Dodaj do ulubionych

spirala...?

IP: *.* 11.07.01, 11:00
Witam i pozdrawiam!!!Może znalazłam się na nieodpowiedniej stronie to jednak chcialam się podzielić kilkoma myślami...Przeczytałam wszystkie wasze posty...Czy wiecie, że spirala to nie środek antykoncepcyjny tylko wczesnoporonny?Nie chcę się wdawać w szczegóły.W Waszych opisach jest tyle techniki aby tylko uchronić się przed "intruzem"...Myślałyście kiedyś o naturalnym planowaniu rodziny?Owszem wymaga to pewnej dyscypliny, dobrze stosowane daje 98% pewności(wbrew mitom o dużej nieskuteczności).To prawda-jestem katoliczką związaną z Kościołem.Nie chcę nikogo nawracać i nikogo za cokolwiek potępiać.A może względy ekologiczne bardziej do Was przemówią...No cóż...to tyle.Proszę-pomyślcie o tym choć przez chwilę...Pozdrawiam serdecznie!!!
Obserwuj wątek
    • Gość: guest Re: spirala...? IP: *.* 11.07.01, 11:10
      Mam trochę inne zdanie. Spirala nie dopuszcza do cišży więc trudno jš nazwać ?rodkiem wczesnoporonnym. Oprócz tego może dla Ciebie 2 procent ryzyka to mało. Dla mnie to dużo, bardzo dużo, zbyt dużo. Zwłaszcz przy nieregularnych cyklach i zmiennym trybie życia.
      • Gość: guest Re: spirala...? IP: *.* 11.07.01, 11:23
        Zgadzam się z Tobą. Spirala nie dopuszcza do ciąży. Owszem kiedyś był taki mit, że jest ona właśnie środkiem wczesnoporonnym. Teraz już tak się nie mówi, więcej, gdy spytałam mojego lekarza, czy jeśli pomimo spirali zajdę w ciążę to czy ją donoszę, powiedział, że tak. Więc gdzie tu wczesnoporonność? A dla mnie te 2% to też jest bardzo duże ryzyko. Zwłaszcza, że nawet malutkie przeziębienie, czy zmiana klimatu może zachwiać organizmem kobiety i wtedy różnie może się stać. A poleganie na takiej antykoncepcji (jakoś to będzie) to nie dla mnie. pozdrawiam, hej
    • Gość: guest Re: spirala...? IP: *.* 11.07.01, 11:32
      W naszych postach była przede wszystkim mowa o wkładce hormonalnej, której działanie polega na -zagęszczeniu śluzu szyjkowego co utrudnia plemnikom dotarcie do jamy macicy-zmniejszenie ruchliwości plemników wewnątrz macicy i w jajowodach-pobudza produkcję glikodeliny A substancji hamującej wiązanie plemników z komórką.nie jest więc środkiem wczesnoporonnym, a naturalnych metod nie stosuje właśnie z braku samodyscypliny :)
      • Gość: guest Re: spirala...? IP: *.* 11.07.01, 11:47
        Nie wiem, dziewczyny, co jest prawdą, nie znam się na medycynie. Ale raz byłam na stronie Mireny i przeczytałam coś, co mnie zmusiło do namysłu: Ponieważ nie udokumentowano dokładnie, co się dzieje, jeśli pomimo wkładki kobieta zajdzie w ciążę, należałoby w takim przypadku rozważyć jej przerwanie...Troszkę mnie to przestraszyło, bo myślałam o tej formie antykoncepcji, ale też nie chciałabym znaleźś się w sytuacji, kiedy musiałabym w ogóle myśleć o czymś takim...A może coś źle zrozumiałam? Co o tym myślicie?PS. Nie zamierzam nikogo straszyć. Chciałabym tylko się upewnić, że dobrze to zrozumiałam.
        • Gość: guest Re: spirala...? IP: *.* 12.07.01, 10:29
          W przypadku Mireny, tak, bo to wkładka z hormonami. W przypadku zwykłej siprali (np. Omega, taka jak ja mam) możliwe jest donoszenie ciąży bez większych komplikacji - tak twierdzi moja lekarka.
          • Gość: guest Re: spirala...? IP: *.* 12.07.01, 10:33
            ale w przypadku mireny, przy trzykrotnym zabezpieczeniu zajście w ciąże jest praktycznie niemożliwe
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka