Dodaj do ulubionych

I po ptokach...

IP: *.* 20.03.03, 20:40
Bedzie chaotycznie, ale to z nerwow. Od ponad tygodnia leze w glebokim dole i kwicze glosno. Sama, poklocona z mezem (na powaznie), bez grosza przy duszy, wyjsc nie bardzo, bo dzieci chore, pies z kulawa noga sie nie przypaleta. w koncu zadzwonilam dzis do mojej babci:"Przyjedz choc pogadac, bo zwariuje" babcia kocha niezmiernie mnie i dzieciaczki, wiec zrobila zakupy, spakowala sie i przyjechala. Pogadalismy i postanowila wziasc na noc Damianka do siebie, dlugo namawiala i w koncu puscilam.Damianek ma 2 latka, 3 mies. i jeszcze nigdy ni9e spal beze mnie, w innym domu i w ogole nigdzie go nie podrzucalam. Boje sie strasznie, czy zasnie, czy nie bedzie plakal, no i czy babcia wytrzyma to nerwowo.ide myc lodowke, bo z nerwow nie chce mi sie odpoczywac nawet,napiszcie cos na pocieszenie...BEATAS (beatasa)
Obserwuj wątek
    • Gość: alkra Re: I po ptokach... IP: *.* 20.03.03, 20:49
      Bedzie spał na pewno. A babcia jak to babcia doświadczenie ma, da sobie radę. Trzymaj się i nie zamartwiaj.Powodzenia
    • Gość: 1+3,ania Re: I po ptokach... IP: *.* 20.03.03, 20:59
      Nie wiem, co napisać. Chciałabym Cię jakoś podtrzymać an duchu, ale nigdy nie byłam w aż takim dole (chociaż nie, kiedyś jednak tak). Trzymaj się. Może to,że ktoś zupełnie obcy jak ja gdzieś myśli o tym, żeby wszystko się ułożyło, będzie dla Ciebie pociechą. A przespać się nie zaszkodzi. Rano może nie wszystko będzie się wydawać aż tak beznadziejne. Ania.
    • Gość: maggii Re: I po ptokach... IP: *.* 20.03.03, 21:20
      Beatkojak Ci bardzo źle i nie masz z kim gadać, tu umówmy się na spotkanie, np na Bulwarze w Gdyni :)Pogadamy, poogladamy dzieciaczki, ponażekamy na mężów i jakoś bedzie lżej :)Co ty na to??Magda
      • Gość: b2259 Re: I po ptokach... IP: *.* 20.03.03, 21:39
        Az mi lzej na serduchu, ale jak mowie: do Gdyni daleczko, kasa pusta, a i dzieci zakatarzone. Dziekuje ci bardzo. umowimy sie jak pogoda, tydziez finanse beda oswojone.Pozdrawiam z dolaBEATAS (beatasa)
        • Gość: Siunia Re: I po ptokach... IP: *.* 20.03.03, 23:49
          Beatko, do mnie masz bliżej ;)Pogadamy na spotkaniu eMam w LOKOMOTYWIE :)pozdrawiam, całuję ...- Siuniaps. na postkaniu pogadamy tez o lekarzu :)i naczyniakach
          • Gość: b2259 Re: I po ptokach... IP: *.* 21.03.03, 00:11
            Oj Siunia (siunia7, buuu) jestes wielka.
            • Gość: Siunia Re: I po ptokach... IP: *.* 21.03.03, 00:47
              jestes teraz na stronie?Wejdź na regionalne, zostawiłam Ci tam info- Siunia z eDziecka, gazetowa siunia_edziecko ( no widzicie, zmieniam nicki, zmieniam i tym samym zaśmiecam gazetowa poczte ;) Oj, jaki ze mnie podluch ;) )Bo gazetowa siunia7 i siunieczka chyba odpada ... no nie wiem ....
              • Gość: b2259 Re: I po ptokach... IP: *.* 21.03.03, 00:53
                Siuniu (po prostu) gdzie to info?
    • Gość: Balbinka Re: I po ptokach... IP: *.* 21.03.03, 08:26
      Hejka, Ja słówko o dziecku; chciałam tylko napisać żebyś się nie martwiła. Dwa latka to przecież kawaler :-) Zobaczysz, takie "rozstanie" wyjdzie na dobre i Jemu, i Tobie.:-) :hello: :-)
      • Gość: Anika Re: I po ptokach... IP: *.* 21.03.03, 10:25
        Beatko, pewnie już zeczywiście po ptokach, i synuś przespał spokojnie nocke z babcia. Ale chciałam napisać, że ja ostatnio też maiałam okazję oddać babci Michałka 15-m-cy., a my na wesele. Okrutnie sie martwiła, że nie zaśnie, że sie obudzi w nocy i bedzie płakał. A tui wielkie zaskoczenie , Michu zasnał wtulony w babcie o 21 i obudziła sie o 7 rano. Przespał cała noc i nawet nie kwiknął :).To tak na pociechę. Trzymaj sie, jestes dzielna dziewczyna, a mezusiem sie nie przejmuj, tak to z nimi już jest, moj tez nie jast aniołem :(Ania
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka