Dodaj do ulubionych

Mąż mnie kłamie

12.09.06, 18:35
Jestem 4 lata po ślubie , mamy ślicznego synka (2 latka 5 m-cy), ale moje
małzeństwo to porazka na całej linii... W piątek mąż mi telefonicznie
oświadczył, ze jedzie na 5 dniowe szkoleniene Mazury. Pracujemy w
jednej "dziedzinie, branży", więc znam proces szkoleń i wiem, ze nikt z dnia
na dzień nie kieruje na szkolenia. Coś mi nie dawało spokoju. No ale w końcu
pomyslałam dlaczego miałby mnie kłamać. To prawda od dłuzszego czasu nie
układa nam się okrutnie ale nie sadziłam, ze jest taka świnią. Dziś
zadzwoniłam do jego pracy i ku mojemu zaskoczeniu dowiedziałam się że mąż
miał cały weekend wolny, a od wczoraj jest na urlopie!!!!!!!!!! ( Od piątku
nie nocuje w domu) Nie dzwoni, ode mnie tel nie odbiera... juz o nic mi tak
nie chodzi jak o to że w zasadzie wcale go nie obchodzi dziecko, mógłby choć
z ciekawości i troski zapytać... To że mnie olewa, przeżyję ale że własnego
syna ... trudno mi to wszystko racjonalnie wytłumaczyć. Musze też zaznaczyć,
ze w mojej ocenie mąż od ok roku ma poważny problem z piciem.. Praktycznie
codzienni pije , a w zasadzie upija się piwkiem, bywało tak że czekał kiedy
pójdę spac a wtedy on pił do późnej nocy, czsami chodził do garażu i w aucie
pił, spał, a ja rano sprzatałam ten cały bałagan.. Bardzo czesto z pracy
wracal bardzo późno w nocy pijany w "sztok" (normalnie kończy pracę o 16, a
jak ma na 14 to powinien skończyc o 22),Przyzwyczaiłam go do tego że zawsze
mu wszystko wybaczałam, nie wypominałam ...nawet kiedy kłótnia nie była z
mojej inicjatywy wyciągałam pierwsza rękę,na zgodę...
Zaczęłam coś podejrzewac jakies 3 miesiące wstecz, kiedy kilkakrotnie wrócił
do domu nad ranem (3,4) a i zdarzyło mu się o 6 rano kiedy ja wstawałam do
pracy mój mąż właśnie wrócił i to jeszcze obrażony na mnie bo jak ja moge sie
do niego nie odzywać i omijać jak powietrze... Nie pytałam o nic miałam już
wtedy dosyć, po kilku dniach powiedział sam,że był w knajpie ( do 6 rano?)Nie
uwierzyłam ale przeszłam nad tym dalej...
Czuję że mnie zdradza , (Tak intuincyjnie), ale szlag mnie trafia, ze nie
potrafi mi tego powiedzięc otwarcie, tylko tak podle kłamie.. Przecież nie
mam zamiaru uszczęśliwiać go na siłę, ale chcę wiedzieć naczym stoję i jak ma
dalej to wszystko wyglądąć.... Jestem zła, ze dałam się oszukać, że łudziłam
się że może nam się uda choć już nie raz myślałam o rozstaniu. Ostatnie dni
utwierdziły mnie w przekonaniu że t będzie najrozsądniejsze rozwiązanie. Po
co mały ma być świadkiem ciągłych awantur w domu, chcę mu tego oszczedzić. Ja
miałam sczęśliwe dzieciństwo i takie chce też dać mojemu synkowi. Nie chce
aby zapamiętał ojca z puszka piwa w rece , "warczącego" na mamę> Jestem
załamana!! Ale rozstanie w tej sytuacji jest raczej nieuniknione. Czy
myslicie że może miec inna kobietę?sad Strasznie to chaotyczne ale cała
jestem w nerwach....sorry
Obserwuj wątek
    • morgen_stern Re: Mąż mnie kłamie 12.09.06, 18:37
      współczuję Ci, ale z drugiej strony... ręce opadają. teraz dziewczyny Ci dadzą
      popalić smile)
      Aha - mąż MNIE OKŁAMUJE. "Mnie kłamie" to błędna forma.
      • rena31 Re: Mąż mnie kłamie 12.09.06, 23:12
        wez sie wyluzuj człowieku
      • princesswhitewolf Re: Mąż mnie kłamie 08.10.16, 20:18
        dlaczego mamy jej dac popalic? a co ona zlego robi? dostatecznie juz jej obludny moczymorda jej dowalil...

        Mufka, trzymaj sie. Usciski. Dasz rade i ulozysz sobie zycie jeszcze. Nie daj sie zwiesc jego pieknym slowkom
        • heca7 Re: Mąż mnie kłamie 08.10.16, 20:23
          Przez 10 lat to chyba ułożyła sobie to życie? big_grin
          • princesswhitewolf Re: Mąż mnie kłamie 08.10.16, 20:37
            lomatko znowu sie dalam wrobic w odgrzebanego trupa....!!! hahaha
    • mysia-mysia Re: Mąż mnie kłamie 12.09.06, 18:38
      no cóż, ja właśnie myślę że ma inną a może nawet innego
      a nawet jeśli nie to czy to coś zmienia?
      sama piszesz że cię olewa...
    • lucerka Re: Mąż mnie kłamie 12.09.06, 18:43
      Na moje oko ma kogos.

      Morgen_stern, odpusc tym razem.
    • kawka74 Re: Mąż mnie kłamie 12.09.06, 18:50
      Być może ma kogoś, ale...
      znam osobiście alkoholika (IMO Twój mąż jest alkoholikiem), który potrafił brać
      urlop i znikać - bynajmniej nie po to, żeby bawić się z jakąś panią, ale po to,
      żeby pić, żeby urżnąć się bez jęczącej żony, bez jej wyrzutów, pretensji,
      swobodnie, bez kontroli, pić jak chce, kiedy chce i co chce
      tenże alkoholik urywał się z pracy za plecami swojej żony i wcale nie szedł na
      lale, ale obdzwaniał kolegów, zbierali się i pili na umór
      był zauroczony, owszem, ale procentami
    • shamsa Re: Mąż mnie kłamie 12.09.06, 19:14
      czy masz mozliwosc wyniesc sie gdzies, albo wyjechac z dzieckiem na pare dni?
      dobrze mu zrobi twoje znikniecie moim zdaniem.
      • gosia1004 Re: Mąż mnie kłamie 12.09.06, 19:20
        popieram shamsę. ja bym mu dała za cos takiego popalic! od razu bym sie
        spakowala i dziecko, i by sobie wrócił skurczybyk do pustego domu! no pewnie ze
        ma kogos! a jesli nawet nie to nie zaslugujesz na takie traktowanie. szanuj
        siebie, nie daj sie tak traktowac, wyprowadz sie na chwile, postrasz go. jak
        nic to nie da, to dopiero mysl o całkowitym rozstaniu. a na poczatek spróbuj
        sie z nim wybrac na terapie malzenska. wiem ze sie nie chce i nie wiadomo gdzie
        cos takiego jest wogóle, ale dla dziecka warto sie starac! wspolczuje Ci tej
        sutuacji.
        • kawka74 Re: Mąż mnie kłamie 12.09.06, 19:33
          no
          i po powrocie kobita zastałaby zmienione zamki w drzwiach
          facet - prócz tego, że być może niewierny - ma problem alkoholowy, może nowa
          lala pozwala mu pić (takich frajerek są miliony), a może pije z kolegami; w to,
          że trzeźwy na tej pseudodelegacji nie jest, nie wątpię absolutnie
          jego trzeba pod ścianą postawić, wziąć w krzyżowy ogień pytań i rozprawić się
          krótko, a nie bawić w kotka i myszkę: ty mi uciekasz, to teraz ja ci ucieknę,
          potem on znów wyjedzie, i tak w kółko
          • lucerka Re: Mąż mnie kłamie 12.09.06, 19:38
            nie no, ucieklaby tylko raz w ramach terapii szokowej. Jesli to by nie
            zadzialao, to chyba jedynym wyjsciem jest albo zaakceptowanie pijacego,
            zdradzajacego meza albo separacja.
    • mufka31 Re: Mąż mnie kłamie 12.09.06, 19:41
      bralam pod uwage wyprowadzke na jakis czas, ale to koszty straszne.-a ja
      pracuję w budżetówce więc kokosów nie zarabiam. Musiałabym wynając mieszkanie,
      a to w karakowie spory koszt, a po drugie doszlam do wniosku, że jak jemu jest
      tak ze mną źle to niech on się zbiera. ja wyjde a on tu przyprowadzi jakś
      lafirynde i mnie do własnego domu nie wpuszczą!!!! Ale jak on może naet o
      małego nie zapytać? to mnie boli najbardziej.
      • lucerka Re: Mąż mnie kłamie 12.09.06, 19:45
        Moja kolezanka jak miala pewnosc, ze maz ja zdradza wystawila mu walizy za drzwi
        i sie z nim rozwiodla. Tylko, ze na sprawie rozwodowej miala dowody, wiec rozwod
        byl z winy meza. Teraz on mieszka z druga pania i spedza co drugi weekend z
        corka i druga pania. dziecko zabiera tylko pro forma, corka go tak na prawde nie
        interesuje.
      • magorlo Re: Mąż mnie kłamie 12.09.06, 21:37
        mufka31 napisała:

        > bralam pod uwage wyprowadzke na jakis czas, ale to koszty straszne.-a ja
        > pracuję w budżetówce więc kokosów nie zarabiam.

        Tańsze i bardziej na miejscu jest zmienienie zamków w drzwiach.
        Jak wroci i klucz nie bedzie mu pasował...
        chciałabym to widziec.
        wspolczuje i to bardzo...
      • stara-a-naiwna Re: Mąż mnie kłamie 08.10.16, 20:51
        zastanów się co dalej chcesz w tej sytuacji

        czy masz siły i chęci na zmiany

        jeśli tak:
        zbieraj dowody na (chyba nie taką ewentualną) zdradę - przyda Ci sie to w sytuacji orzeczenia rozwodu o winie
        złóż pozew o alimenty - to możesz zrobić w każdej chwili nawet jak mąz mieszka z Tobą i nie znosisz o rozwód

        pomysl jakie kto ma prawa do mieszkania (czy jest "miejskie", czy macie kredyt, czy ktoś je wniósł do majatku) bo wymiana zamków nic nie da jak on jest zameldowany - zadzwoni po policje i jak będzie miec meldunek policja będzie miała prawo Ci nakazac, zebys go wpuściła.
        Przynajmniej tak było jeszcze do niedawna

        no albo jak sie nie chcecie rozstawać bo widzicie sens ratowania związku to terapia
        niestety dobra jest droga

    • ule1 Re: Mąż mnie kłamie 12.09.06, 21:09
      Nie koniecznie musi kogoś mieć. Z tego co piszesz wynika że mogł zrobić sobie
      niezły ciąg alkoholowy. Nie sądzę też żebyś miała mu coś udowodnić wyprowadzając
      się. To tylko źle zrobi tobie i synkowi bo dziecko najlepiej czuje się u siebie
      w domu i w swoim łóżeczku a do tego faktycznie lepiej domu pilnować. Zrób
      wszystko na spokojnie. Jak wróci to mu całkowicie luźno powiedz że (dzwoniłaś do
      jego pracy bo do niego nie mogłaś się dodzwonić) i żądasz wyjaśnień. On już
      wtedy poczuje się niepewnie i w końcu albo znów coś skłamie albo wygada się.
      Sama ocenisz na spokojnie co masz zrobić.Pozdrawiam.
    • wobbler Re: Mąż mnie kłamie 12.09.06, 21:23
      Jaka tam zdrada?Z wodka jedynie,a to wymagajaca pani.Myslisz,ze on ma czas na
      uwodzenie jakiejs niewiasty?A ktora to by zechciala takiego
      zapuchnietego,cuchnacego i belkoczacego mena?Nawet jezeli ma jakas zwykla
      dziwke alkoholiczke rowna sobie,to jest ona kompanem od butelki,a nie do lozka.
      Co nie zmienia faktu,ze alkoholizm to ciezka choroba i nie wolno takiego
      czlowieka zostawic bez pomocy,bo to rowne niemal zabojstwu.Ale aby tej pomocy
      moc udzielic,konieczna jest szczerosc Twojego meza.Sprobuj z nim
      porozmawiac.Zapytaj,czy widzi,ze ma problem alkoholowy?Jesli bedzie sie
      wykrecal i klamal powiedz,ze skoro nie jest uczciwy to wniesiesz o
      rozwod.Postaw warunki-albo do AA i na terapie odwykowa,albo won z domu.Od tej
      pory gdy wroci pijany dzwon po policje i mow,ze sie awanturuje.Niech biora go
      na izbe wytrzezwien.A chodzi o stworzenie mu kosztow picia.Bez nich nie bedzie
      motywacji do podjecia leczenia.Jak dotad raczej stwarzasz mezowi komfort
      picia,nie czepiajac sie go zanadto.To niby czemu mialby cos ze soba robic,skoro
      nic zlego sie nie dzieje?Te koszty zreszta wczesniej,czy pozniej same sie
      pojawia np.poprzez wyrzucenie go z pracy,albo jakis wypadek po
      pijanemu.Tylko,ze wtedy moze byc juz za pozno i owe koszty uderza tez w Ciebie
      i dziecko.Stworz je wiec sama i to teraz,zaraz.W ten sposob ochronisz siebie,a
      moze uda sie tez pomoc mezowi,o ile sam tego zechce.
      • goof Re: Mąż mnie kłamie 12.09.06, 21:34
        Jemu to chyba ten alkohol mózg wyżarł !!! Bo tak głupio kłamać! I myśli że to
        nie wyjdzie??? A może on chce żebyś to Ty wszystko sama odkryła i zrobiła mu
        awanturę. To będzie miał czyste sumienie i się okaże że to Ty jesteś BE BE BE
        Bo się awanturujesz,czepiasz biedulka.
    • bea.bea Re: Mąż mnie kłamie 12.09.06, 21:48
      mufko...tysie nie oszukuj...
      ..wiesz co bym zrobiła...wykorzystałabym ten czas gdy go nie ma na
      spakowanie..albo siebie, albo jego...
      a jeśli jego byś spakowała to zmieńzamki..i koniec..

      mąż aktywny alkoholik...plus oszust, plus luzak powiedzmy, nie wrózy nic
      dobrego...a nawet łatwo przewidzieć katastrofe...

      fajna z ciebie dziewczyna więc zrób to....bez powrotu..
      • bea.bea Re: Mąż mnie kłamie 12.09.06, 21:50
        a jesli zdecydujesz się brnąć dalej..to poszukaj w twoim mieście klubu AA...tam
        zapewne są spotkania dla osób współuzaleznionych...może ci pomogą
    • mufka31 Re: Mąż mnie kłamie 12.09.06, 22:24
      Wiecie on w pracy ma dobrą opinię. Trzeba tu zaznaczyć ,że oboje pracujemy
      wtakiej firmie gdzie stres jest nieodzownym elementem dnia codziennego. Ale czy
      to znaczy że trzeba zaraz odreagowywac w piwku? Nie sadzę. Jednak moj szanowny
      mąż nie widzi w tym problemu. w jego ocenie wszystko jest ok, tzn. on jest ok ,
      a ja sie czepiam! Bylismy raz nawet u naszego "firmowego" psychologa, gdyz
      stwierdziłam, ze skoro ja nie potrafię do niego dotrzeć, porozmawiać spokojnie
      to może psycholog pomoże. Błąd!! Przy pierwszej lepszej kłótni stwierdził, że
      psycholog to pewnie moja kolezanka i była stronnicza, a ponad to nie widzi
      potrzeby rozmowy z "obcym' człowiekiem na nasz temat. Istotne jest też to że
      mąż od dwoch lat twierdzi, ze go z pewnościa zdradzam, nawet kiedys
      stwierdził,że zbiera dowody na moją winę! Rozbawiło mnie to bo odkąd wyszłam za
      niego moje zycie towarzyskie nie istnieje.. ot co.. praca dom dziecko zakupy
      no zwykla szara codziennośc. Ja nawet nie mam czasu iść do fryzjera a co
      dopiero- romans. Zresztą zawsze całym moim swiatem była moja rodzina Starałam
      się najlepiej jak umiałam byc dobrą zoną , a później mamą.
      Wiadomo, ze też popełniałam błędy, ale nie wiem dlaczego uważał, ze go
      zdradzam... Pózniej jak zaczęłam mieć swoje podejrzenia co do jego zachowań,
      stwierdziłam, ,że próbuje ocenic mnie swoją miarą i zaczyna wierzyc to co mu
      sie w tym chorym umysle uroiło.
      No , a tak poza tym P jakbyście go poznały w życiu żadna z Was nie
      pomyslałaby ,że z niego taki drań. Zadbany, miły 31 letni mężczyzna,
      przystojny , mający zawsze coś mądrego do powiedzenia. w pracy super kumpel a w
      domu kawał drania i złosliwca. Po prostu zachowuje się jakby miał 2 osobowości.
      Mam nadzieję,że jakoś sobie z tym wszystkim poradzę.
      Dzięki za wszystkie rady i opinie.. Jak człowiek tak się wygada to jakoś tak od
      razu lepiej na sercu. Teraz tak spoglądam na mojego syncia jak spi i myslę, że
      zrobie wszystko aby był szcześliwy!Pozdrawiam!
      • wobbler Re: Mąż mnie kłamie 13.09.06, 07:10
        Wszystko wskazuje na to,ze Twoj maz jest bardzo powaznie uzalezniony od
        alkoholu.To podejrzewanie Ciebie o zdrade nazywa sie "kompleks Otella" i u
        alkoholikow jest nagminne.
        Slubowalas mu "w zdrowiu i w chorobie".Sprobuj wiec mu pomoc wrocic do
        zdrowia.Ale jak juz pisalam-jezeli on sam bedzie tego chcial.Jezeli nie,to
        ratuj siebie i dziecko,zanim was pociagnie w nedze i upadek.Ze w firmie go
        lubia,ma taka czy inna opinie-to tylko do czasu.Niektorzy zapewne juz sie
        zorientowali,ze jest uzalezniony,jeno u nas to temat wstydliwy i sie o tym nie
        mowi.Az smieszne,bo jak ktos ma np.straszny kaszel,to mowi mu sie wprost:Idz do
        lekarza i cos z tym zrob,bo jestes chory.A tu choroba-smiertelna-a
        rzekomi "przyjaciele" na to nic.Skutek bedzie taki,ze wywala go w koncu z
        pracy,a bedac na tym etapie choroby nowej nie znajdzie.Nie dosyc,ze
        niepowodzenie odreaguje na Tobie i dziecku,to jeszcze bedzie Ci kradl ostatnie
        pieniadze na piwo,a w koncu wyniesie z domu co wartosciowsze rzeczy.
        W tym kontekscie,bardziej optymistycznie wyglada wariant,ze dostanie zawalu
        badz wylewu skutkiem naduzywania alkoholu,albo cos go przejedzie po
        pijanemu.Wtedy zostaniesz godna wspolczucia wdowa,a nie pogardzana,glupia
        kobieta,ktora nie potrafila odejsc od alkoholika.
        Nie wpychaj smieci pod dywan,bo ktorys z tych scenariuszy sie spelni i nie ma
        na to sily!Nie ludz sie,ze jakos to bedzie,bo nie bedzie!Jest szansa,ze
        wszystko sie ulozy,ale tylko w wypadku wspolpracy Twego meza.Jest mnostwo
        takich przypadkow gdzie udalo sie wyjsc z uzaleznienia.Jesli odrzuci pomoc-
        ewakuuj sie ratujac siebie i dziecko.
    • mama-nesika Re: Mąż mnie kłamie 13.09.06, 08:57
      Ale na co Ty czekasz, dziewczyno? Czy koniecznie musisz usłyszeć od niego, ze Cie zdradza? Czy fakt, ze nie możesz mu w ogóle ufac nie jest dla Ciebie wystarczający, by zastanowić się nad sensem Waszego małżeństwa?
      Jezeli Ci nadal na nim zależy, to zafunduj mu porzadnego kopa w d..., tzn. pokaż, że już nie ma do czego wracać, bo tylko to może przynieśc jakieś otrzeźwienie. A jak sie nie będzie starał, to sama będziesz wiedzieć, że i z Twojej strony nie warto.
      Nie warto utrzymywac takiego małżeństwa pod przykrywka dobra dziecka, bo dzieci alkoholików mają bardzo trudne dzieciństwo...
      Pozdr.
      • 1234wxyz Re: Mąż mnie kłamie 08.10.16, 21:08
        Myślę że już nie czeka... wątek ma 10 lat.
    • mufka51 mufka31...poczta!!!! 13.09.06, 09:52
      smile
    • bywalec.hoteli Re: Mąż mnie kłamie 08.10.16, 18:48
      Wali Cię po rogach, sorry!
      • misterni Re: Mąż mnie kłamie 10.10.16, 13:57
        No po cholerę wyciągasz wątek sprzed 10 lat?
    • ula.jakubowska Re: Mąż mnie kłamie 08.10.16, 19:00
      A ja z innej beczki: "mnie kłamie"-to jakiś regionalizm ? Pierwszy raz w życiu spitkalam się z ta forma.
    • anorektycznazdzira Re: Mąż mnie kłamie 08.10.16, 19:00
      W takiej sytuacji tylko jedno: musisz przyjąć, że nie ma znaczenia, że on wprost nie mówi, albo mówi co innego, skoro coś jest oczywiste. Jest oczywiste, że facet niezdradzający śpi w domu i nie kłamie. Jest oczywiste, że facet kochający nie upija "wsztok" się robiąc burdel w chałupie, który sprząta żona a on nawet nie raczy ją za to przeprosić. Jest oczywiste, że jak komuś na drugiej osobie zależy, to jak przeskrobie- przeprasza a nie się obraża.
      Więc: DOKŁADNIE WIESZ NA CZYM STOISZ.
      Tylko jeszcze nie wyciągnęłaś z tego faktu konsekwencji względem męża. Czego potrzebujesz, żeby zareagować? Powrotu z dzieckiem do domu i zastania męża z jakąś panią we własnej sypialni? Strzała w twarz za to, że się go "czepiasz i ograniczasz"? Weź się ogarnij od razu...
      Powodzenia.
      • mdro Re: Mąż mnie kłamie 08.10.16, 19:03
        Przez te dziesięć lat pewnie konsekwencje wyciągnęła...
    • isa_bella1 Re: Mąż mnie kłamie 08.10.16, 20:33
      Wątek sprzed 10 lat...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka