beatakat
04.07.06, 11:55
Mój roczny synek bardzo boi się małych dzieci (takich do 1,5 roczku), a
właściwie ich krzyków,gadania głośnego. Zobaczy jakieś dziecko, patrzy, jest
ok, ale wystarczy że dziecko krzyknie np. wyrażajac radość, to mój synek
wybucha płaczem. A potem patrzy z daleka z lękiem na twarzy i nie daj boże
podejść bliżej bo jest płacz nie do opanownia. Nawet będąc w domu, jak
usłyszy z podwórka płacz/krzyk dziecka, to płacze.Dorosłych się nie boi. A za
miesiac jedziemy na wakacje z rówieśnicą Mojego synka (na dzień dziesiejszy
panicznie sie jej boi). Czy myślicie że może mu to przejść do miesiąca?