Gość: usia
IP: *.*
02.07.01, 10:05
Moja córeczka doprowadziła mnie do ostateczności i po raz trzeci w mojej karierze macierzyńskiej pojawiły się u mnie mysli dzieciobójcze. Myśli dzieciowpieprzne (przepraszam, że się wyrażam) - okreslenie mojego męża - miewamy częściej. A teraz mam wyrzuty sumienia. Potwora nie zabiłam, ale wyrzuty sumienia mam.....