ciocia_luta
17.08.06, 09:35
Zauwazyłam pewną prawidłowość u pewnego gatunku matek.
Jak juz sie w okolicach 2 - 2 i troszkę roku zycia okazuje, że potomstwo ani
be ani me i jest oglednie mówiąc intelektualnie niedopieszczone, pojecie o
świecie ma blade, bo mamcia widac , że najbardziej na świecie kocha polskie
seriale i nie tylko polskie, to zawsze pojawia się argument, że "za to"
dziecię daje znać siusiu.
No pewnie, skontrolowac fizjologię w sumie najłatwiej (wiedzą o tym najlepiej
leczący anoreksję i bulimię np.), ale co to znaczy "ale za to" ?
W sumie nie spotkałam zdrowego 10, 12, 15, który by lał w majty, za to
spotykam stada zapuszczonych umysłowo dzieciorów, którym zostało kontrolowanie
siku kaku i nic wiecej w głowach po pobycie z mamusią w domciu.
Tak wiec mamcie precz od kompa, precz od tv - do dzieci, czytać wycinać
rysowac, świat pokazywac, wierszyków uczyc.
Bo matołectwo sie szerzy,
A nocnik, nie jest najwazniejszy, za prawidłowo napełniony nocnik (mam
nadzieje) matury nie dadzą!