rodzinka:((((

14.10.06, 12:21
Pomóżcie, bo zwariuję. Wczoraj zadzwonili bracia mojego męża i oznajmili, że
nas dzisiaj odwiedzą ze swoimi laskami. Przyjadą wieczorkiem a pojadą pewnie
na następny dzień też wieczorem. 4 osoby nam się zwalą na głowę a ja nawet
nie mam ich gdzie przenocować!!!! Mało tego mam dziecko chore i sama idę
dzisiaj do pracy a myślałam, że sobie przez weekend odpocznę. A jeszcze jedno
tych lasek ja nie znam widziałam obie raz w życiu. Jestem taka zła, że chyba
zacznę znów palić. A może przesadzam, co Wy na to drogie emamy.
    • lucerka Re: rodzinka:(((( 14.10.06, 12:23
      agysa napisała:

      > Pomóżcie, bo zwariuję. Wczoraj zadzwonili bracia mojego męża i oznajmili, że
      > nas dzisiaj odwiedzą ze swoimi laskami. Przyjadą wieczorkiem a pojadą pewnie
      > na następny dzień też wieczorem. 4 osoby nam się zwalą na głowę a ja nawet
      > nie mam ich gdzie przenocować!!!! Mało tego mam dziecko chore i sama idę
      > dzisiaj do pracy a myślałam, że sobie przez weekend odpocznę. A jeszcze jedno
      > tych lasek ja nie znam widziałam obie raz w życiu. Jestem taka zła, że chyba
      > zacznę znów palić. A może przesadzam, co Wy na to drogie emamy.

      Masz chore dziecko i prace to chyba jasne, ze albo szanowni bracia albo lasencje
      cos upichca w kuchni. A meza nie ma w domu czy co? Pogon go, niech zorganizuje
      nocleg i zarcie.
      • mamaemmy Re: rodzinka:(((( 14.10.06, 12:25
        o rany współczuje!
        Ale czesto jest tak,że potem taki wieczór okazuje się bardzo udany,naprawdę.
        • agysa Re: rodzinka:(((( 14.10.06, 12:33
          Mój mąż właśnie wrócił z pracy a ja idę po obiedzie, musimy się wymieniać bo
          nie ma kto zostać z córką a na polę nie wyjdzie bo jak już pisałam, że jest
          chora. Widzę, że jednak nie przesadzam. Naprawdę płakać mi się chcesad((((
          • beata985 Re: rodzinka:(((( 14.10.06, 12:51
            no to skoro idziesz do pracy to mąż stanie na wysokości zadania.
            w koncu to jego rodzinka i będzie miał okazję się zaangażować a Ty przyjdziewsz
            na gotowe
            pozatym jeżeli się zwalają na głowę to niech poinformuje braci, że ze względu
            na zaistniałą sytuację muszą przywieżć prowiant no i pomóc w szykowaniu
            a co do lasencji to nie wiem czy chciałabym aby mi ktoś obcy po kuchni dryzdał-
            przynieść, podać to tak.ale to też zależy, bo czasami obce osoby okazują się
            ok, jakby się je znało całe życie
Pełna wersja