gania76
19.03.07, 21:00
Jakaś czarna seria mnie dopadła chyba.
Już tu wczoraj pisałam o wózku z przedziurawionym kołem, a teraz jeszcze coś dziwnego dzieje się z piecem, w ogóle nie chce się włączyć, nie reaguje ani na system automatyczny, ani na włączanie ręczne. W chacie 16 stopni i będzie coraz mniej, a tu dwójka małych dzieci. Majster od pieca nie odbiera telefonu, mąż daleko, kurcze co robić? Jak na złość nie mam nawet żadnej farelki do ogrzewania.
Naprawde mam już dość. Mam męża a w sumie jestem cały czas sama ze wszystkimi problemami.