Chrzestna co zrobic?

30.08.06, 14:49
po SMSie od chrzestnej mojej corki zrobilo mi sie dzisiaj bardzo przykro i
szczerze mowiac nie wiem jak mam dalej postapic ale do rzeczy, chrzestna
Oliwii w zeszlym roku wyprowadzila sie do Niemiec, mala przez rok widziala ja
raz. Przyjechali w sobote na slub do mojego bylego chlopaka (ona jest jego
kuzynka)i mielismy sie spotkac a dzisiaj pisze ze nie dali rady bo czas ich
gonil i juz musieli jechac na wczasy, ze miala cos dla malej i zostawila u
swojej cioci (matki mojego bylego chlopaka) i zebym sobie to odebrala. Wiecie
co krew mnie zalala, przede wszystkim nie oczekuje zadnych prezentow bo
uwazam ze to nie jest przymus ale potepowanie w ten sposob jest chyba nie na
miejscu bo tu chodzi o szacunek dla dziecka. Chrzestna nie jest juz gowniara
ma 40 lat ja 32 a ta sytuacja wyglada tak jakbysmy byly dziecmi. Nie wiem
moze przesadzam moze to hormony (jestem w ciazy) ale zupelnie stracilam glowe
co zrobic, prezentu napewno nie odbiore bo czula bym sie tak jakbym poszla po
jalmuzne ale co powiedziec chrzestnej, nie chce "palic mostow" bo juz mala ma
ograniczony kontakt z chrzestnym a z kolei jak jej uswiadomic ze w ten
sposob sie nie robi. Bede wdzieczna za wszystkie rady. Pozdrawiam Serdecznie
w ten pochmurny i chlodny dzien!! Kasia
    • lola211 Re: Chrzestna co zrobic? 30.08.06, 14:54
      No ale skoro naprawde nie miala czasu to co?
      • daria_nowak Re: Chrzestna co zrobic? 30.08.06, 15:03
        Nie bardzo umiem w tym dostrzec problem. Miała nie jechac na wczasy i spotkać
        się z Oliwką??
        Miło z jej strony, ze pamiętała o dziecku i kupiła prezent. I tyle.
        • vharia Re: Chrzestna co zrobic? 30.08.06, 22:52
          A no właśnie,
          a jak kobita chciała dobrze, stara sie być miła tylko ośmieliął się gdzieś tam
          wyjazd zaplanować i zrealizować, to nie będzie głupio wygladało nie odebrać
          prezentu??? Foch może być nietrafiony, warto o tym pamiętaćsmile
          • olinek11 do Vharia 30.08.06, 23:29
            moze Ty pojechala bys do matki swojego bylego chlopaka z ktorym rozstalas sie
            5lat temu po 7latach znajomosci zakonczonej w bardzo niemily sposob, ja raczej
            tego nie zrobie i nie uwazam tego za jakies fochy tylko najzwyczajniej w
            swiecie glupio jest mi zadzwonic i co mam powiedziec? -Beatka cos zostawila dla
            mojej corki? I o czym mam z nia rozmawiac? O pogodzie czy o tym ze jej synek w
            koncu sie ozenil. Gdyby to byla inna osoba to nie widziala bym problemu ale nie
            akurat ona. Przeciez ja nie mam pretensji ze pojechala na wczasy tylko pisalam
            w skrocie jak wygladala cala sytuacja a Wy czepiacie sie o kazde slowo albo
            czytacie nie do konca a pozniej piszecie rzeczy niezgodne z prawda. Pozdrawiam!!
            • vharia Re: do Vharia 31.08.06, 10:14
              skrót był rzeczywiście dość mocny, bo z textu wynika nie to, że wizyta u matki
              exa Ci przeszkadza (co dla mnie zrozumiałe) tylko wrazenie jałmużny.
              • olinek11 Re: do Vharia 31.08.06, 12:59
                moze rzeczywiscie to tak zabrzmialo ale pisalam zaraz po jej SMSie i bylam
                troche zdenerwowana, ja przynajmniej nigdy bym tak nie postapila bo jezeli chce
                dac komus prezent to daje go osobiscie albo jesli nie moge to prosze kogos o
                przekazanie ale nigdy nie karze komus po niego jechac.Mogla w ogole prezentu
                nie zostawiac albo wyslac poczta a przede wszystkim chyba lepiej by bylo gdyby
                przed cala ta sytuacja zadzwonila i porozmawiala ze nie moze przyjechac a ma
                cos dla malej i czy to ze zostawi prezent u swojej cioci bedzie mi pasowalo
                tylko ze ona sie przyzwyczaila ze jak cos trzeba bylo zalatwic tu w Polsce to
                ja jej to zalatwialam i nadal mysli ze mam czas i sile na to nigdy nie byla w
                ciazy wiec nie wie ze czasami najzwyczajniej jest ciezko.
    • montechristo4 Re: Chrzestna co zrobic? 30.08.06, 15:03
      Przesadzasz. Rozumiem, że nie jest to miła sytuacja, może trochę niezręcznie to
      wyszło, ale na Twoim miejscu nie robiłabym afery. Naprawdę, życie jest za
      krótkie, żeby przejmować się takimi pierdołami. Możesz jej napisać, że szkoda
      że się nie spotkałyście. A prezent odbierz i podziękuj. Zobaczycie się
      następnym razem.
    • michalina7 Re: Chrzestna co zrobic? 30.08.06, 15:09
      Pamiętała o Małej bo prezent dla niej kupiła i na pewno planowała się z Wami
      zobaczyć. Może faktycznie coś jej wyskoczyło. Myślę, że powinnaś iść po paczkę
      bo jest dla dziecka a nie dla Ciebie i nie czuć się jakbyś szła po jałmużnę.
      Zadzwoń z podziękowaniem i poproś żeby wpadła, jak będzie wracać z wakacji czy
      przy innej okazji. Nie ma co stroić focha.
    • a.lenard Re: Chrzestna co zrobic? 30.08.06, 15:12
      może faktycznie nie miała czasu? Ja ci powiem tak, chrzestnym mojej córy jest
      brat cioteczny mojego męża. Żałuję strasznie, ale czasu nie cofnę. Na chrzciny
      nie kupił nic, nawet głupiej kartki (gromnicę też ja kupiłam)! Na roczek nie
      przyjechał i też nic nie przysłał,chociaz smsem prosił o dokładny adres bo chce
      wysłac prezent. Ja już się nie odzywam sama z własnej woli, jak będzie chciał
      to przyjedzie. Mam to gdzieś. I chyba ty tak powinnaś do tego podejść. Nic na
      siłę. Nie chce to nie. Ale z drugiej strony kupiła prezent, czyli chęci miała
      dobre smile nie wiem czy bym odebrała, czułabym się dziwnie idąc do byłego
      chłopaka po prezent dla małej. Ale to inna sprawa.
      • a.lenard Re: Chrzestna co zrobic? 30.08.06, 15:12
        a jeszcze jedno, mogła chociaż podrzucic prezent sama, bo pewnie była w tym
        samym mieście. Zajęłoby jej to chwilkę, a już by zobaczyła chrześniaczkę.
        • ewa2233 Re: Chrzestna co zrobic? 30.08.06, 15:20
          Nie zawsze "podrzucić" oznacza chwilkę.
          Gdyby faktycznie "podrzuciła" i wyszła, na pewno autorka doszukałaby sie
          również "jałmużny".
          Myślę, że jeśli "wpaść" to na tzw. kawę, a o już z godzinę trwa + dojazd.
          W dużym mieście taki dojazd może trwać i 2 godziny...
    • ewa2233 Re: Chrzestna co zrobic? 30.08.06, 15:18
      Myślę, absolutnie nie był to nietakt, no chyba, że z osobą, u której zostawiła
      prezent nie utrzymujesz żadnych kontaktów ze względu na ex. Bo nawet od obcego
      przecież można odebrać przesyłkę. Nie mogę się doszukać w prezencie "jałmużny".
      Po prostu miły gest.
      A że czasu na spotkanie zabrakło ? No cóż, bardzo często tak bywa.
      A już "w okolicach" okołoślubnych mogło to sie zdarzyć na pewno.

      Moja rodzina z Warszawy również się lekko obraża, że będąc na zjeździe (studia)
      nie zajrzymy "na chwilę". A my NAPRAWDĘ nie mamy czasu!
      ----------------------------------------------
      çççççççççççççççççççççĂççĂç
      przyjęła to do aprobującej wiadomości
      wink
    • jowita771 Re: Chrzestna co zrobic? 30.08.06, 15:23
      ja mam wrażenie, że rola chrzestnych w życiu dziecka jets wyolbrzymiana.
      oczywiście, jak ktos jest wierzący, to uważa, ze chrzestny ma dbać o wiarę
      dziecka itp. ale większości mam chodzi chyba o coś innego, co nie ma nic
      wspólnego z wiarą. nigdy niczego nie oczekiwałam od chrzestnych, nie uważam, że
      maja jakieś obowiązki wobec mnie. a najbardziej denerwuje mnie dobieranie
      chrzestnych według zasobności portfela.
      • olinek11 Re: Chrzestna co zrobic? 30.08.06, 15:40
        Nikogo nie wybieralam na chrzestnych patrzac na zasobnosc portfela nie wiem
        dlaczego takie wnioski.Zawsze mowilam ze nie chodzi o prezenty bo od tego ma
        rodzicow tylko o sam fakt, obiecala malej ze do niej przyjedzie a teraz ona sie
        dopytuje o ciocie ma prawie cztery lata idzie do przedszkola chciala sie
        pochwalic, narysowala laurke. moglysmy sie umowic na miescie (czesto tak bylo)
        a dojazd do nas trwa od niej 15minut. Tylko ze ona z natury jest troche
        roztrzepana i wszystko robi w biegu i na ostatnia chwile.A jesli chodzi o
        odbior prezentu to jak mam to zrobic po 5latach braku kontaktu zadzwonic i
        powiedziec Beata cos zostawila dla malej? Poza tym ja nie mam juz tyle sily
        zaczynam 32 tydzien a tam akurat jest spory kawalek, a przede wszystkim nie
        chodzi mi o zaden prezent bo nie jestem materialistka. Dziekuje za wszystkie
        rady
        • demarta Re: Chrzestna co zrobic? 30.08.06, 15:49
          ona do ciebie ma 15 minut, a ty do niej spory kawałek..... nielogiczne.... a w
          32 tygodniu spacery w dalszym ciągu są wskazane, jesli to nie jest ciąża
          zagrożona. chyba na siłę próbujesz znależć sobie obiekt na wyładowanie swoich
          frustracji.
          • olinek11 Re: Chrzestna co zrobic? 30.08.06, 21:35
            Niektore Panie albo nie umia czytac albo czytaja miedzy wierszami pisalam ze
            chrzestna ma do nas 15 minut z miejsca pobytu kiedy jest w Polsce a prezent
            zostawila u matki mojego bylego chlopaka a ona mieszka spory kawalek ode mnie.
            Jesli chodzi o spacery to wiem ze sa wskazane ale ja mam problemy z szyjka (mam
            zalozony szewek) i powinnam jak najwiecej odpoczywac, poza tym nie wyobrazam
            sobie spotkania z moja niedoszla tesciowa po 5 latach i to jest chyba
            najwazniejszy powod.Napisalam do chrzestnej ze dziekujemy za prezent ale jakos
            glupio czula bym sie gdybym miala tam jechac i ze spotkamy sie nastepnym razem
            kiedy przyjada. Dziekuje tym ktore przczytaly moje posty z uwaga i daly cenne
            rady a tym ktorym sie tylko zdaje ze czytaja polecam lepsze okulary albo wiecej
            uwagi.
            • solejka Re: Chrzestna co zrobic? 30.08.06, 21:42
              Widzę że nie jestem sama, chrzestni to chrzestni, to cos specjalnego
              zobowiązującego, jak któś ma taki olewczy stosunek to po co się podejmuje?
              • kasik751 Re: Chrzestna co zrobic? 30.08.06, 22:01
                Podejmuje sie, bo mu glupio odmowic, bo zazwyczaj propozycjom zostania
                chrzestnym towarzyszy glupi szantaz emocjonalny, ze 'dziecku sie nie odmawia',
                a wiekszosc ludzi ma problemy z asertywnoscia i wtapiaja w ten sposob nawet
                fajne relacje rodzinne czy towarzyskie na dlugie lata albo na zawsze.
                • luxfera1 Re: Chrzestna co zrobic? 30.08.06, 23:35
                  otóż to
                  chcrzestni maja za zadanie pomagac rodzicom w wychowywaniu dziecka w wierze
                  u nas sprowadza sie to do kupienia od czasu do czasu prezentu i obowiazkowym
                  uczestniczeniu w roczku,komunii i slubie czy swięceniach ew.smile
                  • lola211 Re: Chrzestna co zrobic? 31.08.06, 11:15
                    > chcrzestni maja za zadanie pomagac rodzicom w wychowywaniu dziecka w wierze

                    W teorii zalozenie bardzo zacne, ale jak zycie pokazuje bycie chrzestnym
                    sprowadza sie tylko do dawania prezentow z wszelkich mozliwych okazji.Dla mnie
                    to w ogole nieporozumienie i uwazam, ze instytucja chrzestnych nie spelnia
                    swojej roli- moze wiec jakies zmiany by sie przydaly, moze w ogole nie sa
                    potrzebni, bo i po co?
    • berek_76 Re: Chrzestna co zrobic? 30.08.06, 23:39
      Rozumiem, ze Ci przykro. Zwlaszcza, jesli zalezy Ci raczej na tym duchowym
      aspekcie bycia rodzicem chrzestnym. Ale przeciez w zyciu uklada sie roznie, moze
      rzeczywiscie tak wyszlo i ona nie miala na mysli nic zlego.

      Co robic? IMHO albo nic, albo na razie nic smile A za jakis czas powiedziec albo
      napisac, ze bardzo Ci milo, ze pamietala o prezencie dla swojego chrzestnego
      dziecka, ale byloby super, gdyby nastepnym razem zamiast materialnego podarunku
      mogla jednak dac swojemu chrzestnemu dzieciatku to, co najwazniejsze -
      wspomnienie o spotkaniu z Kims Waznym - bo przeciez Chrzestna Mama to druga
      matka. Jesli postarasz sie zrobic to nie w tonie wyrzutu, tylko podziekowania,
      jesli podkreslisz przy okazji, ze bardzo Ci zalezy na prawdziwych kontaktach
      corki z chrzestna, to chyba nie powinna sie obrazic, a wrecz przeciwnie.

      No i raczej odebralabym ten prezent, w koncu to jednak raczej gest dobrej woli smile
      -----------------------
      Berek, mama Żaby (11.06.2002) i Dasi (19.03.2005)
    • lyla1 Re: Chrzestna co zrobic? 31.08.06, 07:29
      Gdybym była na twoim miejscu Olinek11, to wcale bym nie poszła po ten prezent.
      Powiedziałabym tylko chrzestnej twojej córki, że jak będzie miała czas i
      chciała obdarować Twoją córkę, to niech przyjdzie do was do domku. Widocznie
      nie jest ważne dla niej że jest drugą matką. Możze wtedy dojrzeje.
    • j_aga Re: Chrzestna co zrobic? 31.08.06, 07:58
      A mi się wydaje, że jak się przyjeżdża na kilka dni (rozumiem, że skoro była na
      ślubie to była przynajmiej 2-3 dni. To przy odrobinie dobrej woli można wykroić
      godzinę czy dwie na zobaczenie chrześnicy. Ostatecznie na wczasy też mogła
      pojechać godzinę później.
      Też bym nie poszła po prezent. A chrzesnej po prostu bym powiedziala, że jest
      mi przykro, że będąc tak blisko nie znalazła godzinki na odwiedzenie nas.
    • xxxxx1233 Re: Chrzestna co zrobic? 31.08.06, 08:13
      Chrzestni są po to by pomagać wychowywać w wierze (jak coś się stanie
      rodzicom), gdyby nie chrzest nie byłoby chrzestnych. Dobrze,że pamiętała o
      córce. Moja córka - lat 8, jeszcze nie widziała swojego chrzestnego, ciekawe
      czy przyjedzie na komunię?
      Myślę, że masz problem z odbiorem prezentu! Ale wybierają na chrzestną osobę z
      rodziny byłego chłopaka, musiałaś się liczyć, że istnieje szansa na spotkanie.
      I jeśli to jest "były" chłopak, to jego mama jest tylko znajomą. Chyba "dzień
      dobry" Jej mówisz na ulicy. To naturalne, było minęło nie należy mieć do kogoś
      urazy (np. jego mamy) tylko dlatego, że to "były chłopak". Pozdrawiam
      • a.lenard Re: Chrzestna co zrobic? 31.08.06, 09:15
        wyślij męża po prezent smile) nie no a tak na poważnie, to przecież nie musiasz
        teraz go odbierać. Ważniejsze jest zdrowie twoje i maluszka a nie prezent,
        który leży i czeka. Skoro masz szew to daj sobie spokój, nie łaż, tylko
        odpoczywaj.
      • olinek11 Re: Chrzestna co zrobic? 31.08.06, 09:22
        Mieszkamy tak daleko siebie ze na szczescie do tej pory nie zdazylo nam sie
        spotkac ale oczywiscie gdyby tak bylo to napewno bym sie przywitala tylko nie
        widze potrzeby kontaktu w tej sytuacji.Nie mam do niej zalu bo to nie ona jest
        winna tylko jej syn chociaz kiedy dowiedziala sie o wszystkim bylo jej wszystko
        jedno co sie stalo mimo ze przez te lata bylysmy ze soba dosc blisko.Beata
        wiedziala doskonale jak jest a mimo to postawila mnie w niezrecznej sytuacji.
        Moja corka nie ma chrzestnej z rodziny z tego wzgledu ze nie mialam nikogo
        odpowiedniego i nie chodzi tu o kwestie finansowe tylko o odpowiedzialnosc (z
        rodzina z mojej strony nie mam wiekszego kontaktu od dawna) bo do tej pory gdy
        mieszkala w Polsce nie bylo wiekszych probemow zreszta znamy sie ponad
        12lat.Mala ja uwielbia i dlatego bylo jej przykro ze ciocia nie przyjedzie.
    • iwoniaw Ja bym zrobiła tak: 31.08.06, 09:27
      Odpisałabym tej dziewczynie, że szkoda, iż się zobaczyc nie mogłyście, że miło,
      iż o córce pomyślała, tylko nie bardzo masz jak odebrać prezentu, bo raczej
      leżenie wskazane, i że masz nadzieję, że następnym razem się zobaczycie.
      Jeśli B. ma trochę wyczucia, to powinna poprosić osobę, u której zostawiła
      prezent, o telefon do Ciebie, że ma coś do przekazania i ustalić, kto i kiedy
      może to odebrać (wtedy możesz męża wysłać np.)
      • haganna Re: Ja bym zrobiła tak: 31.08.06, 12:19
        Brawo iwoniaw!
        Właśnie tak!
        A jeśli odzewu nie będzie, to pięknie za prezent dziękujemy, ale go nie
        odbieramy (bo nie ma takiej możliwości).
        I o sprawie nie pamiętamy, bo w ciąży nie warto się denerwować.
        A B. będzie się musiała następnym razem postarać i odwiedzić chrześnicę wink.
        • olinek11 Re: Ja bym zrobiła tak: 31.08.06, 12:47
          Dzieki dziewczyny ze nie namawiacie mnie na to spotkanie. Stwierdzilam ze jak
          ciocia wroci z urlopu to napiszemy do niej list wyslemy laurke i napiszemy na
          spokojnie ze za prezent dziekujemy ale niestety go nie odbierzemy. Pozdrawiam
          Serdecznie i zycze milego dnia!!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja