Dodaj do ulubionych

teściowa c.d.

25.11.06, 18:53
witajcie dziewczyny! wczoraj odwiedzili nas teście (nie byli u nas chyba...
o matko tak długo, że nawet nie pamiętam ile to już czasu). moja teściowa
wzięła na ręce mojego półrocznego synka, a on co? a on normalnie się
rozpłakał!!! teściowa zdziwiona, teściu jeszcze bardziej. czemu się dziwią to
nie mam pojęcia. jakoś do moich rodziców to wyciąga sam rączki i się cieszy
na głos (chociaż mieszkają 7 km dalej są częściej u nas niż teście, którzy
mieszkają 10 minut drogi od nas). i co wy na to? pozdrawiam


www.dorpyp.fotosik.pl
Obserwuj wątek
    • syriana Re: teściowa c.d. 25.11.06, 19:01
      a my na to, że półroczne dziecko nie może pamiętać ludzi, których widział, w
      jego subiektywnym odczuciu czasu, daawno temu

      i że taka sytuacja jest normalna - boi się obcych po prostu

      a Ty na siłę doszukujesz się w reakcjach dziecka swoich negatywnych odczuć
      wobec teściów

      wyluzuj dziewczyno, bo Ci się mleko zwarzy

      ps. i zdecyduj się czy teście nie byli dawno, czy odwiedzają Was częściej niż
      Twoi rodzice
      • lila1974 syriano tlumacze i objasniam :) 25.11.06, 19:17
        Z postu wynika jasno i klarownie, że tesciowie są bardzo rzadkimi gośćmi w domu
        autorki, choc mieszkają 10 min drogi od jej domu. Rodzice zaś są częściej, choć
        mieszkają 7 km dalej i w związku z powyższym dzieciątko ich kojarzy lepiej, już
        jasne? smile

        Do autorki:
        Nie koniecznie maly potraktowal ich jak obcych. Mógl być zwyczajnie nie w
        nastroju na wizyty smile
        Choć nie wyluczone, ze właśnie tak ch odebrał.
        Jednak co do tego nie masz pewności.

        Mój brat nie widział swojego taty wlaśnie pół roku. Gdy się urodził, tata
        wyplynąl w rejs, wrocil, jak brat miał pół roku. W dodatku wychowany wśrod
        samych bab nie tolerowal mężczyzn. Płakał, gdy któryś próbował się do niego
        zbliżyc.

        Kiedy tata wrócił, nachylil się nad śpiącym synem, a że ruszył lóżeczkiem, mały
        się obudził i jego wzrok padł wprost na wiszącego nad nim brodacza. I co?

        Mały się uśmiechnął, dal wziąć na ręce i nidy nie zaplakal.

        Co Ty na to? smile
    • berecik7 Re: teściowa c.d. 25.11.06, 19:02
      No a co my możemy na to powiedzieć? Ma, co chciała...
      • dorpyp syriana!!! 25.11.06, 19:06
        napisałam wyraźnie, że rodzice moi mieszkają dalej od nas a są częściej niż
        teście, którzy mieszkają tylkoooo 10 minut drogi od nas. nie umiesz czytac?
        a co do mleka to bez obaw nie zważy mi się. jesteś bardzo "sympatyczna". jesteś
        pewnie z tych, które uważają, że synowe przesadzają mówiąc źle o swoich
        teściowych. może masz szczęście i masz super teściową. ja niestety nie.
        pozdrawiam
        • wisienka89 Re: syriana!!! 25.11.06, 19:10
          a co zlego jest w twojej tesciowej? Przeciez ta kobieta urodzila, wychowala i
          poswiecila prawie całe zycie na wychowywanie twojego meża..powinas byc jej
          wdzieczna za to... Nie doceniadsz pewnych rzeczy, uwazasz chyba, z ejestes
          najwspanialsza "synowa" ??..a moz enie dowiedzjaa Was za czesto bo maja swoje
          problemy./..skad wiesz z enie?
          • dorpyp Re: syriana!!! 25.11.06, 19:15
            nie uważam się za najwspanialszą synowa. staram się i chciałabym, żeby ona też
            chociaż się starała. mają problemy typu: skąd wziąc pieniądze na kolejny dzień
            chlania!!!
        • syriana Re: syriana!!! 25.11.06, 19:10
          ach.. przepraszam w takim razie
          trzeba było uprzedzić, że oczekujesz tylko postów w stylu "zła teściowa, biedne
          dziecko straszy"

          a kwestia odwiedzin, jest dość subiektywnym poczuciem
          muszą Was nawiedzać tak często jak Twoi rodzice..?

          może nie dość często ich zapraszacie..?
          • dorpyp Re: syriana!!! 25.11.06, 19:13
            nie przepraszaj. bo to nie chodzi o to, że ja się użalam. zapraszamy ich tak
            często jak się da.
            • syriana Re: syriana!!! 25.11.06, 19:17
              ok
              ale w dalszym ciągu nie widzę problemu w tej konkretnej sytuacji

              bo że dziecko się rozpłakało..?
              wybacz, ale chyba półroczniaki mają prawo ryknąć płaczem na widok nieznanych im
              zjawisk

              rozumiem, że źle Ci z teściową
              ale skoro zależy Ci na babci dla syna, spróbuj częściej (może u nich?)
              aranżować spotkania, mały się przyzwyczai i nie będzie takich sytuacji
            • lidia23 Re: syriana!!! 25.11.06, 20:19
              Moja teściowa żadko przyjeżdża bo pracuje i nie mam do niej pretensji. Ale
              naprzykład moi rodzice którzy mieszkają dwa piętra niżej do małej też zbyt
              często nie przychodzą. Czasem jest tak że jak nie zejdę na dół to jej nie widzą
              nawet trzy dnisad
              Moja rodzinka: fotoforum.gazeta.pl/5,2,lidia23.html
    • wisienka89 Re: teściowa c.d. 25.11.06, 19:08
      A my na to jak na lato... to nie jest powod do radosci, ze tesciowie (RODZICE
      TWOJEGO UKOCHANEGO MĘZA) nie sa rozpoznawalni przez własnego wnuka. Musialo im
      byc przykro. Nie wiem dlaczego nie odwiedziaja Was często? Kto wie, może akurat
      maja uprzedzenia co do Ciebie..albo po prostu nie jestes goscinnatongue_out to tylesmile
      • dorpyp wisienka89 25.11.06, 19:11
        ja w przeciwieństwie do nich zawsze mam ich czym ugościc. zawsze proponuję coś
        do picia czy do jedzenia. oni niestety nie jak tam pójdziemy. o moją gościnnośc
        więc tu nie chodzi, bo zawsze staram się, żeby jakoś miło było (bo to rodzice
        mojego kochanego męża).
        • wisienka89 Re: wisienka89 25.11.06, 19:14
          NO ale czego Ty tutaj oczekujesz w naszych postach? żeby potępic Twoich
          teściów??!! Nie mają czasu wpaśc do Was mimo, że mieszkaja 10 min drogi od
          Was..i to powod do wyzalenia sie na forum? A moze wlaśnie Ty za częśto ich
          nachodzisz i maja Cibeie dosyctongue_out
          • dorpyp Re: wisienka89 25.11.06, 19:18
            tak jak wiele dziewczyn założyłam wątek z nudów. Sorki nie wiem co miał znaczyc
            ten wątek. pozdrawiam
            • dorpyp do wszystkich 25.11.06, 19:19
              nie wiem o co mi chodziło w tym wątku. będzie ok? nie zrozumcie mnie źle.
              pozdrawim
              • wisienka89 Re: do wszystkich 25.11.06, 19:21
                potepily Twoj watek 2 osoby i to wystarczylo zebys zmienila zdanie?tongue_outSPOKO
                dziewczyno jest OK... tu jest tylko wymiana zdansmile
                • dorpyp wisienka89 25.11.06, 19:28
                  nie zmieniłam zdania, ale myślałam, że trochę inaczej to będzie potrakowane.
                  moi teście się zdiwili, że ich wnuk tak zareagował na swoją babcię, której nie
                  widział bardzo długo.
    • lila1974 dziewczyny!!!???? 25.11.06, 19:24
      Przemile są Wasze posty - nie ma co uncertain
      Dziewczyna zwyczajnie pomarudzila, że teściowie nie interesują się wnukiem, a tu
      takie milusie wpisy.
      Samej zrobilo mi się nieprzyjemnie, a co dopiero autorce.
      • wisienka89 Re: dziewczyny!!!???? 25.11.06, 19:27
        A gdzie tam pisze ze twesniowe nie interesuja sie wnukiem!!! Autorka napisala,
        ze tesciowie dawnoich nie odwiedzali...ale nie pisze jak czesto dziecko jest
        wlasnie u dziadkow...
        • dorpyp wisienka89 25.11.06, 19:30
          no to chyba to jest jasne. a jeżeli nie to napiszę, że założyli z miesiąc temu
          telefon, żeby m.in. do nas dzwonic i się dowiedziec jak tam mały. jednak do tej
          pory nie zadzwonili ani razu.
          • wisienka89 Re: wisienka89 25.11.06, 19:32
            moze Ty amsz dzownicsmilesmile spokojnie dziewczyno...to nie powod do jakichkolwiek
            zmartwiem czy wyzalenia sie tutaj na forum... moi tesciowie tez bardzo rzadko
            do nas wpadaja, ale my za to czesciej ich odwiedzamy...ile jestescieo slubie?
            moze wyszli z zalozenia, ze dopiero sie docieracie i nie chca wam sie mieszac i
            tylesmile
            • dorpyp Re: wisienka89 25.11.06, 19:36
              czemu ja mam zawsze dzwonic? oni się teraz wytłumaczyli, że nie mają pieniędzy
              na rachunki za telefon. a ja to śpię na pieniądzach? trochę już po ślubie
              jesteśmy. myślę, że jak byś ich poznałą to byś szybko zmieniła zdanie. bo oni
              od początku traktują mojego synka jak nie wnuka.
              • yenna_m Re: wisienka89 25.11.06, 20:11
                dorpyp a ja na Twoim miejscu po prostu bym sie cieszyla, ze mi tesciowa co rusz
                nie wydzwania i nie zatruwa zycia i przy okazji co rusz mi sie nie glowe nie
                zwala (np zeby porzadki na poleczkach kontrolowac) wink

                szklanka moze byc w polowie pelna albo do polowy pusta

                a tesciowa byc nie jest latwo, oj nie...

                ale co ja bede - obie wszak mamy synow i obu nam synowe w dadzą popalić,
                prawda? smile smile smile
                (taki juz los tesciowej) wink
      • dorpyp lila1974 25.11.06, 19:31
        dzięki. właśnie o to mi chodziło. pozdrawiam
      • syriana Re: dziewczyny!!!???? 25.11.06, 19:31
        ja odebrałam ten wątek jako kolejny odcinek serialu pt. "Moja wredna teściowa -
        dobrze jej tak"

        a swoją drogą dziwi mnie jak ogromne problemy może stwarzać niedogadanie
        kwestii odwiedzin - co i rusz pojawiają się wątki, że teściowie wpadają za
        często albo, że za rzadko

        ale przepraszam autorkę za mą wrogą postawę
        życzę polepszenia stosunków w rodzinie i może w takim razie wyartykuowania
        dziadkom, że ich wnuk potrzebuje
        bo może o tym nie pomyśleli sami

        pozdrawiam
        • dorpyp e-mamy 25.11.06, 19:34
          ale mimo wszystko szybko się rozwinął ten wątek co? dzięki dziewczyny. nie
          uważam, że jest aż tak wredna. ma jakieś tam plusy (przymajniej jeden-urodziła
          mojego męża).
          • wisienka89 Re: e-mamy 25.11.06, 19:44
            no wlasnie, plus o ktorym ja Ci wspomnialamsmile bez niej nie mialabys tak
            cudownej osoby rpz sobie i nie dalby Ci tak cudownego dziecka jakie maszsmile
            zadzwon jutro powiedz: MAMUSIU WPADNIJ NA KAWKE! zoabczysz jak szybko przylecitongue_out
            • dorpyp Re: e-mamy 25.11.06, 19:54
              mamusiu to tylko mogę do mojej mamy powiedziec, ale pomyślę o tym dzięki. lęcę
              robic kolację. pa
    • g0sik Re: teściowa c.d. 25.11.06, 20:04
      Nie ma tego złego....Może to i lepiej, że teściowie alkoholicy nie odwiedzają
      Was zbyt często? Na Twoim miejscu nie zabiegałabym wcale o te wizyty...Skoro
      nie mają czasu dla własnego wnuka to nic na siłę. Zresztą jak synek trochę
      podrośnie to sam się zorientuje czy babcia i dziadek widują się z nim z
      sympatii czy z przymusu. Szkoda Twojego zdrowia i energii....
      • dorpyp g0sik 25.11.06, 20:18
        masz rację. tego będę się trzymac. dzięki. pozdrawiam
    • lidia23 Re: teściowa c.d. 25.11.06, 20:15
      heh to chyba normalne, bo moja córa ma teraz 5 miesięcy i jak gada do niej
      dziadek lub babcia to przeważnie płacze. Nie mówiąc kiedy bioroą ją na ręce.
      Praktycznie u każdej osoby której nie zna a jest na rękach zaraz płaczę. A
      zaznaczę że moi rodzice mieszkają dwa piętra niżej. To normalne. Takie małe
      dziecko zna tylko swój mały świat : mamę i tatę. Twoich rodziców pewnie lepiej
      zna bo częściej ich widzi. Pozdrawiam.
      Moja rodzinka: fotoforum.gazeta.pl/5,2,lidia23.html
      • dorpyp lidia23 25.11.06, 20:17
        dzięki. pozdrawiam
        • dorpyp Re: lidia23 25.11.06, 20:21
          też mam synka Konradka!
    • iwonapa Re: Teściowie nie teście 26.11.06, 12:21
      Jak czytam co i rusz TESCIE to nie wiem, czy to jest jakaś specjalna forma
      potępienia, czy wyraz negatywnych emocji do tychże. Bo zawsze TESCIOWIE są
      dobrzy i mili, a TESCIE żli. A poza tym jak wpadają za często to żle, bo
      nachodzą, a jak za rzadko, to też żle, bo dziecko ich nie zna. Ciężko
      dogodzić....
      • czarna_maruda Teściowie nie teście 26.11.06, 20:17
        sorry ale nie mogłam się powstrzymać
        To u mnie na trzecim miejscu po kompieli noworotka i chrzesnych
    • chipsi Re: teściowa c.d. 26.11.06, 20:32
      Moje dziecko reauje na teściową tak samo (teściu nie brał małej na ręce nigdy).
      Teściowa oczywiście zawsze stwierdza że małą na pewno brzuszek boli bo ja coś
      zjadłam. Ciekawe bo mała kolek nie miewa (na szczęście) i dziwnie jej przechodzi
      gdy tylko tesciowa ją z rąk wypuści. U innych też nie płacze. Pewnie dlatego że
      żadko babcię widzi a ta zawsze wrzeszczy dziecku do ucha...
      • dorpyp chipsi 27.11.06, 13:53
        mój teśc też nigdy nie miał mojego syna na ręcach. u mnie po tym zachowaniu
        teściowa stwierdziła, że mały niedawno wstał i się poprostu nie wyspał. dziwne,
        że nie chcą zauważyc, że dziecko zwyczajnie się ich boi. pozdrawiam
    • bartosz211 Re: teściowa c.d. 27.11.06, 22:09
      sa tego plusy Dziewczyno !!!
      ja od swoich nie moge sie opedzic , mam wrazenie ze najchetniej to by sie do
      nas wprowadzili , i ciagle im malo synka mojego , tesciowa non stop kwili mu do
      ucha az uszy wiedna jego mamie , brrrrrr! mieszkamy blisko siebie , codziennie
      dzwonia czy moge wpasc albo jak ide na specer to zebym ich odwiedzila
      itd,,,,jak musze jechac cos zalatwic to oczywiscie wykorzystuja ten fakt i juz
      sa w naszym domku mimo ze tata sie nim super zajmuje . ja po prostu chce sobie
      pobyc z synkiem sama czasami i ...... walcze o to ostatnio jak lwica bo chce
      ytroche spokoju, bo tu nie ma rozsadnej rownowagi zachowanej pomiedzy naszymi
      wspolnymi relacjami.

      reasumujac , kazdy nie jest zadowolony z tego co ma .
      pozdrawiam
      • uroda_ziemi1 Re: teściowa c.d. 28.11.06, 13:04
        TEŚCIOWIE
        nie teście
        nie mogłam się powstrzymać...
    • mathiola Re: teściowa c.d. 28.11.06, 13:18
      hm... no, jaka by nie była ta teściowa niedobra i jakich byście zatargów nie
      miały, to półroczne dziecko raczej nie ma o tym pojęcia smile Zapłakało bo:
      nie poznało babci
      nie miało nastroju
      przestarszyło się niespodziewanego ruchu
      weszło w faze lęku przed obcymi osobami
      Nie wplątujcie już niemowlaków w konflikty na linii teściowa - synowa, błagam.
      To dzieci tylko. Płaczą z różnych powodów.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka