Dodaj do ulubionych

przeklinanie-dlaczego??:///

28.12.06, 14:40
dziewuszki...założyłam swojej córuniu pb-czasem któs doda komentarz i zaprosi
do siebie,więc chce się odwdzięczyć i też skomentować..ale wchodzę a
tam..same k..wa,ch..,p.....,pier....ne itp.poza tym mnóstwo innych
epitetów,są to przważanie młodzi ludzie lo,gimnazjum,w moim wieku,są też
dorośli(nawet bardzo dorośli)...ale dlaczego tak klną?
pamiętam,że w lo zdarzyło mi się przeklnąć sporadycznie,w sp. wcale i teraz
też tego nie robię...ale,żeby aż tak..czasem całe blogi wypełnione są tylko
przekleństwami..

czy to dodaje pewności siebie?
błyszczysz w towarzystwie?
facet-przeboleję,ale dziewczyny,kobiety-obrzydlistwosad(((

patssi i jej Skarb www.photoblog.pl/balbusiabaranowska
Obserwuj wątek
    • blekitnykoralik Re: przeklinanie-dlaczego??:/// 28.12.06, 15:05
      mam dwie znajome, stanowiska kierownicze, ładne, zadbane kobiety, po studiach,
      klną straszliwie, ostatnio jedna nie zauważyła mojego dziecka w aucie i jak
      poleciała... Też się pytam, po co, tak bez większego powodu?
      • demarta Re: przeklinanie-dlaczego??:/// 28.12.06, 17:05
        ano po to, zeby od czasu do czasu negatywne emocje z siebie spuścić, czasami
        nie da się inaczej. powtarzam: czasami!!!
        rozumiem, że są na świecie panie nie irytujące się kompletnie, stateczne i nie
        do zdenerwowania. zazdroszczę.
        • koralik12 Re: przeklinanie-dlaczego??:/// 28.12.06, 17:12
          Moim zdaniem jest to wyłącznie kwestia przyzwyczajenia. Kiedyś nie klęłam wogóle
          i byłam z siebie z tego powodu bardzo dumna. Jak juz zdażyło mi się czasem
          przekląć to jaką to miało siłę big_grin
          Teraz jakoś tak się nauczyłam że w złości zdarza mi się "puścić wiązanke" sad
          Kiedyś jak sie uderzyłam to pierwsze słowo jakie mi się cisło na usta to było
          ałaaaa!! a teraz .....
          Nie złoszczę sie bardziej niż kiedyś tylko inaczej wyrażam złość ..i nie lubię
          tego w sobie sad
    • zona_mi Re: przeklinanie-dlaczego??:/// 28.12.06, 17:11
      Może ich ubogie słownictwo sprawia, że to podstawowy zakres słów jakich używają.
      Może nie potrafią pisać inaczej niż mówią? I mówić inaczej.
    • mbwj88 Re: przeklinanie-dlaczego??:/// 28.12.06, 17:32
      w domu nie używam, ale w pracy chamiejemy wszyscy i tylko latają te k... itp
      wykyka sie ludziom na spotkanach na bakienkietach
      dla zakacentowania wypowiedzi wydarzenia
      mam 18 letnia córkę harcerkę ona przekleństw nienawidzi i nigdy nie słyszłam
      żeby któres z jej koleżanek czy koelgów używał słów
      to chyba dorze?
    • sir.vimes Dziwaczne - u niektórych nie przeszkadza? 28.12.06, 18:31
      "facet-przeboleję,ale dziewczyny,kobiety-obrzydlistwosad((("

      A takiej postawy nie rozumiem - bo jeżeli coś mi przeszkadza (przeklinanie,
      wrzeszczenie pod blokiem, plucie na chodnik, sikanie na dworze) to dokładnie tak
      samo w wykonaniu gimnazjalisty i staruszki , pięknej adwokatki i brzydkiego
      murarza itp itd.
      Czy k..i h.. brzmią w męskich ustach bardziej elegancko? Jakoś tego nie słyszę.
    • kawka74 Re: przeklinanie-dlaczego??:/// 28.12.06, 18:54
      klnę jak szewc - bo lubię, bo mi ubywa pary pod ciśnieniem, bo nie będę
      piszczeć 'ojejku', kiedy fotel obrotowy odjeżdża mi spod tyłka i i ląduję tymże
      tyłkiem na podłodze - nic nie poradzę, że 'ojejku' albo 'auu' jest nieadekwatne
      do odczuwanego bólu i irytacji
      • lola211 Re: przeklinanie-dlaczego??:/// 28.12.06, 20:40
        Tez tak mamsmile, lubie sobie soczyscie zaklacsmile, a w pracy to juz w ogole,
        atmosfera bardzo ku temu sprzyjajacasmile.
    • monia145 Re: przeklinanie-dlaczego??:/// 28.12.06, 18:59
      Zdarza mi się przekląć- w nerwach, irytacji, starchu, siedząc za kierownicąsmile)))
      Nie uznaję natomiast przecinkowania w stylu "k....a"....i nie ma znaczenia czy
      przeklina kobieta czy facet...
    • blekitnykoralik Re: przeklinanie-dlaczego??:/// 28.12.06, 20:39
      Może to kwestia wrażliwości? A może sposób na uzewnętrznienie swojej agresji?
      Mnie to śmieszy. Przeklinam, ale tylko wtedy, kiedy naprawdę jest ku temu
      okazja, no bo z fotela nie spada się co chwilę. Stateczność nie ma tu nic do
      rzeczy, a jeśli ktoś przeklina z wielkim samouwielbieniem nie znaczy, że jest
      cool, chyba...? smile Chyba, że trzeba przeklinać, żeby nie być uważaną za
      stateczną panią...
    • oxygen100 Re: przeklinanie-dlaczego??:/// 28.12.06, 21:05
      bo czasem trzeba nazwac rzecz po imieniu dokladnie jak to opisala czajka.
      • mbwj88 Re: przeklinanie-dlaczego??:/// 28.12.06, 21:49
        tylko że tych rzeczy które "trzeba nazwać" jest coraz więcej
        i tak robimy sie coraz bardziej wulgarni
        kiedyś to był margines
        nie pamiętam zeby kiedykolwiek moi rodzice czy rodzice męża sie wyrazili
        a w pracy to juz dochodzi do haseł typu " do ch...' pana"
        czasem człowek musi bo się udusi ale czemu tak czesto???
        • sir.vimes Re: przeklinanie-dlaczego??:/// 28.12.06, 21:53
          Czasem dlatego , ze inaczej nie umie. Ale czasami przeklinanie pomaga i jest
          zdrowe smile))
          Natomiast "przecinki" i zastępowanie uznanych słów wulgarnymi bez racjonalnego
          uzasadnienia to po prostu wtórny analfabetyzm.
          • blekitnykoralik Re: przeklinanie-dlaczego??:/// 29.12.06, 08:45
            sir.vimes napisała:
            > Czasem dlatego , ze inaczej nie umie. Ale czasami przeklinanie pomaga i jest
            > zdrowe smile))

            mi się wydaje, że ostatnio raczej modne wśród kobiet, taki prymitywny objaw
            feminizmu. Faceci w pracy przeklinają faktycznie wtedy, kiedy trzeba, a niektóre
            dziewczyny jakby to był jedyny sposób przekazania informacji... Pani z kontroli
            to pier.. piz... itp. Język za mało giętki, czy już objaw chamienia?
            • kawka74 Re: przeklinanie-dlaczego??:/// 29.12.06, 09:13
              język giętki - mówi wszystko, co pomyśli głowa
              co do mody panującej wśród kobiet - nie zauważyłam, wszyscy bluzgają po równo i
              po wszystkich ;p
              • blekitnykoralik Re: przeklinanie-dlaczego??:/// 29.12.06, 09:46
                chciałoby się, by ludzie mieli fajniejsze myśli niż tylko te wokół "dupy"
                latające i by język ludzi wykształconych był bardziej giętki, bo dla mnie też,
                wszechogarniający wulgaryzm wśród ludzi, którzy powinni mieć większą giętkość
                języka, wydaje się być często przerostem formy nad treścią. To, że ludzie w
                miejscach, którym daleko do klimatu więziennego, bluzgają tak, jakby przed
                chwilą kolegę z celi wydymali, jest dla mnie upadkiem obyczajów i
                jednak...Prymitywizmem.
                • kawka74 Re: przeklinanie-dlaczego??:/// 29.12.06, 09:56
                  bluzgają tak, jakby przed
                  > chwilą kolegę z celi wydymali,

                  fajna metafora, taka... soczysta
                  istotnie obyczaje upadają, i to na pysk ;p
                  • blekitnykoralik Re: przeklinanie-dlaczego??:/// 29.12.06, 10:33
                    a tak mi się jakoś język wygibał ;O)
    • bj32 Re: przeklinanie-dlaczego??:/// 29.12.06, 09:57
      Tak myślę, że to nic z wykształceniem nie ma. Posiadam szwagra po polonistyce i
      gdyby skasować z jego słownika wulgaryzmy to zostałyby zaimki. I twierdzi
      dowcipni, że Miodek to idiota... A czemu wulgaryzmy? Cóż, kultura osobista
      schodzi na psy. Mi też się zdarza rzucić czymś ciężkim, ale to już muszę być na
      skraju furii.
      Ale znam jedną panią, która klnie namiętnie i - co dziwne - z wielkim
      wdziękiem. Zdumiewające, nie?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka