liberata 02.01.07, 21:20 Wyobraźcie sobie, że wasza córka przyprowadza jakiegoś faceta (swojego męża) i mówi: Ten pan będzie z mami mieszkał! I co? We mnie prawdopodobnie nastąpiłaby natychmiast przemiana z miłej, rozsądnej kobiety w złośliwą starą jędzę o imieniu TEśCIOWA. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
figrut Re: Wyobraźcie sobie... 02.01.07, 21:24 Nie zatrzęsło by mną. W razie czego przerobiło by się dalszą część strychu na mieszkanie. Jeszcze kawałek go zostało )) Odpowiedz Link Zgłoś
elza78 Re: Wyobraźcie sobie... 02.01.07, 21:29 wiesz, mysle ze bede miala lepszy kontakt ze swoim dzieckiem i ze dowiem sie o zamazpojsciu wczesniej niz corka postanowi juz poslubionego do domu sprowadzic Odpowiedz Link Zgłoś
mbwj88 Re: Wyobraźcie sobie... 02.01.07, 21:34 to nie jest smieszne mam 18 letnią córkę której mówie z góry to odpada nawet najlepszy zięć będzie intruzem w domu aż mnie ciarki przeszły na myśl łazienka kuchnia wieczorem moje przyzwyczajenia brrrr ale masz pomysły ja nawet nielubie u kogoś spać i jak ktokolwiek u nas spi Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: Wyobraźcie sobie... 02.01.07, 21:38 Nie ma takiej opcji.D Opcji "syn przyprowadza dame i mówi, że ta pani będzie tu mieszkać" również nie ma. Odpowiedz Link Zgłoś
liberata Re: Wyobraźcie sobie... 02.01.07, 21:46 Też wolałabym tego uniknąć, ale tak bywa, dlatego wolę zawczasu przygotować się na to psychicznie (córka ma 4 lata). Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: Wyobraźcie sobie... 02.01.07, 21:58 Nie ma takiej opcji oznacza, że nie ma mozliwości, aby syn mieszkał w moim domu razem z damą (wsio rowno czy żoną czy niezaobrączkowaną), drugiej pani na szlaku kuchnia-łazienka bym nie zniosła. Odpowiedz Link Zgłoś
luxure Re: Wyobraźcie sobie... 03.01.07, 08:44 > Też wolałabym tego uniknąć, ale tak bywa, dlatego wolę zawczasu przygotować się > > na to psychicznie (córka ma 4 lata). No tak, to przecież już tuż tuż. Po co sie na zapas martwić? Odpowiedz Link Zgłoś
bj32 Re: Wyobraźcie sobie... 02.01.07, 21:57 Nie no... Jakoś to przedstawiłaś straszliwie Odpowiedz Link Zgłoś
iwles Re: Wyobraźcie sobie... 02.01.07, 22:04 skoro mąż, to już nie pan chyba, a raczj: dziecko moje nowe, drogie, ukochane masz tu ściereczkę, zmywaczek i fartuszek i idź do kuchni zrobić dla nas obiadek. A my z Twoją żoneczką wyrywamy do fryzjera i kosmetyczki, wrócimy za 2 godziny. I tak juz będzie, najdroższy mój synku - codziennie. Odpowiedz Link Zgłoś
yenna_m Re: Wyobraźcie sobie... 03.01.07, 01:24 iwles napisała: > skoro mąż, to już nie pan chyba, a raczj: dziecko moje nowe, drogie, ukochane : > ) > masz tu ściereczkę, zmywaczek i fartuszek i idź do kuchni zrobić dla nas > obiadek. A my z Twoją żoneczką wyrywamy do fryzjera i kosmetyczki, wrócimy za 2 > > godziny. > I tak juz będzie, najdroższy mój synku - codziennie czyli co? opcja dla mojego malzonka brzmialaby: iwles napisała: dziecko moje nowe, drogie, ukochane masz tu ściereczkę, zmywaczek i fartuszek i idź do kuchni zrobić dla nas obiadek. A my z Twoim mężusiem wyrywamy do kina a potem na bilard, wrócimy za 2 godziny. I tak juz będzie, najdroższa ma corko - codziennie. Fajnie. Pewnie zostalby posądzony o seksizm (wyrywam do kina i na bilard razem z nimi, zeby nie bylo, ze mam ambicje rowniez przyschnąć do fartuszka) Odpowiedz Link Zgłoś
zojkaojka Re: Wyobraźcie sobie... 02.01.07, 23:27 Wyobrażam sobie i od razu lepiej rozumiem i teściową i moją mamę jako teściową lubego. I podziwiam. I booooję sięęęęęęęęęę.............Czuję że mam szansę zostać potworem((((( I to już za jakieś 12 lat.... Odpowiedz Link Zgłoś
liberata Re: Wyobraźcie sobie... 02.01.07, 23:32 Też się boję. Ja będę potworem za 15 lat Odpowiedz Link Zgłoś
dwazera Re: Wyobraźcie sobie... 02.01.07, 23:51 ja bym przede wszystkim była niezadowolona z takiego postawienia sprawy."Ten pan/ta pani się tutaj wprowadza".Mowy nie ma.Pytanie "czy byłoby możliwe" przyjmę,mimo że mieszkania z zięciem lub synową chciałabym uniknąć Odpowiedz Link Zgłoś
liberata Re: Wyobraźcie sobie... 03.01.07, 08:38 Oczywiście, rodziców zgoda jest wpisana w ten układ. Jednak zgoda nie zawsze znaczy akceptacja. Odpowiedz Link Zgłoś
aguskin Re: Wyobraźcie sobie... 03.01.07, 08:58 no szczęście to chłopcy, więc jest szansa, że to oni umilą komuś życie Odpowiedz Link Zgłoś
mmarusia Re: Wyobraźcie sobie... 03.01.07, 08:56 ja juz mialam taka troche podobna sytuacje. Otoz 30 grudnia 2006r. moj 15letni syn POWIEDZIAL,ze Sylwester bedzie u niego,przyjda 2 osoby,tj.Marcin i Patrycja.Marcin to kolega z podstawowki,a Patrycja to hmm,moze kolezanka ,moze cos wiecej-nie wiem.Tez ma 15lat i chodzila z moim synem do gimnazjum.No OK,fajnie-niech sobie robia impreze,przynajmniej bedziemy ich mieli "na oku".ALE Marcin i Patrycja mieli spac u nas,u mojego syna w pokoju ! No Marcin to nic,ale PATRYCJA??!! Nie zgodzilam sie.Impreza moze byc,ale dziewczyna z chlopakami w pokoju nie bedzie spac. Niektorzy,ktorych pytalam o zdanie byli zdziwieni,ze sie nie zgodzilam. A co Wy na to? Pomyslcie,ze jestescie na moim miejscu.W ogole to jestem zdziwiona,ze rodzice puszczaja dziewczyne,30km od domu i nawet nie wiedza gdzie bedzie spala,co bedzie robila...Ja bym na ich miejscu wykonala przynajmniej telefon sprawdzajacy. Odpowiedz Link Zgłoś
bj32 Re: Wyobraźcie sobie... 03.01.07, 09:03 Wcale Ci się nie dziwię. Ja na hurtowe spędy z noclegiem mogłam pójść, jak miałam 17 lat i też uważam, że to było za wcześnie. Teraz tak uważam, znaczy, bo wtedy to nie Odpowiedz Link Zgłoś
mmarusia Re: Wyobraźcie sobie... 03.01.07, 09:17 bj32,ponoc czasy sie zmieniaja...-tak argumentowali zwolennicy spania Patrycji u nas. Dziewczyna nie przyszla do mojego syna na Sylwka,bo nie pozwolilam jej u nas spac.Byla gdzies na imprezie na wsi i spala ponoc u kolezanki. Odpowiedz Link Zgłoś