mama.igora
25.10.06, 12:51
Taka sprawa. Doszlam do wniosku, ze to chyba dla nas jedyne wyjscie. Czarno
nas widze z naszymi zawodami. We wrzesniu trzeba bedzie wrocic do kraju (malz
by zostal, ale ja nie chcialabym, nie jestem tutaj sczesliwa), a jesc trzeba;-
(
I tak glowkuje,co by otworzyc,co u nas pojdzie,co pozwoli zarobic jakas
pensje. Nie chce kokosow,wystarczy mi dochod wysokosci jakiejs takiej dobrej
pensji (dla kazdego oznacza to co innego, wiec mnie zadowola juz 3-4 tysiace,
cholera, nawet dwa tysiace pozwola jakos uciagnac jak dodamy moje groszaki).
Macie pomysly? ktoras cos prowadzi,a moze kolezanka/kolega prowadzi i sie
sprawdza.
Mieszkam w malej miejscowosci,ale to wlasciwie sypialnia Pozania, takze mozna
brac pod uwage i dziure i duuuze miasto.
dzieki. Jezu, inspirujcie, radzcie!!!