Dodaj do ulubionych

Re: mąż kocha inną

IP: *.* 10.08.01, 21:32
Jezeli trochę Cię to pocieszy to dużo kobiet jest w takiej sytuacji. Myślę że mężczyźni często przechodza przez taki etap znudzenia małżeństwem - bo nie nazwałabym tej fascynacji inną kobietą niczym innym. Mój niestety też przechodził, i ni stąd ni zowąd chcial się rozstać. Naprawdę Cię rozumiem. Od tamtej pory postanowiłam sobie że nie mogę byc od niego zależna, zarówno materialnie, jak i a może nawet zwłaszcza emocjonalnie. I właściwie to trochę jest moja rada. Chociaż pewnie nie czekasz na rady, wiem że w takiej sytuacji to wcale nie chce sie słyszeć naookoło dobrych rad w stylu albo "przesadzasz" albo "walcz o niego" albo "odejdź od niego" (ja takie słyszałam). Powinnaś oderwać sie od tego tematu myslami. Albo wyjechać z dziećmi - może urlopik, albo zająć sie czymś intensywnie. I chyba trzeba przeczekać bo wygląda że on nie wie czego chce teraz. Myślę że dobrze gdyby się z tamta spotkał. Może po krótkiej fascynacji wróciłby do Ciebie z radością. A jeżeli nie pozna tej drugiej i nie przeżyje tego co chce, to nigdy tego nie odżałuje i może miec do Ciebie pretensje. Oczywiscie co będzie jak wybierze ją.... No to już inna sprawa... Ale myslę, że nie. Mój w tej chwili jest sto razy bardziej kochanym mężem niż był wczesniej i twierdzi ze wtedy był bardzo głupi. I bardzo byłam tym zaskoczona. A teraz spodziewam się dziecka, to w ogóle jest szczęsliwy. A wydaje mi się ze każdy ma prawo do zwątpienia itd.A teraz druga wazna sprawa - nie możesz popasć w depresję. postaraj sie powiedziec sobie że to przejsciowe, poszukać w tym dobrych stron., (czy nie wydaje Ci się że skoro Ci wszystko powiedział to znaczy że ma do Ciebie duze zaufanie i jestes mu bliska? Bo na pewno nie mówił po to by Cie zranić, a nie oszukuje Ciebie), i wierzyc że wszystko bedzie dobrze. To bardzo ważne jak się teraz czujesz. Jeżeli samej Ci cięzko, to rozmowa z dobrym psychologiem (ale dobrym!!!), chociaz z jedno spotkanie może by Cie podtrzymała na duchu. (Bo od pocieszeń koleżanek mozna sie czasem załamać).Nie wiem czy te moje wywody cos Ci dadzą, ale trzymaj się silnie, skup sie na tym co w Twoim życiu jest udane i dobre, z czego mozna się cieszyć, a zobaczysz że powinno sie ułożyć. Po prostu zajmij sie teraz sobą, no bo kto ma sie o Ciebie teraz trosczyc jak nie Ty sama (On niestety mysli teraz o sobie).Trzymam za Ciebie kciuki, nie daj się.
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka