci gdy urodzilam druga corke. Mąż pracuje za granica, rodzina daleko,ja sama z moimi dziewczynami i do tego ten upal. Czasem juz nie chce mi sie isc na spacer tymi samymi wydeptanymi sciezkami. Mam tu siostre, ale choc spedzamy duzo czasu razem to ona ma swoje zycie i czasem juz mi glupio dzwonic do niej i prosic o spotkanie. Przydalaby sie bratnia dusza...
        • vatum Re: trojmiasto 07.07.06, 09:52
          He, he! Ja już w ciąży straciłam "przyjaciółki". Ciążę miałam zagrożoną i musiałam leżeć. Stałam się warzywem i dopiero inni znajomi mnie z tego wyciągnęli. Po urodzeniu małej też byłam sama. Chociaż ci, którzy mi pomogli w ciąży dalej mi pomagali i to bardzo. Nie utrzymujemy częstych kontaktów ale nie ma dnia bym o nich ciepło nie pomyślała.
          Jedyna przyjaciółka jaka mi została mieszka 350 km ode mnie ale kontakt jest świetny i często mówimy sobie o naszej tęsknocie.
          Teraz mam znajome z piaskownicy, nie zwierzam im się, nie żalę i brakuje mi takiej bratniej duszy ale jakoś się trzymam - takie jest życie i trzeba to jakoś przetrwać.
          Jeśli chodzi o zagadywanie obcych osób to jestem w tym świetna smile Zawsze znajdę jakiś temat: a to skomentuję śmiesznie sytuację, a to o coś zapytam; i to wychodzi tak samo z siebie; więc na spacerkach raczej się nie nudzę.
          Staram się utrzymywać miłe kontakty - często kupujemy z małą jakieś kwiatuszki dla miłych pań sprzedawczyń, albo coś słodkiego. Jak widzę, że pani jest smutna to zagadam co się stało... Takie tam drobnostki dzięki którym wielu osobom jest miło.
          No ale przyjaźni nie ma..
    • poziomka67 Re: brak mi przyjaciółki 09.07.06, 23:24
      Witam wszystkie szukające, ja też szukam bratniej duszy i dlatego chętnie do Was
      dołączę. Skoro jest nas tak dużo to moze znajdzie sie jakaś pokrewna dusza z
      którą można pogadać o wszystkim i o niczym,o radościach, smutkach.....itd.
      Mama dwóch urwisów.
      • elejna Re: brak mi przyjaciółki 10.07.06, 15:31
        tak masz racje w wieku gdy juz mamy rodziny, jestesmy ustabilizowani trudniej
        jest znalesc przyjazn.Przyjaciół poznaje sie głownie w szkole sredniej na
        studiach te przyjaznie czesto zostają na cale zycie a czesto sie urywają z
        roznych przyczyn , ja w liceum miałam mase kolezanek , kilka bardzo zaufanych
        osob wokół siebie, przyjaciólke a teraz nie mam nikogo , tak sie jakos
        potoczyło zycie , wiem ze bedzie ciezko znalezc nową przyjazn jesli w ogole
        jest to mozliwe, tamte czasy mineły bezpowrotnie wspominam je super bo bardzo
        brakuje mi przyjaciół.
        • elejna Re: brak mi przyjaciółki 10.07.06, 15:49
          aha i jeszcze na temat integracji w piaskownicy , ja poprostu nie cierpie tego
          typu znajomosci , nie lubie gdy ktos mnie zaczepia czuje sie niezrecznie gdy
          jestem zmuszana do rozmow z przypadkowymi osobami na placu zabaw ,zazwyczaj
          biore ksiązke ale i tak niektore mamusie są do granic nachalne choc rozumiem ze
          chcą byc moze miłe i komunikatywne, ja nie mam ochoty na rozmowy o kupkach
          zupkach i dzieciach z obcymi ,co kto lubi.
          • spacey1 Re: brak mi przyjaciółki 10.07.06, 17:25
            Czasem właśnie w ten sposób można poznać kogoś interesującego, bratnią duszę.
            jak chcesz znaleźć przyjaciół, jeśli z góry skreślarz ludzi, którzy próbują
            nawiązać kontakt z tobą?
    • m_amelie Re: brak mi przyjaciółki 11.07.06, 10:39
      witaj!!
      znam ta teskonte za przyjaznia!! od 2 lat mieszkam w berlinie i brakujemi mi
      tutaj polskiej przyjazni... kontakt z sasiadami i znajomimi meza (polak mieszka
      tu juz 20 lat) nie wystarcza a spotkania w piaskownicy (mam corke 16 miesiecy)
      to nie to samo, tymbardziej ze mam duze braki jezykowe......
      zobaczymy co czas pokaze...
      glowa do gory ktos sie napewno znajdzie kto tak samo jak ty czuje sie obcy w tym
      miescie...
      pozdrawiam
    • nosmoking1 Re: brak mi przyjaciółki 11.07.06, 11:06
      Kochane zapraszam smile
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=40795
      • nosmoking1 Re: brak mi przyjaciółki 11.07.06, 11:10
        forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=40795
    • dwa_kubki_herbaty Re: brak mi przyjaciółki 21.02.24, 16:31
      Mam 2 przyjaciółki, znamy się prawie od 30 lat.
      Przyjaciółka, nie musi być kopią mnie, mieć tego samego zdania, ale jakoś sobie podpasowałysmy.
      Przyjaciela przygarniasz w biedzie, kumpela wie, że sofe i talerz zupy ma.
    • jammer1974 Re: brak mi przyjaciółki 21.02.24, 16:36
      Uwazam ze to mit z tymi trudnosciami wyniklymi z racji wieku.
      Ja do 18tki nie mialam prawdziwej przyjaciolki. Zatem w tym wieku w ktorym ponoc mozna poznac prawdziwa przyjaciolke ja takiej nie mialam. Owszem dziewczyny z ktorymi trzymalysmy sie razem i robilysmy czasem glupie rzeczy i wiele halasu w knajpach. Ale prawdziwa przyjaciolka pojawila sie w wieku 18 lat.
    • poszukujacyducha Re: brak mi przyjaciółki 14.03.24, 12:07
      Poszukuję ludzi pamiętających stary Rzeszów mniej więcej z lat 70-tych. Szukam jakichkolwiek informacji na temat
      miłej Pani - ekspedientki z nieistniejącego dzisiak komisu przy Grunwaldzkiej 22 . Z góry bardzo dziękuję za każdą informację. poszukującyducha
    • beata985 Re: brak mi przyjaciółki 14.03.24, 12:15
      Kto znowu i w jakim celu odgrzebał pelnoletniego trupa?
      A wiecie, że GG dalej funkcjonuje? Byłam w szoku jak mi to ktoś ostatnio powiedział 🤣
    • alexandra1984 Re: brak mi przyjaciółki 14.03.24, 20:56
      ja tez czuje sie samotna ... mialam bliskie znajomosci, ale chyba nigdy przyjazni.
      Teraz te relacje jesli nadal sa wydaja mi sie byc tak sztucznie podtrzymywane ...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka