Dodaj do ulubionych

Chcę mieć psa

IP: *.* 13.11.01, 14:45
Ostatnio coraz częściej rozmawiamy z mężem na ten temat. Chcielibyśmy mieć psa. Zawsze każde z nas miało i w sumie nam trochę brakuje tego czworonoga.Niestety mieszkamy w bloku. I stąd moje wątpliwości.Wiem, że większość z was pewnie mi będzie odradzać. Zresztą ja również tak bym komuś radziła. Rozważamy jakąś niedużą rasę. Ja również na widok jakiegoś owczarka niemieckiego lub innego, wychodzącego z blokowiska mam mieszane uczucia. Ale jednak... Teraz jestem w domu. Mamy 10 miesięcznego synka.- spacery - nie ma problemu- las, pola - z płotem (osiedle zamknięte za miastem)ALe przecież czasami pies będzie musiał zostać sam w domu. WIele osób ma psa. I moje pytanie włąśnie do nich. Co w tym czasie pies robi???? Tzn. gdzie przebywa, czy biego po mieszkaniu, śpi?? no nie wiem. Może ktoś ma doświadczenie w tej kwestii????? Na co zwrócić uwagę, czy bardzo tęskni????Pleasssseeeeee!!!!!!1
Obserwuj wątek
    • Gość: guest Re: Chcę mieć psa IP: *.* 13.11.01, 17:35
      Hej,Ja może zacznę, psa wziełam ze schroniska ( był zdrowy!!!), miał 6 miesięcy, mieszaniec coli z owczarkiem niemieckim, wiec wyrósł dośc duzy. Byłam z nim przez 2 tygodnie w domu, skończyłam studia i miałam rozpocząc prace. Przez ten czas oswajalismy się ze sobą. Gdy poszłam do pracy zagladałam do niego w ciągu dnia ( pracowałam 10 minut od domu)w czasie przerwy tzw lunchowej. Pierwszy tydzień był w miare , potem zjadł mi kilka par butów ( po jednym z każdej pary). A potem to już było coraz lepiej. Mój psiak, gdy wychodziłam do pracy spał przez czas mojej nieobecnosci, przestał niszczyc i demolować mieszkanie dosc szybko i nauczył się organizować sobie czas ( nie wiem dokładnie jak, ale bez strat materialnych w domu). W tak zwanym miedzyczasie wyszłam za mąz ( pies zmienił panią na pana) przeprowadzilismy się ( oswajał się jakies 2 tygodnie) i urodziła się dzidzia. Od urodzenia małej żyją w pełnej symbiozie, oczywiscie przy zachowaniu srodków bezpieczeństwa jak odrobaczanie psa, szcepienia itp., ale bez przesady. Mała rozwija sie super, jest bardzo zżyta ze swoim kudłatym kumplem. Ja jestem bardzo szczesliwa,że podjełam 5 lat temu decyzję o zamieszkaniu razem z psem.Tyle o naszym psiaku. Na koniec może truizm, ale każdy pies ma inny charakter, nie można przewidzieć co wyrosnie ze słodkiego szczeniaczka, może znosic dobrze rozstania z właścicielem, ale może też wyc pod drzwiami doprowadzając sąsiadów do rozpaczy. Nie wiem czy coś pomogła ta moja wypowiedz ale życze powodzenia przy wyborze nowego domownika. :hello: Izia
    • Gość: guest Re: Chcę mieć psa IP: *.* 13.11.01, 22:39
      Jesli chcesz miec psa - musisz sie zastanowic, jakiego chcesz miec psa. Sugerowalabym raczej rasowego, bo wtedy z duzym prawdopodobienstwem bedziesz wiedziec, jaka przypuszczalnie psychike bedzie miec twoj pupil. Sugeruje przed decyzja duzo poczytac o rasach. Bo na przyklad takie male sznaucery czy jamniki sa psami mysliwskimi i generalnie do bloku sie nie nadaja (moim zdaniem). Po prostu maja tak duza potrzebe ruchu, ze niewybiegane staja sie agresywne. Wbrew pozorom taki bokser mniej sie meczy w blokowisku, niz niewybiegany pies mysliwski.Jesli juz bedziesz wiedziec, jaki ma to byc pies - zastanow sie, czy ma to byc pies ze schroniska, czy tez szczeniak.Wziecie psa ze schroniska przy malutkim dziecku jest bardzo ryzykowna sprawa. Pies moze byc "po przejsciach" i nigdy nie wiesz, jak sie zachowa w trudnych sytuacjach. Poza tym nalezaloby sie zastanowic, dlaczego pies do schroniska trafil (moze kogos ugryzl, moze byly z nim inne problemy?). Poniewaz pies jest dorosly - bedzie tez wiekszy problem z ulozeniem. Ale nie jest to niewykonalne. Z kolei szczeniak ma te wade, ze nalezy go przyuczac do utrzymywania czystosci. Nie obedzie sie bez biegania ze szmata i bardzo dokladnego wycierania pieskowego siusiu czy kupy z podlogi (przy malym dziecku to duza uciazliwosc). Ale z kolei takiego psiaka od malego mozesz probowac ukadac. 10 minut dziennie cwiczen czynia cuda.Szczeniak moze na poczatku byc bardzo niesforny (choc i pies ze schroniska moze miec zle nawyki - tutaj moze byc wiekszy problem, bo u starszego psa nawyki sie trudniej wykorzenia). Taki stan moze trwac nawet i poltora roku. Moze Wam zniszczyc meble, moze zniszczyc buty - nam suka, zanim spowazniala zjadla fotel, kapcie, pilota, i Bog wie, co jeszcze.Nikt Wam nie da gwarancji, kiedy pies dorosnie i czy gdy dorosnie bedzie umial pogodzic sie z krotkotrwala samotnoscia w domu (to znaczy nie bedzie wyl, niszczyl sprzetow w domu itp). Wszystko zalezy od charakteru psa. Dlatego tak wazny jest dobor odpowiadniej rasy. Odradzam boksery- psy sa bardzo towarzyskie, zywiolowe i niestety bardzo zle znosza samotnosc. Moja suka sobie z samotnoscia przez dlugi czas w ogole nie radzila. Pomoglo dopiero pozostawianie jej samej (gdy byla taka koniecznosc, ze musiala sama zostac w domu) przez jakies dwa miesiace w kagancu.Bo oczywiscie pies bardzo teskni.Co robi? Tego nie wiem - spi, bawi sie, pije, je - nie wiem, bo mnie nie ma.Musicie pamietac, ze utrzymanie psa jest bardzo kosztowne, Wizyta u weterynarza, odrobaczenie, szczepienia - to wszystko kosztuje. Pies tez musi cos zjesc. Im wiekszy pies - tym wiekszy wydatek. Mnie moja bokserka kosztuje srednio ponad 300 zl miesiecznie.No i jeszcze jedna praktyczna rzecz. Wybierajac psa zastanowcie sie tez nad tym, jaka pies powinien miec siersc.Wbrew pozorom siersc psow krotkowlosych jest gorsza do sprzatniecia niz tych dlugowlosych. Dlaczego? Bo jest jak igielki, wbija sie w dywan i naprawde trudno ja odkurzyc. Trzeba wyskubywac. No i taki pies jest siedliskiem kurzu - majac male dziecko tez trzeba to wziac pod uwage, bo teraz dzieci sie bardzo alergizuja, niestety.Ach, i jeszcze jedno (o tym sie nie mysli kupujac psa). Trudniej bedzie Wam wyjechac na swieta z psem, trudniej bedzie wyjechac na wakacje (nie kazdy pensjonat na psa sie zgodzi, a dlugotrwala podroz z czwaronogiem tez jest problematyczna). Po prostu bedziecie mniej dyspozycyjni.Ale posiadanie psa ma tez i zalety - choc, jestem przekonana, ze nie musze o nich pisac :)PozdrawiamYennaM, wlascicielka bokserki Alfy, dwoch dachowcow Behemota i Zuzi, mama 10-miesiecznego Michalka :)
      • Gość: guest Re: Chcę mieć psa IP: *.* 13.11.01, 22:45
        Zapomnialam dodac, ze jesli zdecydujecie sie na psa dlugowlosego - konieczne jest codzienne wyczesywanie psa w celu zapewnienia mu prawidlowej okrywy. W ten sposob wyczeszecie nadmiar siersci i dzieki temu nie znajdzie sie ona na dywanie. No i pies nie bedzie skoltuniony.Pozdrawiam.
    • Gość: guest Re: Chcę mieć psa IP: *.* 14.11.01, 01:20
      Witaj,Jak mieszkalam z mama ,mialam jamniczke . Mieszkalam w bloku , nasza jamniczka zawitala u nas jak miala trzy miesiace , malutki szczeniaczek a ile radosci ! :)Narobila troche szkod jak byla sama w domu od rana do popoludnia np. siusiala , bawila sie z lapciem , lub czasem byla odziwo bardzo grzeczna i nie narobila zadnych szkod , latem otwieralam jej okno i na kawalku slonca na kanapie , wygrzewala sie . Problemy z susianiem i gryzieniem kapci trwaly do roku , pozniej juz bylo ok..Nasza jamniczka jest wyjatkowo leniwa nie lubi biegac i szalec na dworze , wiec i w domu blokowym mieszkanku siedziala nadzwyczaj na wersalce pod kocem i tak by mogla przez caly dzien i noc tylko za potrzeba juz wola :lol:Generalnie uwazam , ze taki jamnik sie nadaje do mieszkania w bloku . Wszyscy bardzo kochaja nasza jamniczke :hello:
    • Gość: guest Re: Chcę mieć psa IP: *.* 14.11.01, 10:26
      cześć :hello:mieszkam w bloku z owczarkiem niemieckim (trzy i pól roku) oraz 9 miesięcznym synkiem. Psa kupiłam rasowego ze sprawdzonej hodowli. Wczesniej wzięłam dwa psy ze schroniska. Oba okazały się chore i b. szybko opuściły nasz świat. Zdecydowałam się na psa rasowego, zdrowego i szczeniaka. Z pracy wzięłam dwa tygodnie urlopu na przystosowanie psa do życia w blu. Nauczyłam go załatwiania się na dworzu i przebywania coraz dłyżej w samotności. Po dwóch tygodniach 3 miesięczny szczeniak był gotowy do pozostania w domu na 8 godzin. Straty do ukończenia 1 roku były następujące: zjedzona kanapa, 2 pary butów i niezliczona ilość kabli telefonicznych. Po ukończeniu roku straty się zakończyły. Pies zostaje dzielnie w domu bez problemu. Głównyposiłek je wzieczorem. Rano odbywa się godzinny spacer. Popołudniu taki sam jak nie dłuższy i wieczorny zupełeni krótki. Czasami pis jeździ do pracy i wtedy harmonogram zupełenie się zmienia. Bałam sie jak pies zareaguje na dziecko. Okazała sie super opiekunką. Mały na jego widok piszczy z radości.Pełna symbioza.Problem stanowią wakcje ale wybieramy pensjonaty (tylko w kraju) gdzie zwierzaki sa mile widziane.Byłaś już posiadaczką psa, więc o korzyściach nie musze CI pisać.Koszty są ogromne. Mój pies kosztuje mnie miesięczne w granicach 500-700 zł (w zależności od wizyt u wtwerynarza i ew. leczenia).Zastanó się nad rasą. Dla dzieci super są labradory i boksery.Wybierz psa z hodowli drożej ale pewniej.Zyczę powodzeniaEliza
    • Gość: guest Re: Chcę mieć psa IP: *.* 14.11.01, 15:08
      Celu!Musisz się faktycznie zastanowić jaki to ma być czworonóg.Gdybyś nie miała dziecka mogłabyś adoptować jakąś sierotę ze schroniska - tak wiele ich tam czeka na dobre serca i godziwe warunki. Jednak w takim przypadku nigdy nie będziesz pewna czego można się po takim psiaku spodziewać. Może wygląda słodko, a np. nienawidzi dzieci (ja miałam przez 17 lat takiego egzemplarza w domu), może goni za rowerami lub rzuca sie na mundurowych... Chyba, że weżmiesz ze schroniska szczeniaka i będziesz go konsekwentnie "żelazną ręką" wychowywać. Tak, tak! Nie ma w tym nic z przesady! Musisz konsekwentnie uczyć czystości, uczyć tego by pies pozwalał na zabieranie sobie pokarmu i zabawek, uczyć BEZWZGLĘDNEGO posłuszeństwa - po co? - bo taka już psia natura, że każdy osobnik dąży do przewodnictwa w stadzie, a to nie obędzie się bez walki. Dla psa taką walką jest np. próba zwalenia go z kanapy: ty chcesz to zrobić, pies warczy, ty sie boisz, że cię capnie i odpuszczasz, a wtedy to jest twoja przegrana bo pies właśnie udowodnił, że w stadzie stoi wyżej!!! Przy psiaku ze schroniska musisz być 10 razy bardziej czujna bo nie masz żadnej pewności co mu w genach siedzi. Może - choć wygląda przesłodko - jego dziadek był kaukazem a praprababcia dogiem argentyńskim???Przy zdecydowaniu się na psa rasowego możesz być chociaż po części pewna co cię może czekać. Przy wyborze rasy zwróć szczególną uwagę na charakter. Z tych łagodniej usposobionych mogę ci wymienić labradora, golden retrievera, boksera, niektóre owczarki (szkocki-collie, belgijski, francuski-briard, szetlandzki, polski-nizinny). Jeżeli juz poba ci się jakaś rasa weź do ręki atlas i spróbój zorientować się do jakiej grupy i podgrupy należy i jakie ma korzenie. Czemu o tym piszę? Bo np. bardzo popularny niedawno dalmatyńczyk mimo, że należy do ozdobnych pochodzi od psów myśliwskich, a więc wymaga stosunkowo dużo ruchu. Jakże często wybierany dla naszych milusińskich jamnik również jest psem mysliwskim, norowcem czyli, że ma zamiłowanie do włażenia we wszelkie dziury, do kopania dołków a do tego ma strasznie dominujący i nieokiełznany charakter i przy odrobinie sprytu można z niego zrobić postrach osiedla. Tak na marginesie dodam iż zastanawiający jest fakt, że obawiamy się dużych psów bez kagańców i smyczy a "słodkie maleńkie potworki" gryzące przechodniów po kostkach pozostają niezauważone (u nas na osiedlu jest taki - uwaga! - ratlerek!!!)Przy małych rasach musisz mieć na uwadze (szczególnie przy małym dziecku, które ucina sobie drzemki w ciagu dnia) fakt, że wiele z nich to psy bardzo czujne a co za tym idzie szczekliwe.Ale się rozpisałam...,wracam do tematu.Jeśli chodzi o sierść to popieram YennęM w 100 procentach!Krótkie futro (typu rottweiler, doberman, bokser) jest koszmarne! Te małe igiełki wbijają się nawet w tapety i ściany pokryte emulsją! Co do długich włosów to mamy tu do czynienia z dwoma zupełnie innymi ich rodzajami. Co innego np. owczarki niemieckie, coliie i powiedzmy berneńczyki, a co innego afgany, briardy i np. yorki. Te pierwsze mają b.dużo tzw. podszerstka i to tych włosów jest wszędzie pełno, aczkolwiek wyczesywać je można co 3-4 dni. Te drugie natomiast maja b. długi włos okrywowy i stosunkowo mało podszerstka i czesać je należy nie częściej jak raz w tygodniu i to bardzo delikatnie bo można psa pozbawić futra!!! Przejdźmy do tematu kosztów.W tym momencie nie zgodzę się z YennąM, że koszt utrzymania psa to 500-700 zł miesięcznie.Po pierwsze karma. Tak się składa, że jestem dystrybutorem jednej firmy i wiem, że np. wilczurowi wystarczy na miesiąc jeden (15kg) worek dobrej jakości karmy, którego koszt wynosi 100-150 zł.Po drugie weterynarz. Seria koniecznych, początkowych szczepień dla szczeniaka to około 130 zł plus potem raz w roku 60 zł (szczepienia i odrobaczanie). Oczywiscie jeśli psiak zachoruje to musimy sie liczyć z dodatkowymi kosztami.Po trzecie dodatki. Smycz, obroża, miski, posłanie - razem jednorazowo około 150-200 zł. Szampony, smakołyki powiedzmy niech to będzie 20 zł miesięcznie. Teraz postaram ci odpowiedzieć coś na pytanie dotyczące pozostawiania pupila samopas w domu. Naprawdę świetnym pomysłem jest wzięcie urlopu zaraz po zakupie psa, ale ciebie to chyba nie dotyczy bo - jak piszesz - jesteś teraz w domu. Skoro jesteś to ucz od poczatku psa by załatwiał się w jednym miejscu na gazety (idealnym rozwiązaniem jest branie go pod pupę i wynoszenie za kazdym razem na dwór, gdy tylko widzisz jak się przymierza do załatwienia), ucz go jedzenia w jednym miejscu, ucz tego by nie wchodził na kanapy (oczywiscie jeśli ty sobie tego nie życzysz), karć go (i to jest bardzo ważne!!!) za wszelkie przejawy agresji, za podgryzanie sprzętów i to bezposredno po fakcie. Pamietaj - pies nie może zostać ukarany za 15 minut, bo nie będzie wiedział o co ci chodzi! Poza tym mozna mu dać jakąś starą szmatę, albo sztuczną kość by przestał się interesować kapciami. Jeśli opanuje już część umiejętności zacznij go zostawiać. Początkowo na parę minut(np. w zamkniętym pokoju). Potem przyjdź, pociesz... i nastepnym razem zostaw na dłużej. Rób to stopniowo, za kazdym razem pamiętajac o pocieszeniu i daniu jakiegoś smakołyku, a gdy będziesz go już zostawiać kilka godzin, to nie zapomnij o wodzie do picia. Jeszcze jeden wazny fakt: w momencie gdy jesteś z psem - dostarczaj mu wrażeń! Baw się z nim, chodź z nim na długie pacery, zachęcaj do aportowania. Pies musi sie czuć kochany, ale - uwaga! - nie można rozpieszczać, bo wtedy to się mogą zaczać problemy!I kolejna sprawa: mieszkanie w bloku.Skoro twierdzisz, że masz obok lasy i pola - jesteś w komfortowej sytuacji. To nie tak, że duży pies do bloku się nie nadaje (pomijam skarajności typu kawalerka 20m i kaukaz). Tu chodzi raczej o otoczenie. Jeśli mieszkałabyś w bloku na Marszałkowskiej, gdzie przed klatką zamiast trawy są tory tramwajowe, a do najbliższego parku jest 5 km -no to rozumiem! Ja osobiście tez mieszkam w bloku (60m2) i mam owczarka francuskiego - briarda (jak chcesz się zorientować co to takiego polecam stronkę www.briardy.sisco.pl). Dookoła jest trochę otwartych przestrzeni, jest się gdzie wybiegać. Poza tym w weekedy (w tygodniu pracuję do 17.00, a potem jest już ciemno) biorę wóza z dzidzią, psa i jedziemy do lasu...No! trzymaj się Celu i trafnego wyboru ci życzę!!Sv.PEES.Sorry, naprawdę za ten elaborat, ale trafiłaś w mój konik!Zajmuję się psami teraz już zawodowo i uwielbiam rozprawiać na ten temat. A że na edziecku... - może kilku innym osobomteż się przydadzą te informacje. Poza tym - skoro jestem w temacie - musiałam się jakoś ustosunkować do informacji podanych przez YennęM, która mogła niektórych tu przestraszyć (dodam że taki koszt utrzymania psa jest możliwy, tak samo jak mozliwe jest, że niektórzy jeżdżą mercedesami, a niektórzy daewoo)Pozdrawiam psiejsko-czarodziejsko!SV.
    • Gość: guest Re: Chcę mieć psa IP: *.* 14.11.01, 15:17
      Sorry Winettou!Oczywiście informacje o koszcie utrzymania psa (500-700) podała Eliza Wwa, a nie YennaM.Przepraszam za pomówienie!PS.Cela, jesli chcesz więcej pisz na priva, chętnie sie podziele doswiadczeniem.
      • Gość: guest Re: Chcę mieć psa IP: *.* 14.11.01, 17:02
        Sylvester, czytaj dokladnie posty :) - napisalam, ze 300 zlotych, bo tyle rzeczywiscie mnie psia kosztuje.I moim zdaniem lepiej sie przygotowac na takie wlasnie ksozty, niz ze zdziwieniem stwierdzic, ze pies w tak drastyczny sposob obciaza budzet domowy, ze trzeba sie z nim rozstac ze wzgledow finansowych.PozdrawiamYM
        • Gość: guest Re: Chcę mieć psa IP: *.* 14.11.01, 17:06
          Ok,ok, sorry Sylvester, tym razem to ja nie doczytalam do konca wszystkich postow :)Pozdrawiam Ciebie i Twojego futrzaka :)YennaMAch, gdyby pojawily sie jakies pytania na temat ukladania psa albo bokserow - pytajcie. Odpowiem. I odesle tez do lektury wczesniejszych postow na temat psow, ktore pojawily sie juz w Salonie :)Pozdrawiam
      • Gość: guest Re: Chcę mieć psa IP: *.* 15.11.01, 08:21
        Sylwestrze,napisałam o kosztach rzeczywiście ponoszonych. Mój pies dostaje codziennie porcję mięsa wraz z mieszanką warzyw i zapychaczami (np. makaron).Czasami dostaje psią puszkę lub suchą karmę. Pies je dwa razy dziennie. Rano porcja mleka z płatkami kukurydzianymi i witaminami, wieczorem mięso i warzywa. Ja osobiście jestem zwolenniczką zywienia psa mięsem a nie gotową karmą. Dieta psa została skonsultowana z lekarzem weterynarii. Przy podliczeniu wydatków na mięso, warzywa, witaminy i wizyty u weterynarza - moje koszty wahają się w przedziale który podałam. Moim celem nie było zniechęcenie do zakupu psa - swoją sukę uwielbiam i zawsze psa w domu będę posiadała-chciałam jedynie opisać koszty utrzymania, które przy dużym psie mogą tyle wynosić. PozdrawiamEliza
    • Gość: guest Re: Chcę mieć psa - a może BASSETA?? IP: *.* 14.11.01, 22:32
      Dzięki wielkie z te wszystkie posty. Jenak może warto mieć psa i to nawet w bloku. My prawdopodobnie wezmiemy psa rasowego i szczeniaka. Szczerze mówiąc uwielbiam duże rasu - kudłate ale chyba nie w tych warunkach mieszkaniowych. Mieszkając z rodzicami (w domku) mieliśmy (mamy) wilczurka, dobermana i sznaucera olbrzymniego. Ekstra psy - kochane biegacze.Uwielbiam labradory np. ale, ale... chyba teraz coś mniejszego. ???? Myśleliśmy o Bassecie. Ale on też ma swoje rozmiary w brew pozorom. Czy ktoś ma doświadczenie z tą rasą? Trochę się interesuję ale wszystkie rady są cenne.
      • Gość: guest Re: Chcę mieć psa - a może BASSETA?? IP: *.* 15.11.01, 08:58
        mój mąż jest wilbicielem tej rasy - generalnie jeśli nie musi chodzić po schodach (problemy z kregosłupem) - to jest cudownym łagodnym psem - równeiż dla dzieci.niestey suki często cierpia na urojone ciaże i maja tendecnje do tycia. Ale moim zdaniem wybór jest dobry. Acha - mimo swojego wyglądu jest to piesek bardzo wesoły i potzrebuje duzo ruchu - bo łatwo sie rozleniwia.Ja osobiście mam suczke - yorka - małe kochane - trochę kłopotu z sierścią - ale bardzo jestem z niej zadowolona... choć wymagała na poczatku trochę rygoru
    • Gość: guest Re: Chcę mieć psa IP: *.* 15.11.01, 12:08
      Celu!Odsyłam cię do miesięcznika "Przyjaciel Pies".W numerze z listopada 2000 jest opis basseta.Jest to nr archiwalny, ale można go w prosty sposób zdobyć:Kupujesz aktualny nr (teraz to juz będzie grudzień 2001) i tam, na 41 czy 42 stronie masz druk zamówienia prenumeraty gdzie jest też pozycja "Zamamwiam nry archiwalne". Wpisujesz ten o który ci chodzi (ich wyszczególnienie masz zawsze na którejś z ostatnich stron w/w czasopisma) i wysyłasz... i już!Możesz również napisać maila pod adres: marvid@polbox.com lub zadzwonić pod nr tel.0(prefix)17-225-74-38 albo 0-602-871-571 i zamówić kasetę VHS pt."Basset", której koszt to 25zł plus wysłanie.Polecam ci również stronki:www.pies.plwww.psy.plpozdrawiam SVP.S.Eleza!Ja nie powiedziałam, że taki koszt utrzymania psa jest niemożliwy! Wszystko jest możliwe tylko majtek przez głowę nie założysz.
    • Gość: guest Re: Chcę mieć psa IP: *.* 16.11.01, 19:33
      Świetny pomysł! Zachęcam! Nie kupuj tylko zaadoptuj ze schroniska! Ja tak zrobiłam i mam przyjaciela na dobre i na złe! Pies i dziecko tworzą zgrany duet!
      • Gość: guest Re: Chcę mieć psa IP: *.* 16.11.01, 19:43
        Marzeno, mam powazne watpliwosci, czy pies ze schroniska, przy 10-miesiecznym niemowlaku, to dobry pomysl.Za duzo "jesli"..Bo jesli bedzie agresywny,jesli bedzie probowal walczyc o dominacje z wlascicielamijesli sprobuje zdominowac dziecko,jesli bedzie mial za soba takie przezycia, ktore zwichrowaly mu charakter...itd, itd...Przy wizycie z schronisku trudno jest dobrze poznac psychike psa. A w przypadku dokonania bledu w wyborze - moze byc juz za pozno...Takie moje zdanie.W tym konkretnym przypadku.Pozdrawiam.YM

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka