Gość: b2259
IP: *.*
20.03.03, 20:40
Bedzie chaotycznie, ale to z nerwow. Od ponad tygodnia leze w glebokim dole i kwicze glosno. Sama, poklocona z mezem (na powaznie), bez grosza przy duszy, wyjsc nie bardzo, bo dzieci chore, pies z kulawa noga sie nie przypaleta. w koncu zadzwonilam dzis do mojej babci:"Przyjedz choc pogadac, bo zwariuje" babcia kocha niezmiernie mnie i dzieciaczki, wiec zrobila zakupy, spakowala sie i przyjechala. Pogadalismy i postanowila wziasc na noc Damianka do siebie, dlugo namawiala i w koncu puscilam.Damianek ma 2 latka, 3 mies. i jeszcze nigdy ni9e spal beze mnie, w innym domu i w ogole nigdzie go nie podrzucalam. Boje sie strasznie, czy zasnie, czy nie bedzie plakal, no i czy babcia wytrzyma to nerwowo.ide myc lodowke, bo z nerwow nie chce mi sie odpoczywac nawet,napiszcie cos na pocieszenie...BEATAS (beatasa)