IP: *.* 31.05.01, 23:16
Czesc dziewczyny!!!!!Tak bardzo sie ciesze, ze znalazlam tak wspaniala liste dyskusyjna. Moze na poczatek sie przedstawie. Na imie mam Kinga. Staram sie zajsc w ciaze juz ponad rok ale pomimo usilnych staran nic z tego nie wychodzi. Przeszlam juz wiele badan i..... dowiedzialam sie, ze jestem zdrowa jak przyslowiowy byk. Rafal, moj maz rowniez jest ok wiec lekarze nie wiedza dlaczego nadal nie jestem w ciazy. Musze sie przyznac, ze strasznie to przezywam i mam wrazenie, ze jestem chyba jedyna osoba, ktora pozostaje bezdzetna. Gdzie bym sie nie obejrzala widze kobiety w ciazy i tylko moj brzuch jest nadal plaski......Pozdrawiam serdecznieKinga
Obserwuj wątek
    • Gość: guest Re: Nowa!!!!! IP: *.* 01.06.01, 07:30
      Kinga, skoro oboje jesteście zdrowi to najlepiej zacznijcie myśleć o czymś innym np zaplanujcie wakacje albo zacznijcie kombinować jak by tu zmienić mieszkanie na większe (lub zdobyć mieszkanie - w zależności od sytuacji). Jak przestaniesz myśleć o dziecku tylko się zajmiesz inną sprawą ... zajdziesz w ciążę. U wielu moich znajomych to się sprawdziło.
      • Gość: guest Re: Nowa!!!!! IP: *.* 01.06.01, 09:28
        Katasia napisała/ł:> Kinga, skoro oboje jesteście zdrowi to najlepiej zacznijcie myśleć o czymś innym np zaplanujcie wakacje albo zacznijcie kombinować jak by tu zmienić mieszkanie na większe (lub zdobyć mieszkanie - w zależności od sytuacji). Jak przestaniesz myśleć o dziecku tylko się zajmiesz inną sprawą ... zajdziesz w ciążę. > U wielu moich znajomych to się sprawdziło.Podpisuje sie pod tym. Ja tez widzialam kilka takich przypadkow. Stres potrafi miec bardzo negatywny oddzwiek i ogromna wiekszosc tzw nieumotywowanej nieplodnosci ma wlasnie tu swoje zrodlo. Moja kolezanka po 2 latach stresu i nacisku otoczenia posluchala tej rady i wyjechali razem z mezem. Byla w ciazy po powrocie. Oczywiscie mozesz zrobic wiele wiecej w tym kierunku. Przede wszystkim mysle,ze dobrze robisz wstepujac tutaj bo pewnie spotkasz nie jedna przyszla mame,ktora zaszla w ciaze po wielu trudnosciach. Pamietaj, za wieloma ciazami kieruja sie casem dlugie lata prob. A ta swiadomosc napewno nastraja bardziej optymistycznie.Czy myslalas o testach owulacyjnych? Moze jeszcze nie teraz ale gdy sie wyluzujecie, odstresujecie i nabierzecie dystansu. Pamietaj ,ze przecietnie zdrowej parze zabiera to nawet do 2-3 lat prob a dni plodne to jedynie jakas 1/8 cyklu. Czasem jeszcze mniej. Niektore kobiety owuluja raz na 2 miesiace. Czasem plemniki zyja krocej niz 3 doby.Moze byc tak ,ze jesli nie ma sie relacji seksualnej w ciagu 24 godzin w okolicy owulacji (LG) wowczas zaplodnienie nie nastapi. Nie chce sie wdawac w szczegoly, ale zbyt wiele widzialam by Ci pozwolic sie poddac. Z wlasnego doswiadczenia trudno mi cos podpowiedziec ale znam wiele szczesliwych obecnie mam, ktore dlugo probowaly i w koncu sie udalo (tu powtorze moje stukanie na innej liscie):Jedna z moich znajomych po 8 latach prob w wieku 42 lat zaszla w ciaze i urodzila niedawno zdrowa, piekna coreczke. Inna po 10 latach. Nie bede Cie zasypywala niezliczona iloscia przykladow ale wierz mi, znam ich cale krocie a to dlatego,ze razem z mezem prowadzimy ochotniczo mini-poradnie problemow z plodnoscia i juz zdazylam sie zorientowc jak szybko (i najczesciej bezpodstawnie) mozna stracic nadzieje . A to dlatego,ze presja srodowiska i wlasna jest czasem tak silna.W tych znajomych mi przypadkach dziewczyny odwolaly sie raczej do leczenia ziolami i diety. Nie mysl,ze Cie namawiam na jakies praktyki szarlatanskie. Tu w Angli ziola, aromaterapie ,homeopatie itd uzywa sie na rowni z lekami i to takze w szpitalach.Czesto jak to bylo w przypadku tej dziewczyny to lekarz kieruje do specjalisty -zielarza czy innego.Wiem,ze sa napewno jedne bardzo polecane ziola na wzmocnienie narzadow rozrodczych i podczas zazywania dzialaja troche jak kobieca viagra. Z tego co slysze-bardzo skuteczne.Nie do wiary ile jest mozliwosci i rzeczy do wyprobowania, pod warunkiem,ze robisz to pod okiem kogos,kto sie na tym rzeczywiscie zna-specjalisty homeopaty,aromaterapeutki itpJesli chcesz moge `zasiegnac jezyka` i dowiedziec sie czegos wiecej na ten temat albo skontaktowac Cie z jedna czy druga z dziewczyn.Nie czuj sie prosze zobowiazana. Tylko jesli bedziesz chciala.Wierze,ze bedziesz wkrodce szczesliwa mamusia ^^(((((((USCISKI))))))))))BogusiaPS Jesli chcesz mozesz mi wyslac maila prywatnie na adressawlsawl@yahoo.co.uk
    • Gość: guest Re: Nowa!!!!! IP: *.* 01.06.01, 08:25
      Hej, Kinga, u mnie za to jest całkiem odwrotnie, najpierw byłam pierwsza z moich koleżanek, która wyszła za mąż ("na drugim roku studiów ??!!??? jesteś w ciąży????"), a teraz jedyna, która będzie mieć dziecko ("naprawdę już wam się chce???!??!? a praca??!!? a co bedzie z twoim doktoratem??!!"). Reszta pracuje, awansuje, kształci się i tak dalej. A co do zachodzenia w ciążę, to zgadzam się z Katasią - zróbcie sobie przerwę, nie myśleć o tym pewnie będzie trudno, ale wyjazdy bywają naprawdę zbawienne. My będziemy mieć dzidziusia z niespodziewanych grudniowych wakacji :))Powodzenia,Ania
      • Gość: guest Re: Nowa!!!!! IP: *.* 01.06.01, 09:44
        Czesc KingaJa probowalam zajsc w ciaze 2.5 roku i nic .Caly czas stresy zwiazane moze w tym mc wyszlo.Oboje bylismy zdrowi lekarz nie mogl nic znalezc i powiedzial ze za bardzo chcemy.W tamtym roku w sierpniu pojechalam do Polski i przez mc chodzilam na akupresure,najpierw pani sprawdzila czy moje jajniki sa drozne ,bo czasami zdarza sie ze jak ci wstrzykuja kontrast to na odczycie wychodzi ze wszystko oka one tylko na chwile sie otwieraja.Okazalo sie tez ze ja osoba spokojna po sprawdzeniu przez pania jestem nie w harmoni z moim organizmem.Polecam przejscie sie do dobrego sprawdzonego akupresurzysty(przepraszam ale nie mam zielonego pojecia jak mam odmienic ten rzeczownik ) ja po powrocie do domu wrocilam we wrzesniu od pazdziernika jestem w ciazy.Acha chce ci dodac ze przez te lata co mc uzywalam testow na dni plodne takze dokladnie wiedzialam kiedy bedzie jajeczkowanie .
    • Gość: guest Re: Nowa!!!!! IP: *.* 01.06.01, 09:54
      Kinga,Ja poroniłam ciążę i próbowałam zajść w ciążę przez kilka m-cy .Byliśmy z mężem tak na tym skoncentrowani że kompletnie zapominaliśmy o czerpaniu przyjemności z seksu. Odpuścilismy sobie po jakimś czasie te "ćwiczenia". Zadbaliśmy o bliskość,nastrój, uczucia i odprężenie w naszym związku i udało się za pierwszym razem. Teraz wiem jak atmosfera naszego związku wpłynęłą na moją płodność.Odpręż się i nie podchodźcie do seksu jak do zadania. Poprostu się kochajcie. Anja.
    • Gość: guest Re: Nowa!!!!! IP: *.* 01.06.01, 13:19
      Zgadzam sie z dziewczynami. Oboje z mezem nalezymy do osob ktore mialy z tym czy tamtym problemy. Ja kilka lat walczylam z torbielami na jajnikach,amoj maz rozchorowal sie na swinke jak mial 23 lata. Praktycznie od dnia slubu nie zabezpieczalismy sie, ale jakos nic nie wychodzilo. W pierwsza rocznice slubu zafundowalismy sobie wyjazd, a szesc tygodni pozniej okazalo sie ze jestem w ciazy. Teraz liczymy juz powoli dni do pojawienia sie dziecka, poniewaz jestem juz w 9 miesiacu ciazy.Zycze Wam powodzenia.Troche szlenstwa i napewno sie uda.
    • Gość: guest Re: Nowa!!!!! IP: *.* 02.06.01, 00:51
      Witam ! Dziewczyny co to za bzdury typu rozluznij sie zaplanuj wakacje i nie srtesuj zamien mieszkanie na wieksze a zajdziesz w ciaze ! Wejdzcie sobie na www. bajbus.pl na forum i tam znajdziecie temat " Mysle ze to niesprawiedliwe a WY " i tam jest opisane ze dziewczyna zaszla w ciaze akurat w srtesie ! takze przestancie pisac te posty typu wyjedz na wakacje itd... bo to nie ma znaczenia i nie opieram sie tu tylko na tym poscie bo wiele znam takich przykladow ze kobieta zachodzi w ciaze przy nawale stresow !
      • Gość: guest Re: Nowa!!!!! IP: *.* 02.06.01, 21:10
        Mila Adrianno ! Forum jest miejscem, gdzie kazda z nas chce sie podzielic swoimi doswiadczeniami z innymi i zyczy innym jak najlepiej. Bardzo czesto w jednym temacie sa 2 skrajne opinie m.in. co zrobic zeby zajsc w ciaze.Ale mowienie, ze ktos pisze bzdury wykracza poza etyke netowo-forumowa, wiec odpusc sobie i nie wchodz wiecej na te strony skoro i tak wiesz wszystko lepiej. Nikt Ci nie kaze tu byc i czytac co tu jest napisane !!!!!!!!!!!!!
        • Gość: guest Re: Nowa!!!!! IP: *.* 03.06.01, 14:29
          hej,zgadzam się z Toba Moniko- jak komuś się nie podoba to nie musi tutaj bywać.A ja się podpisuję, żeby nie myśleć a się kochać (skrót myślowy), moim zdaniem tutaj nie chodzi o to,że jak się kobieta stersuje to nie zajdzie w ciążę, bo byłby to niezawodny nowoodkryty środek antykoncepcyjny - Adrianno - tutaj chodzi o niemyślenie- bo stawarza się tzw. bariera psychiczna.Kingo powodzenia!!!!!! Na pewno będzie dobrze!!!pamagdalena
          • Gość: bssawl Re: Nowa!!!!! IP: *.* 03.06.01, 14:55
            marta napisała/ł:> moim zdaniem tutaj nie chodzi o to,że jak się kobieta stersuje to nie zajdzie w ciążę, bo byłby to niezawodny nowoodkryty środek antykoncepcyjny - Adrianno - tutaj chodzi o niemyślenie- bo stawarza się tzw. bariera psychiczna.> Kingo powodzenia!!!!!! Na pewno będzie dobrze!!!> pa> magdalenaTo prawda.Ktos kto jest zestresowany z jakiegos niezaleznego powodu nie koniecznie bedzie mial problem z poczeciem. Jednak jesli wytworzy sie bariera psychologiczna [ w temacie plodnosci] i zacznie sie dzialac mechanicznie i pod presja wlasnego myslenia to oczywiscie moze stac sie kluczowym problemem. Swego czasu czytalam,ze co najmniej 70% ( a prawdopodobnie wiecej) nieuzasadnionej medycznie bezplodnosci wlasnie do tego sie sprowadza (ma podloze natury psychologicznej. Podoba sie to nam czy nie - fakt jest faktem. Poza tym stres `pozera`mineraly w ogranizmie a u mezczyzn powoduje gwaltowny spadek ilosci i jakosci plemnikow . To nie sa juz nawet widzi-mi-sie opinie ale fakty medyczne.Sceptykom proponuje poszperanie na necie, tu i owdzie .Jesli ktos ma bardzo silny organizm stres mu nie przeszkodzi w zostaniu rodzicem ale jesli jest inaczej ,trzeba wykluczyc wszystkie ew przeszkody.No i znowu mnie wzielo na pisanie.Kingo, trzymam kciuki i czekamy na te wielka chwile.Bogusia
    • Gość: guest Dzieki serdeczne! IP: *.* 03.06.01, 17:28
      Strasznie wam dziekuje za dobre rady i trzymanie kciukow. Jestem zestresowana to fakt ale nie potrafie myslec o niczym innym. Staram sie naprawde staram i jest troche lepiej. Byl okres kiedy przyjmowalam tak wiele i tak roznych lekow ziolowych, popijajac to specjalnym syropkiem, ze czulam sie jak chodzaca apteka. Skonczylam z tym i biore tylko kwas foliowy i poraz pierwszy uzywam monitora plodnosci. Zobaczymy czy to pomoze. Pozdrawiam serdecznie zyczac wam i sobie spelnienia marzenKinga
    • Gość: guest Re: Nowa!!!!! IP: *.* 03.06.01, 19:30
      Cześć Kingo.Miałam taki sam problem jak Ty,albo i o wiele większy. Leczyłam się dwa i pół roku,aby mieć owulację nie mówiąc już o ciąży.Każdy cykl był wielkim stresem.Byłam pewna ,że już nigdy się nie uda.(tak sobie wmawiałam i przez to zablokowałam się psychicznie)W końcu całkiem sobie odpuściłam i momentalnie zaszłam w ciążę.Mój lekarz twierdził,że psychika jest królową.Ja psychicznie zablokowałam sobie cały cykl no i przez to owulację.Dlatego popieram dziewczyny i powtarzam za nimi-wyluzuj.Wierzę,że iTobie się uda,czego Ci z całego serca życzępozdrawiam Karina
    • Gość: guest Re: Nowa!!!!! IP: *.* 04.06.01, 09:11
      No cóż nic nowego nie powiem, ale znam 3 (!!!!) przypadki planowania ciąży, gdzie się nie udawało tylko z tego powodu, że zainteresowani ,-) za bardzo się starali: odpowiednio 2 lata, rok i mój własny przypadek: wprawdzie tylko pół roku, ale tego stresu nikomu nie życzę. I po tym czasie stwierdziliśmy, a co tam - co ma być to będzie i 2 tygodnie później byłam w ciąży. W pozostałych przypadkach było podobnie: nawet wczasy nie pomagały! Życzę Wam wyluzowania i na pewno się uda!!! :hello:
      • Gość: guest Re: Nowa!!!!! IP: *.* 02.08.01, 13:20
        Przepraszam, ale skoro dajecie taką oczywista rade "wyluzuj się", to może poradzicie tez, jak to zrobić? I co to właściwie znaczy? Ktos komu bardzo zalezy a stara sie od powiedzmy roku - to bardzo trudne, wyluzowac się. "Wyluzuj się" brzmi za prosto. Chciałabym byc na miejscu dziewczyn, którym się szybko udaje zajśc w ciąże, bo wtedy miałabym prostą odpowiedx na wszystkie kłopoty - wyluzuj się. Ale jak już się komuś udaje, wtedy myśli, że to takie proste. taka rada - wyluzuj się - moż eczasem złościć, bo nie dośc, że jest niekonkretna, to sugeruje, że ogrom naszej fiksacji psychicznej jest tak wielki, że aż blokuje somę. Mówienie "wyluzuj się " - to moim zdaniem upraszczanie i bagatelizowanie sprawy. Już próbowałam "wylzuowac się" - i co, bez efektu. Wyluzowac się - to może byc sposób, ale na pewno NIE MUSI. W dziedzinie obniżonej płodności ne ma prostych rozwiązań!
        • Gość: guest Re: Nowa!!!!! IP: *.* 02.08.01, 13:51
          Całkowicie się z Tobą zgadzam Ula!Myślę, że dziewczyny mają dobre intencje, ale niestety nie ma "przepisu "na wyluzowanie się.(Jeśli ktoś zna to chętnie posłucham).Ja zaszłam w ciążę w pierwszym cyklu po odstawieniu antykoncepcji ale niestety poroniłam w 14 tym tygodniusadTeraz się staramy ponownie o dzidzię, ale nie potrafię do tego podejść spokojnie. Chcę jak najszybciej zapomnieć o tym co mnie spotkało (min.zabieg wyłyżeczkowania)! Wiem, że tylko przytulenie mojego dziecka może mi pomóc odzyskać równowagę. Więc jak się wyluzować, gdy na ten moment moim celem życiowym jest poczęcie dziecka? ( bo jest i kochający mąż, mieszkanie, dobra praca...)Pozdrawiam, Joasia
    • Gość: guest Re: Nowa!!!!! IP: *.* 02.08.01, 20:04
      HejsmileJa też miałam podobny problem. Zrobiłam wszystkie badania i było oki, ale za bardzo chciałam i to było to. Jak się spiłam na sylwestra to nawet zapomniałam , że to zrobiliśmy i właśnie wtedy zaszłam. No coż babska psychika. Czasem lepiej zająć się czymś i nie myśleć.Teraz jestem w 32 tygodniu ciąży.Polecam impreze ;-)Powodzeniasmile)
      • Gość: guest Re: Nowa!!!!! IP: *.* 02.08.01, 22:35
        Jakze bym chciala aby to bylo takie proste. Probowalam juz i imprez i wyjazdow i tzw wolnego miesiaca kiedy powiedzialam sobie, ze nie bede sprawdzac sluzu, mierzyc temperatury i wogole zapmomniec w ktorym jestem dniu cyklu. Nic z tego, na mnie to poprostu nie dziala. Teraz jestem juz na etapie, ze w kazdej minucie mysle tylko o ciazy i dziecku. To jest poprostu silniejsze odemnie. Jest mi bardzo smutno ale przestalam juz z tym walczyc.PozdrawiamKinga
        • Gość: guest Re: Nowa!!!!! IP: *.* 03.08.01, 08:36
          Naprawde pociesz sie ze duzo jest takich jak Ty. Ja myslalam o dziecku przez poltora roku. W koncu nic z tego nie wychodzilo. W koncu sie z tym pogodzilam, stwierdzilam, chcociaz nie bez bolu, ze w zyciu mozna robic duzo innych rzeczy. Zaczelam szukac nowej pracy, myslalam o studiach podyplomowych, wrocilam do ulubionych sportow, no i...od razu prawie zaszlam w ciaze. Moze sprobuj zajac sie czyms, nie starc sie zpomniec, ale zajac sie czyms , jakims hobby, sportem, nowe studia, praca. Naprawde zobaczysz, jak sie wciagniesz to moze przestaniesz o tym myslec. Chociaz wiem ze to tylko rady, ale trzymam kciuki!!!!kama

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka