Dodaj do ulubionych

Ciemne chmury?

IP: *.* 16.10.02, 09:00
Stłukłam dzisiaj lusterko, nakrzyczałam bez sensu na dziecko, chyba wstałam lewą nogą. Staram się nie przejmować tym za bardzo, bo z reguły nie wierzę w zabobony, ale ... Mój mąż wierzy w sny, w rózne znaki. Dla niego stłuczona szklanka oznacza już jakieś niepowodzenie (delikatnie mówiąc). Oklapłam zupełnie.Ide popaść w depresję :(
Obserwuj wątek
    • Gość: Gosia1 Re: Ciemne chmury? IP: *.* 16.10.02, 09:42
      Dorko kochana, masz odłamki? Według mojej przyjaciółki trzeba te odłamki.....pochować! Ja też kiedyś stłukłam lusterko, moje ukochane lusterko, lusterko, które należało kiedyś do mojej babci świętej pamięci...:cry:, a więc pamiątkowe... Rany, jak ja płakałam! A jak się bałam! No i - durna baba, niby racjonalnie myśląca baba - poszłam Ci ja sobie do parku ciemna nocą (a to był wieczór ;) ), i wykopałam dołek i zakopałam te odłamki. Opłakując je najzupełniej szczerze. Nie wiem czy pomogło to, czy też udowodniłam sama sobie, żem tylko głupia blondynka, ale nie miałam WTEDY pecha. Podkreślam: wtedy... Bo teraz mam. :-)Dorko kochana, nie myśl o tym. A jeśli chcesz uspokoić swoją głowę, jeśli masz ochotę wierzyć w zabobony i zadośćuczynić im, to zakop te nieszczęsne odłamki i tyle. A potem uśmiechnij się do synka, połaskocz Go a mężowi powiedz żeby Ci kupił nietłukące się szklanki i lustra ;) Głowa do góry kochanie! A może tak miodowniczek? :lol:Całuski - Gosia od kilklu tygodni siedząca w baaardzo głębokim dole...:-(
      • Gość: Misiek Re: Ciemne chmury? IP: *.* 16.10.02, 09:57
        Gosiu, jesteś wielka :benetton:Właśnie wybieram się kupić nietłukące lusterko (bo służyło Wojtkowi do mycia ząbków). A jesli chodzi o odłamki, to owszem, mam je. Tylko co ludzie powiedzą jak zobaczą brunetkę zakopującą odłamki szkła? Pewnie stwierdzą, że przemalowałam włosy ;) . I jeszcze ten miodownik ...
        • Gość: Gosia1 Re: Ciemne chmury? IP: *.* 16.10.02, 10:10
          A więc tak Dorko - najsampierw miodowniczek :lol: mmmmmmm, pyyyyychaaaa!!!! A wieczorkiem w odludne miejsce, szal na łepetynkę, jakąś kurtkę po mężu, coby nieforemnie było, łopatkę w dłoń i do roboty!! A potem (słowo, ja tak zrobiłam!!) trzy razy spluń zza lewego ramienia... I sumienie spokojne! ;) Potem nawet spało mi się jakoś tak...ciszej? :lol:Na przekór mocom złym uśmiechnij się!!Bo życie jest właśnie tym,co najbardziej kręci Cię...Specjalnie dla Ciebie Dorko! - heheheheheh - ujawniłam talent wierszoklety! :lol: Całuski - Gosia, naprawdę w dole gigancie, nie wiedzieć czemu w nastroju szampańskim (to chyba ostatnie podrygi...)
    • Gość: Ania_mam_Huberta Re: Ciemne chmury? IP: *.* 16.10.02, 09:46
      Dorka, to pogoda jestem pewna
    • Gość: tygrys Re: Ciemne chmury? IP: *.* 16.10.02, 10:17
      Dorka nie przejmuj się :)Ja wczoraj w pracy obtłukłam ucho od mojego ukochanego kubeczka :(, który kupiłam sobie właśnie zaczynając pracę parę lat temu...Czarna rozpacz, już sobie nawet zdążyłam to przełożyć na to co mnie spotka...Ale na szczęście "co kropelka sklei, sklei..." :)PozdrawiamKasia B.
    • Gość: eBeata Jak je przegonić - poradnik jednoradowy. IP: *.* 16.10.02, 10:32
      Misiek i Gośka wyłaźcie z dołków. Tu na górze lepiej i słoneczniej.8 lat temu zbiłam wielkie lustro, a nawet nie ja, samo spadło kiedy byłam w pokoju. Siły nieczyste jak nic :-).Ale na te siły jest sposób. W aptekach sprzedają Czarcie Ziele /sprowadzałam z Poznania, bo u nas nie ma/. Liście zalewa się wrzątkiem, gotuje a potem przecedza i trzeba się tym obmyć wypowiadając życzenie, a płyn zebrać i rozlać na rozstajnych drogach. Byłyśmy z koleżanką właśnie w dołkach. Ona studiowała w Poznaniu więc stąd wiadomości. Coż szkodziło spróbować. Zrobiłyśmy z tego zabawę, bo któż w zabobony wierzy. Ale przyznan się, że odczarciałam się w intencji zmiany w życiu i miesiąc póżniej zaszłam w ciążę i "pozbyłam się" stałego partnera. Zmiana więc była nawet większa niż myślałam :-).W każdym razie humor nam wrócił. Nie pomiętam kiedy się tak śmiałam. Podczas całej obróbki, a najbardziej jak trzeba było te zawartości wiaderek rozlać na rozstajnych drogach. A my w centrum miasta!!! A ciecz o barwie moczu!! Przez kilka tygodni dobry humor nie opuszczał, co sobie człowiek przypomniał, to .....I tego śmiech Wam życzęBeata
    • Gość: Beata32 Re: Ciemne chmury? IP: *.* 16.10.02, 10:55
      Ojej - a mi wczoraj kot przebiegł drogę ... i rozsypałam sól, a mój synek rozlał co prawda nie mleko, ale herbarę ... ale mogło to być mleko ;) - i tu proszę afera ze mną w jednej z głównych ról ... ech i jak tu nie wierzyć w rozsypaną sól ... ale może nie popadnę w depresję (buuuuu nikt mnie nie lubi ... ;) a nawet jak lubił to teraz napewno ... ) - tylko zaraz wybiorę się na pogduchy z koleżanką - jutro idę podglądać moją dzidzię na USG i jestem dobrej myśli, a za tydzień ... poźny rodzinny urlopik w egzotycznym kraju ... żyć nie umierać - dobrego humoru nic mnie nie pozbawi i już!!!Czarne chmury idźcie precz ....Beata
    • Gość: gemma Re: Ciemne chmury? IP: *.* 16.10.02, 11:31
      Dorka, rada na przyszłość: wyrzuć szklanki (uważając, żeby ich nie potłuc ;) ) i zacznij używać tylko kubków. :grin:Ja tak zrobiłam dawno temu i od co najmniej pięciu lat nie stłukłam żadnej szklanki. Lustra, owszem, tłukłam, ale podobno nieszczęście jest tylko wtedy, kiedy lustro samo pęknie, gdy się w nie spogląda...POzdrawiam :hello:i życzę wyjścia z dołka gemma
    • Gość: Misiek Re: Ciemne chmury? IP: *.* 16.10.02, 11:40
      Już mi trochę lepiej. Schowałam na razie okruchy lustra - może rzeczywiście je zakopię? Co do spluwania 3 razy przez lewe ramię - robię to tu i teraz (tfu tfu tfu) - że też sama nie wpadłam na to, przecież znamienity pan Sułek zawsze tak radził :) . Ale nie udało mi się kupic nietłukącego lusterka. Jak na razie. Po południu udam się do porządnego sklepu i tam na pewno dostanę to, czego chcę.Co do pokrętnego losu... hmmm. Stłukłam lustro w IV klasie liceum, przed maturą. Maturę zdałam, dostałam się do studium tak jak chciałam, znalazłam pracę, dostałam się na studia, wyszłam za mąż. Jak na razie nieźle, co? No i po tych 7 latach zaczęło się. Potok przeróżnych nieszczęść. Nigdy nie uwierzę w to,że nieszczęścia chodzą parami, bo chodzą gromadnie. Na szczęście w tak zwanym międzyczasie urodził się Wojtuś (nie obyło się bez problemów, bo jakże to, tak po prostu?) i przynosi każdego dnia mnóstwo radości. Wczoraj byłam u chirurga z moją nieszczęsną zakrzepicą i nie wiem na razie co jest, ale umówił mnie na kolejne badanie z innym chirurgiem i powiedział, żebym przyniosła od niego wyniki, bo w poniedziałek będzie we Wrocławiu to porozmawia tam z kimś na mój temat. Może dlatego stłukłam to lusterko?Ale na razie poprawiłyście mi humor, Wojtuś wrócił z przedszkola zadowolony i uśmiechnięty. A za oknem czasami pokazuje się słońce!Chyba jest mi lepiej, zaraz idę piec coś pysznie słodkiego.:) Dorka :) PS. A ja naprawdę uwielbiam to forum i mogłabym tu siedziec godzinami, tylko kto wtedy posprząta i upiecze miodownik?
      • Gość: Gosia1 Re: Ciemne chmury? IP: *.* 16.10.02, 12:24
        Dorko!....ja się przypominam nachalnie i nieskromnie: obiecałaś przepis!!!! :-)Czeeeeekaaaaam!!!!!! :lol:Gosia
        • Gość: Misiek Re: Ciemne chmury? IP: *.* 16.10.02, 14:37
          Przepraszam Gosiu za sklerozę, ale, hmmm... jaki przepis? Jak tylko pamięć moja wróci na swoje miejsce (może poszła sobie do pięty?) to oczywiście, ależ oczywiście. Naprawdę próbuję sobie przypomnieć cośkolwiek - i nic, ciemność widzę :( Pewnie przez te chmury.A swoją drogą mój małżonek wrócił dzisiaj jakis nieswój do domu, pytam co jest, a on na to, że mało sie dzisiaj nie rozbił jak jechał do klienta. Ślisko było, a ten rajdowiec jak zwykle "grzecznie" jechał. No i jak tu nie wierzyc w zabobony. Dobrze, że chociaż splunęłam 3 razy!
          • Gość: Gosia1 Re: Ciemne chmury? IP: *.* 16.10.02, 16:01
            Dorko!!! No wiesz???? Jak mogłaś...:cry: Na kudłacze! Na kudłacze, co to je piekłaś kiedyś! ;) Pliiiiiisss!!! :lol: :lol: Czeeeekaaaam...:hap:Całuski - Gosia, nadal z jęzorem po kolana, bo na koncie pustki i nie może sobie - bidulka :cry: - ciasta upiec, ale dzielnie zbiera wszystkie przepisy, i niech no tylko kaska przyjdzie, to dopiero będzie rozpusta...ech, a potem w biodrach o 5 cm więcej! Ale co tam - grunt, że ozór wróci na miejsce...:lol: :lol:
            • Gość: Misiek Re: Ciemne chmury? IP: *.* 16.10.02, 16:12
              Aaaaa, kudłacze. No tak. Zakręcona jakaś jestem. Muszę poszperać, żeby znaleźć swój przepis (nie takie to proste zważywszy na to, że nie mieszkam już z rodzicami, a tte kudłacze za czasów szkolnych jeszcze piekłam). Ale ktoś juz podał jakiś przepis na jakiś kudłacze - nie wiem czy mój przepis był inny, bo... nie pamiętam. Znowy ta skleroza. Idę szukać, ja kznajdę u siebie będzie szybciutko, a jak nie znajdę, to poprosze o cierpliwość. Teraz juz nie zapomnę.:hello:skruszona Dorka
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka