To wątek dla zainteresowanych,bo widze ze niektorzy jeszcze co nieco
pamiętają.No wiec moj facet pracuje dalej gdzie pracował,zarabia dalej
1000zł.netto,ale...zaczął brac zlecenia na projekty do domu.Pracuje
wieczorami po okolo 5-6 godzin dziennie,czasem mniej,czasem więcej,czasem w
ogole wieczorem nie pracuje.Projektuje domy i jakies tam inne
architektoniczne rzeczy.No i zarabia dodatkowo od 1000 do 1500zł
miesiecznie,czyli razem na miesiąc mamy juz ponad 2000zł,wiec zle nie jest.Ja
sie staram o opieke nad jakims dzieckiem,bo malej mimo wszystko do żłobka nie
chce dawac.I tak to jakos idzie.Ale rodzice z wlasnej nieprzymuszonej woli
dalej nam pomagaja,za co powinnam ich po stopach calowac,bo dzieki nim zyjemy
bardzo przyzwoicie,dziecko swietnie ubrane,chata ekstra,wszystkie gadzety
przykladnej Pani domu,włacznie z robotem kuchennym mam

Ale to zasluga moich
rodzicow.Mam nadzieje ze teraz sami bedziemy sobie radzic

Pozdrawiam