Dodaj do ulubionych

Jeszcze raz o pieniądzach!!!

04.08.06, 13:10
Ja tez tak czytam o tym tysiącu na miesiąc. I chciałabym z wami o czymś pogadać.
Otóż: mój mąż pracuje za granicą i jak płynie tamta kasa na moje polskie konto
to jest milusio. Teraz wyjeżdżamy tam na rok, ale chcemy wrócić. Ja wracam do
pracy za 800 zł. Mąż będzie szukał. Ma zawód taki, że daleko zarobi, a w
Polsce nie;-( Żeby on w ogóle cokolwiek zarobił. On mówi: nie mam już marzeń,
ambicji, mogę na początek przynajmniej robić cokolwiek, żeby tylko zarobić na
rodzinę.
Tak myślę, że razem 2000 to minimum, to i tak ledwie starczy na utrzymanie
się, o przyjemnościach pt. wakacje czy kino trzeba będzie zapomnieć.
Jesteście anonimowe, więc możecie mi powiedzieć ile wy macie kasy na 3 osoby?
Wy pracujecie, sami mężowie, ile zarabiacie? Możecie mi powiedzieć? Będę miała
wyobrażenie na co się porywam. Bo gadanie że 1000 starcza na wszystko mnie po
prostu załamuje, nawet bawi. Przepraszam, może jestem mało zaradna i
gospodarna. czekam
Obserwuj wątek
    • czarna_maruda Re: Jeszcze raz o pieniądzach!!! 04.08.06, 13:27
      Mogę powiedzieć
      Mąż pracuje, ja nie-mam zasiłek dla bezrobotnych, ale od września córka idzie
      do żłobka a ja (prawdopodobnie) do nowej pracy
      Teraz mamy ok. 4000 tysięcy na 3 osoby (córka 15 miesięcy)
      Opłaty miesięczne (kredyt i reszta) to jakieś 1500
      Na "życie" wydajemy 2500 tysiąca i nie wiem jak to robimy ale pod koniec
      miesiąca pustka na koncie, zwłaszcza że w ciągu roku wpada jakaś dodatkowa
      kasa -trzynastka męża, zwrot podatku, prezenty od rodziców
      Fakt, nie żałujemy sobie jakoś szczególnie, ale też nic nie odkładamy
    • gaw.agata Re: Jeszcze raz o pieniądzach!!! 04.08.06, 13:32
      my mamy tak od 3 tys. do 4,5 w porywach. I jesteśmy w stanie z tego odłozyć
      sporą sumę bez wyrzekania się przyjemności. Ja pracuję bo:
      1. Nie wyobrażam sobie bycia bez pracy z własnej nieprzymuszonej woli - lubię
      pracować,
      2. Nie chcę zabierać mężowi chwil spędzonych z dzieckiem.
      3. Chcę mieć wkład w utrzymanie domu.
      • mama.igora Re: Jeszcze raz o pieniądzach!!! 04.08.06, 13:40
        I to mnie załamuje, te sumy! My nie będziemy tyle mieć. Boję się, serio. Dla
        mnie 3 tyś. to w tej chwili sfera marzeń.
    • weronikarb Re: Jeszcze raz o pieniądzach!!! 04.08.06, 13:47
      2.300 na 3 osoby, ale 1.100 oddajemy na raty.
      Za reszte żyjemy, plus LPG do auta, komórki, prad i gaz



      Dominik buduje DOM

      img152.imageshack.us/img152/2231/wielkibudowniczy4ni.jpg
    • delfina7 Re: Jeszcze raz o pieniądzach!!! 04.08.06, 13:48
      A ja obecnie nie pracuje mam zasilek ok 500 zl.
      Siedzę w domu do wiosny potem mamy cos pomyslec nad firmą.
      Z racji tego ze jestem sprzedawca moje dochody byly bardzo malei
      postanowilismy , ze tak bedzie lepiej , a mi to
      pasuje. Maz zarabia ok. 2000. Na opłaty wydajemy tak ok 700 zl, jedzenie ok 400
      chemia ok 100 , pieluszki ,jedzonka ubranka sponsorują babcie smileto ok 300
      zl .Reszta to paliwko , inne przyjemnosci i ciuchy. I tak wydajemy w okolicy
      2200. Nie mamy kredytów więc to nam odpada .Mam mnustwo czasu na gotowanie więc
      maluszek wcina moje zupki.Co tydzien pozwalmy sobie na wypad na piwko.A w lipcu
      bylismy na wakacjach na tydzien nad morzem . Stwierdzam , ze zyje nam sie
      finansowo dobrze a gdyby było 3000 to normalnie jak dla nas luks.
    • lena99 Re: Jeszcze raz o pieniądzach!!! 04.08.06, 13:48
      A może warto zostać za granicą dłużej, mąż zarobi, a może i Ty znajdziesz coś
      lepszego niż praca za 800 zł?
    • kalendarzowa_wiosna Re: Jeszcze raz o pieniądzach!!! 04.08.06, 13:55
      ja też mogę powiedzieć smile
      mąż ok. 4500 + ok.1000 dodatkowych świadczeń niefinansowych ale liczę bo
      przynajmniej nie wydajemy na nie pieniędzy
      ja różnie: raz 1000, raz 2000, czasem 3000
      średnio razem ok. 7 tys. miesięcznie na 3 osoby
      oszczędności nie mamy, narazie wydajemy wszystko (urządzamy mieszkanie, wakacje
      itp.)
      Powiem tak, apetyt rośnie w miarę jedzenia, im więcej masz, tym więcej
      wydajesz. Kiedyś też mieliśmy mało i sobie radziliśmy.
      Za tysiąc zł też można wyżyć, tylko co to za życie sad
      Ale:
      mam dwie znajome koleżanki, obie z podobnymi dochodami ok.1100 zł. Jedna
      świetnie sobie daje radę, fakt oszczędza na czym może a druga non stop siedzi u
      mnie w kieszeni, nie potrafię odmówić pożyczki a zwrotu kasy doczekać się nie
      mogę (to a'propos wątku o asertywności)
      • elejna Re: Jeszcze raz o pieniądzach!!! 04.08.06, 14:13
        U nas aktualnie sytuacja wygląda tak mąz pracuje, dorabia jako kurator
        społeczny ale z tego tez nie ma kokosów
        ja aktualnie jestem na chorobowym dostaje jakies symboliczne pieniadze bo nie
        byłam ubezpieczona oczywiscie na cały etat oczekuje na komisje w sprawie renty
        razem mamy jakies 2400 ,powiedzmy ze co jakis czas wpada cos extra ale to jest
        w całosci na tzw "przerypanie" ciuchy knajpy i wyjazdy.generalnie na dzis nie
        jecze aczkolwiek fajnie by było gdyby w przyszłosci sytuacja sie poprawiła
      • mama.igora Re: Jeszcze raz o pieniądzach!!! 04.08.06, 14:52
        To bardzo dużo. 7 tyś/mc!!! Jejku, życie jak w madrycie1 To ja się ucieszę jak w
        ogóle praca będzie i skleimy razem 2 tyś.
        dziwwnie swoją droga zarabiasz: raz 1000 a innym razem 3000. Można wiedzieć co
        robiciez mężem? taka zwykła ciekawośćwink
        • kalendarzowa_wiosna Re: Jeszcze raz o pieniądzach!!! 04.08.06, 15:15
          Mąż normalnie, na etacie, jest inżynierem, szefem odziału zagranicznej firmy w
          Polsce.
          Ja natomiast nienormalnie smile pracuję w kilku firmach (w jednej na pełnym
          etacie ale mam zadaniowy czas pracy, bywam 2 razy w tygodniu) w pozostałych na
          umowy o dzieło, stąd różne zarobki. Jestem trenerem/szkoleniowcem.

          A wiesz co jest najgorsze? mnie tez się wydaje, że to sporo kasy. A jednak
          wszystko nam się rozchodzi nie wiadomo kiedy. Mamy ok. 1000 zł stałych opłat
          (czynsz, woda, gaz, telefon itp.) Pozostała kasa - remont mieszkania, meble.
          Bardzo dużo wydaję też na żywność, dochodzą wydatki sezonowe typu: ciuchy,
          podręczniki, wyjazdy wakacyjne (kolonie) i na odłożenie kasy brak. Chyba złą
          gospodynią jestem ech...
    • mamkaantka my mamy ... 04.08.06, 14:57
      ok 5 000 miesięcznie, żadnych kredytów ani rat do spłacania, własne duże
      mieszkanie, dwa auta i oszczędności. Kwota ta wystarcza na życie na średnim
      poziomie i wakacje, ale bez szaleństw. Oszcędzamy i zawsze staramy sie dorobić,
      gdy jest okazja.
      • mama.igora Re: my mamy ... 04.08.06, 14:59
        mamkaantka napisała:

        > ok 5 000 miesięcznie, żadnych kredytów ani rat do spłacania, własne duże
        > mieszkanie, dwa auta i oszczędności. Kwota ta wystarcza na życie na średnim
        > poziomie i wakacje, ale bez szaleństw. Oszcędzamy i zawsze staramy sie dorobić,
        > gdy jest okazja.


        5 tyś. ma się z etatów czy własnego interesu?
        Ja się czasem czuję jak nieudacznik. mamy oboje wyższe wykształcenie, tylko te
        zawody takie... do d...
        • mamkaantka Re: my mamy ... 04.08.06, 15:03
          5 000 to zarobki moje i męża, ja jestem nauczycielką, mąż pracownikiem
          państwowym, oboje dorabiamy: ja na korkach i w prywatnej szkole, on jest też
          dziwnnikarzem i prowadzi różne kursy zawodowe. Jednak na mieszkanie i droższe
          auto zarobił za granicą.
          • elejna Re: my mamy ... 04.08.06, 15:10
            Niestety dzis wyzsze wykształcenie wcale nie jest gwarantem dobrze płatnej
            pracy i zycia na poziomie.Moj swietnie wykształcony M pracuje w budzetówce i
            chyba nie musze dodawac jak zarabia...
            • elena70 Re: my mamy ... 04.08.06, 15:12
              ja mam dwa fakultety, mąż jest technikiem. Ja mam 1200 on na etacie 1100.
              Dobrze, że ma pojęcie i chęci i potrafi sobie dorobić.
              • jusytka Re: my mamy ... 04.08.06, 21:49
                No własnie, pracując w budżetówce można żyć w miarę godnie, ale trzeba pracować
                za dwóchsad czyli dorabiać. Całe szczęście, że mąż za granicą na mieszkanie zarobił.
    • lidkakn Re: Jeszcze raz o pieniądzach!!! 04.08.06, 15:22
      U mnie tak średnio: ja zarabiam jakieś 2200 (nauczycielka bez możliwości dawania
      korków, bo pracuję w wiejskiej szkole,a tu pomaga się dzieciom za darmo), mąż -
      mistrz w PEC jakieś 2000. Spłacamy kredyty - jakieś 1500, reszta na jedzenie,
      opłaty i dzieci- dwoje. Nic nie odkładamy. Wkrótce się będę dyplomować, więc
      jakieś 300 zł domoknie, mam nadzieję. Dodam, że mieszkam na Podkarpaciu, a to
      zad....ie straszne. Też bym chciała móc przehuśtać 7 tysiecy miesięcznie.
      • elena70 kiedy składasz teczkę? 04.08.06, 15:44
        bo ja jestem w trakcie pisania opisów i analizy.
        • lidkakn Re: kiedy składasz teczkę? 04.08.06, 15:47
          Mam jeszcze pół roku stażu i po feriach pewnie złożę, ale nieco mnie to
          przeraża. Czego uczysz?
          • elena70 Re: kiedy składasz teczkę? 04.08.06, 15:51
            napiszę ci na priv
            • lidkakn Re: kiedy składasz teczkę? 04.08.06, 15:54
              Ok, dzięki.
    • triss_merigold6 Re: Jeszcze raz o pieniądzach!!! 04.08.06, 15:28
      Zależy od pory roku. Dosłownie. U męża pora roku ma wpływ na ilość zamówien a u
      mnie na obciążenie kursami i fuchami. Mamy między 3,5 a 5 tysięcy, mieszkamy w
      Warszawie.
      • kasia7911 Re: Jeszcze raz o pieniądzach!!! 04.08.06, 18:49
        Na razie mamy 4350 miesięcznie.Z premii męża w ciągu roku uzbiera się 15 tyś.Od
        stycznia będziemy mieli 4700 na miesiąc.
    • mkolaczynska Re: Jeszcze raz o pieniądzach!!! 04.08.06, 16:41
      mi i mężowi wyszło że jak zmienimy miejsce zamieszkania możemy zarobić ponad
      dwukrotnie więcej smile) a niby i tu i tu Polska smileMoże więc inny region kraju?
    • vharia Re: Jeszcze raz o pieniądzach!!! 04.08.06, 19:18
      uważam, że 2000 to to minimum, poniżej wegetacja, podupadanie na zdrowiu i ruina
      dentystyczna.
      Mam niecałe 3 tysiace na 4 osoby, bywało lepiej (ok. 4,5 - 5 na 3 os) albo wiele
      gorzej (1,2 na 3 os). Przetestowałam różne kwoty, od dwójki (na troje przy
      bardzo skromnym życiu) przestawały rosnąć nam długi.
      • top123 Re: Jeszcze raz o pieniądzach!!! 04.08.06, 23:28
        Witam. Tak czytam te wszystkie posty o pienadzach to mysle sobie ze wszyscy
        maja jakies kosmiczne zarobki. Ja zarabialam 760 zl netto (w malym miescie)a
        maz z powodu duzego bezrobocia czasem cos extra dorobil. Oplaty mielismy na
        szczescie male, jedlismy bardzo skromnie, maszej corci jeszcze nie bylo, kazda
        niedziela spedzona na obiadku u rodzicow albo tesciow. Czasem moglismy sobie
        pozwolic na wypad do knajpy. Ale co to za zycie. Teraz mieszkamy w USA, mamy 8-
        miesieczna coreczke, pracuje tylko maz. Zyjemy na normalym poziomie, bez
        zadnych wyrzeczen, dziecko ma wszystko co najlepsze, my tez sobie niczego nie
        zalujemy. I tak mysle ze czasem warto podjac decyzje o wyjezdzie, zostawic
        rodzine, znajomych dla godziwego zycia na poziomie. Pozdrowienia.
    • burza4 Re: Jeszcze raz o pieniądzach!!! 05.08.06, 11:10
      pracujemy oboje, dochody mamy duże, może nawet bardzo duże. Tylko co ci po tej
      informacji? każdy ma inną hierarchię potrzeb i inaczej spędza czas, my np.
      jesteśmy powsinogismile i bardzo dużo podróżujemy. Ale mamy już zapewnioną
      podstawę - w sensie dachu nad głową, samochodów i innego wyposażenia, i brak
      kredytów.

