Dodaj do ulubionych

molestowanie

21.12.06, 21:17
no i jednak molestował!
u mnie w pracy dziewczyny ubolewają, że nas to tam nikt nie molestuje

bo czy te w samoobronie to ładniejsze albo co?

Obserwuj wątek
    • triss_merigold6 Re: molestowanie 21.12.06, 21:39
      To co napisałaś jest niewiarygodnie wręcz głupie.
      • mbwj88 Re: molestowanie 21.12.06, 21:53
        a dlaczego niby głupie
        molestowł cię kto kiedy?
        ja nie znam nikogo kogo by molestował
        • sir.vimes Re: molestowanie 21.12.06, 22:05
          Niesamowite. To nawet nie jest głupie. To jest POTWORNIE DURNE.

          • mbwj88 Re: molestowanie 21.12.06, 22:13
            trudno o lepszy dowód uwielbienia ?!
            • sir.vimes Re: molestowanie 21.12.06, 23:23
              Nie, molestowanie nie jest dowodem uwielbienia tak samo jak np. przerywanie gdy
              ktoś mówi nie jest dowodem szacunku, a bekanie przy stole dowodem świetnego obycia.
    • chupachups1 Re: molestowanie 21.12.06, 21:47
      Mnie raczej to nie bawi.
    • masumi2006 Re: molestowanie 21.12.06, 21:49
      sztywniary wink
    • aluc Re: molestowanie 21.12.06, 22:19
      serdecznie zatem życzę molestowania w Nowym Roku 2007
      do gwałtu ze szczególnym okrucieństwem też tam w pracy tęsknicie?
      • mbwj88 Re: molestowanie 21.12.06, 22:27
        a ja życzę dystansu
        poza tym to bez przesady bo molestowanie to chyba nie to samo co gwałt?
        a molestowanie w samobronie to inny temat
        dyskusje o paniach i panach z tego klubu na tym forum już były
        przeczytałam kiedyś w Gazecie -praca kiedy to już jest mowa o molestowaniu I
        według takich definicji zwykły komplemant tez pod to podchodzi
        a teraz mi piszesz że gwałt też ???
        • aluc Re: molestowanie 21.12.06, 22:31
          a tak w ogóle to nie należy chodzić w za krótkich spódnicach i z za dużym
          dekoltem, prawda?
          tak, zgadłaś, absolutnie nie mam do tego dystansu
          • mbwj88 Re: molestowanie 21.12.06, 22:36
            a tak poważnie to czy spotkałaś sie z tym zjawiskiem w życiu?
            bo ja naprawdę nie
            i naprawdę inaczej trakuję informacje o mlostowaniu pracowniczek supermarketu ,
            które sa poza tym wykorzystywane w pracy i bardzo nisko opłacane a inaczej
            informacje o paniach z klubu S

            • e_r_i_n Re: molestowanie 21.12.06, 22:42
              mbwj88 napisała:

              > informacje o paniach z klubu S

              Z tego, co mi wiadomo, problem dotyczy pracownic BIUR Samoobrony. Pracowanie w
              takim nie jest rownoznaczne z przynaleznoscia do partii. Zreszta, tak czy siak
              jest to czyn karalny.
            • aluc Re: molestowanie 21.12.06, 22:45
              spotkałam się i śmiem twierdzić, że jest powszechne, również w korporacjach
              i nie chodzi o mówienie komplementów i przenoszenie ciężkich paczek
              zresztą to jest kwestia stawiania granic i Osiatyński w Gazecie dość wyraźnie o
              tym napisał

              dla mnie różnicowanie (zwłaszcza przez kobiety) sytuacji pań z S i
              niskoopłacanych pracownic z hipermarketu brzmi jak rubaszny śmiech Endrju na
              temat "czy prostytutkę można zgwałcić"
              • mbwj88 Re: molestowanie 21.12.06, 22:57
                dla mnie różnicowanie (zwłaszcza przez kobiety) sytuacji pań z S i
                > niskoopłacanych pracownic z hipermarketu brzmi jak rubaszny śmiech Endrju na
                > temat "czy prostytutkę można zgwałcić"

                nie zgadzam się z tobą
                szanuję te panie które pracuja w hipermarketach i wydaje mi sie że to jest
                przymus socjalny
                natomiast stanowisko np radnej z Samoobrony wydaje mi sie byc już poprostu interesem
                Samoobrona jest szczególna np komentarz
                Endrju na > temat "czy prostytutkę można zgwałcić"
                a gdzie były panie z S jak on to powiedział?
                dlaczego wtedy nie krzyczały że sa molestowane właśnie przy tej okazji czy
                dlatego że wtedy zajmowały dobre stanowiska?

                zapewne historie pojedynczych pań z S mogłby by mnie osobiście poruszyć
                natomiast to co dotychczas słysze w mediach niestety nie porusza


                • aluc Re: molestowanie 21.12.06, 22:58
                  nie odpowiadam za reakcje pań z S
                  mogę brać odpowiedzialność jedynie za własne
        • e_r_i_n Re: molestowanie 21.12.06, 22:33
          mbwj88 napisała:

          > poza tym to bez przesady bo molestowanie to chyba nie to samo co gwałt?

          Pewnie. W końcu fajnie, jak Cie obcy facet klepie po tyłku uncertain.
          • mbwj88 Re: molestowanie 21.12.06, 22:37
            kurcze blade klepał Cie który kiedy?albo twoją koleżankę ?
            czy znasz to tylko z z telewizji?
            • e_r_i_n Re: molestowanie 21.12.06, 22:40
              Mnie nie, ja paskudna jestem wink Ale tak, znam takie, ktore musiały 'lepiacych
              sie' kolegow odganiać.
              Poza tym wybacz, ale podejrzewam, że wiele osob nie mowi o takich sprawach. Bo
              nie maja ochoty uslyszec, ze to tak naprawde nic takiego.
              Zreszta, fakt, ze cos nie spotkało mnie czy osób mi znanych nie oznacza, ze
              tego nie ma. Nie muszę znać osoby zgwałconej, żeby wiedzieć, że gwałty się
              zdarzają. Póki kobiety będą pewne sprawy bagatelizować, póty nic się nie zmieni.
              • sonia323 Re: molestowanie 21.12.06, 22:55
                ja bylam molestowana seksualnie w pracy i zapewniam cie ze ani to do
                przyjemnych ani milych nie nalezy. Molestowanie to nie sytuacja gdy kolega mowi
                ci np. ladnie dzis wygladasz, ale gdy dzien w dzien probuje cie obmacywac,
                dotykac twoich piersi, tylka. Gdy wyglasza niewybredne komentarze w stylu: "ale
                bym cie zerznal na tym biurku az bys krzyczala z uciechy...". Gdy idzie za toba
                do toalety i namawia cie bys wziela "jego przyjaciela do ust i zrobila z nim
                porzadek". Przezylam to strasznie, inna kolezanka takze i wierz mi, nie masz
                pojecia czym jest molestowanie i jak kobieta sie wtedy czuje. Nie zycze nikomu,
                nawet wrogowi takich seksualnych atakow.
                Mialam o tyle szczescie ze moj szef, gdy opowiedzialam mu o problemie,
                natychmiat zareagowal. Ten pan zostal z miejsca zwolniony,czeka go sprawa w
                sadzie...
                • mbwj88 Re: molestowanie 21.12.06, 23:02
                  Ok przepraszam na pewno nie chciałam urazić osoby która się z tym spotkała osobiście
                  zresztą gdyby takie coś miało u nas miejsce to zapewne byśmy z tego nie żartowały
                  a sprawa z molestowaniem w S to jest i tak polityka i nic innego
                  • sir.vimes Re: molestowanie 21.12.06, 23:25
                    Tworząc ten wątek chciałaś urazić osoby , które się spotkały z molestowaniem.
                    Żarty z takich rzeczy są tak samo śmieszne jak dowcipy o Polakach w Niemczech itp.
                    • mbwj88 Re: molestowanie 21.12.06, 23:28
                      Tworząc ten wątek chciałaś urazić osoby , które się spotkały z molestowaniem

                      niestety nie masz racji i nie wiesz co chciałam

                      a żarty z S to jedyne co mi pozostało żeby znieść takie wyboru naszych rodaków
                      • sir.vimes Re: molestowanie 21.12.06, 23:30
                        Mam rację - a żart nie był z samoobrony tylko z OFIAR MOLESTOWANIA.
                        Był też deprecjacją problemu. Nie bawi mnie to.

                        Oczywiście, nie wtrącam się do twojego poczucia humoru. Niektórzy np. lubią
                        dowcipy o holokauście.
                        • mbwj88 Re: molestowanie 21.12.06, 23:36
                          szanuję twój punkt widzenia
                          ale to porównanie "niektórzy np lubią dowcipy o holokauście" wydaje mi sie
                          jednak bardzo przesadzone

                          problem molestowania wydaje mi się być jakby rozdmuchany
                          • sir.vimes Re: molestowanie 21.12.06, 23:45
                            Może troszkę przesadzone , oszem. Ale od ziarnka do ziarnka... Żarciki z
                            molestowania prowadzić mogą do czegoś w rodzaju Korwina - Mikkego w pełnej
                            krasie i bajeczek typu "nie ma gwałtu w małżeństwie" itp.

                            A poza tym problem molestowania dotyczy też dzieci. Np w szkole ale nie tylko.
                            Śmieszy?? Chyba mało kogo i to raczej właśnie fanów dowcipów o wszystkim, choćby
                            i o krematoriach.
            • chupachups1 Re: molestowanie 21.12.06, 22:58
              Molestowanie to nie tylko klepanie po tyłku, czy też obmacywanie. Molestowanie
              to też sytuacja (z mojej firmy), że facet lat 65 opowiada kobietom lat 25 o tym
              jak to kazdej kobiecie potrzebny jest orgazm co noc itp. Mnie to nie bawi ani
              nie śmieszą mnie obleśne dowcipy w pracy opowiadane przez rubasznych panów. Ale
              kobieta, która sie nie śmieje i nie uznaje tych sytuacji za żart jest sztywniarą
              bez poczucia humoru.
              A co do komplementów, to nie po to przychodzę do pracy, zeby słuchać o moich
              atrybutach zewnętrznych, ale żeby wykonywać swoje obowiązki.
              Kiedyś pracowałam z klientami i do szału mnie doprowadzało pierdzielenie
              facetów, żeby nagiąć dla nich procedury, bo pani taka ładna, taka młoda itp.
              Dlaczego nikt facetowi tak nie mówi?!
              Sorka, że sie tak rozpisałam, ale wkurza mnie, że kobiety traktowane są w pracy
              z pobłażaniem, bo "ona taka mala" albo jak obiekty seksualne.
              • mbwj88 Re: molestowanie 21.12.06, 23:06
                u nas na szczęście nic takiego się nie dzieje
                jesteśmy zespołem może dlatego że jesteśmy w mniej więcej w tej samej grupie
                wiekowej

                przychodzą też panowie z zewnątrz i najwyżej podadzą czasem jakieś czekoladki
                a tak to spokój
    • mathiola Re: molestowanie 21.12.06, 23:13
      Problem molestowania jakoś nie dociera do mnie. Nie rozumiem jak można DAĆ się
      molestować, przeżywać, chlipać po kątach, nie spać po nocach i czuć się
      zbrukaną i nieszczęśliwą z tego powodu. Albo mi się takie zachowanie podoba i
      nie mówię molestantowi nic, żeby go nie spłoszyć, albo mi się nie podoba i daję
      molestantowi w mordę a przynajmniej wypowiadam kilka ostrych słów celem
      odpieprzenia się ode mnie. Inaczej tego nie widzę, ale moża jakaś prosta jestem
      czy co.
      PS. Byłam molestowana w pracy ale dosyć krótko to trwało. Z jednym się
      zaprzyjaźniłam, wcześniej dobitnie ustalając swoją postawę względem takich
      głupich zachowań, bo w sumie fajny był z niego człowiek, tylko trochę głupi, z
      drugim weszłam na wojenną ścieżkę bo był obleśnym starym capem. Więcej nie
      próbował.
      • sir.vimes Re: molestowanie 21.12.06, 23:28
        Czyli BYŁAŚ molestowana i poradziłaś sobie sama. Gratulacje.

        Ale mówić , że nie rozumiesz problemu ...
        No cóż, to oczywiste, że np. wysportowana, duża kobieta po kursach sztuk walki
        obroni się przed skinem czy innym takim, który chce ją pobić.
        Jej babcia już niekoniecznie.
        Jak rozumiem - babci wina, że skin jej urwał rączkę?

      • sonia323 Re: molestowanie 21.12.06, 23:55
        wydaje ci sie ze danie w morde albo opieprzenie go da jakis skutek? w moim
        przypadku nie dalo, mimo iz nie jestem zahukana dziewuszka co to daje po sobie
        jezdzic... Uzycie ostrych slow,krytyka moga dac odwrotny skutek. Taki palant
        widzi ze sie denerwujesz, ze reagujesz na jego odzywki i to sklania go do
        dalszych komentarzy. A wiesz mi nie kazdy pracodawca (moj zachowal sie
        wspaniale) poprze w takim wypadku kobiete. Woli ignorowac problem,daje ciche
        przyzwolenie, ewentualnie zwroci uwage molestujacemu, co w rezultacie nic nie
        daje.
        Wydaje ci sie ze poradzilabys sobie w takiej sytuacji jak moja? Nie sadze.
        Dlatego sprawa znalazla sie w sadzie...
    • krzaczek2 jak to powiedziała była prezydentowa 21.12.06, 23:27
      jak kobieta nie chce być molestowana to jej nikt molestował nie będzie
      to jest dopiero szczyt głupoty

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka