kaga-1
17.01.07, 00:38
Czy jak byłyście małe zbroiłyście szalenie dla was, dzieci, szalonego,
nietuzinkowego, wręcz niebezpiecznego?
Ja np jak miałam 3,5 roczku bawiłam się latem sama w piaskownicy przed
blokiem. Miała się mną opiekować moja 17letnia siostra, ale stwierdziła że
równie dobrze może mnie obserwować z okna mieszkania (4-te piętro). Więc tak
chyba z nudów nagle poszłam na odległy o ok kilometr przystanek autobusowy i
pojechałam sobie do centrum miasta (dodam dużego miasta - Gdańska). Wysiadłam
i zaczęłam krążyć. Zrobiło się ciemno, a ja tylko chodziłam i ryczałam.
Pewnie się bałam, specjalnie nie pamiętam, chociaż mam takie wspominki
zaczepiajacych mnie ludzi. Chyba cud sprawił że spotkała mnie kobieta, która
od lat była na mojej ulicy listonoszem. Rozpoznała mnie i zawiozła do domu. A
tam od kilku godzin histeria (nawet milicja mnie szukała).
Czy wy też miałyście podobne historie?