Dodaj do ulubionych

Mam nie pyskować

10.05.03, 22:18
Szlak mnie trafił, trzęsłam się i trochę popłynęły mi łzy.
Mój mąż dziś powiedział do mnie "nie pyskój".
Pomijając kontekst, chyba nie miał do tego prawa, nie jest moim ojcem, nie
wychowuje mnie, ponoć jesteśmy partnerami, i tu takie........
Obserwuj wątek
    • amania Re: Mam nie pyskować 11.05.03, 19:13
      Nie miał prawa. Potraktował Cie trochę jak dziecko, może nie celowo, ale
      jednak...
      Też bym się zdenerwowała. Mam nadzieję, że juz doszliście do porozumienia.
      No i chyba Cię już przeprosił?
      Pozdrawiam mocno. Ania.
    • tamagochino1 Re: Mam nie pyskować 11.05.03, 19:13
      nie lubie takich metod, ale chyba jednak nie odezwałabym sie do niego przez
      jakis tydzien, odzywka zaiscie karygodna sad((((((((((((
    • truskawkam73 Re: Mam nie pyskować 11.05.03, 21:45
      A ja przy najbliższej okazji "odwdzięczyłabym" mu się w takim samym tonie sad(
      Ale nie martw się, może miał zły dzień ... Pozdrawiam
      • ursgmo Re: Mam nie pyskować 11.05.03, 21:55
        Ja bym mu za kare obiadu nie dala, no i oczywiscie nie odezwalabym sie ani
        slowem .Czekaj az Cie przeprosi. Pozdrawiam cieplutko Ula
    • adzia_a Re: Mam nie pyskować 12.05.03, 08:27
      E, dziewczyny, nie znacie kontekstu i zaraz chciałybyście karać wink Spokojnie,
      spokojnie.

      Czasem tak się zdarza, że człowiek w chwili wzburzenia rzuca lekkomyślnie
      przykre i dołujące słowa - potem przychodzi refleksja. Pewnie u Twojego męża
      już przyszła, prawda? A może już zapomniał, jaką przykrość Ci zrobił...więc
      powiedz mu to, żeby na przyszłość uniknąć podobnych przypadków.

      Nie ma co oceniać człowieka po paru słowach wyrwanych z kontekstu. Takie słowa
      padają w najporządniejszych rodzinach - a tak naprawdę liczy się ogólna
      sytuacja.

      Pozdrawiam Agnieszka
      • aniask_mama Re: Mam nie pyskować 12.05.03, 09:59
        Absolutnie zgadzam się z Adzią. Czasem w ferworze nas ponosi i mówimy coś,
        czego w normalnej sytuacji nigdy byśmy nie powiedzieli, nie jest tak? Wiem,
        słowa ranią, ale jak ktoś mówi do nas coś w złości to trzeba to podzielić przez
        dwa. Nie nerwowo. Czasem trzeba odpuścić, żeby było dobrze i nie rozpamiętywać.
    • jagna_jagna Re: Mam nie pyskować 12.05.03, 14:41
      Nie wiem co zrób( ty znasz męża najlepiej i znasz kontekst sprawy) ale POSTAW
      SIĘ.
      Może miał zły dzień, może nigdy więcej tego nie zrobi a może zrobi o ile nie
      zareagujesz, nie zaprotestujesz (widocznie jej nie przeszkadza skoro nic nie
      mówi, może nawet lubi być tak traktowana).
      Może jak poczuje się bezkarnie to następnym razem za pyskowanie dostaniesz "po
      pysku".
      Ja bym tego nie lekceważyła. Nie daj się.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka