wytrzymam...

IP: *.* 25.11.02, 00:17
hej... ostatniego papierosa wypaliłam w środę rano, a dopiero teraz mnie dopadło. Kryzys. Niewiarygodne, jak szybko zmieniłam się w wiedźmę! A chciałam być mądrzejsza (przecież karmię piersią), ładniejsza (przynajmniej nie wyłysieć do końca), lepsza dla Niego (cierpliwie znosił smród w łazience). Papieros, kawa i chwila samotności na zebranie myśli. Tak mi brakuje tego spokoju. I świat tak mnie nie drażnił. Jak tu wytrzymać kiedy wszystko się psuje???Przepraszam wszystkie emamy, że tu wypisuję takie banały...jewka
    • Gość edziecko: emama Re: wytrzymam... IP: *.* 25.11.02, 00:48
      Jewka.Jak możesz palić papierochy kiedy karmisz maluszka!? Nie myśl, że się oburzam bo nie wiem co to znaczy. Byłam strzaszną palaczką. Potrafiłam wykopcić 2 paczki dziennie i wcale nie słabych. Przestałam palić w 5 miesiącu ciąży (i tak sobie wyrzucam, że tak późno - lepiej późno niż wcale) i do tej pory nie palę (mała ma 6 m-cy). Weź się w garść, mnie też czasami nachodzi ochota na dymka, ale nie poddaję się. Trzymam za Ciebie kciuki, na pewno wytrzymasz.Pozdrawiam. Asik
    • Gość edziecko: maria_rosa Re: wytrzymam... IP: *.* 25.11.02, 08:53
      NIe przepraszaj nas, tylko dzidzię.Wiem jak to jest sama to przeszłam, a raczej podobnie: palenie walnąłam będąc w ciąży.Urodził się Kubi i miał ok.13 miesięcy jak zaczęłam znowu. Pocieszam się tym ,że nie trułam go podczas całego karmienia cycem.Ale co z tego.Kiedy zaczęłam znowu.W domu nie palę ( wychodzę na klatkę ), przy dziecku też nie. Pamiętam jak mój dom ( będąc dzieckiem ) był cały zakopcony.Nie chcę aby przez mój papierosowy nałóg cierpiał mąż a najbardziej synek. Dlaczeg zaczęłam po tak długiej przerwie, pojęcia nie mam. Głupota ot co.Ale z drugiej strony przeszkadza mi ma placu zabaw mamusia, kt`óra z papieroskiem siedzi na ławeczce ( dzieci w około masa ) , dumna i blada.Ty tyle.Pozdrawiam serdeczniemaria rosa
    • Gość edziecko: Siunia Re: wytrzymam... IP: *.* 25.11.02, 09:15
      Jewciu..... nie przepraszaj.Zrozumie tylko ten, który sam palił i przestał, zatem przechodził przez to, co Ty teraz.Nie ma jednak chyba innej rady jak wytrzymac. Zacisnąc zabki i wytrzymac.Może skub jakies ziarenka typu słonecznik, pestki od dyni itp. Ja kiedys gryzłam ziarenka kawy :)Ale i tak wróciłam do palenia po jakims czasie.Poniekąd skutecznie udało mi sie rzucić tylko w ciąży (pierwszej) a jednak potem i tak wróciłam do nałogu.TReraz nie pale znowu. Ale nie wiem czy "na zawsze"...Postaram sie, ale ... czy wystarczy mi silnej woli?Mam nadzieję, ze tak.- Siuniaps. tez wspominam przemiłe chwile sam na sam, kawa, papieros i ja ... la, la la :)
    • Gość edziecko: undp Re: wytrzymam... uffff IP: *.* 25.11.02, 18:43
      Huura dziewczyny, ciągle nie palę! Gryzę pestki, paznokcie, odstawiam teatr w domu, ale do sklepu nie poszłam...Cholerny narkotyk, nagle mój mózg jest zdolny do takich operacji myślowych, o jakie siebie nie podejrzewałam. OK, chwilowo pomagają myśli, ze może nie "na zawsze", ale jak najdłużej muszę wytrzymać. A papierosy zawsze były obok mnie, mój ojciec pali od 8 roku życia, nawet teraz w szpitalnej łazience, po tym jak amputowali mu nogę. Rozmawiałyśmy z siostrami (mam dwie, obie palą) o tym dlaczego to robimy: może jeżeli w domu obserwujesz pewne zachowania, to potem łatwiej im ulegasz pod wpływem emocji. Ja trzymałam się przez wszystkie sesje na studiach, poddałam się miłości. Rzuciłam przed zajściem w ciążę i do końca 6 miesiąca Smyka nie paliłam. Teraz znów paliłam przez 6 miesięcy. Taak, jestem uzależniona, gdzieś czytałam, że łatwiej jest rzucić alkohol, niż papierosy.Nie chcę, żeby mój mały sięgnął kiedyś po papierosa tłumacząc, że przecież widział mnie z papierosem... Dzięki Wam za dobre słowa, chwilowo mi lżej. Trzymajcie za mnie kciuki, tak jak ja życzę Mocy wszystkim tym, co tak naprawdę nie chcą palić, a palą... jewka
      • Gość edziecko: Siunia Wiecie co ...... IP: *.* 26.11.02, 02:58
        ..... nie szukajmy wymówek w stylu "rodzice winni - palili".Moja Babcia i Dziadek - kopciuchy nie z tej ziemi. Popielniczki wszedzie były porozstawiane w domu - w jednej jeszcze nie dogasł jeden paieroch a w innej palił sie juz nowy. (Dziadek juz nie zyje, a Babcia nie pali od 12 lat, chyba?)To rodzice mojej Mamy.Bracia - jeden i drugi pala baaaaaardzo duzo. Jeden z nich nawet dogania w tym dziadków :)A moja Mama - nawet nie potrafi trzymac paoierosa w ręku. Nigdy nawet nie zaciągnęła sie, nie spróbowała. Kiedyś nawet, dla żartu, chcieliśmy zrobic jej takie zdjecie. Efekt - papieros złamany, wygnieciony... Nie potrafiła tego trzymac pomiedzy palcami. Moja reakcja wówczas: "no widzisz... ile dobra zmarnowałaś" :)I jak widac , mozna żyć wśród palaczy a samemu nawet nie skosztować :) Bo moją Mame nigdy do palenia nie ciągnęło, a powinno wg. Was?- Siuniaps, zastanawiam sie jak ona mogła wytrzymac z mężem palaczem, feeeeeeeeeeeeeee :( Bo mój Tata palił i też baaaardzo dużo .
        • Gość edziecko: MałgośkaR Re: Wiecie co ...... IP: *.* 26.11.02, 10:10
          Hej.No to ja właśnie w tym kontekście. Moi rodzice palą bardzo dużo, mama nawet więcej o taty :(W rodzinie mojego męża rodzice nie palili :)Teraz jest tak: ja nie palę-w ogóle mnie to nie ciągnie. Paliłam w szkole dla towarzystwa, ale nigdy nie byłam od tego dziadostwa uzależniona :) Mąż natomiast pali tak 2 papierosy dziennie :( i nigdy przy dziecku. Jak idziemy w każdą niedzielę do moich rodziców na obiad, to mąż nie może. U nich w domu tymi papierochami cały dom już przesiąknięty i jak wracamy do siebie to musimy kąpać małego i zciągać ubranie taki "piękny" zapach :(Po moich prośbach i uwagach przynajmniej przy dziecku nie palą ;)
  • Gość edziecko: Siunia Ale BYK mi się zakradł ... IP: *.* 25.11.02, 00:52
    ..... do mojego poprzedniego postu...Matko jedyna, czy mozna to wykasować?- Siunia, baaaaaaaaaaaardzo zawstydzonaps. moja daaaaawna polonistka urwałaby mi jajka (gdybym takowe miała) ;)
    • Gość edziecko: AnetaDr Re: Ale BYK mi się zakradł ... do Siuni IP: *.* 25.11.02, 09:16
      Siuniu!Poprawiłam. Też nie lubię błędów ortograficznych, zwłaszcza własnych.PozdrawiamAneta
      • Gość edziecko: Siunia Re: Ale BYK mi się zakradł ... - do Anety Dr IP: *.* 26.11.02, 02:50
        Wielkie dzięki, bo już miałam zamiar zrezygnować z forum... ;)A tak przynajmniej kto nie wie gdzie to było, ten nie będzie wiedział :)Matko, co za kompromitacja .....Nie wiedziałam, że tak można :) Baaaardzo dziękuję.
      • Gość edziecko: MKatarynka Re: Ale BYK mi się zakradł ... do Siuni IP: *.* 26.11.02, 10:45
        Hi hi ale heca!Zanim przeczytałam Twój post, czytałam post Siuni kilkanaście razy i w panice myślałam, że mam coś z oczami albo (co gorsze) nagle z mojego małego rozumku ulotniły się zasady ortografii i nie widzę oczywistych byków. A tu takie buty!!!Nie róbcie więcej takich zmian bo człowiek zawału może dostać ;-)MKatarynka
Pełna wersja