olinek11
30.08.06, 14:49
po SMSie od chrzestnej mojej corki zrobilo mi sie dzisiaj bardzo przykro i
szczerze mowiac nie wiem jak mam dalej postapic ale do rzeczy, chrzestna
Oliwii w zeszlym roku wyprowadzila sie do Niemiec, mala przez rok widziala ja
raz. Przyjechali w sobote na slub do mojego bylego chlopaka (ona jest jego
kuzynka)i mielismy sie spotkac a dzisiaj pisze ze nie dali rady bo czas ich
gonil i juz musieli jechac na wczasy, ze miala cos dla malej i zostawila u
swojej cioci (matki mojego bylego chlopaka) i zebym sobie to odebrala. Wiecie
co krew mnie zalala, przede wszystkim nie oczekuje zadnych prezentow bo
uwazam ze to nie jest przymus ale potepowanie w ten sposob jest chyba nie na
miejscu bo tu chodzi o szacunek dla dziecka. Chrzestna nie jest juz gowniara
ma 40 lat ja 32 a ta sytuacja wyglada tak jakbysmy byly dziecmi. Nie wiem
moze przesadzam moze to hormony (jestem w ciazy) ale zupelnie stracilam glowe
co zrobic, prezentu napewno nie odbiore bo czula bym sie tak jakbym poszla po
jalmuzne ale co powiedziec chrzestnej, nie chce "palic mostow" bo juz mala ma
ograniczony kontakt z chrzestnym a z kolei jak jej uswiadomic ze w ten
sposob sie nie robi. Bede wdzieczna za wszystkie rady. Pozdrawiam Serdecznie
w ten pochmurny i chlodny dzien!! Kasia