WitajcieJutro sończy sie moje półtoraroczne bycie w domku z Maleństwem. Skończą sie codzienne wizyty na forum (ostatnio co prawda tylko po to by poczytać), skończą się dłuuugie spacerki nad staw z kaczkami, poranne spotkania z innymi mamami (Lidko i Groszku, dziękuję za wszystko

).Od jutra dołączę do całej rzeszy pracujących mam. I choć wiem, że powinnam byc szczęśliwa, że udało mi się dostać nową pracę, że będę mogła dorzucić te parę groszy do domowego budżetu, pomóc w spłacie zaległości rachunkowych, to jednak tak mniej jakoś dziwnie ciśnie w dołku... Przykro mi zostawiać Michasia na 9-10 godzin dziennie, ale niemal równie przykro mi zostawiać Was. W pracy nie będę miała netu, a w domu (przynajmniej na początku) czasu.Dzięki forum uporałam sie z małą depresją po porodzie, schudłam 12 kilo (słynna 13 z mamy-cud), a także wraz z innymi mamami walczyłam o zniżki na preparaty bezmleczne.Ojj łezka mi sie w oku kręci jak sobie przypomnę...No nic, czas zacząć nowy etap w życiu, koniec rozklejania się! Zabieram się do dalszego przygotowywania domu na przyjście babci a potem opiekunki. 3majcie się ciepło kochane emamy i... bądźcie sobą

Pozdrawiam

Villi