Gość edziecko: undp
IP: *.*
25.11.02, 00:17
hej... ostatniego papierosa wypaliłam w środę rano, a dopiero teraz mnie dopadło. Kryzys. Niewiarygodne, jak szybko zmieniłam się w wiedźmę! A chciałam być mądrzejsza (przecież karmię piersią), ładniejsza (przynajmniej nie wyłysieć do końca), lepsza dla Niego (cierpliwie znosił smród w łazience). Papieros, kawa i chwila samotności na zebranie myśli. Tak mi brakuje tego spokoju. I świat tak mnie nie drażnił. Jak tu wytrzymać kiedy wszystko się psuje???Przepraszam wszystkie emamy, że tu wypisuję takie banały...jewka