Tak siedzę i siedzę i coś mądrego próbuję wymyslić co by tu napisać odnośnie ostatnich przeciekawych dziejów na czacie i nie tylko, bo jakby nie patrzeć dotyczy to też forum. I im dłużej tak siedzę i myślę nad odpowiednim komentarzem to wydaje mi się że jestem głupia albo egoistka jakaś bo nic mądrego mi nie przychodzi do głowy

wychodzi mi takie masło maślane ale z drugiej strony co ma mi wyjść jak właśnie takie pierdu pierdu coraz częściej pojawia się na czacie albo na forum. Jakieś maniakalne pomówienia, wyrafinowane wyzwiska np. myszkę od gupich egoistek wyzwali

, jakies kliki się tworzą i nic nawet nie wiedzą że są klikami tzn, Ci co powinni być zainteresowani. Ludzie się mnie pytają czy każdy ma prawo własne zdanie wyrażać-no pewnie że ma w końcu mamy wolność słowa ale czy czasem warto coś powiedziec za dużo czego potem możemy żałować? Mimo tej wolności słowa powinna nas obowiązywac jeszcze jakaś kultura osobista-tak myślę, bo kierując sie hasłami wolności czynu i słowa można by np. zrobić kupę na środku sklepu. To czemu ludzie tego nie robią? Sami sobie odpowiedzcie. A co do psioczenia na czat to chyba powinno mieć do tego największe prawo te parę osób które tu najdłużej siedzą a nie te co po kilka dni albo tygodni wpadają na czat po czym roszcza sobie prawo do obsmarowania czata błotem o ile nie czyms gorszym. Niestety z przykrością stwierdzam że czat się zmienił. Pamiętam lepsze czasy i wielu fantastycznych ludzi którzy z powodu dziwnych pieniaczy i innych korkociągów przestali tu zaglądać. Osobiście wyznaję wiarę w to,że zawsze można znaleźć w każdym i we wszystkim coś dobrego więc mimo tego, że czat jest inny staram się w nim odnaleźć coś dobrego i są dni że nie muszę szukać bo nadal zjawiają się tu fantastyczni ludzie.Co do zarzutu aferanctwa o kolorki-którego zresztą sama jestem przykładem-wyjaśnienie jest proste. Pewna grupa osób zastrzegła sobie pewne kolorki i wcale się im nie dziwie bo przychodzą tutaj około roku. Dwa że jak sie wchodzi na czat to wypada poczekać i zorientować się kto ma jaki a nie pakować się w pierwszy lepszy i robić potem aferę bo ktoś chce żeby mu oddać ten własnie kolor. Ja nie mam nic przeciwko używaniu "mojego" koloru przez kogoś innego jak mnie nie ma, albo nawet jak jestem ale niech się pochyli czy odchudzi bo szlag mnie trafia jak czytam i linijki mi się merdają bo nie wiem co jest czyje. OOO i zapomniałabym. Zarzucono też ludziom na czacie że ignorują nowo przybyłych. No cóż. Nigdzie nie jest powiedziane, że czatujący muszą zawsze witać przychodzących chociaż zazwyczaj to robią (bo sa z reguły kulturalni, dlaczego wchodzący nie zawsze się witają tylko czekają az ktoś ich przywita? Jak wchodze do czyjegos domu to przeważnie pierwsza się witam. A poza tym zdarzyło mi sie kilka razy że witałam ludzi, zagadywałam, tworzyłam miłą atmosferę a oni nawet nie raczyli odpowiedzieć i rozmawiali z innymi ludźmi zupełnie mnie ignorując więc wybaczcie ja tu za etatową małpę robić nie będę czy też za wodzireja. W końcu wszyscy jesteśmy dorośli-tak mi się wydaje.A tak wogóle wkurza mnie, że obojętnie czy wchodzę się na czat czy na forum to mam wrażenie że ludzie by sobie chętnie oczy wydłubali. Nie wiem czy to jakaś psychoza wśród czatujących czy jakieś inne objawy uboczne-może po Czarnobylu. Proponuję tym co mają zły dzień i chcą komuś nawtykac albo zrobić przykrość, żeby poszli do lasu i kopnęli drzewo albo walnęli głową w ścianę bo naprawdę mam dość słuchania jakiś bzdur, kłótni i innych debilizmów-tego chyba się nie da inaczej nazwać. Proponuję skupić się na czymś milszym, weselszym np. na drążkach samochodowych heheh

Wydawało mi się że ten czat i forum miały jednoczyć ludzi, pomagać im się odnaleźć, zyskać pomoc-przecież żmije spotykamy na codzień to chociaż nie wpush tutaj. Resztę planowanych złośliwych komentarzy sobie na dzisiaj odpuszczę. Mój post jest tak chaotyczny jak ostatnie wydarzenia na czacie. P.S. I nie chcę być idolem

Su