Gość: guest
IP: *.*
20.11.01, 08:39
Witajcie. Od jakiegoś czasu borykam się z problemem płaczliwości i "obrażalstwa" mojej 5-letniej córki. Na wszystkie niepowodzenia, zakazy reaguje płaczem i obrażaniem się. Dotychczas tłumaczenie i rozmowa dawały super rezultaty, a teraz.......... nic nie pomaga. Nie wiem już sama czy to "taki wiek" ? Jak reagować? (Brak reakcji powoduje ogromną rozpacz... podobnie zresztą jak i reakcja). Czy któraś z Was miała podobny problem, czy rozwiązniem jest przeczekanie?