      Istotne - jaki ty poziom życia uważasz za zadowalający - dom, 2 samochody czy
      mieszkanie i jedno auto, wakacje raz do roku pod namiotem nad polskim morzem,
      czy 2 razy do roku na prywatnych kwaterach? kursy angielskiego, basen i obóz
      żeglarski dla dziecka, czy szkolne zajęcia pozalekcyjne? dentysta i leczenie
      prywatnie czy czekanie w kolejce NFZ? i ile na to trzeba tam gdzie mieszkasz?
      macie swoje mieszkanie w przyzwoitym metrażu, czy musicie na nie zarobić?

      skąd wiesz, że za rok wrócisz do pracy za 800 zł? wykorzystaj ten czas tam - na
      naukę języka, zastanówcie się czy np. przeprowadzka gdzie indziej nie byłaby
      bardziej opłacalna. Gdzieś musi być popyt na zawód twojego męża, skoro za
      granicą jest dobrze płatny!
      • zuzanna56 Re: Jeszcze raz o pieniądzach!!! 05.08.06, 12:54

        My też pracujemy oboje. Ja jestem anglistką, pracuję w liceum i muszę mieć
        półtora etatu żeby zarobić jakieś w miarę przyzwoite pieniądze. Czasem mam
        korepetycje. Kiedyś prowadziłam kursy do matury.

        Mamy 6 tyś ale niestety wydajemy większość. Mamy mały kredyt na działkę
        budowlaną. Może zaczniemy budowę domu ale wtedy trzeba by wydawać co miesiąc
        1500 zł na spłatę kredytu... Mamy duże mieszkanie i samochód. Paliwo kosztuje i
        ubezpieczenie auta też. No i ciuchy...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka