Dodaj do ulubionych

majowe dzieci...

01.05.03, 16:39
Za dwa, trzy dni urodzę dziecko.Wszyscy znajomi straszą mnie, że będzie
uparte, bo urodzone w maju.Nie chciałabym aby takie było.Czy Wasze dzieci
urodzone w maju są uparte? Ania.
Obserwuj wątek
    • sowa_hu_hu Re: majowe dzieci... 01.05.03, 16:57
      eeeeeeeeeeeeeeeee tam!!!
      nie wierz w zabobony........ moja dzidzia tez ma sie urodzić za kilka dni smile i
      szczerze powiedziawszy mam gdzies czy będzie uparta czy nie - najwazniejsze
      żeby była zdrowa!!! a uparta być moze bo i ja jestem uparta i tata bobasa
      też smile

      ja osobiście urodziłam sie w maju ale mój mąz nie.... upartośc raczej nie
      zależy od miesiąca w którym rodzi sie dziecko...

      ja ogromnie sie ciesze że mój syn będzie majowym bobasem , bo maj to
      najpiękniejszy miesiąc (przynajmniej dla mnie) WIOSNA!!! wszystko
      kwitnie ,rodzi sie do życia , ta świerzość , zieleń....

      ps. na kiedy termin? ja mam na 5 maja smile

      pozdrawiam

      pacia i marcel
    • anna.michal Re: majowe dzieci... 01.05.03, 17:07
      Ja bym się tak nie przjmowała tym co mówią znajomi, bardziej to pewnie zależy
      od genów (charakter,temperament) i wychowania niż od miesiąca.
      Ja urodziłam się w maju i chyba nie jestem bardziej uparta niż mój małżonek
      (czerwiec) i mój brat(styczeń). Synek też jest z maja, ale o jego charakterku
      trudno powiedziec coś więcej bo dopiero skończy rok. Owszem potrafi się już
      domagać pewnych rzeczy, gdy ich nie dostaje albo się zabierze to jest płacz.
      Wystarczy jednak odwrócić uwagę od porządanej rzeczy i już za chwilę jest ok.
      Dzieci chyba tak mają.

      Pozdrawiam
      Ania
      • aniahrabi Re: majowe dzieci... 01.05.03, 21:19
        w tym całym strachu przed zmianą i porodem(to moje pierwze dziecko)
        zapomniałam, że staram się nie przejmować przesądami.Też dla mnie najważniejsze
        jest aby było zdrowe.Mam termin na 03.05. a więc już pojutrze.I chyba dzidzia
        niewiela się spóźni, bo czuję już jak brzuch się opuszcza i ono się pcha na
        dół.Uwierzycie, że nie wiem jeszcze co urodzę.Jestem przygotowana na obie
        wersje.Opowiem Wam coś ciekawego: otóż moja koleżanka, która jest obecnie w 6-
        tym miesiącu ciąży poszła na USG i chciała m.in.sprawdzić płeć dziecka.Lekaż z
        przekonaniem stwierdził, że to będzie na 50% synek.Niezła pewność, nie?
        Pzdrawiam.Ania.
        • sowa_hu_hu Re: majowe dzieci... 02.05.03, 09:23
          smile ja mam termin na 5 maja!!! brzuszek mam już od dawna "na dole" a mój mały
          cos nie chce wychodzić.... z tego co wiem tylko 5% dzieci rodzi sie w
          terminie... ja w pon. jade na ktg i od razu zabieram walizke - być moze
          zostane już w szpitalu , może będą mi wywoływac poród , nie chciałabym
          przenosić ciązy...a moze jednak mały zdecyduje sie wyjśc w ciągu tych 3 dni smile
          w każdym razie życze Ci powodzenia - i sobie też! żeby wszystko było w
          porządku... to tez mój pierwszy dzidzior smile

          pozdrawiam

          pacia i bobo
          • aniahrabi Re: majowe dzieci... 02.05.03, 10:17
            Mój też nie chce wychodzić.To poniedziałkowe ktg przepisał Ci lekarz, czy to
            twoja decyzja?Ja jeszcze nie miałam tego badania choć termin mam na
            jutro.Dzisiaj jadę do lekarza może on coś powie.napisz mi skąd jesteś bo jeśli
            ze Szczecina to może się spotkamy w Zdrojach( w szpitalu)?denerwujesz się przed
            porodem?Ja czasami.Może urodzimy tego samego dnia?Jak już będzie po wszystkim
            to daj mi znać.Ania.
            • sowa_hu_hu Re: majowe dzieci... 02.05.03, 10:31
              jesli chodzi o ktg to skierowanie dał mi mój lekarz prowadzący ( z tego co
              wiem to kobiety musza robic to badanie przed porodem ) teraz pojade na ktg po
              raz trzeci - i o to poprosiła mnie już lekarka w szpitalu - podobno robi sie
              je raz w tygodniu jak wszystko jest z ciążą w porządku... dziwne że nie
              zrobili ci tego badania.... ale teraz sie tym nie zamartwiaj smile
              ja jestem spod krakowa....
              zobaczymy która z nas pierwsza urodzi smile

              mój email : pacior_donald@o2.pl

              jakby CO to pisz smile
              • czeskie Re: majowe dzieci... 02.05.03, 11:38
                U nas to rodzinne. Saga? Nie, maj. Babcia z maja, mama z maja, ja z maja, córka
                z maja, syn z maja, Pszczółka Maja. Hi, hi, hi. I jesteśmy nie uparci, ale
                stanowczy a to zaleta a nie wada. smile
                Pozdrawiam
                Edyta
                • aniahrabi Re: majowe dzieci... 02.05.03, 12:56
                  Wiesz co Edyta?Naprawdę jesteście Pszczółki Maje! Niesamowite! U nas w rodzinie
                  nie ma nikogo urodzonego w maju stąd moje dziwne lęki.A swoją drogą to nie
                  miałabym nic przeciwko temu aby moje dziecko było stanowcze.Zdecydowanie to
                  jest zaleta, która pozwala spokojniej żyć.Oby było stanowcze.A tak w ogóle to
                  cyba wyprawiacie jedne wspólne urodziny skoro Was tak dużo urodzonych w
                  maju.naprawdę ciekawe. Pozdrawiam Ania.
                  • czeskie Re: majowe dzieci... 02.05.03, 22:19
                    No cóż, prawie. Babcia mieszka na Śląsku, a my na Warmii, mama nie chce się
                    przyznawać do swojego wieku a urodziny wyprawiam razem z dziećmi, bo
                    ekonomicznie. Ha, taka ze mnie bestyja. smile
                    Będą dwa torty: ananasowy i jogurtowy, lody i całe mnóstwo ptasiego mleczka,
                    które dzielnie czeka w szafce i oczywiście sałatka owocowa i kawa mrożona. Ach,
                    już się nie mogę doczekać... roboty. smile
                    Pozdrawiam ciepło i majowo
                    Edyta
                    • aniahrabi Re: majowe dzieci... 02.05.03, 22:40
                      No to przynajmniej macie małe szanse na zapomnienie o swoich urodzinach.Ja też
                      wyprawiałabym urodziny na jeden raz, gdybym miała urodziny w tym samym dniu co
                      dzieci.W końcu wystarczy Wam jeden tort...Nie mam jednak na to szans, bo ja
                      jestem z września, mąż z czerwca a dziecię z maja(tylko nie wiem jeszcze
                      którego). Wiesz, czasami jest mi smutno, że muszę pożegnać to beztroskie życie
                      i zacząć coś co jest mi zupełnie obce. Nie powinnam tak myśleć z powodu niżu
                      demograficznego, ale nic mnie to nie obchodzi.Wystarczy, że nie mogłam
                      nacieszyć się życiem z mężem, bo miesiąc po ślubie zaszłam w ciążę i od wtedy
                      wszystko się koło niej kręci. Żal mi tego. Ale to może chwilowe. Pozdrawiam
                      Ania.
                      • bellith Re: majowe dzieci... 03.05.03, 00:56
                        Mój synek urodził się w maju smile i jak na razie nie zauważyłam, aby był jakoś
                        szczególnie uparty. Hm, to ponoć "styczniowcy" są uparciuchami (koziorożec),
                        hi, hi...
                        A swoją drogą, to życzę Wam dziewczyny powodzenia, zero strachu i minimum bólu
                        przy porodzie!!

                        pozdrowionka
                        bellith
                      • amania Re: majowe dzieci... 03.05.03, 16:47
                        Moje dziecko jest uparte jak cholera. Ale to po mnie. A,że obydwie z maja
                        jesteśmy....to juz inna sprawa. Maj to cudowny miesiąc na rodzenie dzieci!
                        Jak mi się uda jeszcze jakieś dziecko zaplanować, to tylko na maj! A
                        najbardziej upartą osobą jaką znam jest mój ojciec, urodzony w grudniu! I co?
                        Nie wierz w takie głupoty. Ania (30.05), mama Marysi (26.05).
    • akia_k Re: majowe dzieci... 05.05.03, 00:46
      No cóż, mój synek też jest majowy. W tej chwili ma prawie 9 lat i jest
      strasznie uparty. Zawsze był taki. Dał nam nieźle popalić jako niemowlę,
      a także w późniejszym okresie. Bardzo trudno jest go przekonać, że np. nie ma
      racji. Oczywiście każde dziecko jest inne i Twoje wcale nie musi mieć podobnych
      cech. Narazie nie myśl o tym. Jakie by nie było i tak będziesz je kochać
      najbardziej na świecie.
    • adzia_a Re: majowe dzieci... 05.05.03, 08:23
      Oni sobie chyba jaja robią wink
      Jestem urodzona w maju, podobnie jak mój mąż i uparci owszem bywamy, ale w
      sumie to ja znam samych upartych ludzi wink z dowolnie wybranego miesiąca roku :-
      )
      • ruda_kasia Re: majowe dzieci... 05.05.03, 09:15
        Ja jestem majowym bykiem (z 1 maja) jestem okropnie uparta, ale moja córka,
        która nie jest bykiem, jest jeszcze gorsza, przejęła moją najgorszą cechę i
        wyćwiczyła się w niej
        kasia
        • edytek1 Re: majowe dzieci... 06.05.03, 18:08
          Uparte dziecko czyli dążące do celu ze sprecyzowanymi planami, wiedzące czego
          chce a do tego radosne bo zrobione w wakacje... wink i szczęśliwe.
          Najważniejsze, aby było zdrowe przyjmij malucha z radością. Edyta mama upartej
          Karolnki ur.17.04. 2002
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka