Dodaj do ulubionych

kot, brrrrrrrrrrrrrrrrrr

19.11.06, 16:06
Poszlamz malym na spacer. Pikena pogoda, slonce, niestety bez malza, bo w
pracy siedzi. Ide sobie, taka sciezka rowerowa nad rzeka. Drzewa, spokoj,
mialam nawet chlebek, zeby maly kaczkom porzucal. Sielana po prostu.
Patrze, idzie kot spomiedzy traw. Mowie do Igora: Zawoalj kotka, jak wolasz
kotka. No ale patrze k***a na kotka, a on taszczy mysz zdechla, co to jeszcze
jakies nerwy jej dogorywaja i raz po raz podskoczy. Do tego odwrocona tym
bialym od spodu, rozkraczona.
Spocil mi sie grzbiet, ominelam kocura wstretnego szarego (tak 3 metry ode
mnie byl). Stanelam, sztywna, i takie zaczely mna dreszzce obrzydzenia
rzucac, nie moglam tego powstrzymac, ze az popuscilam!!!! Dzizys, pierwszy
raz cos takiego w zyciu mi sie zdzarzylo, to znaczy to popuszczenie.
Ja jestem taka ze wszystko mnie obrzydza, wielu rzeczy sie boje. Ale koty
wywoluja u mnie wstret wyjatkowy. Dlatego miedzy innymi, ze kotek mial piekna
obrozke, zaraz pojdzie do pani i pana po szafkach w kuchni sobie lazic, lizac
ich po twarzach, gosci kurna lizac po nogach. Nienawidze kotow!!!!
Obserwuj wątek
    • aluc Re: kot, brrrrrrrrrrrrrrrrrr 19.11.06, 16:10
      noooo jasne, rzezanie krówek i cielątek jest z pewnością bardziej estetyczne smile
      ciekawa jestem, co zwierzęta o nas myślą wink
      a raczej wcale nie jestem ciekawa....
      • edycia274 Re: kot, brrrrrrrrrrrrrrrrrr 19.11.06, 16:20
        przepraszam ale to dziwne, że kot mysz w paszczy niósł???????? bo z tego co wiem
        to koty na myszy polują uncertain
        • mama.igora Re: kot, brrrrrrrrrrrrrrrrrr 19.11.06, 17:09
          Nie znam sie, ale niosl w paszczy na 100%, zwidow jeszcze nie mam.
          • mamka_klamka Re: kot, brrrrrrrrrrrrrrrrrr 19.11.06, 20:13
            Kotka mojej mamy regularnie przynosi jej w prezencie ptaszki, myszki chrząszcze
            i inne ciekawe zdobycze. Taka jest kochana smile))
          • niesiah Re: kot, brrrrrrrrrrrrrrrrrr 19.11.06, 22:44
            No straszne...kot mysz upolował no i jak śmiał ją nieść w pysku...jak rany!
            przecież to zwierzak jest i taki jego instynkt. Kot łapie mysz, ptaszka...
            Tak jak byś nie wiedziała kot to taki drapieżnik udomowiony przez człowieka i to
            całkiem naturalne, że poluje.
            Sorry nie obraź się, ale dla mnie zajeżdżasz paniusią uncertain
            • mama.igora Re: kot, brrrrrrrrrrrrrrrrrr 20.11.06, 23:17
              Daleko mi do paniusi, slowo. Na szczescie
              • niesiah Re: kot, brrrrrrrrrrrrrrrrrr 21.11.06, 22:00
                wierzę
                pozdrawiam
                • lucusia3 Re: kot, brrrrrrrrrrrrrrrrrr 22.11.06, 08:07
                  A wiesz, że kurom jajka wychodzą z ..., tak jak g.
                  Nie wiem, jak możesz później takie rzeczy brać do ręki, a nie daj Boże wkładać do ust.
                  Pomidory, kalafiory i truskawki nawozi sie gnojem, to znaczy krowim g. I to pewnie wnika do tych owoców i warzyw, i wszędzie je dotyka, zwłaszcza taka marchewkę na przykład.
                  Wracając do zwierzątek - króliki bardzo często zjadają swoje małe, podobnie inne gryzonie. Psy natomiast jak tylko znajdą ludzkie czy zwierzęce g. bardzo dokładnie je obwąchują (pyskiem, który potem głaszczesz), a potem bardzo często się w tym wytarzają, albo przynajmniej nadepną. Obwąchuja też sobie nawzajem odbytnice.
                  Nawet rybek nie możesz oglądać, bo często zjadają sobie nawzajem odchody.
    • kalina_p Re: kot, brrrrrrrrrrrrrrrrrr 19.11.06, 16:21
      mnie tylko raz mysz obrzydzila- jak moja kotka przyniosła ją i zaczęła jeśc na
      tarasie, kiedy my zasiadalismy do sniadania...chrupała tę mysz, kosteczki
      pękały, odechcialo mi sie wtedy jeścsad
      mamoigora, czy ty aby nie przesadzasz????????????????
      • edycia274 Re: kot, brrrrrrrrrrrrrrrrrr 19.11.06, 16:22
        to ciekawe jaky mamaigora zareagowała gdyby psa jedzącego kota zobaczyłą uncertain
        chyba by zawału dostałą
        • aluc Re: kot, brrrrrrrrrrrrrrrrrr 19.11.06, 16:23
          albo by się ucieszyła wink
          • edycia274 Re: kot, brrrrrrrrrrrrrrrrrr 19.11.06, 16:24
            ja tam lubie koty, psy i myszki smile
      • mama.igora Re: kot, brrrrrrrrrrrrrrrrrr 19.11.06, 17:10
        Moze przesadzam, wiem, ale niektore z was nie cierpia pajakow, boja sie duzych
        psow czy czegos innego, ja mam kocia fobie.
    • iwoniaw Re: kot, brrrrrrrrrrrrrrrrrr 19.11.06, 16:24
      > Patrze, idzie kot spomiedzy traw. Mowie do Igora: Zawoalj kotka, jak wolasz
      > kotka.

      Rozumiem, że to dlatego, iż:

      > Ja jestem taka ze wszystko mnie obrzydza, wielu rzeczy sie boje. Ale koty
      > wywoluja u mnie wstret wyjatkowy.

      Nie ma jak masochizm...

      Ale wiesz, to że kot łapie myszy, to jestraczej dość powszechna w społeczeństwie
      wiedza. Jakim cudem się przed nią uchroniłaś?

      >Nienawidze kotow!!!!

      Myślę, że mają to w głębokim poważaniu.
      • mama.igora Re: kot, brrrrrrrrrrrrrrrrrr 19.11.06, 17:11
        Wiedzialam ze kotki myszko lubia, nie uchronilam sie przed ta wiedza niestety;-(
        A poza tym ja nic nie mowilam, ze doznalam olsnienia pt: O, to koty lubia
        myszy?????
        • mamamonika Re: kot, brrrrrrrrrrrrrrrrrr 19.11.06, 17:14
          Pomyśl sobie, skąd się bierze szyneczka tongue_out
          • mama.igora Re: kot, brrrrrrrrrrrrrrrrrr 19.11.06, 17:15
            buuuuu
        • iwoniaw Nie rozumiem zatem 19.11.06, 17:23
          po co kazałaś dziecku wołać tego kota, skoro są to zwierzęta dla ciebie
          obrzydliwe? Ja tam nie mówię nigdy "o spójrz synku, jaki pajączek śliczny"... wink
          • mama.igora Re: Nie rozumiem zatem 19.11.06, 17:32
            babcia gonauczyla robic "ciii ciii ciii", niech chlopak ma. Poza tym mysle, ze
            bardziej pedagogiczne bedzie nieprzekazywanie wstretu do zwierzecia
            jakiegokolwiek. To co mam mu mowic: Jezu, ohyda, zabilabym obrzydlistwo?
            • ewasuwek Re: Nie rozumiem zatem 20.11.06, 11:20
              uśmiałam się...


              ewka
            • e_r_i_n Re: Nie rozumiem zatem 20.11.06, 18:48
              Wołanie obcego kota raczej nie jest nieprzekazywaniem wstretu tylko mało dobrym
              pomyslem...
              Inna sprawa, ze tez nie znosze kotow. Dla mnie to mocno dziwne zwierzeta wink
    • lacido Re: prawa narury 19.11.06, 16:37
      No poszę jeszcze trochę i ktoś wyskoczy z tekstem jakie to obrzydliwe że mleko
      doi się z krowich cycków, rozumiem że dzieci mogą być zdziwone ale dorośli to
      chyba powinni znać podstawowe prawa przyrody i nawet jesli opuścili kilka
      lekcji biologii to na formu był watek o łańcuchach pokarmowych.Ciekawe czy
      gdyby Ci myszy latały po mieszkaniu to też byłabyś przeciwniczką kotów a mozę
      płapki na myszy są bardziej "humanitarne" a co z pieskami ltóre gonią wiewiórka
      aż im serducha pękają??Ty chyba też lubisz mięsko a nie wyroby mięsopodobne no
      chyba że jesteś wegetarianką smile))
      • mama.igora Re: prawa narury 19.11.06, 17:15
        Lacido, a o co chodzi????
        Jeszcze raz powtarzam: JA SIE NIE ZDZIWILAM tym faktem, ten fakt, raczej widok
        byl po prostu srednio dla mniemily. Nie lubie kotow, nie wzielabym kota za
        zadne skarby na rece, nienawidze jak mi sie lasza do nogi, i mam jeszcze jedno:
        po prostu pamietam kota sasiadki, zadbany kotek, popoludniu widzialam go z
        mysza w ryju, a wieczorem jak u niej bylam, to ten kot w kuchni w zarciu
        siedzial, i ona to potem podala na stol. Taki sliczny, slodki, rudy kotek, co
        tylko mleczko pije, och...
        • iwoniaw Re: prawa narury 19.11.06, 17:22
          > po prostu pamietam kota sasiadki, zadbany kotek, popoludniu widzialam go z
          > mysza w ryju, a wieczorem jak u niej bylam, to ten kot w kuchni w zarciu
          > siedzial, i ona to potem podala na stol.

          Wiesz, to by mnie raczej brak higieny sąsiadki obrzydzał niż fakt, że kot na
          myszy poluje...

          Taki sliczny, slodki, rudy kotek, co
          > tylko mleczko pije, och...

          Miałaś takie złudzenia? Koty są drapieżnikami, żaden nie żyje "mleczkiem", gdy
          już na oczy przejrzy...
          • mama.igora Re: prawa narury 19.11.06, 17:26
            No wlasnie ja wiem, ze kot poluje, ze zre miecho, szcvzegolnie ze uprzednio to
            widzialam. Mialam wtedy ze 14 lat, ale kumalam, o co chodzi. To ona taka
            glupiutka, i nie zwazala na to, ze ktos moze nie byc zachwycony, ze kot po jego
            kanapce lazi. Jak mam zwierze, to albo nie zapraszam gosci, albo szanuje ich
            widzimisie, albo mowie im: spadaj na drzewo. Ona nie potrafila niczego z tych
            opcji.
        • babka71 Re: prawa narury 20.11.06, 15:18
          mamo.igora kot to najczystsze zwierze na swiecie!!!!
          (samo się myje)
          Dlaczego nie wziełabys go na ręce???
          a wiewiórkę lub psa byś wzięła???
          • mama.igora Re: prawa narury 20.11.06, 23:16
            Wzielabym. Po prostu mam paniczna, niepohamowana niechec do kotow. Ma to
            zwiazek ze zdarzeniem sprzed lat.
            Z pieskami i wiewiorkami nie mam przykrych wspomnien.
            • babka71 Re: prawa narury 20.11.06, 23:21
              To ja Ci do UK wyslę kota Ok??
              czy wolisz myszkę??
              • mama.igora Re: prawa narury 20.11.06, 23:36
                babka71 napisała:

                > To ja Ci do UK wyslę kota Ok??
                > czy wolisz myszkę??

                Za myszke mniej zaplacisz
                • babka71 Re: prawa narury 20.11.06, 23:39
                  serio KOT to cudowne stworzenie jak go dotkniesz to się zakochasz...to lepsze
                  niz maż..zapewniam Cię..bez kitu
                  • mama.igora Re: prawa narury 20.11.06, 23:53
                    Moze jak twoj mazsmile
    • lacido na rury :))))) miało byc natury :))))))) 19.11.06, 16:38

    • be_em a ja mam kota:) 19.11.06, 17:23
      ale na szczęście myszy nie żresmile tylko whiskassmile mam go sobie do użytku
      wewnętrznegosmile nigdy nie był na dworzesmile z talerzy nie wyjada, ma swoje koryto,
      a na zziębnięte stópki jest w sam razwink
      • mama007 Re: a ja mam kota:) 19.11.06, 17:28
        be_em napisała:

        > ale na szczęście myszy nie żresmile tylko whiskassmile

        to przerzuc go natychmiast na acane albo cokolwiek bardziej tresciwego od
        whiskasa!! wink zaraz edukacja kociego zywienia bedzie na emamie cos czuje ;d kasy
        wydasz tyle samo, a bedziesz miala zdrowego kota przynajmniej ;p
        pozdrawiam
        • be_em Re: a ja mam kota:) 19.11.06, 21:41
          co to acana? wink
          • edycia274 Re: a ja mam kota:) 19.11.06, 21:45
            karma z takich droższych smile)
            • yenna_m Re: a ja mam kota:) 19.11.06, 21:54
              mysmy karmili koty royal caninem dla kotow wybrednych wink
              czy jak mu tam było smile
              • edycia274 Re: a ja mam kota:) 19.11.06, 21:59
                no mój nawet royala nie chciał, gnida mała uncertain
                ale wcina purine z trawą smile))
                pies tez purine smile)
                • edycia274 Re: a ja mam kota:) 19.11.06, 22:00
                  kurde karmy kupowac, myszy niech łapie
                  • mama007 Re: a ja mam kota:) 20.11.06, 12:17
                    edycia274 napisała:

                    > kurde karmy kupowac, myszy niech łapie

                    big_grin

                    purina jest ok, ale nie cat chow, tylko ta druga. wylecialo mi z glowy jak sie
                    nazywa. ale acana jest raczej lepsza. zwiera 40% miesa, a cenowo jest ok - to
                    bardzo wydajna karma.
    • mathiola Re: kot, brrrrrrrrrrrrrrrrrr 19.11.06, 17:25
      Ja już tu chyba kiedyś pisałam jak mi moja kotka w nocy poszła na łowy przez
      otwarte okno i upolowała mysz, którą skonsumowała, a następnie wróciła do
      mojego łóżka i umościła sobie legowisko w moich nogach... Posiłek jej jednak
      najwyraźniej nie posłużył, gdyż zwróciła ją (w kawałkach rzecz jasna) na moją
      pościel.
      Nigdy więcej żadne zwierzę już ze mną nie spało po tym wydarzeniu.
      Fuuuuuuj, jeszcze mnie trzepie jak sobie przypomnę.
      • mama.igora Re: kot, brrrrrrrrrrrrrrrrrr 19.11.06, 17:27
        I ja cie rozumiem, ty mialas gorsza jazde rzecz jasna, ale jakby moje zdarzonko
        zlozyc z moja fobia to tez FUUUUJ
    • kawka74 Re: kot, brrrrrrrrrrrrrrrrrr 19.11.06, 18:17
      A Ty co myślałaś, że kot szczypiorek będzie wcinał?
      Mądra kocina, upolowała sobie świeże mięsko.
      Ludzie jedzą mniej więcej to samo, tylko że sami nie polują.
      • mama.igora Re: kot, brrrrrrrrrrrrrrrrrr 19.11.06, 18:52
        dzizys, ja mam tu udowodnic ze nie jestem wielbladem.


        JA WIEM. WIEDZIALAM OD DAWNA. ZE KOTY JEDZA MYSZY!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
        • nanuk24 Re: kot, brrrrrrrrrrrrrrrrrr 19.11.06, 19:08
          To mozesz mi wyjasnic, co Cie w koncu zdziwilo? Bo, to ze zdziwilo, to widac w
          twoim pierwszym poscie.
          • mama.igora Re: kot, brrrrrrrrrrrrrrrrrr 19.11.06, 19:33
            OBRZYDZILO!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
        • kawka74 Re: kot, brrrrrrrrrrrrrrrrrr 19.11.06, 20:07
          > JA WIEM. WIEDZIALAM OD DAWNA. ZE KOTY JEDZA MYSZY!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

          Poważnie? A nie wyglądasz...?
          • mama.igora Re: kot, brrrrrrrrrrrrrrrrrr 19.11.06, 20:09
            Nie grzeszysz inteligencja w sumie.
            Wszystkie teraz zajrzaly na moja wizytowke, sprzwdzic, czy nie wygladam w
            istocie. A tam zonk, nie ma foty.
            Nie wiesz, jak wygladam.
            • kawka74 Re: kot, brrrrrrrrrrrrrrrrrr 19.11.06, 20:15
              > Nie grzeszysz inteligencja w sumie.
              Oczywiście, że nie - albowiem, moja droga, inteligencja to nie grzech smile
              EOT - w tym zakresie smile
              • mama.igora Re: kot, brrrrrrrrrrrrrrrrrr 20.11.06, 23:20
                A slyszala kiedys o idiomach, tudziez zwiazkach frazeologicznych??
                Zasypiac gruszki w popiele, rzucic okiem itd. Tego sie doslownie nie odczytuje,
                ale do pojmowania przenosni trzeba miec wlasnie inteligencje, i wcale nie te
                wysoka.
                Idz dziewczyno owce wypasac, mowisz ze lubisz.
                • kawka74 Re: kot, brrrrrrrrrrrrrrrrrr 20.11.06, 23:35
                  <ROTFL>
                  oj nie mogę smile)))))))))))))))))))))))))))))))))))))))
                  nie mogę...
                  Padam.
                  Efektowny samobój, słonko, nie powiem, efektowny...
      • mama.igora Re: kot, brrrrrrrrrrrrrrrrrr 19.11.06, 18:53
        Nie przepraszam Kawka, ja jednak taka glupiutka jestem i tys mnie dopiero z
        dziewczynami oswiecila. ja myslalam wlasnie ze taki kot to wlasnie z chaty na
        szczypiorek wylazi, ewentualnie popycha to marchewunia.
        • andaba Re: kot, brrrrrrrrrrrrrrrrrr 19.11.06, 19:09
          A ja lubię kotki i lubię jak kotki łapią myszki. U nas tej jesieni złapały trzy i z apetytem jak sądzę skonsumowały. Mniej lubię jak mi myszki łażą po szafkach. I nie lubię wyrzucać zdechłych myszek z pułapek - zdecydowanie bardziej lubię, jak koty się nimi zajmą zgodnie z prawami przyrody.
          • mama.igora Re: kot, brrrrrrrrrrrrrrrrrr 19.11.06, 19:32
            I tu sie zgodze. Jak mieszkalam w domu z ogrodem, bardzo bylam rada jak sie
            czasem kot sasiadow po tym ogrodzie przeszedlwink
        • kawka74 Re: kot, brrrrrrrrrrrrrrrrrr 19.11.06, 20:04
          > Nie przepraszam Kawka, ja jednak taka glupiutka jestem
          No smile
          W kontekście dramatycznego okrzyku "nienawidzę kotów" - za to, że robią to, co
          im matka natura każe, trudno sądzić inaczej.
          Sama wcinasz wędlinę, a potem całujesz się z mężem. ;P
          • mama.igora Re: kot, brrrrrrrrrrrrrrrrrr 19.11.06, 20:10
            Hehe, mojego malza to nie obrzydza. I mnie nie nienawidzi.
            smile
        • yenna_m Re: kot, brrrrrrrrrrrrrrrrrr 19.11.06, 21:33
          > Nie przepraszam Kawka, ja jednak taka glupiutka jestem i tys mnie dopiero z
          > dziewczynami oswiecila. ja myslalam wlasnie ze taki kot to wlasnie z chaty na
          > szczypiorek wylazi, ewentualnie popycha to marchewunia.

          A wiesz, że koty też trawę jedzą?
          Na przykład uwielbiają kocimiętkę.

          Swoją drogą - kocham koty smile
      • marghe_72 Re: kot, brrrrrrrrrrrrrrrrrr 20.11.06, 14:39
        kawka74 napisała:

        > A Ty co myślałaś, że kot szczypiorek będzie wcinał?


        kocimiętkę big_grin
    • lola211 Re: kot, brrrrrrrrrrrrrrrrrr 19.11.06, 19:31
      Masz jakas kocia fobie, moze do lekarza trzawink)?
      Bo z kotem to raczej wszystko w porzadku..
      • syriana Re: kot, brrrrrrrrrrrrrrrrrr 19.11.06, 20:10
        nie rozumiem reakcji

        no chyba, że zbyt rzadki kontakt masz z dziką przyrodą wink skoro tak
        emocjonalnie reagujesz na oczywistości
        • mama.igora Re: kot, brrrrrrrrrrrrrrrrrr 19.11.06, 20:11
          Co tu jest w sumie do rozumienia?
          Pozdrawiam
          • syriana Re: kot, brrrrrrrrrrrrrrrrrr 19.11.06, 20:17
            no Twoja reakcja jest z pogranicza racjonalności

            może mała wycieczka do zoo w porze karmienia zwierzaków, coby przypomnieć sobie
            co lubią jeść niekróre..?
            • mama.igora Re: kot, brrrrrrrrrrrrrrrrrr 19.11.06, 20:19
              Si seniorita. I popatrzec se mozna przez szybke. Meza wezme, zeby mnie za reke
              trzymal.
    • mama.igora hura 19.11.06, 20:12
      Sie nam watek zrobil!!!!
      Miala byc taka sobie opowiastka, a tu sie kobitki podniecily.
      Tego mi bylo trzeba na tym forum.
      • edycia274 Re: hura 19.11.06, 20:13
        ja tu żadnej podniety nie widze. ech mamoigora marnie marnie uncertain
    • edycia274 Re: kot, brrrrrrrrrrrrrrrrrr 19.11.06, 20:14
      ale chya Tobie sie nudzi bo produkujesz tu wątki jak świerze bułki
      • mama.igora Re: kot, brrrrrrrrrrrrrrrrrr 19.11.06, 20:17
        No, siedze w szoku po kocie, ruszyc sie nie moge, to produkuje.
        ;-D
        • mama.igora Re: kot, brrrrrrrrrrrrrrrrrr 19.11.06, 20:18
          Ty sie pewnie pocisz na niecnotach. Tu odsapnac wpadlaswink
          • edycia274 Re: kot, brrrrrrrrrrrrrrrrrr 19.11.06, 20:22
            no masz pecha bo nie poce uncertain wymyśliłabyś cos lepszego
    • iwonag25 To moja tesciowa najlepsza 19.11.06, 20:25
      Ma 4 koty w mieszkaniu, ktore ganiaja po szafkach, stolach, talerzach i ona
      mowi ze one sa czyste. Ja jej tlumacze, ze natura kotow jest bieganie po
      smietnikach, nad rzeke i w inne tego typu miejsca (szczegolnie ze sa to 4
      dachowce), a ona sie pieni i mowi ze jej koty nie ganiaja po smietnikach. A
      moja babcia byla wielokrotnie swiadkiem jak jeden z nich na 100% kilka razy
      dziennie na ten smietnik lazi. Ona w to nie wierzy i mowi ze moja babcia jest
      kopnieta jak takie rzeczy gada. Hihi
      • iwonag25 Wy tepe jestescie? 19.11.06, 20:36
        Dopiero przeczytalam wszystkie posty. I jestem po stokroc zszokowana!
        Dziewczyny, czytajcie posty ze zrozumieniem i czytajcie to co jest napisane, a
        nie to, co chcecie przeczytac. Autorka postu napisala jasno i wyraznie, ze ten
        kot niosacy mysz ja obrzydzil!!! Nie zdziwil, ale obrzydzil. Wszyscy doskonale
        wiedza, mamaigora rowniez, ze koty jedza myszy, ale nie dla kazdego ten widok
        jest normalny i mily. Tak bylo dla autorki postu i nie rozumiem waszego
        uniesienia z tego powodu.
        • syriana Re: Wy tepe jestescie? 19.11.06, 20:39
          a my nie rozumiemy obrzydzenia mamy.igora z tego powodu
          • edycia274 Re: Wy tepe jestescie? 19.11.06, 20:44
            nie nie jesteśmy tępe, ale dla mnie kot jedzący mysz to naturalne zjawisko
            • iwonag25 Re: Wy tepe jestescie? 19.11.06, 20:48
              I nadal nie rozumiesz. Dla mamy.igora rowniez, ale ja to OBRZYDZILO. Wie ze to
              normalne zjawisko, ale zarowno koty jak i koty jedzace na jej oczach myszy sa
              dla niej obrzydliwe, a nie zaskakujace.
              • nanuk24 Re: Wy tepe jestescie? 19.11.06, 20:54
                Akurat kotek nie pozeral tej biednej myszki, tylko trzymal ja w pysku. I sikac
                z tego powodu?
                Czy autorka tez sika, kiedy widzi meza trzymajacego w reku udko kurczaka lub
                jedzacego tatar?
                • iwonag25 Re: Wy tepe jestescie? 19.11.06, 20:58
                  ALE ONA MA FOBIE NA PUNKCIE KOTOW!!! I rozumiem, ze mogla sie posikac. Ja
                  panicznie boje sie burzy. Chocbym miala sie zsikac, czy stopic z goraca, nie
                  wystawie zadnej czesci ciala spod koldry. Wiem co to fobia i dlatego bronie
                  mamy.igora. A czy pozeral te mysz czy nie to wg mnie jest to sprawa
                  drugorzedna. Autorka brzydzi sie kotow, a tu byl kot z "dodatkiem". To
                  spotegowalo jej strach i spanikowala. Czy to az takie trudne do zrozumienia?
                  • kawka74 Re: Wy tepe jestescie? 19.11.06, 21:16
                    Jaka fobia, gdyby to była fobia, to wątpię, czy mama.igora zachęcałaby dziecko
                    do wołania kotka.
                    Jeśli masz fobię na tle burzy, to zawołasz swoje dziecko, żeby sobie popatrzyło
                    przez okno, bo to takie ciekawe? Również wątpię.
                    • iwonag25 Re: Wy tepe jestescie? 19.11.06, 21:23
                      A wlasnie ze tak. Moze nie do okna, bo to niebezpieczne, ale nie chcialabym
                      przekazywac swojemu dziecku tego strachu do burzy i wbrew sobie mowilabym ze to
                      nic zlego. W ciagu dnia sie tak nie boje - chyba ze jestem sama, ale w nocy
                      koszmarnie. A w nocy dziecko mnie nie widzi i moge sobie lezec pod ta koldra.
                      • kawka74 Re: Wy tepe jestescie? 19.11.06, 21:28
                        Siedząc z dala od okna i szczękając zębami z całą pewnością nie przekażesz
                        dziecku strachu przed burzą, jasne.
                        Więc co z tą kocią fobią?
                        Uwierz - nikt, ale to nikt, kto boi się kotów, nie podejdzie do takowego,
                        nieznanego, obcego, wałęsającego się po trawniku i nie będzie zachęcał dziecka
                        do wołania stworzenia, które może mieć różne pomysły. To było zwierzę, obce,
                        które może podrapać, ugryźć - zachęcałabyś dziecko do wołania go, mając jeszcze
                        w zanadrzu fobię? No, proszę Cię.
                      • mama.igora Re: Wy tepe jestescie? 20.11.06, 23:27
                        Widzisz, to ja burze wrecz lubie. Wole byc wtedy w domu, mniejsze
                        prawdopodobienstwo ze piorun walniewink
                        Ale lubie, moge wtedy siedziec, patrzec, robic zdjecia.
                        A kot mnie obrzydza. Ale jestem spolecznie nie do przyjecia, jak wynika z tego
                        watkusmile
                        Ps. Jak bedzie burza, zadzwon po mnie, posiedzimy razemwink
              • mama.igora Re: Wy tepe jestescie? 19.11.06, 22:02
                iwona, dzieki, masz 100%owa racje, ale mnie sie juz nie chce o tym gadac. Juz
                nawet nie sledze dalej tego watku, mam inne zmartwienia.
            • mama.igora No jasne 20.11.06, 23:18
              DLA MNIE TEZ.
              Sama natura.
              Tylko patrzec na to nie lubie.
    • asiek07 Re: kot, brrrrrrrrrrrrrrrrrr 19.11.06, 20:31
      Zlać się na widok kota z myszą. Gratuluję, kto nie lubi zwierzat nie lubi też
      ludzi. Podniecasz się jakby cie ten kot conajmniej poturbował.
      • iwonag25 Re: kot, brrrrrrrrrrrrrrrrrr 19.11.06, 20:38
        Chyba nie masz zadnej fobii skoro tak piszesz. A co do sympatii do zwierzat, ja
        rowniez nie lubie co niektorych (miedzy innymi kotow, ptakow), ale ludzi
        uwielbiam. Skad masz taka teorie?
      • mama.igora Re: kot, brrrrrrrrrrrrrrrrrr 20.11.06, 23:25
        kotu do czlowieka daleko. Ludzi lubie.
        Poza tym nie mam nic przeciwko innym zwierzetom.
        No nie wzielabym tarantuli, weza, szczura i takich tam na rece z przyjemnoscia,
        ale sadze ze jestem tu statystyczna.
    • etiennette Re: kot, brrrrrrrrrrrrrrrrrr 19.11.06, 21:03
      A ja lubie koty. Miałam kiedys jednego, polował na ptaki na balkonie (kot
      domator) i zawsze chwalił się zdobyczą. Nie brzydziło mnie to . Ale rozumiem
      osoby, ktore kotow nie lubią, lub sie ich brzydzą. Osobiscie nie lubię owadow,
      a to tez zwierzęta tyle, że mniej przyjemne smile
    • iwonag25 Re: kot, brrrrrrrrrrrrrrrrrr 19.11.06, 21:32
      A moze autorka probuje sie wyleczyc z fobii, ale ten kot z mysza w pysku
      zniweczyl jej starania? ALe nie o to mi chodzi. CHodzi mi o dokladne czytanie
      postow. Bo mama.igora powiedziala ze ja obrzydzilo, a wy ja zaatakowalyscie, ze
      kot zabijajacy myszy to normalna rzecz.
      • sebaga Re: kot, brrrrrrrrrrrrrrrrrr 19.11.06, 21:39
        Rozumiem obrzydzenie, bo ja też mam taką kocią fobię. Ale chyba bardziej
        zaawansowaną, bo na samą myśl o kocie mam gęsią skórkę.. I nie ma w związku z
        tym takiej siły, która zmusiłaby mnie do zawołania kotka.. Choć oczywiście nie
        chciałabym by moje dziecię też się ich bało sad Póki co jest małe, na spacerach
        leży a ja widząc kota zawracam albo przechodzę na druga stronę ulicy..
        • edycia274 Re: kot, brrrrrrrrrrrrrrrrrr 19.11.06, 21:51
          ja mam obrzydzenie do pajaków i na pewno bym dziecka nie zawołała o Nikun
          zawołaj pajączka smile)
          no ale nie ważne
          mamaigora poprostu nudzi się sama to przyznała, że tu też nudno więc produkuje
          wątki.
          • iwonag25 Re: kot, brrrrrrrrrrrrrrrrrr 19.11.06, 21:56
            Moze i prowokacja. Dalam sie troche poniesc, bo nie wkurzyl mnie sam watek, co
            jego niezrozumienie przez was. I to nie pierwszy raz. Mnie tez kilka razy
            oberwalo sie bo zrozumialyscie cos po swojemu, albo czegos nie doczytalyscie i
            powstawala niepotrzebna dyskusja.
            • edycia274 Re: kot, brrrrrrrrrrrrrrrrrr 19.11.06, 22:00
              ale mamaigora własnie chciała by sie dyskusja zrodziła bo jej nudno
              • yenna_m Re: kot, brrrrrrrrrrrrrrrrrr 19.11.06, 22:06
                a co ja mam powiedziec, gdy codziennie widze mojego kicka żrącego nieobraną
                marchew albo gdy odkrywam kolejny zeżarty przez sierściucha kabel?

                normalnie trauma
                i obrzydzenie, rzecz jasna wink
    • liberata Re: kot, brrrrrrrrrrrrrrrrrr 19.11.06, 21:50
      Mnie też koty nie brzydzą, przeciwnie, lubię na nie patrzeć, czasem pogłaskać.
      Jednak nasze koty mieszkają w piwnicy i po stole w kuchni nie skaczą.
      Raz jeden mieliśmy kota, przed którym musieliśmy się chować, gdy złapał mysz.
      Miał bowiem zwyczaj bawiąc się podrzucać ją na 1,5-2metry w górę w
      nieprzewidywalnych kierunkach. Jeśli ktoś chciał wyjść z domu, musiał poczekać
      aż kot oddali się do ogrodu, żeby nie dostać zdechłą myszą w twarz. Miłe
      zwierzaki.
      • marcysia51 Re: kot, brrrrrrrrrrrrrrrrrr 19.11.06, 21:59
        No nie czytam i ciarki mi po plecach przechodzą.Jak ja nienawidze myszy.
        • edycia274 mamoigora 19.11.06, 22:08
          jak to nie sledzisz? przecież chciałaś by się rozrósł smile)
          • mama.igora Re: mamoigora 19.11.06, 22:19
            jestem zmeczona. Naprawde.
            • edycia274 Re: mamoigora 19.11.06, 22:20
              to idz spać a nie siedż na necie uncertain
    • agastrusia Re: kot, brrrrrrrrrrrrrrrrrr 20.11.06, 09:53
      Nie no koty polują na whisjasy sad
    • abneptis a nie przesadzasz troche? n/t 20.11.06, 11:32

      • magi104 Re: a nie przesadzasz troche? n/t 20.11.06, 12:23
        Podobno ludzie dzielą się na wielbicieli kotów i na poszkodowanych przez los tongue_outtongue_outtongue_out

        PS Ja się trochę brzydzę pająków, ale nigdy nie posiurałam się na widok żadnego
        z nich.....
        • joanna266 ja lubie koty 20.11.06, 17:23
          ale choc lubie je znacznie bardziej od psow to kot żrący mysz czy nawet niosacy
          ja w pysku tez wywolalby u mnie obrzydzenie.ale i tak koty uwazam za o wiele
          czytsze stworzenia od psow.te choc niejednokrotnie żra swietna karme np purinke
          to pózniej potrafia pozrec własne gówienka a potem ich pancie daja sobie
          wylizywac buziaczki i sa pieseczkami zachwyconewink))))genaralnie uwazam ze w
          kontaktach ze zwierzakami nalezy zachowywac pewien dystans.a juz na maksa
          smiesza mnie te porownania ludzi do zwierzat ze niby fakt jedzenia przez ludzi
          szynki jest jednoznaczny z faktem zżerania prze kota myszy.winkno prosze
          was .naprawde dla was to bez roznicy?mogłbyscie w trakcie obiadu posadzic przy
          sobie kota i podac muu do zjedzenia mysz.i tak byscie sobie biesiadowali
          wspólniewink)))no urocze. mamo igora pozdrowionkawink
          • monia145 Re: ja lubie koty 20.11.06, 18:01
            Te porównania miały na celu tylko i wyłącznie podkreślenie tego, że koty i
            ludzie to mięsożercy.........a nie to, że skoro jemy szyneczkę tak, jak koty
            myszy, to należy usiąść do stołu razem z kotem.......to chyba powinno być jasne?
            • joanna266 Re: ja lubie koty 20.11.06, 18:20
              a dla mnie to jasne nie jest .nie widze tu zadnej zbieznosci.koty to koty a
              ludzie to ludzie.to jest dla mnie jasne.męza po konsumpcji szynki chetnie
              pocałuje kota po konsumpcji myszy a nawet szynki juz nie.tylewink
              • monia145 Re: ja lubie koty 20.11.06, 19:44
                joanna266 napisała:

                .nie widze tu zadnej zbieznosci

                No ja widzę- oba gatunki lubią mięskosmile

                .koty to koty a
                > ludzie to ludzie.


                A czy ktokolwiek to kwestionuje?
                • joanna266 Re: ja lubie koty 20.11.06, 20:11
                  miesko lubie i ja i co z tego.monia dobrze wiesz o co mi chodzi.ale dzis chyba
                  masz jakis problem co?bo ja nie wiem o co ci chodzi i czemu sie przyczepiasz
                  do mamy igora?
                  • monia145 Re: ja lubie koty 20.11.06, 20:59
                    joanna266 napisała:

                    > miesko lubie i ja i co z tego.monia dobrze wiesz o co mi chodzi

                    Mogłabym udawać, podobnie jak Ty, że nie wiem, ale tego nie zrobię......

                    .ale dzis chyba
                    > masz jakis problem co?

                    Nie. Dlaczego?

                    bo ja nie wiem o co ci chodzi

                    No cóż trudno....

                    i czemu sie przyczepiasz
                    > do mamy igora?

                    Przyczepiam? Mylisz się, ja tylko odpowiadam na jej argumenty..powinna być
                    zadowolona a nie jest.......znowu....
                    Zresztą nie ja jedna mam podobne wrażenia, jak przyjrzysz się wypowiedziom w
                    tym watku i nie tylko....
                    • mama.igora Re: ja lubie koty 20.11.06, 23:31
                      monia145:
                      Przyczepiam? Mylisz się, ja tylko odpowiadam na jej argumenty..powinna być
                      zadowolona a nie jest.......znowu....
                      Zresztą nie ja jedna mam podobne wrażenia, jak przyjrzysz się wypowiedziom w
                      tym watku i nie tylko....

                      Wisi mi, czy cie mierzi moj taki czy inny nastroj.
                      Dziewczyno, to zalosne.
                      Kopiesz lezacego.
                      • monia145 Re: ja lubie koty 21.11.06, 09:04
                        Nie pochlebiaj sobie tym, że Twoje nastroje mogą mnie mierzić lub nie.......
                        Na mnie Twoja magia nie działa.....
            • babka71 Re: ja lubie koty 20.11.06, 22:55
              moja kotka siada z nami do stołu co prawda nic nie je ale talerzyk swój ma
              obok..
              całujemy się razem:
              mąż, syn, i kotka liza i jakoś nie rzygamy, nie sikamy w majtki...
              rodzina ma się dobrze
              • monia145 Re: ja lubie koty 20.11.06, 22:59
                Babka, ale z języczkiem czy bez?smile))))))
                Chyba przebiłaś wszystkich...zaraz tutaj ktoś zejdzie z obrzydzenia albo i coś
                popuścismile))))))))))))))
                • babka71 Re: monia145 20.11.06, 23:07
                  serio cztery sztuki spią razem w jednym łózku: mama, tata, syn i: "kotowa"
                  siostra Liza...Co w tym obrzydliwego????
                  Jak spimy razem to i jemy razem ....hmnnn
              • mama.igora Re: ja lubie koty 20.11.06, 23:32
                po kocie mozna caluski rozdawac, po szynce. Tego sie tu dowiedzialam.
                Cale zycie sie czlowiek uczy.
                • mama.igora Re: ja lubie koty 20.11.06, 23:33
                  ze po szynce NIE, te wiedze wynioslam.
          • mama.igora Re: ja lubie koty 20.11.06, 18:35
            dziekiwink
            Moja reakcja na te akcje mnie tez zaskoczyla, ale to bylo cos irracjonalnego,
            na co nie mialam wplywu. Ja mam straszny lek przed kotami i gryzoniami, nic nie
            poradze. Ma to swoje zrodla nawet, dluga historia.
            Ale rozwoj tego watku tez mnie zaskoczyl.
            Ale nie chce mi sie juz o tym gadac.
            Ale Ty masz Aska po prostu 100% racji, lubi sie koty czy nie, to gadanie o
            szynce to bzdura!
            • monia145 Re: ja lubie koty 20.11.06, 19:45
              Raczej powinien Cię ucieszyć- miła odmiana w godzinach nudy na forum, czyż nie?
            • babka71 Re: mamaigora 20.11.06, 22:50
              Jak mozna nie lubić zwierząt???
              pajaków, muchówek, kotów, psów, myszy, szczurów..wszystko co zyje jest
              cudowne...jakie obrzydzenie??
              Dlaczego.??
              • anakardia Re: Obrzydzenie 20.11.06, 22:55

                Takie np. glistki, biało-kremowe z ciemnymi łebkami - takie larwy co na
                padlinie sobie łażą.

                > wszystko co zyje jest
                > cudowne...jakie obrzydzenie??

                Właśnie, jakie obrzydzenie? Co najwyżej strach smile
    • julka72 Re: kot, brrrrrrrrrrrrrrrrrr 20.11.06, 19:19
      mama.igora napisała:

      >
      > Spocil mi sie grzbiet, ominelam kocura wstretnego szarego (tak 3 metry ode
      > mnie byl). Stanelam, sztywna, i takie zaczely mna dreszzce obrzydzenia
      > rzucac, nie moglam tego powstrzymac, ze az popuscilam!!!! Dzizys, pierwszy
      > raz cos takiego w zyciu mi sie zdzarzylo, to znaczy to popuszczenie.
      > Ja jestem taka ze wszystko mnie obrzydza, wielu rzeczy sie boje. Ale koty
      > wywoluja u mnie wstret wyjatkowy. Nienawidze kotow!!!!


      żartujesz, prawda???
      niezły widok musiałaś przedstawiać rzucana dreszczami oraz sikająca w majtki..
      na widok kota z mysza w pyskuwink)))))))).
      to też dosyć "obrzydliwe i wstrętne"

      • joa_nnap Re: kot, brrrrrrrrrrrrrrrrrr 20.11.06, 19:46
        "...zaraz pojdzie do pani i pana po szafkach w kuchni sobie lazic, lizac
        ich po twarzach, gosci kurna lizac po nogach. Nienawidze kotow!!!! "

        ej, koty to nie psy - ZAZWYCZAJ nie liżą.
        pozdrawiam.



    • edycja_kopiuj_wklej Re: kot, brrrrrrrrrrrrrrrrrr 20.11.06, 22:39
      To ja moge wam poobrzydzac??? Koty bardzo lubie, i mam ich obecnie 5 sztuk, ale
      nie bede sie wypowiadala akurat na ten temat, tylko tak sobie poopowiadam jak
      sie robie salatke z osmiorniczki w okresie wakacyjnym. ;P
      Wchodze do wody, przeplywam wiekszy lub niejszy kawalek niedaleko brzegu. Jak
      zobacze pare macek o inteligentym spojrzeniu to lap w reke i wsadzam na nizalke
      (taki drucik zagiety jak agrafka). Potem wracam na brzeg. Coby osmiorniczka
      byla delikatna i krucha, to tym jeszcze zywym cialkiem wale o ziemie, tak
      dlugo, az najpierw pusci atrament, a pozniej zacznie sie pienic(czasami bryzga
      wokol, ale i tak po plywaniu trzeba wziasc prysznic). Acha, i trzeba jeszcze
      pamietac o wykrojeniu zabka.
      A pozniej chluup do garnuszka i gotowac z godzinke. Ja nie kotek, zeby tak na
      surowo chrupac. A pozniej to jak juz kto woli, pomidory, oliwki, lub zapiekane
      w panierce.
      Wiec chyba jakies ruszajace sie cialko myszki by mnie nie ruszylo...

      A moze opisac jak dostalam w wieku 13 lat lepek cielaka, zeby sobie mozdzek
      wydobyc? mniam, lubie mozdzek....




      khe, khe, khe.....
    • niutaki Re: mama.igora 20.11.06, 23:04
      Stanelam, sztywna, i takie zaczely mna dreszzce obrzydzenia
      rzucac, nie moglam tego powstrzymac, ze az popuscilam!!!! Dzizys, pierwszy
      raz cos takiego w zyciu mi sie zdzarzylo, to znaczy to popuszczenie.
      co popuściłaś? pawia czy w gacie się zlałaś? to dopiero musiało być obrzydliwe.........
    • fajka7 Re: kot, brrrrrrrrrrrrrrrrrr 20.11.06, 23:51
      Ja mam lek wysokosci. Moze nie ekstremalnie zaawansowany, ale jak sie nakrece,
      to sie boje wejsc na krzeslo smile)
      Ale na codzien normalnie funkcjonuje, chociaz bungee odpada.
      Nabawilam sie tego szajsu w tatrach onegdaj i gdyby ktos mnie znowu wyslal na
      orla perc, pewnie tez bym sie posikala.
      Tak wiec rozumiem o co chodzi, panika wyzwala dowolne mechanizmy w czlowieku,
      lacznie z fizjologia.
      Nie wiem czego tu nie rozumiecie- ze wlasciwie kazdy ma cos, co go poruszy do
      glebi i na wylot? Nawet jesli jestescie takie nieustraszone (szczerze
      zazdroszcze) to wystarczy przyjac do wiadomosci, ze tak bywa i akurat ktos o
      tym opowiedzial.
    • babie_lato1 Re: kot, brrrrrrrrrrrrrrrrrr 22.11.06, 08:41
      Każdy ma swoją wrażliwość. 3 lata temu na wakacjach na wsi widzieliśmy jak
      dorosła kotka uczy swoje kocię polować na małe myszki (młode), co zakończyło się
      konsumpcją tychże małych myszek. Natura - owszem, ale żeby to był przyjemny
      widok, to nie powiem. Nie zrzygałam się, przyjęłam rzecz ze spokojem, choć miło
      mi nie było, natomiast koleżanka obserwowała spektakl z fascynacją - do końca
      (ja odeszłam). Kolega miał węża, którego karmił żywymi myszami i sobie na to
      patrzył. Wszystko to jest naturalne, jednak widok ofiar polujących drapieżników
      może być dla człowieka przykry, nie widzę w tym nic dziwnego.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka