Dodaj do ulubionych

KvM na prezydenta?

IP: *.* 22.08.01, 10:39
Wiem, że polityka, to temat niezbyt popularny. Lecz od naszych decyzji dziś będzie zależała przyszłość naszych dzieci. Uważam więc że w obliczu wyborów wrześniowych temat jest ważny. Oczywiście nie zamierzam kandydować - utraciłem wiarę w polskie społeczeństwo. Chciałbym jednak abyście wypowiedzieli się jaki Waszym zdaniem powinien być dobry polityk i jaki powinien realizować program (chodzi mi głównie o gospodarkę) Proponuję nie używać nazw partii politycznych i nie wymieniać nazwisk polityków bo temat nam się rozpłynieOsobiście uwarzam, że znacząca poprawa nastąpi w Polsce najwcześniej za 30-40 lat - czy tak się stanie to zależy od tego jak wychowamy nasze dzieci. Czy pójdziemy głosować i na kogo zagłosujemy.P.S. Nie jestem pewien, czy forum e-mama może służyć do rozmowy na poruszane tu tematy (nie związane ściśle z dziećmi i wychowaniem). Może warto stworzyć jakiś nowy kącik np. HydePark, czy coś w tym stylu? Mógłby być zamiast e-taty, a e-mama nazywałaby się e-rodzice. Co Wy na to?
Obserwuj wątek
    • Gość: guest Re: KvM na prezydenta? IP: *.* 22.08.01, 10:53
      Żądam tantiemów z tytułu wykorzystania tytułu. Ewentualnie jestem skłonna negocjować stanowisko ministerialne, (obojętne jaka teka) gdy już zostaniesz prezydentem.
      • Gość: guest Re: KvM na prezydenta? IP: *.* 22.08.01, 10:56
        Masz jak w banku tekę ministra ;-)Ale nie rozmydlajmy wątku - proszę o wypowiedź.
      • Gość: guest Re: KvM na prezydenta? IP: *.* 22.08.01, 11:06
        Chyba nie w tym systemie, bo u nas członków Rady Ministrów zbiera premier...Kurde, Kristo, jak to zrobić, chciałam napisać, że polityk nie powinien kłamać i kraść i przypomniała mi się pioseknka chyba Wysockiego:mam twadą szyję i dlatego żyję bo dla mnie polityka to w krysztale pomyje...Mniej a więcej tak to leciało. Czyli może: niech kradną umiarkowanie, ładnie wyglądają i nie dadzą się złapać na kłamstwie? Co do obecnej - i poprzednich też ekip rządzących - drażni mnie polityka prorodzinna i zbytnia opiekuńczość, bo prowadzi do hodowania narodu kalek życiowych.Ostatnio mojej ciotce zwróciłam uwagę, gdy mówiła, ŻE współczuje górnikom i hutnikom i rozumie ich, że protestują, bo co mają z sobą zrobić, jak nie mają na chleb, że gdyby ją zwolnili z pracy, to całą energię poświęciłaby na szukanie nowej, by z córką, którą samotnie wychowuje nie zdechły z głodu a nie nademonstwacje. Zdziwiona popatrzyła na mnie: no rzeczywiście, masz rację.Zamknąć kopalnie, huty i kasy chorych, niech każdy z własnymi ciężko zarobionymi pieniędzmi idzie do lekarza, księdza, ubezpieczyciela, banku i gdzie tam chce i sam o tym decyduje, a jak nie chce mieć emerytury, niech na nią nie odkłada.Niech pracownik nie będzie świętą krową i jak jest niedobry, to wymienić go na lepszego.KAsia
        • Gość: guest Re: KvM na prezydenta? IP: *.* 22.08.01, 11:15
          Wiedziałem, że mogę na Ciebie liczyć. Mam poglądy identyczne, choć pewnie wyraziłbym je bardziej ostro ;-). Od dłuższego czasu szukam ludzi do pracy - raczej dobrze płatnej. Fakt, że może nie szukam zbyt intensywnie, ale problem jest u mnie inny - aby zarobić trzeba pracować. Praca nie wymaga wielkiego intelektu, lecz jest wyczerpująca psychicznie. Mniejsza z tym. Dla mnie podstawa to wolność i liberalizm w gospodarce. Jeśli już coś ma być obowiązkowego np. ubezpieczenia tzw. społeczne, to powinny być one realizowane w prywatnej służbie zdrowia i w prywatnej kasie (niekoniecznie chorych). Koniec z bezsensowną masą koncesji i zezwoleń, zwolnić tą bandę urzędasów i dać ludziom wolność osobistą. Większość Polaków nie dostrzega kompletnie, że jest poddanym państwa, a nie wolnym obywatelem. Mam tu na myśli obowiązek meldunkowy (zagrożony wieloletnim więzieniem) oraz pańszczyznę w postaci obowiązku służby wojskowej. Niedawno się dowiedziałem, że za wyjazd poborowego za granicę bez zgody WKU grozi wieloletnie więzienie, a sprawa nie przedawnia się podczas nielegalnego pobytu zagranicą!
          • Gość: guest Re: KvM na prezydenta? IP: *.* 23.08.01, 15:44
            KvM... a na jakie stanowisko szukasz pracownikow? :))) Bardziej wyczerpujacej psychicznie pracy niz ta ktora mam chyba nie znajde :))A tak w temacie, to... coraz rzadziej udaje mi sie z optymizmem pomyslec o przyszlosci... Od jakis dwoch lat mam pewnosc, ze w polsce do konca zycia bede drobnym ciulaczem, choc zawod mam dobry. Z takimi umiejetnosciami i doswiadczeniem w USA czy Canadzie, nie mowiac juz o Nowej Zelandii jestem w stanie zarabiac 7x wiecej... Przeliczylam to sobie...Wiem, ze nasz kraj to teraz jak taki raczkujacy niemowlak, ktory dopiero uczy sie pewnych rzeczy... Wiem, ze zeby dojsc do poziomu zachodnich sasiadow musi minac duzo czasu.jednak mimo wszystko uwazam, ze politycy powinni postawic na szybki rozwoj a nie na opieke socjalna. Uwazam, ze propozycja Korwina-Mikkego (wiem mialo byc bez nazwisk), zeby zlikwidowac podatki (przynajmniej w wiekszej czesci) ale zeby kazdy MUSIAL za wszystko placic jest jak najbardziej sluszna... Mimo iz place na prawde ciezkie pieniadze na opieke zdrowotna coraz czescie jestem zmuszona korzystac z opieki prywatnej, ze ktora tez place...Uwazam, ze kazdy powinien placic za siebie, a nie za innych... Ech...Mefisto, czy Ty zawsze musisz wzbudzic dyskusje na kontrowersyjne tematy?Co do politykow, to tak miedzy Bogiem a prawda to chyba nie mam jakiegos szczegolnego idealu. Facet (lub babka) powinien byc wyksztalcony, powinien pamietac do czego doprowadzil poprzedi ustroj, powinien byc uczciwy, ale nie naiwny... Pozdrawiam
            • Gość: guest Re: KvM na prezydenta? IP: *.* 23.08.01, 17:31
              Kontrowersyjne chyba nie... raczej ważne i bardzo istotne dla mnie i jak widać także dla innych osób. Jak na razie zresztą wszyscy są zgodni - liberalna gospodarka to podstawa sukcesu.Pozdrawiam
        • Gość: guest Re: KvM na prezydenta? IP: *.* 22.08.01, 11:17
          Piosnka ta to "Autoportret Witkacego", śpiewał Gintrowski, a tekst Jacka Kaczmarskiego.
    • Gość: guest Re: KvM na prezydenta? IP: *.* 22.08.01, 11:15
      A mnie nie wolno sie wypowiadać. I ciesze sie bo zauważyłam, że rozmowy o polityce prowadzą do ostrych konfliktów. Monika P
      • Gość: guest Re: KvM na prezydenta? IP: *.* 22.08.01, 11:17
        Dlaczego Ci nie wolno? Po to aby nie było ostrych konfliktów proszę o nie wymienianie partii i polityków z nazwiska. Wierzę, że na edziecku będzie jednak kulturalnie!
        • Gość: guest Re: KvM na prezydenta? IP: *.* 22.08.01, 11:25
          USTAWA ZABRANIA. HUUUUUUUUUUUURA !!!!! Zawsze z tego korzystam !!A znam troche polityków. Monika P
          • Gość: guest Re: KvM na prezydenta? IP: *.* 22.08.01, 11:34
            Ustawa zabrania Ci wyrażać poglądy? Prosiłem przecież aby nazwisk polityków nie wymieniać. Pytam o to co TY uważasz, że w Polsce powinno się zmienić, a nie kto tam coś przeskrobał.
    • Gość: guest Re: KvM na prezydenta? IP: *.* 22.08.01, 11:29
      Kristo, ja też tracę wiarę w polityków. przynajmniej sobie nie mam nic do zarzucenia, bo na kogo bym nie zagłosowała, ten zawsze przepadnie, czy to w prezydenckich czy w parlamentarnych. Przynajmniej dotąd tak było.Program gospodarczy? Żeby nie używać nazw, napiszę, że jak dla mnie najlepszy jest program zbliżony to partii tego człowieka co to rzekomo mówił, że za Niemca było lepiej ;-, tylko bez aż tak daleko posuniętego liberalizmu. Rozumiem, że wiele osób zostało dotkniętych różnymi nieszczęściami, wiele osób żyje w biedzie nie ze swojej winy - więc moim skromnym zdaniem należy się opodatkować, aby im pomóc. Ale jak najwięcej instytucji (oświatowych, szpitali, kulturalnych) powinno być uwolnione od wpływu państwa, bo jak dla mnie centralne sterowanie = dziadostwo. Podobnie jak wszelkiego rodzaju koncesje, warunkowe zwolnienia od podatków - to rodzi korupcję aż miło. Inna ważna kwestia - mechanizmy pociągania do odpowiedzialności urzędników za ich błędy - znam przypadki, kiedy Urząd Skarbowy zrujnował działalność paru osobom i nikt nie jest za to odpowiedzialny. Zresztą z problemem odpowiedzialności urzędników skarbówki też się zetknęłam przy okazji ulgi budowlanej (to nie na temat).Jeszcze inna ważna kwestia - większa ostrożność w dotowaniu przedsiębiorstw państwowych (chociaż tu przyznam się, że nie wiem jak to załatwić) - jak ostatnio przeczytałam, co z darowanymi pieniędzmi zrobił KGHM, włos mi się zjeżył. Tyle mi przyszło do głowy na razie. Jak to przeczytałam, stwierdziłam że jestem strasznie prosta, ale jednak wyślę, a co. Pozdrowienia.
      • Gość: guest Re: KvM na prezydenta? IP: *.* 22.08.01, 11:32
        W prostocie siła. Mam podobne zdanie jak Ty. Szkoda, że ten Pan od Niemca jest bardzo kiepskim politykiem. Ja bym na polityków jednak tak nie zwalał - tacy politycy jakie społeczeństwo - oni się sami nie wybierają - ktoś na nich głosuje.
        • Gość: guest Re: KvM na prezydenta? IP: *.* 22.08.01, 11:40
          KvM napisała/ł:> Szkoda, że ten Pan od Niemca jest bardzo kiepskim politykiem. Hehe, moim zdaniem ma za wysokie IQ, a co za tym idzie, nie potrafi się podlizać. Mam kumpla z podobnym problemem. Dobra, kończę bo to nie na temat.
          • Gość: guest Re: KvM na prezydenta? IP: *.* 22.08.01, 11:50
            > > Hehe, moim zdaniem ma za wysokie IQ, a co za tym idzie, nie potrafi się podlizać. Mam kumpla z podobnym problemem. > Dobra, kończę bo to nie na temat.Trochę nie na temat, ale jednak odpiszę, bo się nie zgadzam. IQ ma JKM na pewno wysokie uważam jednak, że za kiepskość jego jako polityka odpowiada o wiele niższa inteligencja emocjonalna no i oczywiście fakt, że JKM nie godzi się często na kompromisy. Wypowiada wiele słów, które oddalają od niego ludzi - całkiem niepotrzebnie. Szkoda...
            • Gość: guest Re: KvM na prezydenta? IP: *.* 22.08.01, 11:56
              Powiedzmy, że się zgodzę. To co napisałam to jakieś 50% prawdy, pozostałe 50% dopisałeś Ty i jest komplet.
    • Gość: guest Re: KvM na prezydenta? IP: *.* 22.08.01, 12:03
      Będzie lepiej i zadrowiej jak zmądrzeje społeczeństwo. A na razie się nie zanosi. Polacy mają tak sprane mózgi przez ostatnie dzieści lat,że odebrało im ostrość widzenia. Więc dopiero następne pokolenia, czyli nasze dzieci, czyli jednak MY. To co im przekażemy, nauczymy. Oceniając jednak relia nie wróżyłabym najlepiej, dodając nasze narodowe przywary jeszcze gorzej. Ludzie są zmęczeni, zdezorientowani i stracili wiarę w tych którym ślepo ufali.Ja też. Chyba po raz pierwszy nie pójdę głosować.Brak autorytetów. P.S. Do Rudej Kasi - piosenka jest Kaczmarskiego.
      • Gość: guest Re: KvM na prezydenta? IP: *.* 22.08.01, 12:21
        Moim zdaniem jeśli chcesz żyć w tym kraju, to dla dobra swojego i dzieci powinnaś głosować. Jeśli nie masz faworyta, to wybierz najmniejsze zło. Nie głosując zostawiasz wybór innym - będziesz żyć tak jak inni zechcą. Ja mam zamiar wyjachać i myślę, że nie powinienem głosować - w końcu nie będę tu mieszkał więc nie mam chyba prawa decydować jak mają żyć inni.
        • Gość: guest Re: KvM na prezydenta? IP: *.* 22.08.01, 12:55
          można wiedzieć dlaczego postanowiłeś wyjechać i do jakiego kraju?
          • Gość: guest Re: KvM na prezydenta? IP: *.* 22.08.01, 14:20
            Czesc wszystkim!Jestem juz po pracy i zajrzalem do nowych listow.Od dluzszego czasu tez chce Cie Krzysiek o zapytac o to co pyta Janka. Tylko po przeczytaniu kolejnych listow na Twoj temat zastanawiam sie czy powinienem (znow niepoptrzebnie tworza sie grupki fanów i przeciwnikow KvM, podobnie bylo nie tylko z Bogusia)? Mysle sobie jednak, ze jako przyszly prezydent, nie koniecznie RP(kiedys robilem na kursie strone www pod tytulem "Kiedy zostane prezydentem ...", hi!) powinienes nam wiecej napisac o sobie.Osobiscie uwazam, ze to wielka szkoda, iz kolejny madry czlowiek zamierza wyjechac z ojczyzny.Mam nadzieje, ze zmienisz zdanie i ze nie jest to ucieczka z tonacego statku (?). Czy Dorka tez chce wyjechac czy tez Ty ja przekonales, hi?!Pozdrawiam zyczac duzo okazji do usmiechu.Paweł
            • Gość: guest Re: KvM na prezydenta? IP: *.* 22.08.01, 15:18
              Wszystko napiszę, ale później i w osobnym wątku - to dość złożona sprawa.
            • Gość: guest Re: KvM na prezydenta? IP: *.* 22.08.01, 18:20
              Krótka historia mojego życia. Urodziłem się w Małkini... e to już było.;-)No dobra od początku.Największe sukcesy:Wspaniała żona i dziecko (kolejne w drodze na świat)od zera (dosłownie) zbudowałem małą firemkę (z pomocą Dorki), żadna rewelacja, ale żyć się da (gdyby nie te cholerne kredyty to wogóle byłoby super)No i najważniejsze, żę jestem szczęśliwy.Porażki:To że mieszkam ciągle w Polsce jest moją największą życiową porażką. Co prawda decyzję podjąłem niedawno, lecz nie mogę się pogodzić z własną głupotą i zaślepieniem która kazała mi być dumnym z bycia Polakiem i życia w Polsce.Zalety (moim zdaniem):upartość (upór jeśli wiem, że to co robię ma sens), dociekliwość, wyzwolenie z okowów negatywnych emocjii i większości kompleksów, system wartości.Wady:lenistwo, obżarstwo, czasem prostactwo i grubiaństwo.Pochodzę z Nikąd ( nigdzie nie mieszkałem dłużej niż 3-4 lata ) szkół nie pokończyłem (miałem dość użerania się z asystentami - zrezygnowałem na 4 roku informatyki, potem poszedłem na inną uczelnię, ale zwyciężyło lenistwo).System wartości opiera się na zasadzie: Nie czyń drugiemu... i konsekwencjach. Konkretnie staram się kierować włąsnym interesem, ale tak aby na tym zyskiwali też inni, a nie tracili - doskonale sprawdza się w biznesie.Staram się nie kraść (także własności intelektualnej), nie dawać łapówek. Są oczywiście wyjątki. Jeśli będę musiał bronić własnej wolności i bezpieczeństwa rodziny, to nie będę miał żadnych skrupułów aby coś ukraść, czy dać łapówkę. Do tej pory nie musiałem nigdy tego robić (realne zagrożenie to wojsko - mam 27 lat i gdybym poszedł do wojska moja rodzina byłaby zagrożona). Wrócę jednak na studia, ale to może nie pomóc. Wysoko cenię sobie wolność - zarówno wypowiedzi, jak i działania ( w tym także wolność decydowania o efektach własnej pracy )To tyle w wielkim skrócie - resztę macie jak na dłonie w wypowiedziach na forum
              • Gość: guest Re: KvM na prezydenta? IP: *.* 23.08.01, 09:55
                hm, nadal nie wiemy dlaczego chcesz wyjechać. napisz proszę, bo czasem też przychodzą mi do głowy takie myśli i nie wiem czy moje powody są wystarczająco głębokie.
                • Gość: guest Re: KvM na prezydenta? IP: *.* 23.08.01, 11:13
                  w związku z brakiem akceptacji niekturych mam dla tematów innych niż dziecięce na e-mamie. Poczekam z napisaniem dlaczego chcę wyjechać na forum typu Hyde-Park
                  • Gość: guest Re: KvM na prezydenta? IP: *.* 23.08.01, 11:14
                    Przepraszam za błędy ortograficzne, ale sporo czytam w interneci i coraz gorzej ze mną...
                  • Gość: guest Re: KvM na prezydenta? IP: *.* 23.08.01, 15:47
                    Jestem za HydeParkiem... nie samym macierzynstwem, czy ojcostwem sie zyje
    • Gość: guest Re: KvM na prezydenta? IP: *.* 22.08.01, 12:39
      Popieram postulat utworzenia forum e-rodzice i HydePark by móc pogadać nie tylko o dzieciach, żonach i kochankach, ale o samochodach i polityce ;-). Piszą tu ludzie na poziomie i szczerze mówiąc chciałoby sie porozmawiać... no właśnie nie tylko o "dzieciach". Jak obserwuję ostatnio to właśnie "inne" tematy cieszą się najwiekszym zainteresowaniem: "wiara", "zdrada".Ale to już zależy od ŁebMajstera i Redakcji.Redakcjo!!! co ty na to???
    • Gość: guest Re: KvM na prezydenta? IP: *.* 22.08.01, 13:32
      a niech to, coraz bardziej mi sie to podoba :))Badz KvM prezydentem, bo ja nie na ten ustroj.... Wolny ptak jestem zadnych macierzynskich nie mialam ani wychowawczych w liceum nie dawali, zadnych zapomog, zasilkow, jak krucho bylo z kasa to bralismy z mezem sprawy w swoje rece i cholerka mnie bierze, ze co mama to za urodzenie i wychowanie jej placa i to 100%, a ja guzik...... Tez bym wolala te forse do reki i sama do lekarza, w polisy ladowalam kase gdy moi znajomi slowa Amplico jeszcze ie umieli wymowic. I chcialabym zeby bylo, jak JA sobie posciele tak JA sie wyspie. A moj maz widzisz Kristo tak ma ze sie angazuje psychicznie i zaczynaja po nim jezdzic, jak na lysej kobyle, a jak trzeska reka w stol i sklada wymowienie to dopiero panika, alez pan nie moze kto bedzie mial zdrowie tyle robic. No to ewentualnie jakas podwyzka. Mowie ci najgorzej jak facet pracy nie kocha- koszmar w domu.....
      • Gość: guest Re: KvM na prezydenta? IP: *.* 22.08.01, 13:47
        GosiuSzczerze mówiąc niezbyt jasno napisałaś na temat tych urlopów i zasiłków, ale chyba nie podoba Ci się, że kobiety otrzymują wynagrodzenie w czasie przebywania na urlopie macierzyńskim (na wychowawczym już nie), a te, które wcześniej nie pracowały - nie otrzymują.Ja "brałam" po urodzeniu dziecka 100%, ponieważ wcześniej 14 lat pracowałam. Ta kasa to z moich składek. Dlaczego to jest nie OK?Ja też lubiłabym system, w którym dostawałabym całą kasę do ręki i korzystałabym z prywatnych lecznic, co zresztą czynię. Te 23% mojej pensji wystarczyłoby mi na to na pewno. Ale tacy ludzie, którzy zarabiają 700 zł (a są takie miejsca pracy) to chyba nie bardzo by dali radę, gdyby nawet dostali swoje 23%.Ja osobiście dobrze czułabym się w państwie bez specjalnych funkcji socjalnych czy opiekuńczych. Ale rozumiem, że jest to bardzo trudne do zastosowania w kraju o tak dużej polaryzacji dochodów. Zresztą nawet w USA jest bezpłatka służba zdrowia dla ubezpieczonych, no nie?
        • Gość: guest Re: KvM na prezydenta? IP: *.* 22.08.01, 14:12
          nie agato, to nie tak, ze mi sie nie podoba. Wyrzucam sobie po prostu, ze jestem taka frajerka, ze sie nie zalapalam na takie przyjemnosci. Pierwsze dzieci sie nie zalapaly, bo za wczesnie te teraz sie tez nie zalapia bo mama na umowach o dzielo leci- i tyle. Ale rzecz w tym widzisz, ze ty pracowalas 14 lat. A laska po pol roku zachodzi w ciaze- i co zarobila na macierzynski? Nie, ty zarobilas i inni zarobili. Pomysl ze zindywidualizowaniem skladek jest dla mnie OK- ile zarobisz tyle masz.
        • Gość: guest Re: KvM na prezydenta? IP: *.* 22.08.01, 14:24
          Agato, ja tylko małą uwagę - za te 23 procent, które płacimy, nie dostajemy "usługi medycznej", tylko utrzymujemy mnóstwo osób, bez których moglibyśmy się śmiało obejść i my, i służba zdrowia. Więc w praktyce to nie byłoby 23 procent, tylko mniej. Polaryzacja dochodów w naszym kraju faktycznie nie pozwala na w pełni wolny rynek usług medycznych, ale odbiurokratyzowanie (ufff...długie słowo) służby zdrowia pozwoliłoby także na leczenie tych, których na to nie stać (państwowo), a tym, których stać, dałoby możliwość wyboru lekarza. Prawda jest taka, że i tak wiele z nas chodzi prywatnie do ginekologa,dentysty, pediatry, niektóre z nas opłacają sobie położne przy porodzie. I w ten sposób powstaje fikcja, że w Polsce jest bezpłatna służba zdrowia.O rany, ale się rozpisałam. Kończę, pa.
          • Gość: guest Re: KvM na prezydenta? IP: *.* 22.08.01, 14:57
            Tylko jedno słowo. Składka to 7,5 albo coś koło tego procenta (na służbę zdrowia)
            • Gość: guest Re: KvM na prezydenta? IP: *.* 22.08.01, 19:43
              ...z czego - dodam- w Małopolskiej kasie chorych dostaję na leczenie pacjenta, no zgadnijcie? chyba 4 złote/miesiąc, ale to dokładnie sprawdzę jutro.
              • Gość: guest Re: KvM na prezydenta? IP: *.* 22.08.01, 21:14
                O reformie zdrowia mogę powiedzieć jedną dobrą rzecz - teraz przychodnia, do której chodzę z maluchem jest czynna do 18, a na drzwiach wielkimi wołami napisane jest, gdzie trzeba się zgłosić wieeczorem i w święta. Przed reformą przychodnia działała tylko do południa, a czy istaniały jakies możliwości skontakotowania się z lekarzem wieczorem - nie wiedziałam, bo to nigdzie nie było napisane. I jak mi mały w wieku kilku miesięcy spadł z łóżka przy sobocie, to szukałam pediatry prywatnie. A poza tym zalet nie widzę, za to widzę fatalne przygotowanie, także w sferze poinformowania głupiego społeczeńswa, czyli nas. Zresztą, co mówic o pacjentach, jak sama służba zdrowia była kiepsko poinformowana i wmówiła mi, że skoro jestem bezrobotna, to muszę wybrać tę sama Kasę Chorych co mąż. Tym sposobem wszysy jesteśmy w Mazowieckiej, bo akurat pisklę było w trakcie leczenia paskudnej wysypki u pani doktor pracujacej w przychodni, która podpisała kontrakt z MKCh. A mąż chciał się zapisać do branzowej... ale dla dobra dziecka, zeby mu nie zmieniać lekarza w połowie kuracji, zrezygnował... Ech, a pamiętacie denominację ? To była dobrze przygotowana reforma, w sferze poinformowania społeczeństwa. Czy ktoś się przejął zmianami, które przyniósł 1.01.95 ? Chyba nikt, bo wszysyc wiedzieli, ze to nic groźnego, że nikt nic nie straci. A jak było z wielkimi reformami 1.01.99 ? lepiej nie mówić.Tak więc, może w nawiązaniu do zadanego tematu - chciałabym, zeby politycy, wprowadzając jakąkolwiek reformę, starannie przygotowali kompanię informacyjną, żeby nawet lodówki nie dało się otworzyć, nie natykając się na informację. W końcu, to oni są dla nas, a nie my dla nich. I reformy też dla nas, a nie sobie a muzom.
              • Gość: guest Re: KvM na prezydenta? IP: *.* 22.08.01, 21:15
                KvM, co do Twego pomyslu to popieram.Jako osoba malo cierpliwa spytam sie jeszcze od kiedy beda dostepne te nowe dzialy typu : HydePark itp., gdzie bedzie mozna pisac na «WSZYSTKIE» tematy ???
    • Gość: guest Re: KvM na prezydenta? IP: *.* 23.08.01, 22:34
      To moze i ja spróbuję napisać coś na ten temat. Na polityce znam sie słabo nie bardzo potrafię rozróżnić kto jest kto , ale jest wiele rzeczy które doprowadzają mnie do pasji. partia moich marzeń to taka, która zajęła by się własnie tymi problemami.Po pierwsze primo (jak mówiła moja pani od polskiego)Służba zdrowia:na co komu kasy chorych? na to żeby wydawać pieniądze na urzędników których w Polsce mamy miliony (próbowaliście załatwiać coś w urzędzie?). Ja rozumiem ze pieniądz powinien iśc za pacjentem. To niech ja dostanę ten pieniądz do ręki i on pójdzie ze mna gdzie ja chcę. Podam wam taki przykład mój ojciec jest chory na serce, dopiero po drugim zawale lekarze pomysleli może by zrobić koronorografie i zobaczyc jak te żyły są zapchane (2 zawały na to trzeba było ale to jest inny temat). Okazało się po badaniu że trzeba zrobić operacje wymiany żył tzw Byy-pasy (chyba tak się to pisze)należymy do Dolnosląskiej Kasy Chorych i operacja miała byc przeprowadzona we wrocławiu. mój ojciec wolał jednak Zabrze. załatwienie promesy trwało 2 mce i skończyło sie załatwieniem "po znajomości" bo sprawa była gardłowa. liczył się każdy dzień.kolejna sprawa, no dobrze powiedzmy, że kasy chorych mają uzasadniony byt (jaki wiedzą naajmądrzejsi i nie nam plebsowi do tego). tylko ile pieniędzy, które trafiają do nich potem trafia do lekarza? śmieszne grosze. lekarz żeby zarobic przyjmuje dzikie tłumy pacjentów, czego efektem są straszne kolejki i załatwianie pacjenta po łebkach. a sprawa skierowań, które pacjent na lekarzu wymusza (słowa lekarza)?cos tu jest nie tak.Po drugie primoszlag mnie trafia jak słyszę, że zmiana kodeksu pracy w kwestii godzin nadliczbowych i łatwiejszego zwalniania ludzi ma być motorem zmniejszenia bezrobocia. czysta bzdura. akurat ta działka mi jest bliska bo w niej pracuję. tu nie chodzi o zmiane limitu godzin nadliczbowych, czy też o to, że nie będę musiała wszystkich dookoła informować że chcę zwolnić pracownika i za co, tylko o gospodarkę, która została tak schłodzona że zamrożona i inwestycje, które dają miejsca pracy po prostu nie istnieją między innymi poprzez cholernie drogie kredyty. Inna sprawa, że bezrobocie ogromne a spora rzesza pracowników sprawia wrażenie jakby przychodziła do pracy z łaski dla pracodawcy. wciąż pokutuje powiedzenie że czy się stoi czy się leży to wypłata się należy. I takich pracowników nie mogę zwolnić. Bo muszę przedstawić zarzuty, które obronię przed sądem tylko jak udowodnię że jest leniwy.Następna sprawa emerytury jeśli ja finansuję emerytury i renty obecnych emerytów i rencistów to kto sfinansuje moją zwłaszcza, że przyrost naturalny w Polsce jest już chyba ujemny. dlaczego reforma emerytalna sprawiła, że z moich składek bedę utrzymywać kilka firm najpierw Zus i obowiązkowo wybrany OFE a potem Zakład emerytalny który będzie tylko wypłacał mi emeryturę. przecież to jest chore. (a może to jest Polski sposób na likwidację bezrobocia?)Jeśli mam utrzymywać kogoś to niech JA wybiorę kogo.kolejna sprawa związki zawodoweczy ktoś widział żeby pies gryzł rękę która go karmi? jeśli tak to takiego psa się usypia bo ma zaburzenia. A związki zawodowe? finansowane przez pracodawcę (pensje ochrona zatrudnienia, obowiązek zwolnień na działalnośc związkową, pomieszczenia, wyposażenie itp itd) a związki zawodowe gryza ta rękę 9a pod stołem biorą gratyfikacje). Przeciez można wyprowadzić związki z zakładów pracy niech będą branzowe (rzeczywiście a nie z nazwy)i wtedy obie strony są partnerami w dyskusji. Miał nie byc o nazwach i konkretach a le czy to normalne że związki zawodowe są u władzy i podejmują decyzje a w zakładach pracy te same związki przeciw tym decyzjom protestują? Rozdwojenie jaźni czy co?to chyba na tyle przynajmniej na razieAha i jeszcze jedno Wielka Orkiestra Świątecznej pomocy - świetna sprawa, podziw bierze że Polacy tak potrafią się zmobilizować ale ty to normalne że jakiś owsiak jest praktycznie jedynym dostawcą nowoczesnego sprzetu medycznego do szpitali dziecięcych. Miałam to nieszczęsci musieć korzystać z takiego szpitala i Pani Profesor - ordynator oddziału pokazała mi sprzęt podarowany przez fundacjęe Uwierzcie to był praktycznie cały nowy sprzęt na tym oddziale reszta to rupiecie.te sprawy zawsze mnie będą bulwersowałyjest jeszcze całe mnóstwo innych ale te w tej chwili przyszły mi do głowypozdrawiam AgaMiPS przeczytałam teraz wszystko i jest w tym straszny chaos ale niech tam wysyłam.
      • Gość: guest Re: KvM na prezydenta? IP: *.* 23.08.01, 23:00
        Wspaniale. O takie wypowiedzi mi chodziło. W Polsce znam tylko jedną partię, która ma program zgodny z Twoimi poglądami. Zgodnie z umową nie będę wymieniał nazwy. Napiszę tylko, że dawno nie była w parlamencie, a jej gazeta to "Najwyższy Czas" ;-)PozdrawiamKristoVelMefistoP.S. Ciekawostką dla mnie jest, że ponoć większość Polaków ma liberalne podejście do gospodarki, a głosują na partie socjalistyczne niezmiennie od lat.
        • Gość: guest Re: KvM na prezydenta? IP: *.* 24.08.01, 07:33
          Aga, zgadzam się w 100 procentach, lepiej bym tego nie ujęła.Kristo, jak myślisz, czy powinnam głosować na tych co wiesz, bo ja jestem jakiś Jonasz - na kogo nie zagłosuję, ten przepada. W moim przypadku pewnie lepiej byłoby dla dobra kraju nie iść na wybory ;-)Pozdrawiam - Agnieszka
          • Gość: guest Re: KvM na prezydenta? IP: *.* 24.08.01, 21:32
            Moi też przepadają :-( Rok w rok... Ale to nie znaczy, że mam prawo nie iśc na wybory. Jeśli nie pójdę, to nie mam prawa narzekać na cokolwiek...
        • Gość: guest Re: KvM na prezydenta? IP: *.* 24.08.01, 21:17
          Dzięki za szyfr ;) juz wiem o kogo chodzi a co do głosowania to ja tez tego nie rozumiem :crazy: tyle lat meki, dyktarury, gospodarki planowanej centralnie itp a tutaj takie wybory :fou:AgaMi

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka