Dodaj do ulubionych

jak reagować???

IP: *.* 20.08.02, 12:12
moja teściowa jest odlotowa - dziecko urodzi się w 2 połowie pażdziernika, a już stwierdziła:1.to na 100% będzie dziewczynka (my nie znamy płci, bo dzicko się odwraca)2. mam o c z y w i ś c i e urodzić naturalnie3. jest o c z y w i s t e, że będę karmiła piersią jak długo sie da(a jak nie będę miała pokarmu to ciekawe co zrobi) 4. z urlopu wychowawczego mam zrezygnować - bo w końcu ona jest na emeryturze i od czego są babcie; 5. że muszę jeść przygotowany przez nią proszek tj. zmielone skorupki jajek (nie gotuje ich bo stracą wartości)6. że skoro mój mąż nie może to ona będzie chodziła ze mną do szkoły rodzenia7. dlaczego chodzę tak często do lekarza (który wyznacza wizyty co 2 tyg.) to jest niepotrzebne i raz w miesiącu wystarczy8. dlaczego tak mało przytyłam i jak ja się właściwie odżywiam - pytanie przy każdej rozmowie - "na pewno nie pijesz coli i innych świństw"? a sama zawsze do obiadu chce mnie częstować koniakiem 9.że mamy za małe mieszkanie 10. itd, itdmojej mamie powiedziała, że to ona będzie wychowywać to dziecko a my może się zająć sobą; nie wiem jak reagować; może jestem przewrażliwiona i się czepiam; w końcu gdyby nie interesowała się wcale byłoby mi przykro; więc dlaczego jej uwagi pełne słodyczy tak mnie denerwują; teściowa mnieszka zbyt blisko - 20 min. spacerkiem i obawiam się wielogodzinnych nasiadówek; teraz tego nie robi, ale potem będzie mniała doskonały powód; szczególnie, gdy mąż pójdzie do pracy; chciałabym aby pomagała przy dziecku, ale już teraz słuchając nadmiaru jej wskazówek i rad dostaję szału; co robić by ją przystopować? moja siostra twierdzi, że panikuję przed czasem i może teściowa jest wygodna i sobie odpuści, ale ja mam wątpliwości - ma tylko jednego syna, jest po rozwodzie, ze swoją najbliższą rodziną (brat,matka)nie utrzymuje kontaktów, jest na emeryturze; czarno to widzęsad((((((
Obserwuj wątek
    • Gość: piola Re: jak reagować??? IP: *.* 20.08.02, 12:33
      Wiesz co może i dobrze że się interesuje bo jak by się nie interesowała to też byłoby źle. Ale wiem z własnego doświadczenia że na dłuższą metę jest to trochę denerwujące i niekiedy uciążliwe. Przecież nosząc w sobie dzidziusia nie możesz doczekać sie kiedy go weźmiesz na ręce kiedy będzie gaworzył i uśmiechał i na pewno trochę będziesz chciała pobyć z nim sam na sam. Będziesz chciała mieć po prostu od czasu do czasu święty spokój. Musisz poczekac co edzie jak maluszek pojawi się na świecie, nie denerwuj się teraz bo przecież nie warto tracić nerwów. Może potem dobrze byłoby potem gdyby mąż delikatnie porozmawiał z teściową i uświadomił ją w kilku sprawach. A jeżeli chodzi o tzw. dobre rady to musisz naprawde uzbroić sie w anielską cierpliwośc i robić i tak to co podpowie ci intuicja matczyna. Pozdrawiam i życzę dużo cierpliwościOla
    • Gość: karen Re: jak reagować??? IP: *.* 20.08.02, 12:34
      Witam!!!Prwwdę mówiąc trochę Ci współczuję, ale faktycznie nie ma sie co martwić na zapas, bo w ten sposób tylko zestresujesz Dzidzię. Pamiętaj, że to Ty jesteś mamą i tylko Ty i mąż macie prawo decydować o swoim dziecku. Radzę od razu jasno wyznaczyć granice, bo inaczej będziesz sie niepotrzebnie denerwować. Bądź stanowcza już teraz i nie daj sobą rządzić. Sama umiesz o siebie zadbać więc daj to teściowej do zrozumienia, jesteś dorosła. I co to za pomysł z tymi skorupkami!!!???? Pierwsze słyszę, na co to ma pomóc? Nie daj się. Pozdrawiam karen
    • Gość: Dziubas Re: jak reagować??? IP: *.* 20.08.02, 12:58
      Boże, skorupki? Nawet nie bierz tego do ust... bo jeszcze jakies choróbsko cie dopadnie. Co do teściowej to rzeczywiście nie najlepiej. Nie przeczę że nasze mamy i mamy naszych mężów nie mają dobrych rad ale musimy te rady przesiewać przez grube sito i być konsekwentnew tym. Słuchaj swojej intuicji matczynej, która pojawi się w momencie narodzin dzidzi. Być może już się pojawiła. A propos moja teściowa przez całą ciążę wmawiała mi ze bedzie dziewczynka i koniecznie Zuzia.. ale ja czułam ze bedzie Michaś.../nie chciałam znać wcześniej płci/ no i urodziłam Michałka równo miesiąc temu. Po dwóch tygodniach chciałam zwiewać do mojej mamy /bo mieszkam z teściami/ ale w końcu zostałam, a wszystkie beznadziejne rady puszczam mimo uszu, zostawiam tylko te naprawde pomocne, choć i tak nie powinnam narzekać bo akurat moja teściowa należy do tych unikalnych dobrych...pomiomo to zdarzają się dni moralizatorskie dla całej rodzinki. no, nie daj się i powodzenia...do szkoły chodź tylko z mężem...poród koniecznie razem ! Bardzo zbliża...to jak bliskie spotkanie 3 stopnia..jak najlepszy akt seksualny...tak było ze mną...a poza tym potem duma z własnego męża. Personel w szpitalu też inaczej się zachowuje przy mężu niż bez niego...widziałam na własne oczy i słyszałam. Teściowej znajdz jakieś inne zajęcie ale wierz mi od czasu do czasu sie przyda..np gdy bedziesz chciala wyskoczyc na zakupy...to musisz z kims zostawic maluszka. No i po co znac płeć? Wiesz jaka to frajda z niespodzianki przy porodzie? Pozdrawiam, Marta. mama miesięcznego Michasia.
    • Gość: heldom Re: jak reagować??? IP: *.* 20.08.02, 13:17
      Witaj,Ja miałam to samo i mój mąż mówił o "instynkcie lwicy". Też byłam wściekła jak słyszałam jak to będzieMY wspaniale opiekować się dzieckiem ja i teściowa, tudzież moja mama oczywiście i szlag mnie trafiał gdy musiałam wysłuchiwać tych wszystkich rad. Na szczęście jest bardzo dobrze. Ważny jest początek. Parę razy stanowczo powiedz jakie jest twoje zdanie i, że nie będziesz robić tak jak każe teściowa a w końcu da Ci święty spokój. Moja teraz nie śmie mi nic powiedzieć, ewentualnie mówi, że może mogłabym...itp.Będzie dobrze, ty wiesz najlepiej jak zajmować się twoim dzieckiem.Pozdrowienia, Dominika
    • Gość: Justyna1212 Re: jak reagować??? IP: *.* 20.08.02, 13:19
      Babcia chce wychowywać WASZE dziecko?!?! Nie pozwól na to. To rodzice powinni wychowywac swoje dzieci. Babcie mogą co najwyżej pomagać i wspierać. Ja walczyłabym o to, aby teściowa zbyt mocno nie angażowała się w Wasze sprawy. Czy nie masz dość tego jej gadania?
      • Gość: murzyn Re: jak reagować??? IP: *.* 20.08.02, 14:07
        przede wszystkim mam dość wiecznego pouczania przez teściową; robi to ze słodką miną -"tak będzie najlepiej"; w sprawie skorupek to oczywiście chodzi o zawarty w nich wapń tak potrzebny dla dziecka - wszystko fajnie, ale może gdyby były przebadane, ponieważ nie są wszystko wyrzucam do śmieci,a teściowej mówię, że zjadłam - no cóż nie potrafię się postawić; myślę, że jestem odrobinę przewrażliwiona, ale ostatnio nawet moja mama powiedziała teściowej, że to rodzice wychowują dziecko a nie dziadkowie; teściowa też powinno się zastanowić zanim pójdzie do mojej mamy wygłaszać swoje teorie i na dodatek opowiadać, że jej syn nie ma własnego zdania i to ja mam na niego za duży wpływ - to też wścieka szczególnie, że mąż dzwoni do swojej mamy tylko jak mu o tym przypomnę kilka razy a czasami nawet się o to kłócimy, gdy nalegam - bo w końcu jest sama i ma tylko jego; naprawdę zastanawiam się jaką ja będę matką i mam nadzieję, że dorosłe dziecko nie będzie jedynym celem mojego życia; gdy jesteśmy u teściowej to czasami nie wiem co robić - ona zachowuje się jak kochanka; przytula się do syna, głaszcze, goni po korytarzu, gdy na do widzenia zapomniał o całusie a ten facet ma już 30 lat!!
    • Gość: Brenda Re: jak reagować??? IP: *.* 20.08.02, 14:58
      Wiesz, jak ja załatwiłam sprawę? Powiedziałam swojej teściowej, że chcę się nacieszyć dzieckiem jak najdłużej będę tylko mogła i jeśli będę potrzebowała pomocy to o nią poproszę. Grzecznie, aczkolwiek dosadnie.. Głupia nie jest - zrozumiała co miałam na myśli i do tej pory mam spokój :)Brenda
    • Gość: magusia Re: jak reagować??? IP: *.* 20.08.02, 15:26
      Murzynku! Im prędzej zaczniesz wyznaczać granice swojej teściowej tym mmniej będziesz się denerwować po narodzinach waszego dzidziusia.Jasno i spokojnie określ tematy o których rozwiązaniu Ty będziesz podejmować decyzje gdyż po porodzie psychika kobiety ulega takiej zmianie że powstałe konflikty mogą zagrozić Waszym rodzinnym stosunkom. Pomoc ok. ale w granicach zdrowego rozsądku i wtedy kiedy o nią poprosisz. Nie bój się powiedzieć swojego zdania. To TY zdecydujesz o sposobie karmienia, ubierania opieki i wychowania bo to Ty będziesz matką. Twoja teściowa miała już okazję posmakować macierzyństwa a teraz na Ciebie kolej. I na litość boską uświadom matce Twojego męża że szamańskie czasy kiedy ciężarne spożywały różne świństa dla " dobra dziecka" dawno się skończyły( skorupki=salmonella!!!). Jedz maternę lub feminatal i to wystarczy!
    • Gość: Zuzka Re: jak reagować??? IP: *.* 20.08.02, 16:07
      Murzynku,z Twoich postów odbieram wrażenie, że problem jest poważny- Twoja teściowa istotnie różne swoje potrzeby ulokowała w swoim jedynym synu (oj, bywa, bywa), a między Tobą i nią zdążyła się już wytworzyć rywalizacja (kobiet...). Jak znam życie, Twój mąż będzie jak ognia unikał otwartego opowiedzenia się w różnych sprawach po którejś ze stron. Co do Twojej postawy, to oczywiście widać mnóstwo zniecierpliwienia i rozdrażnienia zachowaniem Twojej teściowej, ale mam wrażenie, że z nią nie rozmawiasz otwarcie. Udawanie, że jesz te cholerne skorupki nie prowadzi do niczego dobrego! Nie jesteś dzieckiem. Myślę, że dobrze byłoby się po prostu spróbować zachować wobec niej jak osoba dorosła: Mamo, rozmawiałam z lekarzem, powiedział, że witaminy, które mi przepisał mają wystarczająco dużo wapnia, a skorupki jajek mogą zawierać bakterie, i nie należy ich jeść. Albo: Mamo, miło mi, że tak się cieszysz na urodzenie się naszego dziecka, ale pozwól, że decyzje dotyczące tego czy owego będziemy podejmować sami - to dla nas ważne.Życzę mobilizacji i siły w zdrowym ustawieniu relacji z teściową - której pomoc na pewno wiele razy Wam się przyda, a zaangażowanie będziecie doceniać - ale w takich granicach, jakie Wy dopuścicie.Pozdrawiam,Zuza
    • Gość: Lia Re: jak reagować??? IP: *.* 20.08.02, 16:57
      Droga Murzynko,Myślałam o Tobie, Waszym dziecku. Mazs napewno zaborczą teściwą, może nawet apodyktyczną - ale odnoszę wrażenie, że wy - to cały Jej świat, żyje waszym życiem, chcę ( po swojemu) waszego szczęcia. To niemało. Wiele osób, nawet najbliższych, nie potrafi ze sobą rozmawiać, nie czuje potrzeby bycia obok - i pomagania w trudnych chwilach. A jednak, masz wrażenie, że ta szczera chęć - jest trochę ( lub nawet bardzo) natarczywa, że teściowa za bardzo wtrąca się w wasze sprawy. Wydaje mi się , że warto rozsądnie skorzystać z pomocy i zaangażowania teściowej - bo jesteście jej najbliższxą rodziną. Nie ma nikogo, poza wami. Warto skorzystać z pomocy przy dziecku - nie wiesz nawet, jak bardzo taka pomoc jest potrzebna. Napewno mama jest lepsza, niż najlepsza nawet niania - obcy jednak człowiek. Oczywiście, musicie szczerze porozmawiać - ustalić granicy ingerencji w wasze życie, ale tak, że by nie urazić mamy. Musisz powiedzieć , że chętnie skorzystasz z rad i pomocy, ale masz też swoje zdanie . Nie możesz, np jeść jaj - bo lekarz ci zabronił, ( mazsz skazę). I podziękuj za chęć towarzyszenia w szkole rodzenia - ale nieswojo się czujesz w Jej obecności - bo masz tam koleżanki , z którymi bardzo chcesz się zobaczyć, a z mamą - chętnie np jutro. Postaraj się być dla niej grzeczna i serdeczna - to się opłaci stokroć. I mąż będzie też napewno zadowolony. życie - to sztuka dyplomacji, kompromisów. Przemyśl to . Pozdrawiam serdecznie. Lia :hello:
    • Gość: pumba Re: jak reagować??? IP: *.* 20.08.02, 17:07
      Eeeee, moja tesciowa tez duuuzo mowila (ze bedzie nam pomagac, przyjezdzac, opiekowac sie mnukami, ze nam odda swoje 80m mieszkanie jak jej kupimy w poblizu mniejsze itd itp) A teraz jak potrzebna jest pomoc to Ona jest ostatnia... Na nic nie ma czasu, za daleko mieszkamy itd itp. Nie martw sie na zapas :)))Pozdrawiam anus
    • Gość: magdako Re: jak reagować??? IP: *.* 20.08.02, 20:47
      czarno to widzisz i masz rację uwagi twojej teściowej wg mnie wcale nie są słodkie ale bezczelne i nie do przyjęciadziwię się, że je tolerujeszja dostałabym szału gdyby moja teściowa w taki sposób wtracała się w moje życieradzę ci zrobić z tym natychmiast porządek: powiedz jej grzecznie, że to twoje dziecko i twoje życie i określ wyraźnie granice jej ingerencjijeśli tego nie zrobisz będzie ci ciężko, zwłaszcza, ze twoja teściowa zaczęła tak wcześniemoja przez całą moja ciążę wogóle sie nie wtracała w nic i była super, ale teraz przemieniła sie w upierdliwą i nadgorliwą babunie i prawie ja znienawidziłam - pomógł mi mąż, po wielu z nim rozmowach wyluzowałam sie i teraz zwyczajnie olewam to co robi i mówi babuniaja robie swoje i nie przejmuję się niążyczę ci dobrych stosunków z teściową, mimo wszystko, ale nie daj sie ustawiać, to ty jesteś matką a matka to nie to samo co babciakażdy powionien wiedzieć gdzie jego miejscepozdrawiam serdeczniemagda
    • Gość: oSka Re: jak reagować??? IP: *.* 21.08.02, 14:57
      Cześć!Ja mam tak na co dzień, bo mieszkamy razem.....Jak reagować? Po prostu pokiwac głową: tak tak , a w duchu olać. Nerwy na nic sie zdadzą. Nie możesz pozwolic kierować soba, ja zrobiłam ten błąd i teraz dochodzi do tego, że teściowa (ktora - muszę przyznać - bardzo kocha Zuzie i dużo mi pomogła)mówi mi nawet, CO MAM JEJ DAĆ DO JEDZENIA!!!Wyobrażasz sobie? Więc zawsze zachowaj swoje zdanie, możesz wysłychać, czasem skorzystać z rad, ale pamietaj: to ty decydujesz ostatecznie, to TY JESTES MATKĄ!Trzymaj się!KIKA
    • Gość: ljoanna Re: jak reagować??? IP: *.* 21.08.02, 21:25
      Myślę, że najlepsza będzie szczera rozmowa. Powiedz jakie masz plany względem porodu, karmienia i wychowania dziecka. Wyjaśnij co chciałabyś robić sama, a przy czym oczekujesz na pomoc. Myślę, że po narodzeniu dziecka wiele Twoich poglądów ulegnie weryfikacji, to samo dotyczy teściowej. Pamiętaj, że ona też bardzo przeżywa fakt, że zostanie babcią. Pozwól jej uczestniczyć w tym ważnym wydażeniu dla Waszej rodziny, bo ona do niej należy i bez niej ta rodzina nie będzie pełna. Oczywiście nie może decydować za Ciebie, jednak nie uprzedzaj się z góry do jej rad. Wiem, że takie gadanie jest irytujące, ale myślę, ze ona nie tego jest świadoma. Moja rodzina (rodzice i teściowie) doprowadzali mnie swoimi radami do białej gorączki. Czasem byłam na nich zła za nadgorliwość i wyręczanie mnie w róznych czynnościach, które miałam ochotę zrobić sama. Ale wiem, że robili to w dobrej wierze.Po narodzeniu dziecka wszystko robiłam po swojemu, jednak muszę przyznać, że wiele rad mamy czy teściowej wyszły nam na dobre.Często korzystm z pomocy dziadków, z reguły liczą sie z moim zdaniem ale są stuacje, że po prostu robią coś po swojemu. Pogodziłam się z tym, bo wiem że uwielbiają mojego synka. Jotl
      • Gość: murzyn Re: jak reagować??? IP: *.* 21.08.02, 23:30
        może udało mi się trochę zadziałać i porozmawiałam nie z teściową, ale mężem; powiedziałam mu, że denerwują mnie uwagi wypowiadane przez jego mamę, iż noszę za wysokie obuwie, a przecież powinam chodzić na zupełnie płaskim, gdy urodzi się dziecko powinno nosić pieluchy tetrowe, bo pampersy szkodzą, fotelik do samochodu jest drogi i na krótko wystarcza, ona wypierze ubranka, które dostałam po dziecku koleżanki, bo jak twierdzi zrobi to po swojemu, itp.; powiedziałam też, że nie chcę otwarcie jej atakować i potrzebuję jego pomocy, aby wytłumaczyć jej nasze stanowisko w niektórych sprawach; myślę że odrobinę poskutkowało, bo gdy zwrócił jej uwagę by przestała pouczać, powiedziała "dobrze już nic nie mówię"; pewnie nie zmieniła zdania, ale przynajmniej zakończyła temat; mój mąż nie rozumie dlaczego nie chcę otwarcie wypowiadać swojego zdania i kontrować jej wypowiedzi; nie jest to do końca prawda, ale nie powiem jej tego co powiedziałabym swojej mamie, bo nie chcę ją urazić, dlatego postaram się, by to syn mówił jej mniej przyjemne rzeczy i tak wszystko mu wybaczywink wiem, że jestem przeważliwiona i inni cieszyliby się na taką "wyrękę", ale nie mogę oprzeć się wrażeniu, że ona zaczyna traktować to nienarodzone dziecko jakby było jej, sama zresztą zaznaczyła, że to jakby prezent dla niej, bo poczęte w miesiącu kiedy ma urodziny a urodzi się w miesiącu kiedy ma imieniny; dodatkowo już teraz usilnie namawia nas na wakacyjny wyjazd kwiecień-maj, gdzie my odpoczniemu a ona zaopiekuje się dzieckiem - paranoja;
        • Gość: barbaraw Re: jak reagować??? IP: *.* 21.08.02, 23:53
          Myślę jednak, że zrobisz najlepiej jak będziesz miała swoje zdanie na pewne tematy związane z dzieckiem i będzisz go konsekwentnie bronić przy każdej okazji.A taka moja rada z własnego doświadczenia. Ja często poprostu mówiąc o pewnych sprawach z teściową - żartuję ale sugestywnie staram się właśnie powiedzieć co myślę na dany temat. Czasami jest konsternacja i teściowa niezabardzo wie czy ja żartuję czy mówię serio. Mnie to bardzo bawi. Ale powiem szzerze, że trudno jednak radzić młodemu małżeństwu co do kontaktów z teściami. To jednak wymaga wielu lat docierania, zwłaszcza wtedy gdy teściowa twardo stoi przy swoim i nie "popuści".Nie poddawaj się i miej zawsze swoje zdanie. Pozdrawiam - Basia - mężatka z 13 letnim stażem. I powiem, że na początku bywało różnie!!!!
        • Gość: oSka Re: jak reagować??? IP: *.* 22.08.02, 11:47
          dobrze, że mąż cie choć trochę rozumie i popiera! Mój powiedział, że nie odważy się odezwać, bo jest jakby między młotem i kowadłem...ja go też rozumiem..Ostatnio teściowa JUŻ ZAPLANOWAŁA PRZYSZŁE WAKACJE!!! Że ona pojedzie nad morze i wezmie ze sobą Zuzię. Na moja odp., że to MY z nia pojedziemy, odparła, że my to niby skąd weżmiemy pieniadze? A ona ma i weżmie wnuczkę, no bo jak to będzie, jak to JEJ biedne dziecko wody nie zobaczy w ogóle...ręce opadają...KIKA

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka