Od kilku tygodni jestem tygrysem a mój 2, 5 latek żmiją. Chodzimy razem na
polowania, śpimy w jaskiniach itp. I to był jego pomysł nie mój!!!Ja już
czasem nie mogę jak po wejściu do domu słyszę "chodź tygrysie coś upolujemy"
Najgorsze,że tylko ja mogę być tygrysem, mąż co najwyżej pieskiem...Czy
któraś z was tak ma?